Byłem w Galdanii - wroga nie było bo ORG nie umie się obchodzić ze scenariuszami asymetrycznymi. Sorki, że ja tak ciągle o CA, ale tam uczestniczę od 3 edycji, jadę na 4 i wiem z jakimi problemami borykają się orgowie, próbując zastosować asymetrię. To jest w pył trudne.
Nie wiem jak sztab Tangau, ale faktycznie w Galdanii najczęściej słyszeliśmy "czekaj", wysyłani byliśmy w dziwne miejsca (zabezpieczenie miasta najbardziej oddalonego od terenu przeciwnika), dopiero gdy zabrakło łączności i zerwaliśmy się na tereny przeciwnika to mogliśmy się postrzelać, szkoda że dopiero po 24h od rozpoczęcia. Ja tam nie narzekam na sztab Galdanii, bo domyślam się, że łatwo nie mieli, dopiero po czasie widać co można zrobić lepiej.
Generalnie brak scenariusza - wina ORGA, brak koordynacji zadań - wina ORGA, brak spójnych zadań - wina ORGA. Organizacyjnie zostało to położone, nie da się zrobić imprezy na zasadzie "damy wam teren,a wy się strzelajcie". To nigdy nie wypali.