Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

--Dantee--

Użytkownik
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by --Dantee--

  1. Tyle wiem. Kolega tam kupił i replika przyszła terminowo i jest świetna, ale wolę nie ryzykować.
  2. Witam. Ostatnio dałem się namówić i kupiłem używaną P90 firmy CYMA na allegro. Replika miała być w pełni sprawna, a po szczegółowym zapytaniu na maila otrzymałem odpowiedź: "gerbox nie był otwierany nosi normalne slady urzytkowania lecz jej stan wizualny oceniam na bardzo dobry". Po przeszło 2 tygodniach przychodzi replika, którą za 400 zł udało mi się złapać na aukcji razem z innym stuffem. W paczce brakowało kabury, magazynek hi-cap nie miał klapki zamykającej zasobnik na BB, a sama replika ma nierówną za dużą kropkę na koli, suwadło zamka chyba nigdy nie było smarowane, bo przesuwa się baaaardzo opornie, body trzeszczy, selektor z oporem przeskakuje, a replika strzela za wysoko nawet na minimum hop i to tylko na full-auto. Semi jakby brak, aczkolwiek po paru seriach się obudziło. Kolega polecił mi napisać do gościa i poprosić go o przesłanie odpowiedniej sumy, która pozwoli na remont repliki, bo sama replika jest naprawdę świetna. Data zakupu na rachunku to 19.08.2010. Polecacie ją oddać, zgłosić do allegro, czy wydusić kasę na remont? I ile taki remont by kosztował (regulacja hop-up, konserwacja gear-boxa i naprawa selektora)? Jedyne P90 na polskim rynku, które mogę dostać w sklepie to aktualnie GFC na airsoftxtreme.pl za 500 zł bez koli. Na TM mnie nie stać.
  3. Zgadzam się. Ludzka sylwetka wyróżnia się, dlatego właśnie korzysta się z zasłony roślinności. Nawet najlepszy kamuflaż w nieodpowiednim miejscu nie pomoże. Przepraszam - widocznie źle mnie zrozumiałeś;)
  4. Ech... w którym momencie stwierdziłem że ghilie jest do bani? Uważam że to najlepszy środek kamuflażu, tyle że dla osób cierpliwych. I pisząc o "krzaczorach" - przecież różnice w umundurowaniu nie są tak istotne, jeśli używamy kamuflażu naturalnego. Kiedy siedzisz za jakąś roślinką, mundur wypełnia tylko przestrzenie pomiędzy liśćmi i naprawdę mało istotne, czy to woodland, czy marat, czy cokolwiek innego... grunt że się nie wyróżnia kolorem. Istotne jest korzystanie z dóbr natury. I następnym razem jeśli masz coś do posta, to napisz co. Pytania i odpowiedzi na temat "o co Ci chodzilo", to niepotrzebne śmieci na forum.
  5. Dlaczego bzdury? To są moje prywatne obserwacje.
  6. Ech... mam wz93, oliwkowego taktyka i czarną kominiarkę (z różowym, spranym punisherem na czole;p). Często zarzucam na karabin i głowę chustę/szal maskujący. I jak wryję się w krzaczory, to nikt mnie nie widzi. Co do wyboru munduru, to moje zdanie jest takie - większość strzelanek/milsimów odbywa się w lasach liściastych i tu chyba nie podlega dyskusji, że lepsze są plamy, nie plamki. Mundury typu MARPAT czy inne drobne plamki/kropki/ciapki/kwardraciki/inne pieroństwo to tereny zabudowane, kamieniste, lasy iglaste. Opcjonalnie odciąganie ognia;p Mam wz i podsumuję w 2 słowach - jest zajekurdezacna. A często chodzę jako snajper. Chillie też jest lekko przereklamowany - jeśli siedzi nieruchomo to fakt, nie zobaczysz, ale strój utrudnia poruszanie i podczas chodzenia jest strasznie widoczny, bo zwiększa powierzchnię, często powiewa, a w lesie podczas ciszy człowiek reaguje na ruch. Chcesz zniknąć, to wpieprz się pod stertę liści i czekaj 2 godz. żeby spudłować i wygrzebywać się z pod tego z czerwoną szmatką. Wątpię żebym pomógł, bo jak ktoś wyżej stwierdził, są zwolennicy jednego i drugiego, i będą się kłócić do "usranej śmierci". P.S.: Nie twierdzę, że mam rację, ale takie jest moje zdanie.
×
×
  • Create New...