Kozlowski
Użytkownik-
Posts
76 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kozlowski
-
Z tym wyrzutnikiem to tylko kwestia odpowiedniego moda który sie pojawi i to naprawi. Twórcy prawie we wszystkich grach odbijają lustrzanie modele broni - żeby było widać "akcję" - wypadające łuski, przeładowanie itd. Niestety to co "ładne" wygrywa z tym co realistyczne.
-
To znaczy że można posiadać tak zdekowaną część broni bez odpowiednich dokumentów ? (chodzi o tę z pierwszej aukcji)
-
Uda ci się! Nie jesteśmy w czasach pionierki jeżeli chodzi o repliki.
-
Uważam że dobrze zrobiłeś :)
-
Ta zdekowana część nie ma żadnych papierów także ja bym sie bal budować z tego replikę nawet z patykiem zamiast lufy. Co z tego że ktoś, nawet w wojsku zniszczył już tą część ? Reneaktorzy WW2 w Polsce posługują się czasami nielegalnie zdeaktywowaną bronią (albo wcale), i z legalnością jej bywa różnie i co jakiś czas dochodzi do rekwirowania broni itd. Z tym że oni mają mały wybór jeżeli chodzi o repliki z drugiej wojny. Praktycznie żaden. Ty do reko Armii Radzieckiej masz o wiele większy. A repliki po to zostały wymyślone żeby używać ich między innymi do rekonstrukcji. Także ja bym zrobił tak: jakbym chciał mieć fun z budowy kałasza z oryginalnymi częściami to użyłbym pokrywy zamka, przyrządów celowniczych, "drewna", dźwigni selektora rodzaju ognia, uszka do mocowania pasa nośnego, stopki kolby, osłabiacza podrzutu czy też końcówki lufy. Resztę wystrugałbym/odlał z żywicy/wyklepał z metalu - jakkolwiek bym wykonał. Jak dla mnie może to być bardzo trudne i pracochłonne. Wolałbym posłużyć się repliką jako bazą i do niej dokładać wyżej wymienione oryginalne części. Myślę że efekt byłby lepszy a i baza doświadczeń do czerpania jest na tym forum. Poszukaj na WGC wyrobów firmy Kalash - mają przystępną cenę. Generalnie kałasze obrodziły w ASG i można coś wybrać. Reasumując - myślę że ci się uda i bez oryginalnego body w dodatku zniszczonego, jak to z Allegro. I w dodatku za 200 złotych ! Dokładasz trochę i masz full metal replikę z drewnem. I spokojną głowę. Powodzenia Kozłowski
-
Mogę napisać tyle, że kontynuacja będzie (nic więcej nie mogę napisać, zresztą nie jestem już wtajemniczany we wszystkie firmowe tajemnice jako "emeryt" ;)). Pozdro Kozlowski
-
Cześć Co do sterowania - mogę napisać z pierwszej ręki, że od początku byłem przeciwnikiem takiego systemu. Bardzo sie o to kłóciłem, wydawało mi się, że jest do dupy, porażka i w ogóle. W końcu dałem za wygraną, widziałem że nic nie wskóram i sie pomału przyzwyczajałem. Kiedy gra się ukazała i zacząłem grać w "fulla" uznałem że system walki w sumie nie ssie tak bardzo i jest nawet przyjemny. Tylko dzięki temu możemy zobaczyć pełne animacje w sekwencjach, a to w dużej mierze chodziło, nie tylko ze względu na atrakcyjność graficzną, ale również o klimat świata. Sapkowski opisał "z mięsem" walkę Wiedźmina - "Rzeźnika z Blaviken". Miał być mistrz miecza a nie rębacz i mam nadzieje że choć trochę to widać. Co do cycków i seks-kart - do amerykańskiej wersji trzeba było zamalowywać sutki i tyłki. Dziady z ich-tam-moralnej-bardzo komisji zniosą każą ilość flaków i krwi ale kawałka cycka nie. Widocznie ich żony już tego nie mają ;) Piszę to jako osoba nie pracująca w CDProjekt RED od momentu ukończenia prac graficznych, więc obiektywnie, nie jestem również ślepym fanem Sapka. Owszem, lubię jego książki, uważam że są świetne i zajebiście było czerpać z takiego świata przy robieniu gry. Myślę że obraz świata jaki pokazaliśmy choć po części odpowiada fanom i nie tylko. Pozdrawiam Kozlowski
-
Czesc Nazwe zmienili najprawdopodobniej ze wzgledow marketingowych - nie musze chyba tlumaczyc dlaczego;) THQ zamknelo budzet na 2005 rok i nie bylo w nim STALKERA, wiec wyjdzie w 2006. Pozatym gra wyglada nieco inaczej niz 2 lata temu, kiedy to po raz pierwszy w nia gralem - ostatnie screeny z DX9 pokazuja ze silnik jest przebudowywany zeby sprostac kaprysom dzisiejszego rynku. Tak wiec grafa bedzie wypasiona, lokacje maja juz pewnie porobione, mozna sie spodziewac, ze gra bedzie zarla zasoby komputera jak smok, ale coz... tak to sie wszystko napedza - gra nie bedzie sie liczyc bez normal mappingu, RT swiatel i innych rzeczy bez ktorych wygladala zajebiscie. Ciekaw jestem czy THQ zostawi chociaz troche z zalozen gameplay'owych STALKERA - silny multi z szerokim srodowiskiem graczy handlujacych w strefie. Czas pokaze, moim zdaniem gra wyjdzie - THQ nie ma raczej tendencji do kladzenia projektow i skoro pompuja kase do GSC juz tyle czasu to pewnie nie zakreca kurka. Pozdrawiam Adam Kozlowski
-
http://world.guns.ru/assault/as56-e.htm bez komentarza
-
Witka Przy okazji : http://www.ak-47.net/ak47/markings/ Sa tu i te bicia, ktore znalazly sie na replice Marui. Pozdrawiam Kozlowski
-
Ja mysle ze po prostu nie ma co grac z patalachami co sie nie przyznaja. W Gesiach sa 2 Phantomy z jakims wypasionym upgrade 500 czy wiecej. Nie bylo zadnego wypadku zwiazanego z tymi replikami. Reszta replik w ekipie to raczej stocki albo leciutkie upgrady, lufy precyzyjne itd. Osobiscie nie poczulem jeszcze roznicy miedzy dostaniem z bardzo mocnej repliki a stockiem. Jak jest wrazliwe miejsce to chwile poszczypie i tyle, zreszta strzelamy glownie tam, gdzie nie ma odkrytego ciala. Kwestia odpowiedzialnosci i juz. Takze jak masz naprzeciw siebie goscia ktory jest skurwielem i sie nie przyznaje to mozesz ladowac upgrady bez ograniczen - nic to nie da. Trzeba podejsc, trafic go z bliska seria w dupsko i opierdolic na czym swiat stoi. A jak bedzie dalej tak robil to co za problem nie zaprosic go wiecej na strzelanie ? Tylko po to, bo ma fajny kompletny mundur, fajna replke i trzyma klimat ? Eee, lepiej sie juz strzelac z kulturalnymi "sprezynowcami". Jak ktos nie przestrzega glownej zasady tej gry czyli uczciwosci to sie nie bawi i nie ma wyjatku. Dlatego mysle ze nie mozna pakowac upgradow "bo ktos nie czuje" - to jest zle uzasadnienie. Wychodzi na to, ze dopiero replika ktora robi krzywde jest w stanie ekzekwowac zasady. Ze stocka czuc trafienia, jak sa celne to zawsze je czuc. Jak trafia w ladownice, sa watpliwosci - przyznajesz sie. Kurde jakie to proste.
-
Jezeli nakolanniki sa w miare plaskie to mozna nakleic na nie "cos" plastikowego albo jakas wytrzymala tkanine. Jakims klejem takim hc co porzadnie to zlapie. Niestety po przyklejeniu tkaniny nie bedziesz mogl robic wslizgow ;)
-
Witam Co do drewienka - ostatnio widzialem na allegro kolbe i chwyt przedni za 75 zeta - cena byla bardzo atrakcyjna, ale sobie darowalem. A co do Tommyguna i okresu w jakim byl uzywany - nie zapominajmy o Wietnamie :) Przykladowe zdjecia (z rekonstrukcji i oryginalne) http://akozlows.w.interia.pl/PICT0009a.jpg http://akozlows.w.interia.pl/m1a1tommy.jpg Pozdrawiam serdecznie posiadaczy Tommy'ego Kozlowski P.S. Zero pomyslow jak sprawic zeby obrazek pojawil sie na forum :(
-
Dzieki chlopy, bede kombinowal, to co napisaliscie bedzie bardzo pomocne. A co do malowania, ja zdarlem lakier z okladzin i pobejcowalem kilkoma warstwami bejcy akrylowej rozciernczonej woda, dzieki temu mozna kontrolowac kolor. Potem lakierowalem lakierem tez akrylowym bezbarwnym i tez go lekko rozcienczalem zeby kontrolowac polysk. Calosc wyszla odrobine ciemniejsza niz plastki, ale wyglada ok. Zrobie foto. Pozdrawiam majsterkowiczow Kozlowski
-
Huh, ladne zdjecia :) Moglbys napisac co dokladnie trzeba bylo zrobic w tej drewnianej kolbie od AK-47? Moze taka kupie i sobie zrobie skoro sie da :) Pozdrwiam Kozlowski
-
Witam No ja tez zamontowalem oslone lufy i rury gazowej od prawdziwego kalacha - chwila roboty i calkiem niezly efekt, dodatkowo zjechalem obie czesci papierem sciernym i pobejcowalem (kolor - palisander), nastepnie polozylem lekko lakier bezbrarwny i wyszlo bardzo ladnie, taki pol-mat. Co do kolby - u mnie ciezko, kolba jest generalnie za mala i moznaby drazyc albo przepilowac na pol i wydrazyc a potem skleic, ale zdaje sobie sprawe ze byloby ciezko. Najlepszym moim zdaniem rozwiazaniem jest zamontowanie baterii typu stick pod pokrywa zamka. Mniejsza pojemnosc baterii, ale kolba bylaby prawie nienaruszona. Prawie, bo mocowanie kolby do repliki wymaga drazenia kolby i sporego naruszenie jej wytrzymalosci. W oryginale kolba wchodzi w "body", w replice jest na odwrot. heh :) Problem jest taki, ze Marui zrobilo replike AK-47, a nie AKM, w zwiazku z tym czesci drewniane tez sie roznia. Pokrywa zamka - ta, ktora kupilem na bazarze byla za krotka o kilka milimetrow i gowno z tego wyszlo. Najprostszy tuning - oslabiacz podrzutu - pare zlotych, pasuje jak ulal, leciutko sie chyboce, ale to nie przeszkadza. Wyglada niezle. Kolega mial zdekowanego kalasza i sprawdzal jakie czesci mozna przelozyc - generalnie malo. Wiem, ze odpisalem poniewczasie, ale moze sie to komus nada. Pozdrawiam Kozlowski
-
Nie mowiac juz o kupowaniu repliki na gaz w kraju gdzie przez pol roku jest zimno.
-
Tak, zartowalem, goraco bylo w biurze :)
-
No ja na te "Gromy" nie narzekam, ponosilem je na codzien przez 2 miesiace po miescie + strzelania i szczerze mowiac jestem zadowolony, nie musialem ich "rozchodzic" - byly od poczatku wygodne, nie rozwalily sie, co przy ich cenie zaskoczylo mnie i ogolnie buciki ok, zadna rewelacja bo buty raczej powinny byc wygodne i trwale :) Najwieksza ich zaleta jest cena, a wada jest to, ze jest w nich goraco i to nie tak goraco jak w normalnych wysokich butach, ale tak "niezdrowo" goraco, teraz nie bede w nich chodzil na co dzien bo mam wrazenie ze niszcza stopy heh. Swiadczy to o tym, ze sa to buty TAKTYCZNE, przeznaczone na szybka akcje a nie na codzienne lazenie :) O tym, ze sa TAKTYCZNE swiadczy rowniez to, ze majac je na nogach czulem sie bardziej profesjonalnie i poznalem kilka nowych TAKTYK i to w bardzo krotkim czasie. W dodatku kumpel powiedzial mi, ze wygladam jak z Gromu, a przedtem mi tego nie mowil.
-
No swieta racja z odpornoscia na brudy, to chyba konstrukcja jest po prostu taka, ze nie ma sie co brudzic. Tak naprawde to nie ma czego czyscic po strzelaniu hehe. A ten maniak nazywal sie Bunny, mial taki tatuaz krolika Bugsa nawet z tego co pamietam. Pozdrawiam Kozlowski
-
Witam No to i ja swoje trzy grosze dorzuce, sprzedalem niedawno Benelke (dluga) po paru miesiacach uzytkowania i caly czas czuje sie nieswojo ;) Bardzo fajna replika, fajnie sie z niej strzela, a jak sie mysli to "elektryka" tez mozna zdjac, tym bardziej ze da sie z niej dosc szybko strzelac, shellsy laduje sie szybko i wygodnie, nie trzeba sie gapic na replike zeby to zrobic, elementy sa wyczuwalne pod palcami. Jednak uwazam, ze jak na sprezyne prawie tysiaka dac to lekka przesada, co prawda wszystko jest w niej "potrojnie", ale to caly czas tylko sprezyna. W srodku duzo metalu - szyny prowadzace, rozne wzmocnienia, calosc bardzo solidna, zwarta, nie rozpieprzylo mi sie nic. Oprocz atrapy dzwigni odciagania zamka - przywalilem bokiem repliki w mur, dzwignia sie lekko wgiela i zaczela sie kolebac, ale to drobiazg nie majacy znaczenia tak naprawde. Dla mnie powazna wada byl chwyt pistoletowy smierdzacy na kilometr malymi Japonczykami przebierajacymi sie i udajacymi SWAT ehhh myslalem nawet zeby dorobic drewienko ale sprzedalem Benelke i po klopocie. Niewatpliwa zaleta jest cena eksploatacji i dodatkow - shellsy nie sa zbyt drogie, a z bajerow to w sumie tylko latarke i risa mozna dokupic. Ogolnie polecam, ale kupno uzywanej bo i tak ja pewnie sprzedasz predzej czy pozniej, chyba ze zostawisz do kolekcji. Fajna, ma klimat, kolba kupa plastiku - be, osiagi ok, ekonomicznosc gdyby nie cena tez ok, awaryjnosc 0,00 %. Pozdrawiam Kozlowski PS BAng ! i jeszcze jedno - u mnie nic sie w srodku nie psulo (moze mialem szczescie).
-
Taaa tez bym wolal bloopera :)
-
Tutaj masz opis springa G3A3 z Marui : http://www.airsoftretreat.com/features/reviews/g3a3/ Pozdrawiam Kozlowski
-
Czesc Ja tez mialem "first sight" sprezynowego G3A3 z TM. Plastik, morze plastiku, oceany plastiku, dosc brzydki kolor zieleni na czesciach kolby, chwytu i chwytu przedniego, ta raczka transportowa to jedyna zauwazalna czesc metalowa, ehh ciezki to on nie jest :-) Jednak nie mozna zapominac ze to tylko spring. W porownaniu ze sprinagmi innych firm jest bajecznie wykonany, pozatym mimo tego calego plastiku i niewielkiej wagi sprawia solidne wrazenie, Tokyo Marui ma swietne tworzywa i to zarowno pod wzgledem wytrzymalosci, jak i wygladu ;) Pozdrawiam Kozlowski