-
Posts
42 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marcinszyk
-
Witam :) Chciałbym przedstawić mój customowy projekt. Jest to replika granatnika (działa bezodrzutowego) Carl Gustaf w wersji M3 używanej obecnie przez polskie wojska specjalne w liczbie kilkudziesięciu sztuk. Prace nad repliką zaczęły się w roku 2015 podczas festynu komandosa w Dziwnowie, zostały zrobione pierwsze zdjęcia oraz pobrane pierwsze wymiary na stanowisku Formozy. W 2016 w tym samym celu odwiedziłem stoisko Agatu, aby uzupełnić dokumentację techniczną oraz zasięgnąć trochę informacji od użytkownika (Pozdrawiam specjalsa o pseudonimie "Roko" :D ) W tym czasie systematycznie został stworzony model 3D całości. Mechanizmy wewnętrzne oraz niektóre detale z opracowałem z dostępnych w internecie poradników/instrukcji dla armii Szwedzkiej oraz Hiszpańskiej. W 2017 replika pojawiła się w Dziwnowie w celu porównania z oryginałem (którego niestety żadna jednostka nie przywiozła :( ). Replikę w chwili obecnej można nazwać bardziej prototypem. W chwili obecnej waży około 5kg (rozładowana). Konstrukcja opiera się na gwintowanej wkładce wykonanej technologią druku 3D. Część zewnętrzna wykonana jest z laminatu epoksydowo-szklanego. Większość elementów jest wykonana również z plastiku. Zespół przeniesienia spustu wykonany z aluminium oraz stali. Krytyczne miejsca są wzmocnione stalowymi prętami lub w inny sposób. Dysza Venturiego jest wykonana z blachy stalowej 2mm. Rączka przednia, chwyt pistoletowy oraz podpora/oparcie są wykonane z ABS pokryte fakturą jak w oryginale. Części zewnętrzne, to jest: Przeziernik, korpus przeziernika, muszka, montaż lunety są również wykonane z plastiku, lecz te będą systematycznie wymieniane na wykonane z metalu. W planach jest rozbudowa konstrukcji, jak i wykonanie drugiej wersji z poprawkami :) Podsumowując w planie rozbudowy: - Poduszka pod ramię - Stalowy zespół zamka - Metalowe przyrządy celownicze - Metalowy uchwyt lunety - Montaż lunety z regulacją - Dostosowanie do współpracy z granatami TAG 40mm Dostępność oryginalnych części jest praktycznie zerowa w sklepach i portalach aukcyjnych, więc jeżeli ktoś posiada jakąś część która jest mu zbędna lub wie gdzie można takie części zdobyć, bardzo proszę o kontakt :)
-
Witam, ja u siebie również przeniosłem antenę na plecy kamizelki przy okazji wymieniając ją na dłuższą. Użyłem gotowego kabelka bo nie miałem zamiaru bawić się w zaciskanie złączek sma bez zaciskarki. Dość duży wybór tych kabelków: http://www.tme.eu/pl/katalog/przewody-i-kable_112533/#id_category=100331&s_field=artykul&s_order=ASC&visible_params=2%2C1181%2C1182%2C736%2C5%2C16%2C11%2C1184%2C671%2C665%2C662%2C668%2C15%2C669%2C2390%2C1382&used_params=1182%3A64554%2C64553%3B Przewód to RG174 więc jest całkiem cienki i nie na problemu z przewlekaniem go przez molle. U mnie wygląda to tak: Radio baofeng uv-82.
-
Chwyt od G&P tego typu powinien pasować na trójkątny handguard cap. Foto jak u mnie to siedzi: Wydaje mi się że problemem jest element odpowiedzialny za usztywnienie rury gazowej przy delta ringu. Od góry jest imbus który powoduje zaciśnięcie się frontu na rurze gazowej. Sam miałem trochę z tym kłopotu. Chwyt należy odpowiednio umieścić a następnie dokręcić śrubę pociągającą tą widlastą dźwigienkę.
-
Jeżeli nie ma dostępu do sieci gsm, to każda aplikacja na androida czy inny telefon odpada. Z gotowych rozwiązań jak na razie przychodzi mi do głowy możliwość wykorzystania APRS, tj. odbiornik gps sprzęgnięty z radiotelefonem, wysyłający współrzędne w formie emisji cyfrowej. Taką można zdekodować przy pomocy darmowego programu na komputerze. Do odbioru również można użyć radiotelefonu. Pozdrawiam
-
Prawdopodobnie chodzi o coś takiego. Czułość takiej lunetki jest znikoma, albo takie fabrycznie są, albo luminofor z czasem stracił swoje właściwości. Przybliżenie jakieś chyba tam jest, ale znikome. Bardziej bajer niż coś użytecznego. Występowały chyba w komplecie z lampami na podczerwień.
-
Dla posiadaczy baofengów jest alternatywa w postaci licencji udzielanych na częstotliwości 157.9625 MHz oraz 448.1125 MHz. Licencje takie sprzedaje między innymi firma HamRadioShop. Pasmo 2m sprawdza się zdecydowanie lepiej niż pmr. Można także legalnie pracować z pełną mocą radiotelefonu. Osobiście korzystam z tego rozwiązania i je polecam. Ale wiadomo, co kto woli :)
-
Przetwornica / zmiana napięcia akumulatora
marcinszyk replied to seger's topic in Okablowanie i układy elektroniczne (MOSFET)
Najtańszy stabilizator na duży prąd: LM78XX + Tranzystor(y) mocy, z tym że pozbywamy się zabezpieczeń które są w lm`ie. Minusem jest dosyć mała sprawność. Przy 20A taki układzik może robić za piecyk. -
Witam Kolory z palety pactry: -A115 RAF Dark Earth -A118 US Gulf Armor Sand Również pactra: - Podkład: A96 RLM 79A - 115 RAF Dark Earth
-
Dlaczego nie ? Tyle że jakość odsłuchu pozostawia wiele do życzenia.
-
Coyote Brown od acm?
marcinszyk replied to piotrek18tw's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Witam Na zdjęciu kamizelka AAV acm`a, spodnie Propper Multicam, bluza ACU Helikon Camogrom. Pozdrawiam -
Można wstawić coś między PTT i radio. Można też zrobić moduł PTT pod dane radio z wyprowadzeniem na klasyczne gniazda jack 3.5mm dla mikrofonu i słuchawek.
-
Witam :icon_smile: -LM7805 nie jest dobrym układem przy układach z zasilaniem bateryjnym. Mała sprawność i duży prąd spoczynkowy, (kilka mA). Jeżli mogę zasugerować mniej popularny, ale o wiele oszczędniejszy układ XC6201P502PR Przy prądzie spoczynkowym nie ma porównania do LM`a, wynosi on kilka uA. Nie potrzeba więcej elementów dodatkowych niż przy 7805 - Czy wykorzystałeś wewnętrznego watchdoga ? Jeśli nie to warto, kolejna rzecz obniżająca niepotrzebny pobór prądu. - Tak jak poprzednicy: Transoptor nic nie wnosi, śmiało można go wywalić, leżeli obawiasz się o przepięcie na attinie możesz podpiąć zenera 5.1V. Pozdrawiam
-
Jeżeli mowa o szumach w słuchawce, to problem może być w masie, za cienka lub przerwana. Ekran w tym przypadku nie gra większej roli ponieważ zniekształcenia "wyłapywane" z powietrza i wyindukowane w przewodzie mają zbyt niską amplitude by być słyszalnymi. Co innego jeśli chodzi o mikrofon. Brak ekranu może być przyczyną jedynie zakłóceń u odbiorcy.
-
Oprawki "Prescription Carrier" do Wiley X PT-1
marcinszyk replied to CptRobson's topic in Ochrona oczu i twarzy
Cenowo wychodzi tak jak za standardowe osadzenie soczewek w oprawkach. Problem może być tylko z pomiarem położenia środka oka ( mogą troche pobazgrać pisakiem po okularach :P ) Ogólnie to nie polecam takiego rozwiązania, bardzo paruje. Dwie warstwy "szkła" jednak robią swoje. Można się pokusić o soczewki z anti-fogiem, ale nie wiem na ile to się sprawdzi w takim przypadku, więc jak zwykle wszystkim okularowiczom w miarę możliwości polecam kontakty :) Mam nadzieję że pomogłem, pozdrawiam. -
Motorola i Kenwood nie mają zamiennych wtykówa. Obrazek poniżej. Co do tego przelutowania, to jeśli będzie wiadomo jaki standard wyprowadzeń i jaki sposób wywołania PTT ma owy Jack 3.5 to można coś pomyśleć.
-
Pytanie. Czy przy PTT masz jacka 3,5mm 4-polowego czy tylko stereo ?
-
Witam ponownie :icon_smile: Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Byłem pewnien że temat już umarł. Szczerze mówiąc nie robiłem nic pod kątem rozwoju pomysłu, z braku czasu oraz pieniędzy. Może i wypełnianie całych łusek kulkami jest złym pomysłem... ale nie wiem dlaczego cały czas uważam że wspominane od początku łuski mają swój potencjał. Nie mam strzelby na łuski , ale chciałbym sprawdzić czy można wsadzić w ostre łuski papierowe rurki o średnicy takiej jak w oryginalnych shellsach, z tym że będą one jednorazowe (chyba że ktoś się uprze :icon_razz: ). DAO12 ? To jest akurat dosyć proste do wykonania (znaczy się wersja z zamkniętym magazynkiem) pod względem mechanizmu. Myślę że ciekawszym rozwiązaniem byłaby strzelba Sajga-12. Myślałem jak można by przerobić komercyjne rozwiązania (dla kupnych łusek, bo są one do tego zbyt gazożerne) na interesującą mnie replikę. Taką strzelbę moznaby wykonać na podstawie repliki AK74 (cyma, boyi itd...), z niej należałoby odzyskać body, kolbę i chwyt. Należałoby przerobić pokrywę suwadła i gniazdo magazynka. Chwyt można jakoś dorobić za pomocą oryginalnego chwytu i odrobiny szpachli, tudzież żywicy. Dawcą części wewnętrznych musiałaby być gazowa replika AK (dla suwadła i prowadnicy suwadła). Lufę wytoczyć nie jest problem a magazynek można czasem dostać na allegro (oryginalny rzecz jasna). Do wykonania od podstaw zostaje system podawania i usuwania łusek (wystarczy zaadaptować z ostrego odpowiednika), oraz system gazowy, czyli ruchoma dysza na suwadle, oraz coś w rodzaju blow-backa. Postaram się wykonać rysunki poglądowe, chociaż do samego systemu gazowego jak zwykle nie mam pomysłu :P. Podsumowując informacje ze wszystkich wypowiedzi: Nie warto robić strzelby wykorzystującej łuski 12 gauge, gdyż to rozwiązanie wymaga za dużo gazu. Można oczywiście zastosować łuski mniejszego kalibru, np 410 gauge, ale są one rzadkością na strzelnicach w Polsce, dlatego cała zabawa w ich pozyskanie nie jest warta zamieszania. Jednym z pomysłów które mi podsunięto jest umieszczanie w łuskach papierowych tulejek służących zmniejszeniu ich średnicy do 6mm, aby można było je używać w fabrycznych strzelbach, pytanie tylko o kompatybilność... Myślę że temat można dalej rozwijać, ale pod innym kątem. Pozdrawiam
-
Dla prototypu może być zasilanie zewnętrzne, ale myślę, że przy powodzeniu projektu da radę wykonać zbiornik na gaz pasujący do kolby.
-
Na tym projekcie co wysłałeś widzę jakieś dodatkowe komory, na które raczej nie będzie miejsca. Chciałbym, żeby sam zbiornik z gazem mieścił się w kolbie od ak74, a mechanizm dozowania gazu w korpusie od ak. Nie jest dla mnie problemem elektroniczne wysterowanie i dobranie czasów załączania itp, a w pneumatyce jestem totalnym laikiem i wykonanie przeze mnie zaworów lub podobnych elementów jest praktycznie niemożliwe. Jeżeli już, to najchętniej wykorzystałbym jakieś gotowe elementy, jak np. Zaworki od magazynków, zaworki wlotowe, itp. Widziałem także sugestię odnoście wykorzystania części pistoletu malarskiego, ale nie wiem jak takie coś zmniejszę do rozmiarów klasycznego spustu. Nie mówię, że wasze pomysły są złe, ale biorę pod uwagę swoje możliwośći i zaplecze maszynowe ich realizacja może być niemożliwa.
-
Dziękuję za cenną informacje. Ach te polskie prawo... Mam nadzieję, że wykonanie repliki strzelby pump action nie będzie niosło podobnych problemów. Ale i tak narazie bez samego dozowania gazu projekt stoi.
-
Witam ponownie. Poszperałem trochę w internecie, ale nie mogę już edytować postu. Zgodnie z zaleceniami przyjrzałem się elektromagnetycznym zaworkom. Jedyne sensowne rozwiązanie jakie znalazłem to zaworki do gazów spawalniczych. Doczytałem, że pracują na ciśnieniu do 0,8 Mpa, co daje 8 barów. Czy taka wytrzymałość wystarczy ? Można taki zaworek zasilić bezpośrenio z butli HP lub CO2 ?
-
Do pierwszej wersji bezproblemowo shellsy będzie dostarczała ręka strzelca :icon_razz: Jeśli sam system wystrzeliwania zawartości shellsów będzie się jako tako sprawdzał, będzie można skusić się na bardziej zaawansowane konstrukcje pokroju Auto Assault-12, USAS-12 czy Sajga-12. Wystarczyłoby zmodyfikowane suwadło wyposażyć w system powrotny, oraz całość w magazynek pudełkowy. Opócz systemu gazowego zasada ładowania nie odbiegałaby od oryginału. Patrzyłem na elektroniczne zawory, gdyz elektronika jest dla mnie znacznie łatwiejsza niż operowanie sprężonym gazem, ale obawiam się, że elektroniczne zaworki o max ciśnieniu 10 barów mogą nie starczyć.
-
No może trochę przesadziłem z tymi 10 strzałami, chyba że dno łuski doszczelnić pianką lub czymś miękkim i dopasowującym się do lufy, ale i tak butla to dobre rozwiązanie. Tylko jak załatwić porcjowanie ? Przed każdym strzałem trzeba by napełniać mniejszy zbiorniczek, czy jak ? Bo wypuścić cały gaz na raz nie jest trudno. Jeżeli kapsuły 88g byłyby tańsze, można by coś takiego upchnąć w stałej kolbie. 60zł na samą hydraulikę ? Przygotowywałem się na więcej. Nie sądzę że jakiś customowy wyrób mancrafta zamknął by się 500zł.
-
Tyle, że takie rozwiązanie ogranicza się do max kilku kulek w łusce. Sam papier może nie starczyć, kulki mogą nie trzymac się na miejscu. W tym temacie chciałem przedstawić coś co bardziej odwzorowało strzelbę w realiach AS. Zamównienia na wszelkie wyroby z nawijanego papieru mają sens bytu przy ogromnych zamówieniach. Firmy cenią sobie przygotowanie produkcji. Wykorzystująć łuski od strzelby można "na doczekaniu" przygotować nabój. Wystarczy wypchnąć spłonkę, wsadzić przybitkę, nasypać kulek i zatkać.
-
Ja w ostrej aminicji do strzelb gładkolufowych spotkałem się z plastikowymi koszyczkami. W ostrej broni mogą być nawet metalowe... Jeśli już ktoś do kogoś innego z niej strzela, to raczej nie martwi się czy oberwie mu się z resztek plastiku czy tylko ze śrutu...