czortkot
Użytkownik-
Posts
205 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by czortkot
-
Jak chcesz to "chałupniczo" naprawiać, to sklej sobie te uszy byle czym, byle nie wypadły, a kolbę przymocuj śrubą w poprzek kolby wiercąc przez tę środkową część ogona. Będzie brzydko, ale solidnie. A jak nie chcesz, by było brzydko, to w łeb śrubki wpasuj sobie np. ucho do mocowania pasa taktycznego, albo zamaskuj taktyczną arabską szmatą :) Co do samego znalu to było to już wałkowane setki razy, zwyczajnie nie da się tego skleić, czy zlutować tak, by było w stanie przenieść jakiekolwiek obciążenia. Grubsze elementy można nawiercić i spróbować skręcić śrubkami, ale ostatecznie i tak najlepiej wywalić i kupić część zamienną.
-
Jeżeli porównujemy do replik za 800-1000 zł, to faktycznie obie repliki można nazwać "gnojem", ale szukając czegokolwiek innego w zakresie 250 zł, to nie znajdziesz obecnie lepszej repliki, niż Spartak, czy Galaxy. Na korzyść Spartaka przemawia dodatkowo ogólna dostępność części. Tym bardziej śmieszy mnie wieszanie psów na Spartaku, podczas gdy jest to rebrand Cymy, z użyciem gearboxów od serii 028, 031 i korpusów od 521.
-
Mam osobiście spartacza i uważam, że 240 polskich pesos to całkiem niezła cena jak za coś takiego. Szału nie ma, odwłoka nie urywa, ale w czasach, gdy CM.028 kosztuje w sklepie ponad cztery stówy, to jest to rozsądna propozycja w klasie niskiego budżetu. Razi wszechobecny plastik, o ile komorę zamkową da się przeżyć, o tyle dekiel, muszka, czy tłumik płomienia powinny być z metalu. Całe szczęście po różnych komisach i innych oeliksach można za grosze znaleźć metalowe części chociażby od Cymy 28, czy innych rozbójniczych wersji kałasznika z szynami, kolbami składanymi itp. W dodatku te części kosztują grosze, do mojej wyrwałem metalowy dekiel, tłumik płomienia i suwadło w sumie za 28 złotych, za kolejną dychę udało się kupić metalowy magazynek. Ogólnie, to jeśli rozważasz również MP5 Galaxy, to się nie zastanawiaj ani chwili i bierz Galaxy. Jeżeli wolisz jednak koniecznie mieć kałaszka, to spartacz nie będzie takim złym wyborem, pod warunkiem zakupu w cenie z promocji.
-
Facebook a sprzedaż ASG/broni palnej
czortkot replied to Bart_Forrester's topic in Airsoft w mediach
Facebook Inc jest zarejestrowany w Kalifornii, a w tym stanie niedawno uznano wszystkie airsofty i inne przedmioty przypominające broń za "dangerous weapons" i jako takie podlegają pod "California's Dangerous Weapons Control Law". FB woli dmuchać na zimne i nie chce mieć na karku ewentualnych procesów sądowych, stąd takie a nie inne posunięcie. Nasze protesty, listy żałobne, akcje protestacyjne, czy podlewanie się benzyną i podpalanie pod siedzibą najbliższego inspektoratu ZUS nic nie zmienią, dopóki nie zmienimy prawa w stanie Kalifornia. Prywatne zdanie pana Zuckenberga niewiele tu zmienia. -
Facebook a sprzedaż ASG/broni palnej
czortkot replied to Bart_Forrester's topic in Airsoft w mediach
Moim zdaniem na razie to w tutejszym komisie wystarczyłoby wprowadzić możliwość wyszukiwania po tytule, a nie po całej treści. Jak szukam korpusu do AK i wpisuję "korpus AK", to nie powinny wyświetlać się ogłoszenia "na sprzedaż zdekompletowana M4. Replika ma pęknięty korpus. Pozbywam się jej, bo kupuję AK". -
To czym się strzelamy w ASG nie jest repliką w żadnym stopniu. Są to zabawki, tyle, że w środowisku nazywamy je replikami, bo zawsze lepiej to brzmi, niż "broń", czy "zabawka". Poza tym stosujemy kalkę z angielskiego, gdzie to słowo ma inne znaczenie, bliższe naszemu "model". Co do czarnoprochowej, to współcześnie wykonane egzemplarze broni są replikami, choć niektórzy upierają się przy słowie "kopia", co jest nieprawidłowe, gdyż kopia musi zostać wykonana z zachowaniem wszystkich szczegółów i z użyciem podobnej technologii. I tak na przykład nie może być "kopią" rewolwer CP z okładkami z białego plastiku w miejsce kości słoniowej, albo ze stalową ramą w miejsce mosiężnej, a w przypadku repliki zmiana materiałów jest dopuszczalna.
-
Ok, zgodzę się z przedmówcami, ale nadal nie ma sensu wprowadzać jakiś dziwnych odgórnych limitów. Przecież są limity na poszczególnych imprezach, często organizator ma chrono i nie ma problemu z mancraftami 1K FPS, bo po prostu tam nie wejdą. A z drugiej strony jak ktoś chce się strzelać z wiatrówek, to sobie pójdzie na hardballową imprezę i nic nikomu do tego.
-
Tyle zrobiłem na tym utknęło. Pewnie tego nie dokończę, bo trochę ciężko sobie poradzić mając kilka hobby i z czegoś trzeba rezygnować. Jeśli któryś z tutejszych kustomersów ma ochotę to zabrać i zrobić z tego replikę ku większej chwale, to proszę pisać.
-
Postęp prac na dzień dzisiejszy wygląda tak. Zrobiłem pokrywę i front, pozostał do zrobienia gwizdek, suwadło, celownik, selektor i masa kosmetyki, zwłaszcza na stopce kolby. Stopka jak widać zrobiona jest z kartonu, do którego wlałem całą masę wikolu (kleju do drewna), przez co stał się twardy i wodoodporny. Po oszlifowaniu pójdzie na niego paczka szpachli samochodowej, żeby imitować plastik. Na zdjęciu kolba może wydawać się odrobinę krzywa, bo nie jest jeszcze przytwierdzona na stałe do korpusu, na potrzeby zdjęcia postawiłem replikę na kolbie. Czekam na konstruktywną krytykę.
-
Przecież Militaria są z Wrocławia, koło Rynku, na Oławskiej masz sklep :/ Na drugie pytanie nie odpowiem, bo nie wiem kim jesteś, czego oczekujesz i co chcesz z nim robić.
-
Kiedyś grałem w scenariusz z Zombie Walk, gdzie zombi byli nieśmiertelni. Przebierańcy mieli na sobie stroje ochronne i maskę zombi, tylko kilka punktów na ciele było nieopancerzonych. Zombi atakował tak długo, jak był w stanie wytrzymać ból :) Repliki semi, głównie szotgany sprężynowe i pistolety na GG. Ograniczona ilość kulek, przewaga zeków i obrona małego budynku. Żadna zabawa nie dawała tyle adrenaliny.
-
I koniecznie maska terminatora i skórzana kurtka. Żadne tam kamizelki.
-
Bullpupy z V3 niemodyfikowanym wyglądają średnio, za długa stopka psuje cały efekt. Można położyć silnik nie wycinając antireversala, tylko trzeba go położyć w drugą stronę, usuwając spust. Kosz silnika robi się wtedy z wygiętej blachy, albo drukuje w 3d i mocuje od spodu gearboxa. Spust można zrobić dwojako, albo mechanicznie na kikucie spustu zrobić cięgno, albo wywalić całą kostkę stykową i w miejsce przerywacza włożyć mikrostyk i spust z selektorem programować na elektronice.
-
Tak, podeślę jak tylko replika wyschnie, bo eksperymentowałem z czymś na kształt poxiliny domowej roboty. Na razie śmierdzi niemiłosiernie, więc nie wnoszę jej do domu. Przepis na masę a'la poxilina - dwie łyżki żywicy poliestrowej na łyżkę czarnej farby akrylowej na trzy łyżki kaolinu. Całość zagniatam w palcach do uzyskania konsystencji twardego ciasta na pierogi. Potem dodaję utwardzacz i uzupełniam kaolinem do uzyskania pożądanej konsystencji. Masa jest "gumiasta" i dobrze się klei, pod warunkiem, że łapy i części nie są uwalone pyłem z kaolinu, który zachowuje się jak talk. Wszystkie plastiki będą z tego świństwa. Szkoda tylko, że żywica poliestrowa śmierdzi i nie da się tego trzymać w domu. Następnym razem spróbuję z żywicą epoksydową.
-
Wykręć kolbę, daj kroplę wikolu i ściśnij w ścisku stolarskim. Po 24 godzinach będziesz mieć to sklejone na cacy, wikol tworzy połączenie mocniejsze od drewna które klei. Kolby od ostrego dostaniesz czasem na allegro i olx, czasem w naszym komisie, na giełdach staroci i w sklepach z demobilem. Pamiętaj tylko, że kolbę od ostrego trzeba mocno modyfikować, żeby weszła do repliki, no i nie ma w niej miejsca na baterię.
-
Pierwsze co się robi po zakupie Cymy, to idzie się do fachowca, czy innego magika, żeby poprawił nitowanie korpusu. Bez tego luzy zawsze będą, bo Cyma robi klekoczące repliki. Większość użytkowników myśli potem, że to kolba, czy lufa i dokręca śruby do oporu, co powoduje pęknięcia. Normalka przy Cymie.
-
Po zdjęciach nie wygląda źle. Moim zdaniem gra warta świeczki.
-
A po co ma być w osi? W spłonkę uderza i tak tylko półokrągły wystajek, więc kanał na "iglicę" może iść pod skos.
-
Nawiercić lufy tak, by shells wszedł, potem nawiercić metal za kurkiem i wsadzić tam kawałek choćby uciętego gwoździa, w który uderzy kurek. Dużej filozofii nie trzeba. Ja bym jeszcze do tego wpasował w lufy kawałek cienkościennej rury stalowej, by wzmocnić ten szajsmetal.
-
Po to jest konstruktywna krytyka, żeby wskazywać na krzywe kolby i chropowate faktury powierzchni. Tyle, że zamiast tego pojawiają się tony pomyj wylewanych na repliki, że materiał nie ten, że jakość nie z fabryki i że nie jest stalowe. Kurczę, jak zrobiłem Abakana, potem robiłem AEK971, to dostawałem nawet PW, że repliki kaszana, bo korpus nie był spawany z blachy piątki tigiem, podczas gdy te konstrukcje nie są stalowe w wersji ostrej w tych miejscach, co mi wytykali hejterzy. Paranoja taka, że zaraz będziemy oczekiwać stalowych przezroczystych magazynków do Beryla ;) Natomiast co do kolegi x54, to jedzie po pozostałych jak po łysych kobyłach, bo ma przewagę w postaci dostępu do ostrych gratów do Beryla, czy PKM. Pewnie gdyby miał zrobić wspomniany SR3, to by siadł i płakał, bo ostrych części do tego nie uświadczysz ;) Maza94, ja szanuję Cię właśnie za ten pilnik i poxipol, że chce Ci się z tym bawić. Wybaczcie mi, że tak wylewam swoje żale, ale widzę po prostu, jak środowisko kustomersów na tym forum leży na łopatkach, głównie dlatego, że boją się zrobić coś fajnego i się tym pochwalić, bo zaraz zacznie się koncert jęczenia, że za mało stali, a nawet jak jest, to za cienka.
-
Pewnie chodzi Ci o replikę MG Shutze. Ktoś kiedyś pięknie powiedział (chyba na Warriorze w temacie o WSS), że "jeśli czegoś nie ma to trzeba to zrobić, choćby miało przypominać ch*ja na kołach". I z tego założenia wychodzi większość domorosłych kustomersów, którzy może i nie mają dostępu do parku maszynowego, warsztatu z prywatnym rusznikarzem i każdej możliwej ostrej części, ale mają to co najważniejsze, czyli chęci i umiejętności modelarskie. Zanim tu trafiłem bujałem się po wielu forach, głównie zagranicznych i wszędzie zauważyłem jedną prawidłowość, że jak coś zrobisz, to zostanie to docenione. Oczywiście, będzie konstruktywna krytyka, ale oceniający zawsze skupią się na pozytywach, choćby jedynym pozytywem byłoby to, że komuś się chciało. Zobacz sobie ile konstrukcji powstaje za granicą, ludki robią repliki z żywicy, usztywnianego kartonu, drewna, puszek po piwie, rur PCV, jeden gość robił nawet z klejonych gazet. Tymczasem w Polsce, pomimo całej rzeszy zdolnych ludzi takie repliki nie powstają, bo zaraz wyleje się tona hejtu, że gatunek stali nie ten, że w oryginale była węglówka, a ten gamoń miał czelność użyć nierdzewki i że jedyny poprawny sposób robienia danej repliki, to kupowanie oryginalnych części od ostrego. Fakt, fajnie to wygląda, ale po pierwsze nie każdego stać, po drugie zrozum, że niektórzy mogą po prostu czerpać frajdę z dorobienia sobie samodzielnie danej części. Jako modelarz i asgej bardziej doceniam wysiłek i efekty pracy w przypadku replik SR3, wszystkich WSS, Wałów, Masady i Grozy zrobionych przez MG, niż wymuskanego Berylka, którego zrobił Ci rusznikarz składając gotowe części z Łucznika. Fakt, "Twój" Beryl jest może ładniejszy, droższy i bardziej wierny oryginałowi, ale to MG Shutze, Szczepan, Maza, Jakim, czy kiedyś Dread w mojej opinii mają większy dorobek i zasługują na większy mój podziw za wkład w customowanie replik w tym kraju. Pomimo tego, że ich repliki może nie są jak z fabryki, ale i tak są piękne.