Witam . Mam replikę MG36 od JG. Byłem akurat na strzelnicy . Pierwsze kilka kulek dobrze poleciało więc stwierdziłem że idziemy . Podczas gdy zobaczyłem wroga zacząłem strzelać . Najpierw wyleciało z 10 kulek strasznie rozproszonych i później tylko silnik pracował i normalnie strzelał ale nie podawał kulek . Więc zszedłem z pola i wziąłem wycior , wyjąłem magazynek i wyleciało z 15 kulek , wziąłem się za wycior. Wyleciało kilka kulek . Naciskałem spust i normalnie silnik pracował i strzelał ale nie podawał kulek -.- . Więc pomyślałem że nie dochodzą . Więc odwróciłem replikę do góry nogami i zacząłem naciskać spust. Też nie leciały. Jak postawiłem ją w normalnej pozycji nagle zobaczyłem że bezpiecznik jakimś cudem był rozwalony. Myślę żeby wysłać ją do serwisu " Gunfire". z Bezpiecznikiem nie ma dużo roboty ale o co chodzi z tym podawaniem kulek ? . Proszę o pomoc .