Bierzesz igłę, nitkę i przyszywasz, proste jak budowa dzidy... A tak w ogóle to ciężko znaleźć temat o ghillie? Śmiecić jest komu ale poszukać tematu i poczytać to już za ciężko.
http://forum.wmasg.pl/topic/6635-opis-ghillie-suit/
Jeśli to stockowy aku to nie masz się co dziwić, to praktycznie norma. Po prostu często go ładuj i powoli zbieraj kasę na jakieś lepsze zaplecze energetyczne.
Lepsze będą worki jutowe, poza tym za dużo babrania będzie z tą taśmą. Chyba że ją potniesz i z tych pasków będziesz robił ghille.
Lepiej użyć takich siatek, to jedne z tańszych siatek, nie bierz dystansowej bo raczej Ci się do niczego nie przyda.
http://aspsklep.pl/?cPath=28_81_130
W takich przypadkach u mnie i u kumpli z grupy pomagało lekkie smarowanie magazynka (żeby smar nie dostawał się na kulki i żeby nie łapał zbyt dużo syfu). Jedni CI to polecą, drudzy kategorycznie zabronią, dlatego radziłbym jednak czekać na wypowiedź bardziej doświadczonych użytkowników.
Wiem jaka to jest robota z szyciem siatki, tym bardziej, że upchać połowę munduru pod łucznika i nim operować to katorga...
Ty jeszcze lamówki tam używasz? Nie ma to jak stalowe nerwy, mnie czasem szlag trafia przy lamowaniu ładownic a co dopiero przy odzieży/ maskałatach...
Patrząc na niektórych ludzi i ich sposób myślenia mam tylko nadzieje że kiedyś nie będzie odwrotnie... Nie chodzi mi o to, że szeregowi zawodowi to motłoch tylko o to, że oficer powinien być wzorem, i odróżniać się pewnymi czynnikami od podwładnych a nie być od nich (ładnie mówiąc) mniej inteligentny.
Zawsze można by było pomyśleć o upchaniu reduktora na Co2 od mancraft. Myślałem swego czasu o stworzeniu czegoś na kształt bora ale brak czasu to definitywnie uniemożliwia.
Ciekawy patent, na pewno lepszy niż doczepianie na bieżąco pośrednich "uchwytów" na zieleń. Jak będę robił następnego ghillie to przetestuję, niestety szybko to nie nastąpi.
Mogę Ci powiedzieć, że prawdopodobnie masz taki sam zasięg w elektyku jaki będziesz miał w tym swd. A jak chcesz mieć większy zasięg to przygotuj więcej kasy, sam tuning to co najmniej 3 zera (nie wliczając ceny repliki).
Masz lekturkę:
http://forum.wmasg.pl/topic/86254-zielony-snajper/page__hl__+zielony%20+snajper#entry1474747
Po studiach musi odsłużyć co najmniej 10 lat. Co do testów sprawnościowych to na pewno trzeba trochę pobiegać i na drążku pośmigać, z pływaniem bywa różnie w zależności od podawanych wymogów w danym roku. Wszystko jest na stronach www poszczególnych uczelni, wystarczy się trochę sprężyć...
No nie jest to nie wiadomo jaki problem ale fakt, o wiele łatwiej płaską gumą operować w tym zakresie. Sprinter, Ty do swoich wyrobów wszywasz na stałe mocowania na naturalną roślinność?
Recepturek używam jednorazowo i to praktycznie tylko do maskowania repliki. Guma okrągła z pasmanterii dobrze opalona wystarczy, chyba że ktoś by miał ochotę używać shock cordu lub taśm ogumionych. Wtedy zapłaci trochę więcej ale będzie to o niebo wytrzymalsze.
To tak jakby ktoś do asg chciał na siłę oporządzenie z Cordury i poliamidówek zamiast kodury i polipropylenu.
Albo jest to szit, nie oszukujmy się, że wszystkie repliki danego producenta to szczyt techniki. Rób jak chcesz, byle byś później nie narzekał, najlepiej postrzelaj trochę z tej pompki AGM, a później przestrzel mp5 i wtedy zdecyduj.
Najlepszym sposobem, żeby sprawdzić czy tłok lub zębatki się zablokowały to podważyć zapadkę przecipowrotną. Po odkręceniu chwytu i koszyka z silnikiem to taki mały element od razu przy pierwszej zębatce. Jak nie jesteś pewien swoich umiejętności, daj komuś kto już dłubał w replikach.