Chyba rozwaliłem połowę repliki... :icon_razz:
Obecnie sytuacja wygląda tak: złożyłem to cholerstwo, montuje zamek, naciągam, a zbijak się nie blokuje i nie mam jak zdjąć zamka...
Przy okazji możliwe jest rozwalenie "skorupy" w której siedzą te elementy bez użycia znacznej siły? Podejrzewam, że mam tam pęknięcia, ale jedyne siły jakie działały na skorupę to ten mechanizm (czyt; sprężynki, zbijak zaworu itp.)
Już mam dosyć moich genialnych umiejętności, jutro rano biegnę do serwisanta... :icon_biggrin:
PS Są jakieś szanse, że nie rozwaliłem repliki? Wszystko niby było na swoim miejscu, ale coś spieprzyłem. Nic nie robiłem na siłe, nic się nie blokowało, nie zgrzytało.