Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Hargin

Użytkownik
  • Posts

    659
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hargin

  1. pozwole sobie o cytat z forum Camo - wrazenia braci rosjan
  2. uwazam, ze bez sensu jest teraz szukanie TERMINATOROW, gdyz po obu stronach bylo ich bez liku (co wyzej napisalem) osobiscie o maly wlos polska krwia bysmy sie nie splamili, w pewnej drazliwej sytuacji proponuje odpuscic sobie osobiste wycieczki - team do teamu, nacja do nacji... no chyba, ze do szwedow w marpatach - chlopy jak deby, super sprzet ... a jednak ciotki :)
  3. artykul sponsorowany??? http://camo.civ.pl/forum/viewtopic.php?t=446
  4. tak aby sprawiedliwosci stalo sie za dosc: oto co ORGANIZATOR mial do powiedzenia: http://camo.civ.pl/forum/viewtopic.php?p=1855#1855
  5. organizator - konkretnie FRUGO w wypowiedzi dla Azghara
  6. lepiej nie mow tego glosno, bo sie okaze, ze trzeba doplacac :twisted: dodam jeszcze: 1. losowanie nagrod mialo sie odbyc o godz. 14.30 ... odbylo sie wczesniej, przez co ok. 40-50 osob, ktore juz wlasnym sumptem poszly zabijac zle wrazenie na poligonie, organizujac swoje mini strzelanie... nie byly przy nim obecne :? 2. mnie taka organizacja dotknela bezposrednio - w sobote zgubilem "karki zywnosciowe" (swoja i Lotosa) na ktore wydawane byly koszulki, naszywki i posilki. Zglosilem problem organizatorom, jednak poczatkowo bylem zbywany "pozniej - jak wszscy z kartkami wezma". Ostatecznie nie otrzymalem ani koszulki, ani naszywki. Sila rzeczy nie przedstawiajace dla mnie wartosci, biorac pod uwage co mialy upamietnic - ale liczy sie fakt. Zaplacilem i dostalem fige. Pozniej Franko wrocil sie na miejsce zlotu po dokumenty i okazalo sie, ze juz koszulek i naszywek nie ma. Kto wiec otrzymal moje fanty?? 3. Koszulki i naszywki - naszywki zrobione po najmniejszej linni oporu - czarno zielone z wielkim zoltym napisem CAMO!! Szkoda, ze zabraklo adresu www sklepu. Nie bede cytowal propozycji, gdzie niektorzy postanowili je naszyc. Koszulki tez nie zachwycily. Jak sie okazalo - za poczta pantoflowa - koszulki byly zasponsorowane przez magazyn KOMANDOS (logo gazety na piersi). Jak to sie ma do postu FRUGO, ze organizator nie zwroci kosztow zlotu osobie, ktora nie mogla na niego przybyc ze wzgledu na zlamanie konczyny - poparty teoria, ze zostaly poniesione koszty w zwiazku z wykonaniem koszulek??? aha - aby nie bylo watpliwosci: jako, ze sam uwiklalem sie kiedys w organizacje zlotu ogolnopolskiego (Mikstat) i natyralem sie przy tym nieludzko - SZANUJE i ROZUMIEM TRUD wkladany w organizacje takich imprez. Aczkolwiek szacunek nie jest obligatoryjny, bo jesli organizator olewa uczestnikow, zasluguje na najnizsza z mozliwych note. W moim mniemaniu zlot w Janowie (organizator KOZI) jawi mi sie WERSALEM w porownaniu z Camo Rally 2005
  7. WSZYSTO PO 150 zl .... CAMO RALLY 2005 Zlot CAMO w odczuciu moim wlasnym oraz ekip PET, Grey Wolves, Netator (od ktorych otrzymalem upowaznienie, aby cos naskrobac) zostal odebrany bardzo negatywnie. Juz tlumacze w skrocie czemu. 1. "SCENARIUSZE" Ciezko mowic o tym co sie dzialo w kategoriach "scenariuszy". Nic takiego nie bylo. Zlot ASG, ktory na calej linni zostal olany pod wzgledem rozgrywki. Skonczylo sie tzw. "strzelanka-jebanka" dla paru set osob - organizator nie przewidzial ostatecznie podzialu stron - zero apelu - otrzymalismy tylko haslo "PODZIELCIE SIE JAKOS" !! I tak masa ludzi z wielu krajow musiala kombinowac jak to zrobic! Wielkie brawa za inicjatywe i przemyslnosc! - brak jakichkolwiek zasad rozgrywki - zero odpraw dla dowodcow, zero rozkazow, zero wydzielania jakichkolwiek zwiazkow taktycznych. Po rozpoczeciu walki nikt nie wiedzial gdzie jest respawn i o co gramy! My dowiedzielismy sie od Slowakow, ktorzy dowiedzieli sie od kogos tam... 8O - "scenariusze" - cala koncepcja sobotnich walk sprowadzila sie do wzajemnego atakowania paru zruinowanych budynkow poligonowych. Z roznych stron. Przerwy pomiedzy poszczegolnymi starciami po 30-40min. Brak wyznaczonych celow gry (tzn. zawsze byly jakies skrzynki). Chaos i brak jakiejkolwiek organizacji - do tego stopnia, ze wyznaczony respawn okazal sie byc w samym epicentrum rozgrywki!! 8O Organizator zapytany = CZEMU NIE MA SCENARIUSZY?? = odpowiedzial =TY STARY, A JAKI MOZNA ZROBIC SCENARIUSZ NA 400 OSOB?? = ... smutek i zalosc 8O - brak organizacji, chaos, zero informacji dla graczy potegowala totalna abnegacja uczestnikow walki - nie mozna mowic o TERMINATORACH - to byla WOJNA TERMINATOROW!! Po obu stronach - i to jestem w stanie zrozumiec, bo jaki sens jest biegac na respawn, kiedy nie wiadomo po co wracac do boju?? 8O - medycy - tu cytat - organizator zapytany: = CZY SA MEDYCY?? = odpowiedzial =NIE MA ...... BO NIE MA= .... litosci!! 8O - teren - rozgrywka zostala skierowana na rozlegle, otwarte rejony - powodowalo to sytuacje rodem z wojny secesyjnen lub wojen napoleonskich - kiedy dwie ekipy stojace po przeciwleglych stronach i prujace do siebie na granicy zasiegu - oczywiscie w szeregu i stojac ... komedia 8O - samochody terenowe, zbudowany fort jeniecki - SCIEMA I PROPAGANDA. to tak w skrocie... mysle, ze pare osob same dopisza kolejne rewelacje 2. KWATERUNEK I CZESC ROZRYWKOWA - zakwaterowani zostalismy w faktycznie dobrych warunkach (czysto i milo) - nocleg w tych akademikach kosztowal 16zl za dobe. Otoczenie takie sobie ... nowa huta, ale to spoko. Jednak jak wczesniej organizator zapowiedzial - nikt nie zapewnil transportu narodu na miejsce zlotu. - zero zainteresowania ORGANIZATOROW pobytem w kwaterach na miejscu zlotu. Tzn. przed kwaterunkiem bylo zainteresowanie - jak sprawdzali kto wplacil. Potem.... dead line..... - organizator zupelnie OLAL uczestnikow w kwesti organizacji czesci rozrywkowej - imprezy wieczorne skonczyly sie wystawaniem pod akademikami oraz balangowaniem w pokojach (dodam, ze zakwaterowani bylismy w paru budynkach - zero mozliwosci zebrania sie wieksza grupa niz 20 osob). Skutek byl taki, ze juz w piatek uzeralismy sie z ochroniarzami i policja. Non sens.... - czy bylo OGNISKO?? Moze bylo - nikt jednak go nie widzial. Totalna sciema... - projektor??? chyba w domu u organizatorow - kolejna sciema !! - losowanie nagrod - tu powstrzymam sie od komentarzy dosadnych - losowac powinna osoba postronna z przezroczystego opakowania, a nie organizator z zamknietego szczelnie kartonu.... porazka - wyzywienie - bylo - sniadanie jak sniadanie - bulka z szynka i farfoclami. Dalo rade. Pierwszy obiadzik nie najgorszy, ale w ilosciach dla "wietnamczykow". A w niedziele to MEGA kpina - malutka miseczka bigosu... 8O - piknik militarny - jak reklamowali organizatorzy impreze w KOMANDOSIE - wspolczuje tym, ktorzy zdecydowal sie zawitac i popatrzec - zero atrakcji!! TOR IPSC?? CHYBA POZOSTAL W WYOBRAZNI ORGANIZATOROW.... ========================================= REASUMUJAC: Nasze odczucia sa takie, ze zostalismy NABICI w BUTELKE. Za 150zl otrzymalismy najgorsza chale pod sloncem. Zero rozgrywki ASG i brak jakiejkolwiek ORGANIZACJI i zainteresowania uczestnikami. Z obiecanych atrkacji wiekszosc okazala sie PUSTYM HASLEM. Jak mozna cos obiecac, wziac pieniadze za zaliczeniem i nie dotrzymac zobowiazania. To sie chyba wyludzenie nazywa??? Jesli w tym kierunku ma zmierzac airsoft w Polsce to my grzecznie dziekujemy i przesiadamy sie do innego "pociagu" Nalezy podkreslic jeszcze fakt, ze wiele ekip z poza Polski byla zalamana tym co otrzymalismy. Szkoda, ze zobaczyli MEGA SYF w Polsce, gdzie mimo wszystko sa fajne zloty, fajni ludzie i ciekawe scenariusze. A tak... I chcialbym jeszcze zaznaczyc, ze to dzieki temu, iz do Krakowa przyjechalo wiele zajebistych osob i ekip udalo sie dotrwac do konca. Im wszystkim bardzo dziekujemy! PS. Ja sie czulem podwojnie zawiedziony, bo namawialem wszystkich swoich "ziomali" do uczestnictwa w tym zlocie. Liczylem na profesjonalizm organizatorow. Teraz jest mi szczegolnie niezrecznie. I niech nikt z CAMO nie zarzuca tu stronniczosci czy wyolbrzymiania problemow. To sa fakty i miejscami subiektywne odczucia przecietnego uczestnika zlotu - a jesli sie robi impreze KOMERCYJNA za KASE, to trzeba dbac o klientow i starac sie o ich zadowolenie .... jakos tak chyba o tym zapomniano....
  8. jak to co? musialem sie upewnic, ze wiesz o czym piszesz :D:D:D
  9. no oczywiscie, ze to byl ZART ;) i tak zostal odebrany :) tak naprawde Frugo zalatwil mi zestaw map sztabowych calego Krakowa i okolic w skali 1:10000 na pergaminie :D jako wyrownanie strat moralnych :D a co do: wiemy, wiemy - i dlatego u Frugo nikt, nic nie kupuje - nalezy obsmarowac go w podforum SKLEPY :twisted: ps. post powstal z wyraznej inicjatywy winowajcy :D
  10. wez wystaw to "miejsce" w komisie WMASG - moze, ktos sie spoznil z wplata i bedzie chcial pojechac
  11. w rzeczywistej WALCE - napewno podczas dzialania - w scisle okreslonych sytuacjach - i dlatego kiedy nie trzymasz broni uniesionej, pas sie przydaje. Ot trywialny przyklad - chcesz rzucic (w ASG podpalic) granat :) Bedziesz sie matolil z zawleczka (zapalniczka), trzymajac w reku bron? :) heheh ;D no pisalem juz cos o strzelankach-jebankach :) jakos od dluuuuuggggiiiieeeegooooo czasu staram sie takie imprezy unikac ;)
  12. Good Luck! :twisted: fakt faktem na strzelankach-jebankach to moze i dasz rade trzymac bron w gotowosci podczas akcji, ale na dluzszych patrolach to mozna jajko zniesc... wiemy, cwiczylismy i na 12 chlopa (no prawie - jedna "baba") nie bylo ani jednego kozaka, ktory by dal rade dzierzyc non stop giwere na wysokosci linni celowania. a co do trzymania podniesionej broni, to moze w zydowskim CQB tak robia, ale w lesie podczas patrolu na terenie wroga - ulamek sekundy kto odda pierwszy strzal, moze decydowac o powodzeniu akcji... via Wietnam i idea pointmanow (ktorzy dla pewniejszego pierwszego strzalu dodatkowo wybierali bron gladkolufowa - odpadalo dokladnie celowanie) ale wiadomo ... to tylko ASG :) Nie zyje sie raz :)
  13. Frugo, zadna inna ignorancja nie doruwnuje Twojej :) jesli uzywasz mapy TYLKO i wylacznie, aby sie nie zgubic to wojsko z Ciebie nie lada i wszyscy jak jeden z uklonem w pas, przyjdziemy prosic o nauke :D a tak wogole, to moze organizator zacznie byc mily dla uczestnikow-klientow??? Przeciez to komercyjny zlot i kazdy ma prawo grymasic ile mu dusza zapragnie. Pan placi i wymaga. A tu kurde jakbysmy na jakas impreze "z prezentacja" jechali... :P
  14. z calym szacunkiem - ale taka mape to mozna w rulon zwinac i umiescic w jelicie grubym :twisted: :twisted: zycze powodzenia w poslugiwaniu sie tym zdjeciem :) na grzyby strach sie z nia wybrac :) i cieszy, ze organizatorzy wymieszaja sklady - latwiej sie dogadac z Wegrem czy Szwedem niz z narabanym 'ziomalem' :D
  15. no nie do konca... 1 pkt. - dobre do szybkich akcji, gdzie nie trzeba taszczyc giwery dlugimi godzinami - utrudnione przelozenie broni na lewe ramie (dla praworecznych). Do lasu na patrole, dluzsze bytowanie - malo przydatne. Do plusow nalezy zaliczyc mozliwosc szybkiego wypiecia broni z pasa. 2 pkt. - dla mnie idealne rozwiazanie - mozna nosic w kazdym wariancie - na plecach, na szyji - nie zawadza o oporzadzenie, mozna szybko zdjac bron wypinajac jedno mocowanie. Dodatkowym atutem jest mozliwosc przepiecia mocowania do jednego punktu. Utrudnione jest przekladanie broni na drugie ramie. Aha - latwo reguluje sie dlugosc pasa (oczywiscie zalezne od jego konstrukcji) co mozna wykonac podczas marszu. 3 pkt. - rowiazanie popularne i "modne" - nie wiem do konca czemu. Fakt faktem latwo jest odrzucic bron glowna na bok, jesli trzeba siegnac po bron boczna. Bron stosunkowo stabilnie trzyma sie "operatora". Dla mnie za duzo paskow i skomplikowane mocowanie - przy duzej ilosci oporzadzenia, plecaku, kablach do radia itd. powieksza chaos i niewygode. Nie polecam. Warto pokombinowac i podpatrzyc nowe rozwiazania w zakresie pasow nosnych jakich pelno u producentow osprzetu taktycznego
  16. uzywam chestrig STRIKE by BHI oraz plecak BHI 3-day sa niby kompatybilne, ale trzeba sie namodzic aby dobrze poukladac paski spinajace szelki ze soba (w pasie i na klacie)
  17. Frugo - zrobcie b-w - jak ktos bedzie chcial to sie wystara i o sztabowki ;)
  18. ksenofob a myslisz, ze sloweniec i szwed to sie latwo dogadaja, jesli obaj nie beda sie poslugiwac wspolnym jezykiem? akurat w zwiazku z tym, ze gro "przyjezdnych" to nasi bracia zza poludniowej granicy, to nie ma problemu z bariera jezykowa - spokojnie mozna sie dogadac w przypadku podzialu MY vs. reszta swiata - jedyna atrakcja bedzie mozliwosc postrzelania do inaczej szwargoczacych przeciwnikow. Ja bym mimo wszystko apelowal do organizatorow o rozwage i przychylenie sie do wersji podzialu umozliwiajacego pozania sie z przyjezdnymi z poza granic naszego kraju.
  19. hehehe chcesz wywalic 80% uczestnikow?? hmmm IMO szkoda - liczylem na atrakcje zwiazane ze wspolpraca z obcokrajowacmi .... i zeby nie skonczylo sie tak, ze jedna z atrakcji zlotu dla przyjezdnych z europy beda.... polacy jako przeciwnicy
  20. hehhe ja napisze po raz kolejny - uderz w stol, a nozyce sie odezwa :D:D:D moze lepiej zaczac szykowac sprzet na impreze i odpuscic sobie dewagacje na temat FPSow, granatow itp. wszystkich majacych watpliwosci odsylam do regulaminu
  21. IMO 1. co do transportu - sa przeca taxi-busy - 7-9 osob na raz wioza - a cena jak za zwykla taryfe. Bez obaw :) Damy rade ;) Aczkolwiek jesli uda sie organizatorom zalatwic transport zbiorowy - to tym lepiej 2. uzywanie swiec dymnych jest jeszcze bardziej niebezpieczne od granatow asg, bo: - swiece (szczegolnie te home made) maja tendencje do jarania sie zywym ogniem - spadnie na liscie i ciul... zamiast akcji walki, akcja pozarnicza .... - poparzenie taka swieca jest duzo bardziej bolesne od petardy NADAL NIE MA INFO O PARKINGU STRZEZONYM :evil:
  22. ich jacket to w naszym rozumieniu koszula - wiec bedziesz mial 2 kieszenie na piersi a w smockach masz 4 z przodu
  23. rewela ;) akurat przytoczyles zdjecia DZIECI ... tzw. MALYCH POWSTANCOW akurat stroj powstancow rozni sie od stroju partyzanckiego. Z tego co widzialem na materialach archiwalnych - w lesie (co chyba logiczne) nie bylo tyle zdobycznego sprzetu co w powstaniu. Nie byly tez powszechnie uzywane oslony balistyczne (o ile metalowy garnek mozna tak nazwac). moze taki secik ? a tu zdjatko pogladowe "chlopcow z lasu"
  24. ... ciecia budzetowe :) ot caly urok "uczciwosci" w ASG odchodzi w mrok dziejow ;)
  25. bosze :) to ma byc partyzant, czy przecietny wariant stroju poczatkujacego gracza ASG??? Lecisz do lumpeksu - kupujesz jakies portki w kancik, marynareczke powycierana, koszulke non-iron, dajesz opaske (choc to nie najlepszy pomysl z uwagi na poszanowanie insygniow panstowych) - na lepetyne zaciagasz gustowny kaszkiecik lub inna "chlopska" czapeczke. A na nogi szukasz jakis milicyjnych pantofli - im bardziej odpustowo i archaicznie - tym blizej jestes wzoru "chlopcow z lasu" co do broni, to akurat ten "wymarzony" Thompson pasuje jak piesc do oka - mozliwosc zblizenia do prawdy historycznej to jedno, a pewien utrwalony stereotyp to drugie. Jesli zdecydowales sie na sprezynke, to sa jeszcze MP by Academy (o ile pamiec mnie nie myli) i jeszcze jedno - jesli wydaje ci sie, ze z karabinkiem sprezynowym staniesz jak rowny z rownym, na nowoczesym polu walki ASG... to twoje szanse maleja wprost proporcjonalnie do "pewnosci siebie" - pisze to bez zlosliwosci - ot takie realia :?
×
×
  • Create New...