Tak, udało się LL. Rozwalić nie ale zaczął mieć luzy na tym czopie do mocowania rączki przeładowania więc od razu się to zamocowało na śruby M3 czy tam nawet M4 :D i chyba żyje do dziś (pytać RedRada). Dlatego tez obecnie wolę cylindry PDI i takowe polecam, tego dziada mi się nie udało zajechać nigdy: rura cylindra z czopem łączone są na cztery stożkowe klino-kołko-nity (bo to jest wbijane na chama, nie wiem jak to nazwać) oraz spawane na całym obwodzie.
Części Neo, Barta czy inne dorabiane są OK ale SPUSTY. Bo to jak już zamontujesz to działa i się nie psuje, na osiągi nie wpływa. Od biedy jeszcze prowadnicę, też dorabiane czy firmowe to jeden pies. Ale jednak cylindry, ich głowice czy tłoki to wolę firmowe. Nie oszukujmy się, firmowe te elementy SĄ lepsze.