-
Posts
222 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Herod
-
Recenzja Tokyo Marui FN Five - Seven CQB Report, Wiskord, Szczecin, 18.10.2015 r.
-
Scenariusz zorganizowany przez grupę BRoS, na którym przyszło mi dowodzić siłami Serbronu, czyli Hot Border z Dobrej Szczecińskiej
-
Czy ja wiem... Wadą repliki nie jest to, że nie da się z niej strzelać. tylko to, że za 8 stówek można by oczekiwać lepszego działania. Wykonanie zewnętrzne naprawdę stoi na przyzwoitym poziomie, przez co pistolet jako taki cieszy oko. Problemem może okazać się konieczność wymiany paru elementów, co jednak nie jest przesądzone. Na Twoim miejscu cieszyłbym się na nadejście pistoletu, ewentualne problemy raczej da się rozwiązać.
-
Dzięki :) A tak BTW - bo wiem, że to nie ten wątek - z tym FNX-em wygląda na to, że każdy egzemplarz ma swoje wady. Jeden z kolegów napisał mi, że w jego egzemplarzu - czarna wersja kolorystyczna, wypuszczona niedawno, zatem teoretycznie z poprawkami - nie ma tych usterek co w moim, jednak stwierdził inne, np. zbyt luźny i w rezultacie "latający" magazynek w chwycie pistoletowym. Zatem Cybergun sprawił nam pistolet - niespodziankę :)
-
Druga część CQB Report, Wiskord, 13.09.2015 r.
-
Pierwsza część CQB Report, Wiskord, 13.09.2015 r. Recenzja XDM 4.5 od WE
-
CQB Report, Dobra Szczecińska, 02.08.2015 r. Recenzja FNX 45 Cybergun/VFC
-
Ogień nad Wiskordią, Wiskord, Szczecin, 26.07.2015 r. Scenariusz autorstwa Gangu Dzikie Wieprze, w którym wcieliłem się w postać Generała Debreczyna. Sadysta, pijak i psychopata - idealnie pasowałem do profilu :)
-
Hostage Rescue, Wiskord, Szczecin, 19.07.2015
-
A ja podzielę się dość dziwną historią. Na początku lipca złożyłem u ST specyficzne zamówienie na panel przedni/ładownicę do kamizelki "a'la" JPC. Zamówienie zostało przyjęte, opłacone i potwierdzone. Otrzymałem informację, iż panel zostanie wysłany w poniedziałek 6 lipca, następnie w środę 8 lipca otrzymałem informację, iż zamówienie gotowe jest w 50% a wysyłka nastąpi do końca tygodnia. Po moich kolejnych zapytaniach i braku jakichkolwiek konkretów 17 lipca otrzymałem następującą odpowiedź: "Twoja przesyłka została wysłana w tym tygodniu listem poleconym. Jak wrócę do pracy po weekendie to podam nr przewozowy, nie jestem w stanie teraz, bo wyjechałem z dzieciakami :(" No tak, dzieciaki rzecz ważna. Czas, jaki upłynął od momentu złożenia zamówienia oraz fakt, iż nie otrzymałem żadnego awizo z poczty jasno jednak wskazują, iż zamówiony przeze mnie towar w ogóle nie został wykonany, a co dopiero wysłany. Widząc podejście do zamówienia - oraz w obawie, że poznam historię reszty rodziny nim zobaczę zamówiony panel - mailem z dnia 20 lipca poinformowałem o odstąpieniu od umowy i poprosiłem o zwrot wpłaconej wcześniej kwoty. Otrzymana odpowiedź trochę mnie zdziwiła: "Dobrze, nie ma problemu, pieniądze zwrócimy, aczkolwiek prosiłbym o informację, czy paczka doszła/nie doszła, jak dojdzie proszę zatrzymać, nie mam wpływu na PP, a wciąż nie wróciłem do pracy. Dla nas to też strata :( Przepraszam, że się zawiodłeś." Po pierwsze - nie pamiętam żebyśmy przechodzili na "Ty", ale to szczegół :D. Znacznie poważniejsze jest podejście do - niedoszłego - klienta. Mam się rozpłakać po tym rzewnym wyznaniu? Zamówiony panel nie jest artykułem pierwszej potrzeby a ja sam nie jestem z tych, co to "płacę i wymagam", jednak jakiś poziom relacji klient - sprzedawca/usługodawca powinien zostać zachowany. Nie interesuje mnie zatrzymywanie zamówionego towaru mimo zwrotu pieniędzy, chętnie za niego zapłacę. Jednak najpierw trzeba go wykonać! Takie zwodzenie ludzi nie jest nawet dziecinne, jest po prostu żenujące. Swoją drogą w obecnych czasach chyba każdy może mianować się taktycznym krawcem i potem powstaje takie DUPA TACTICAL, gdzie babcia jakiegoś cwaniaka zasuwa na maszynie bo trzeba skończyć zamówienie dla takich namolnych upierdliwców jak ja, co to bezczelnie zawracają głowę i jeszcze sami kasę do ręki wciskają :D Śmieszności całej sytuacji dodaje fakt, iż tydzień po złożeniu zamówienia w ST zamówiłem kaburę od Wujka Sama. Dobry kontakt mailowy ze sprzedawcą, zaś kabura pojawiła się u mnie w domu po 2,5 tygodnia od daty opłacenia zamówienia. Ładownicę od ST nadal zobaczyłem jak świnia niebo. Zdecydowanie nie polecam Shepard's Tactical.
-
Airsoft Game, Dobra Szczecińska, 12.07.2015
-
Airsoft Game, Warszewo, Szczecin, 05.07.2015 r.
-
Siurek - o ile się nie mylę - przychodzi z zestawem mocowań do hełmów, zarówno posiadających szyny (jak FAST), jak też nie posiadających szyn (jak MICH... bez szyn :D), zatem montaż to nie problem.
-
Mój nowy potwór do cqb Więcej fotek:
-
Wojna zmienia ludzi, czyli Airsoft - Serious Business Vol. 4
-
CQB Report, Wiskord, Szczecin, 31.05.2015
-
Dokładniej rzecz biorąc chyba to http://www.currahee.pl/produkt/kieszen-medyczna-apteczka
-
Airsoft Game, Dobra Szczecińska, 03.05.2015 r. Airsoft Game, Warszewo, 17.05.2015 r. + więcej na kanale
-
W żadnym wypadku.
-
Falkenhorst, Wilków/Złotoryja, 27-29.03.2015
-
Ufff, trochę to trwało z uwagi na nawał różnych prac i obowiązków ale wreszcie udało mi się skończyć w miarę spójny raport z tego, czego nie odważę się nazwać scenariuszem. Pył opadł, Bernard zajada żabie udka, w imieniu swoim oraz teamu Paprika Korps zapraszam zatem na film z Falkenhorsta:
-
Explosive Birthday, Dobra Szczecińska, 08.03.2015
-
Currahee realizuje zamówienia indywidualne bez problemu. Jeżeli masz do nich pytania - dzwoń. Warto się również upewnić co do terminów, czasem miewają dużą ilość zamówień i wtedy wstrzymują przyjmowanie kolejnych. Tak, obstawiałbym że to ten zestaw.
-
Kiedy opuszczaliśmy teren gry z ekipą Paprika Korps miałem względnie dobry humor - jednak dzięki innym graczom, żeby nie było że mi się organizacja podobała. Teraz, czytając kolejne posty w temacie zaczynam być coraz bardziej wściekły na tych dwóch bęcwałów. W głowie mi się nie mieści taka bezczelność. Bernard jeszcze do tego twierdzi, że musiał do biznesu dołożyć z własnej kieszeni... Zastanawia mnie coś. Bynajmniej nie to kto zatrudni w przyszłości człowieka cieszącego się powszechnie znaną opinią pospolitego oszusta, bo z pewnością są tacy, którzy w ten sposób działają, ale... Ile jest warta ludzka godność? Jak dla mnie to jest coś bezcennego - kiedy podpisujesz się pod czymś własnym imieniem i nazwiskiem starasz się temu nadać wartość. Bernard swoją sprzedał za ~50k. Przecież to żałosne.
-
CQB Report, Wiskord, Szczecin, 25.01.2015