Pol_
Użytkownik-
Posts
350 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pol_
-
Klimat epoki Nam http://youtu.be/InRDF_0lfHk
-
Las Grotnicki. Przybliżony rejon gry. https://goo.gl/maps/ZY48yNC8Gwu
-
A Shau Valley w sensie mechaniki jest kontynuacją Operacji Achilles, w sensie terenu czymś znacznie większym, a w sensie inspiracji czymś zupełnie innym. http://youtu.be/Uq77YGwHsrg
-
Hamburger Hill Jeden z najbardziej trafnych i realistycznych filmów o wojnie wietnamskiej. Przestawia bitwę, która była punktem kulminacyjnym operacji oczyszczania doliny A Sầu (A Shau Valley) z Armii Północnego Wietnamu (North Vietnamese Army - NVA). Mimo, że film ma swoje lata nie znajdziecie tam wybuchających beczek z benzyną w roli bomb fosforowych, fosfor rozpryskuje się na wszystkie strony tak jak to powinno wyglądać. Nie ma filozoficznych dywagacji o niczym, ale konkretny obraz nastrojów i klimatu tamtych czasów, w dodatku niespecjalnie pochlebny o pokoleniu hippisów. Film dostępny w całości i z lektorem. Oglądajcie i chwytajcie klimat na grę. http://www.youtube.com/watch?v=00DRQAwBsMk
-
Struktura stron przewiduje dowódcę ze sztabem oraz od 2 do 5 oddziałów po 10-30 osób. Jeżeli będą takie możliwości każdy oddział będzie posiadał jednego RTO z większą radiostacją.
-
Masz desant w środku lasu, nawigację w oparciu o mapę, duży teren działania liczony w kilometrach, bytujesz przez 24 z tym co masz w plecaku, nie ma respów co parę minut, czyli nikt Ci nie pomoże do końca misji, jak zrobisz duże straty na początku itp. To nie jest strzelanka, to pomysł na połączenie tego co najlepsze z wielu gatunków :icon_smile: W sensie mechaniki jest to kontynuacji tej gry, http://forum.wmasg.p...i-2016-karolew/ ale dłużej i inna inspiracja. Stylizacja nie jest obowiązkowa, ale ma pierwszeństwo. Jeżeli ktoś działający w temacie stylizacji chciałby podjąć się organizacji i dowodzenia takim oddziałem, może samodzielnie dla tego oddziału określić wymogi stylizacyjne. Dotyczy to obydwu stron konfliktu.
-
Podczas manewrów mają być wykorzystane pojazdy militarne, która przybędą na odbywający się równolegle na Karolewie zlot. Przy odrobinie szczęścia możemy liczyć na transport i zmasowany desant wszystkich sojuszniczych oddziałów w jednym rzucie.
-
Miejsce: Karolew / Las Grotnicki (okolice Łodzi). Data: sobota 4 czerwca 1200 - niedziela 5 czerwca 1200. Godzina rozpoczęcia/zbiórki: 1000-1200. Informacja o limicie fps: poniżej. Informacja o możliwości użycia pirotechniki: zakaz używania pirotechniki w Lesie Grotnickim, możliwość użycia pirotechniki na umocnieniach Karolewa po zgłoszeniu i akceptacji. Informacja o limicie amunicji: poniżej. Informacja o limicie wieku: 18+. 24 godziny na symulowanym polu walki z tym co wniesiesz na plecach. Desant pojazdami militarnymi na nieprzyjacielskim terenie. Ok. 20 km marszu, nawigacji i walki. Misje nocne i misje snajperskie dla partyzantów i sił specjalnych. Opcja wprowadzenia oddziałów z samodzielnie określonymi wymogami stylizacyjnymi. Gra na zaproszenie dla zorganizowanych oddziałów. „Specjalny” oddział dla wolnych strzelców dla każdej ze stron. Składka 50 zł płatna do organizatora - GO SYSTEM. Kontakt dla zainteresowanym udziałem: Ryba73 go.rybcia@gmail.com Pol_ pol.rosso@gmail.com Zasady: Airsoftowa Gra Taktyczna 2.2 Założenia ogólne: Podczas gry obowiązuje łańcuch dowodzenia. Celem gry jest wykonanie postawionych zadań. Gra jest podzielona na misje, misja obejmują wykonanie jednego zadania. Limit energii dla replik: 000-350 fps przy 0,2 g, bez ograniczeń. 350-450 fps przy 0,2 g, min. dystans strzału 10 m. 450-600 fps przy 0,2 g, min. dystans strzału 30 m., tylko ogień pojedynczy. Limity amunicji: 200% oryginału na magazynek, bez limitu magazynków. 1000 kulek na karabin wsparcia zasilany taśmą (box). Do wykorzystania tylko amunicja w magazynkach. Doładowanie amunicji przed każdą misją. System trafień: Pierwsze trafienie (w tym serią, kulką z granatu): ranny, drugie trafienie: eliminacja. Trafiony oznacza się czerwoną chustą, nie walczy, nie przemieszcza się. Rannego może „uleczyć” każdy nie-ranny przez założenie poprawnego opatrunku. Wyeliminowany oznacza się czerwoną chustą i wraca do bazy. W nocy wyeliminowany dodatkowo oznacza się czerwonym pulsującym światłem. Jedno życie na misję. Cicha/humanitarna eliminacja: Cicha eliminacja: klepniecie przeciwnika z hasłem „Schodzisz” lub podobnym. Eliminacja humanitarna: wezwanie do dobrowolnego „zejścia” z gotowością do strzału. Gracz (w tym ranny) może w dowolnym momencie uznać siebie za wyeliminowanego. Brak deklaracji strzału („pif paf” itp.). Zasady bezpieczeństwa: W strefie gry należy zawsze posiadać ochronę oczu. Zakaz strzelania do nierozpoznanego celu. Zakaz strzelania w sposób stwarzający zagrożenie, w tym celowego strzelania w nieosłoniętą twarz lub strzelania na oślep z repliki wystawionej zza muru. Podczas walki na małych odległościach należy stosować ochronę twarzy. Dobre obyczaje: Gramy bez względu na pogodę (deszcz, śnieg, gradobicie lub upał 40 stopni). Nie porzucamy gry i kolegów z błahego powodu (np. zmęczyłem się). Gramy w atmosferze koleżeństwa (bez obrażania innych itp.). Informujemy przeciwka o trafieniu tylko, jeżeli widzieliśmy jak trafia go kulka. Jeżeli przeciwnik informuje nas o trafieniu, przyjmujemy to bez zbędnych komentarzy.
-
Skoro promowanie zwyczajowych, opartych na szerokiej zgodzie limitów fps, które służą wygodzie, bezpieczeństwu i fair play, jest w opinii niektórych czystym złem, bo ograniczana „wolność” i pachnie na odległości „mięczakiem” to w jakim celu w ogóle promować jakiekolwiek zasady. Po co zasada „nie strzelamy na oślep zza muru”, przecież zabezpieczanie gracza to jego prywatna sprawa, mając kask, gogle i stalkera z uszami jest bezpiecznie. Po co zakaz używania wiatrówek, przecież z gwintowaną lufą, metalowym pociskiem i mniejszym oporem powietrza zasięg będzie iście snajperski, a „ogarnięty” snajper będzie wiedział z jakiej odległości strzelać, żeby nie zrobić krzywdy. Po co w ogóle zasada przyznawania się do trafienia i napiętnowania terminatorów, przecież prawdziwy „twardziel” będzie wiedział jak sobie poradzić, zawsze można „wygarnąć serią w ryj, aż farba pójdzie”, „wjechać z 550fps na full auto”, albo „przejść się z łapami” do terminatora. Już od czasu pojawianie się mancraftów na gry „bez limitów” jeżdżą ludzie z 1000fps, ale zasady posługiwania się takimi replikami nadal takie same jakby to było 350fps, z machaniem lufą po wszystkich dookoła włącznie. Naprawdę chcecie małymi kroczkami dojść do 1000fps i grania w zbrojach?
-
Znam ludzi, którzy pamiętają czasy, kiedy 500fps było absolutnym maksimum i silniejsze repliki uznawano za niebezpieczne. Osobiście pamiętam czasy, kiedy 550fps było absolutnym maksimum i silniejsze repliki uznawano za niebezpieczne. Rok temu miałem wrażenie, że 600fps jest absolutnym maksimum i silniejsze repliki są uznawane za niebezpieczne. Obecnie w roku 2016 czytam w różnych miejscach, że 650fps jest absolutnym maksimum i silniejsze repliki są uznawane za niebezpieczne. Jeżeli co roku, z powodu postępu technicznego i wątpliwej, dorobionej do tego ideologii będzie zwiększany zwyczajowy limit o 50fps to w 2020 absolutne, „bezpieczne” maksimum osiągnie 850fps. Zwyczajowe, dobrowolne i powszechnie przyjęte limity są wygodne i świadczą o posiadaniu jednej z podstawowych cech inteligencji, czyli zdolności przewidywania. Wygodne, ponieważ wiadomo jak ustawić sobie moc w replice, tak aby pozostać w zgodzie z zasadami. W ciągu kilku ostatnich lat widziałem dla CQB m.in. następujące limity: 300fps, 330fps, 350fps, 360fps, 380fps i 400fps. Są przejawem inteligencji, ponieważ zamiast czekać na wypadek, który rozsławi środowisko i spowoduje „pochylenie się polityków nad problem", zapobiega się problemowi i przyszłemu biadoleniu w rodzaju „dlaczego głupi rząd zakazał replik powyżej 1 J (330fps)”.
-
kulki firma: G&G waga kulki: 0,30 (białe, nie szare) gun: AEG ASG LMT Defender CQC (Lonex/Ultimate) lufa prec: - zwykła: 285mm sprężyna: 420 fps (M120) lot kulki: prosty, powtarzalność dobra ilość zacięć: regularne zacięcia w magazynkach (kulki nie są wypolerowane) kulki firma: Elite Force waga kulki: 0,30 gun: AEG ASG LMT Defender CQC (Lonex/Ultimate) lufa prec: - zwykła: 285mm sprężyna: 420 fps (M120) lot kulki: Pierwsza połowa magazynka – co drugi strzał pusty, strzały 2 kulkami lub pęknięcia w lufie (trudno stwierdzić), różnice w zasięgu sięgające kilkudziesięciu metrów. Pod koniec magazynka – dobry tor lotu, dobra powtarzalność. Kulki nie są wypolerowane ilość zacięć: brak zacięć w magazynkach, w magazynku pozostaje biały pył
-
Sprawdzałem te kulki pod kątem zwiększonej widoczność, niestety kulki nie są jaskrawo czerwone, są raczej bordowe, mało jaskrawe. Na ciemnym tle są praktycznie niewidoczne, na jasnym też bez rewelacji. Tor lotu i podawanie bez zastrzeżeń. Kulki przyzwoicie wypolerowane. Testowałem 0,25 g.
-
Posiadam rebrand KJW KP07 na CO2 i jest 340-280 fps przy 0,2 g. Tutaj jest pełny opis: http://forum.wmasg.p...w/#entry2033225 Strzelałem też w temp. ok 0 st. C. i było raczej słabo. Po 2-3 strzałach zamek zaczął poruszać się jak w zwolnionym tempie, blow back praktycznie przestał być odczuwalny, potem problemy z załadowaniem kulki i pozostaniem zamka w tylnej pozycji. Mój starty KJW G23 z zamkiem ABS na GG strzelał w tej samej temp. tak samo albo lepiej.
-
ROF zawsze spada, kiedy włożysz mocniejszą sprężynę przy takiej samej baterii. Do SP120 mogę polecić LiFe 9.9v. Jeżeli silnik nie daje rady wtedy zaczyna się mocno grzać. Silniki w KWA uchodzą za słabe, ale dotyczy to raczej twardszych sprężyn.
-
STI Tactical Master CO2 1911 [ASGDK/KJW]
Pol_ replied to Juri96's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Sytuacja: Po wystrzeleniu kulki (nie ostatniej) nie można przesunąć bezpiecznika i zabezpieczyć. Po lekkim naciśnięciu kurka problem znika. Na sucho problemu nie ma. Problem jest tylko wtedy, kiedy przy wciśniętym spuście kurek jest napinany przez cofający się zamek. Pytanie do fachowców lub innych posiadaczy ASG STI Tactical Master CO2 1911 (KP07 KJW): Wada (fabryczna, zużycie) czy cecha repliki (ten model tak ma)? -
Również interesuje mnie dobry rewolwer CO2, ale wg innego kryterium. Szukam dobrego pistoletu na zimę, względnie odpornego, prostego i celnego. Zrobiłem mały przegląd info i w chwili obecnej bardziej preferuję KWC / Umarex / Cybergun Colt Pyton. Niestety na pewne pytanie nie mogę znaleźć odpowiedzi i dlatego przydało by się info z pierwszej ręki. 1. Czy replika ma hop up? W zależności od źródła jest napisane, że nie posiada, posiada stały, lub posiada stały BAX (Cybergun). 2. Czy taki stały hop up spełnia swoją rolą? Strzelałem ze stałego BAX i generalnie było słabo. 3. Czy można w tej replice w prosty sposób zmniejszyć energię (fps) do poziomu CQB? W Dan Wesson od WG / ASG jest podobno sprężynka, która reguluje siłę kurka i zmieniając ją lub przycinając osiąga się taki efekt. 4. Czy to prawda, że inną energię ma strzał z DA i inną z SA? Odległość, którą pokonuje kurek jest podobno inna. Z tego co wiem Dan Wesson od WG / ASG nie posiada hop up, ma luźną pokrywę rękojeści i luźny kurek (i generalnie mniej podoba mi się wizualnie). Nowy Dan Wesson zapowiada się dobrze (regulowany hop up), ale to nowość, nie wiadomo kiedy się pojawi, nie wiadomo jakie będzie miała wady i czy będą je poprawiali. Użytkownik, który nie lubi niespodzianek i grzebania w replikach może do tematu wrócić za rok lub dwa.
-
Ciekawy artykuł o Krytac: http://www.airsoftso...s-later-106695/ Autor generalnie pisze, że Krytac to takie drugie KWA, sporo ciekawych rozwiązań, ale problem z rozbudową wynikający z braku pełnej kompatybilność ze standardem TM oraz, że generalnie mogłoby być lepiej i taniej.
-
Szukaj kontraktów (allegro / komis / ebay). Kolory i wzór zgodne z pierwotnym zamysłem (czyli maskują, a nie świecą na żółto lub biało), armia sprawdziła jakość, materiały o jakie trudno w mundurach komercyjnych (sztuczny jedwab, antyrobal), a wszytko za 1/3 ceny rynkowej. Jedyny minus to konieczność posiadania pewnej wiedzy o tym co kupujesz (jeżeli trafisz na cwaniaczka lub oszusta).
-
Wadą CCS jest m.in. to, że nie ma strony internetowej z kompletnym, jednoznacznym zbiorem zasad i materiał. Wiele osób i ekip pozmieniało sobie trochę zasady CCS i potem na spotkaniu nagle okazje się, że mówimy CCS, a gramy w różne gry. Nie ma osoby lub ekipy, która zajęła by się utrzymanie i rozwojem CCS. System ma chyba ponad 10 lat i nie sposób wprowadzić poprawkę lub dopytać się u źródła, co skutkuje dokładnie własnymi subiektywnymi i „nieautoryzowanymi” modyfikacjami. RED niestety, ale pod tym względem wygrywa. Wygrywa też pod względem rozróżniania miejsc trafień (chociaż, w moje opinii też nie jest bez wad, np. limity fps). Jeżeli poczułeś klimat, masz wizję, ochotę i czas żeby stworzyć taki system, to zrób to od nowa. Zwolenników CCS jest tyle samo co przeciwników (albo nawet tych drugich jest więcej). Po co iść w kontrowersyjny system, jeżeli można wyciągnąć wnioski z tego co było i zrobić cos lepszego, co może będzie mniej odstraszać od milsimów. Dlaczego w ogóle zwykły gracz ma zajmować się obsługą „organizacyjną” swojego zranienia. Może wystarczy zapamiętanie lub zapisanie czasu zranienia, opatrunek zrobiony przez kolegę i to wszystko. A resztą zajmuje się medyk. Medyk pyta w jakie miejsce i o której ranny dostał, sprawdza materiały, może nawet losuje czy rana ręki to otarcie czy dziurawa tętnica i stawia diagnozę oraz przeprowadza dalsze procedury. A jeżeli medyka nie ma i trzeba rannego wieźć do bazy to trudno, najwyżej medyk sprawdzi czasy, losy itp. i powie że przywieźliście trupa. Zrób konkurencję dla RED - konkurencja sprzyja rozwojowi.
-
Z tego co pamiętam CCS skopiował ideę losowania kart z MILES (wojskowy system laserowych tagów). W MILES losowanie rany jest niezbędne, ponieważ trafianie nie jest odczuwalne i dlatego nie wiadomo gdzie powinna być rana. W airsoft jest odczuwane (ewentualnie przeciwnik widział i przyjdzie z pretensją) albo trafienia nie było (jeżeli nikt nie odczuł, nie usłyszał i nie widział). W AS nie ma potrzeby losowania ran w taki sposób jak w MILES, a przyjęcie tego pomysłu może prowadzić do absurdów w rodzaju: „Dostałem w kciuka, ale wylosowałem KIA, bo wykrwawiłem się z tętnicy kciukowej.”. Kolejna sprawa to podział na LR, RC i WZW. Swego czasu przejrzeliśmy ze znajomymi trochę materiałów o TCCC i nigdzie nie było czegoś takiego jak „rana lekka / rana ciężka” itp. To pomysł wyciągnięty prawdopodobnie z gier komputerowych. Widziałem kiedyś amerykański system określania czegoś co można w wolnym tłumaczeniu nazwać „stopniami pilności” i było to zupełnie coś innego, gdzie najniższy stopień to np. rutynowe badanie kontrolne. W mojej ocenie CCS to słaby system, który ma wiele wad i wszelka nakładka tylko je odziedziczy.
-
STI Tactical Master CO2 1911 [ASGDK/KJW]
Pol_ replied to Juri96's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Z tego co pamiętam kiedy kupowałem, czarna wersja tej repliki ma szkielet z tworzywa i magazynki na green gaz. -
STI Tactical Master CO2 1911 [ASGDK/KJW]
Pol_ replied to Juri96's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Posiadam taką replikę. Jest to wersja KJW KP07 w innym kolorze i z oznaczeniami STI. Zamek, szkielet i magazynek CO2 są z metalu. Strzela 340-280 fps przy 0,2 g w temperaturze pokojowej (prędkość spada w miarę strzelania i schładzania się wnętrza). Przy ok. 5 st. C. strzelała, w niższej temperaturze nie testowałem (za krótko posiadam). Z 30 m trafia w sylwetkę, z 10 w tarczę o wielkości dłoni, przy 0,25 g (wcześniej używałem KJW G23 i celność była trochę gorsza). Wydajność z jednej kapsuły CO2 wynosi ok. 60-70 strzałów. Co mnie się w niej podoba: Płaska rękojeść i mniej kwadratowa w przekroju od np. Glocka. Metalowa konstrukcja (wyczuwalna i słyszalna). Spust, który jest lekki, krótki i pracuje do tyłu, a nie po łuku. Zadziwiająco pewny i naturalny chwyt z zalecanym ściskaniem rękojeści od przodu do tyłu i kciukiem na bezpieczniku. Co postrzegam jako minusy: Waga i rozmiar. Ładowanie kulek do magazynka jest trochę uciążliwe. Problemy: Trzeba bardzo uważać przy ładowaniu kulek (pierwszej kulki), ponieważ mocne odciągnięcie i puszczenie docisku przy pustym magazynku może skończyć się złamaniem części tego elementu. Nie ma tego problemu, jeżeli w magazynku jest przynajmniej jedna kulka. Po ok. 1000 kulkach udało mi się „zużyć” zawór w magazynku (możliwe, że miał wadę fabryczną). Magazynek został naprawiony w ramach gwarancji i działa dobrze. O odporności na zużycie i detalach technicznych w środku nie mogę nic napisać, ponieważ posiadam ją raczej krótko i raczej nie zaglądam do środka, a tylko strzelam i bardzo ogólnie czyszczę. Replikę kupiłem trochę z ciekawości, żeby przekonać się co widzą Amerykanie w 1911 i mimo, że byłem bardzo sceptyczny, mogę tylko napisać, że Amerykanie wiedzą co dobre. Glock poszedł w odstawkę i teraz bawię się główne 1911. -
Wmuszacie teorię, że olejek nigdy nie pomaga na zacinające się magi. Dla mnie ta teoria jest fałszywa, bo na własne oczy widziałem jak pomógł. W dodatku jest uciążliwa w zastosowaniu, bo zmarnowałem sporo czasu i energii walcząc z zacinkami i bojąc się silikonu. Na pierwszym simie, na którym pojechałem z repliką AS miałem zacinki w prawie każdym magazynku (low-capy Boya). Porozmawiałem wtedy z przypadkowo spotkanym serwisantem i dowiedziałem się, że owszem silikon do magów to zło, bo brud i poślizgi na hop-up, ale nie można się go bać i w rozsądnych ilościach potrafi pomóc. Żeby jeszcze raz się upewnić wysypałem kulki z zaciętego maga i rozmontowałam całość. W środku nie było żadnych kulek, zacinka była na elemencie dociskającym. Delikatnie przesmarowałem ten element i od razu było lepiej, w pozostałych magazynkach wpuściłem na niego mała kroplę, wykonałem procedurę z kulkami do kosza i jeszcze na wszelki wypadek wytarłem czubek docisku. Od tej pory, przez ponad 2 lata miałem tylko jedną zacinkę, kiedy pożyczyłem od kogoś kulki niewiadomej marki. Możliwe, że kanał, albo element dociskający był słabo wypolerowany, ale domowym sposobem nie wypoleruje tych elementów, a olejek poprawił poślizg i rozwiązał problem. Gdzie jest tarcie tam smarowanie poprawia sytuacje. W pistolecie na GG z reguły usuwam nadmiar olejku po użyciu, w replice na CO2 delikatnie smaruje. Chronię w ten sposób uszczelki, ale też czuję, ze np. zamek pracuje lepiej. Wiadomo, że oliwa do broni jest lepsza od silikonu, ale silikon jest neutralny dla tworzysz sztucznych. Podsumowując, też uważam że należy unikać olejków do magazynków z powodów wymienionych, ale czasami silikon w rozsądnych ilościach rozwiązuje problem zacinek. Chciałem pomóc, żeby nowi mieli łatwiej, ale mam wrażenie, że przypadkowo wplątałem się w bezproduktywną walkę z dogmatami.
-
PS. W magazynku są elementy ruchome, jak np. w pistolecie gazowym i odpowiednia ilość olejku zawsze pomoże, ale jeżeli wszystko działa lepiej unikać. W green gazie też jest silikon i o ile producent nie przesadzi z ilością hop up nie wariuje. I oczywiście po takim zbiegu najlepiej załadować i wylądować trochę kulek, a następnie wyrzucić je do kosza, bo kilka pierwszych może źle współpracować z hopem (ale nie musi jeżeli ilość była odpowiednia).
-
Ekscytowanie się przy dyskusji technicznej do tego takiego poziomu, w którym zaczyna się obrażanie innych bez powodu i bez celu jest prostactwem i generalnie nie mam zamiaru kontynuować dyskusji w konwencji prostackiego obrzucana się obelgami. Interesuje mnie jedyne to, że wprowadza się ludzi początkujących w błąd, dlatego jeszcze raz napiszę: Możesz używać dobrych kulek (G&G, Madbull), możesz rozkręcić cały magazynek, przeszlifować element dociskający, przeczyścić całość, mimo że jest czysto, a element dociskający kulki nadal może blokować się w kanale. Możesz być niechętny używania olejków, bo jak wiadomo przylepia się do nich brud, ale mając alternatywę "silikon albo śmietnik" (to słowa serwisanta) wpuścisz kroplę na ten element i problem znika. To działa i jest lepsze od śmietnika, a jak działa to nie jest głupie, ani burackie.