nic lepszego w temacie przyżądów jeszcze nie napisano.
nie chwaląc sie napiszę
20 lat strzelałem jako zawodnik, jestem instruktorem strzelctwa sportowego od 94 roku, w wojsku druga specjalizację robiłem własnie na swd jako strzelec wyborowy ( nie żaden snajper {za takie okreslenie biegalo sie małpi gaj} czy zwiadowca)
ze swojej repliki swd strzelam na 40m, przy zastosowaniu kulek P&J 0,25 (tylko takie dosałem w miejscowym sklepie) i przyrządów mechanicznych.
nie mam zielonego pojęcia ile mam FPS, w srodku wszystko stockowe więc cudów nie ma. 2 tygodnie temu nie wiedziałem o tym że jest coś takiego jak ASG (no może nie do końca), zaczołem czytać fora i doszedłem do wniosku, że mój wiek (38 lat) to trochę za dużo żeby "walczyć z wiatrakami" w prześciganiu się na fps-y.
powiem tak, zajmowałem się kiedyś fotografią, i chciałem się pochwalić jaki to sobie aparat kupiłem, poszedłem do kolegi, z którym chodziłem do szkoły a ten z kolei został dyrektorem festiwalu fotografii, pokazałem mu aparat a byłem z niego dumny jak portier w "Boże ciało", chycił pooglądał i spytał a zdjęcia jakieś masz?
nie do końca ważne jest czym, choć z patyka nie postrzelasz, ale przekładanie 99% uwagi na sprzęt jest przerostem nad treścią.
wydawać można na repliki nawet więcej niż 8 k zł, mogą też być perłowe czy złote elementy, możesz tez celować z ołówka lub strzelac ceramicznymi kulkami sprowadzonymi prosto z Argentyny, jeśli to ci sie podoba to to właśnie rób, ale na Boga nie przekonuj do tego innych