-
Posts
415 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Matt Baker
-
"Normandia 1944" - 25-26 września 2020 r., Karolew k. Łodzi
Matt Baker replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Będę, zgłoszenie wysłane. -
Chętnie, nawet bardzo, ale bez wskazanego terminu nie zapisuję się.
-
Myślę, że team Dominik/Cortes vs Cortes/Dominik to gwarancja dobrej i przemyślanej gry. Oczywiście wiele zależy od graczy, ale podniesiona poprzeczka w grach ASH jest wysoko i w tym przypadku nie było mowy o jej obniżeniu. Już sam wstęp czyli odprawa wojsk alianckich urzekła mnie swą oprawą, a dopełnieniem był jakże oryginalny w swej postaci Dominik. Wisienką na torcie tej części było pytanie syna Thompsona: "czy miny są prawdziwe?" Rozgrywka bardzo dynamiczna. Pomysł niewykorzystana całego terenu czyli trzymania się wyznaczonych dróg był ciekawy i wymusił wiele ciężkich starć zamiast 'szukania się' w terenie. Choć zawsze wolę to drugie... Również pomysł przeprawy przez ( wirtualną ) rzekę ze sznurkiem wydaje się być super. Niestety pozostał niewykorzystany ponieważ nie było kiedy tego zrobić mimo szczerych chęci ze strony saperów. Było super. Dziś nie chce mi się zejść z łóżka - boli mnie dosłownie wszystko - pozytywnie ; ) Na koniec jeszcze ogromne podziękowania dla Marka ( XrayPL ), który gościł mnie u siebie, i dzięki któremu zdecydowałem się mimo przeciwności losu przyjechać.
-
Operacja Husky 3.0 Mieczewo koło Poznania 30-31.08
Matt Baker replied to wish's topic in Imprezy ASH
Jadę - po 18tej wychodzę z pracy ( może uda mi się urwać wcześniej ) i mogę Cię zgarnąć po drodze. -
Właśnie, będąc na drugiej edycji, a pierwszej dla nas, mieliśmy nadzieję, że cykl będzie rozwojowy i zwiększy frekwencję nie tylko z państw sąsiadujących, ale przede wszystkim z Polski. Zeszłoroczny wyjazd uważam za udany mimo, że organizator wycofał się z walk w centrum miasta. Zastąpił to inscenizacją/ rekonstrukcją, która mocno urozmaiciła ten dzień nie tylko widowni już jednak nie tak licznej jak za pierwszym ( naszym ) razem. Teraz jednak to już chyba tylko echo tamtych lat i nawet okrągła rocznica nic nie wniesie - no chyba, że przyjedzie Clint : ) ja odpadam
-
No cóż, raz już napisałem i nie weszło, napiszę po raz drugi, ale już nie tak samo, już nie pod wpływem tych pozytywnych emocji jakie działały przez dwa dni po spotkaniu. Zresztą chyba ostatni raz po Hill 400 czułem każdym mięśniem, że byłem na świetnej imprezie, która wycisnęła ze mnie maksimum sił witalnych. Na początku chylę czoło przed Cortesem i Dominikiem - Panowie jak zwykle nie zawiedli, naprawdę ogromny szacun. Wszystko co miało być już powiedziane o ogólnej kwestii rozgrywki, zostało już powiedziane. Na początku uważałem, że teren jest za mały na MILSIM. Jednakże teraz twierdzę, ze nie został wykorzystany całkowicie, ale przy takiej frekwencji było to niemożliwe. Może same zadania powinny być umiejscowione ma mapie bardziej rozlegle względem siebie. Od lotniska do miejsca przeprawy nie było daleko więc kilkukrotne przemieszczanie się naszego oddziału nie robiło nam pod górkę. Jestem daleki od opiniowania scenariuszy, ponieważ już tak mam, że największą frajdę sprawia mi bycie zwykłym szeregowcem, bez funkcji dowodzenia kimkolwiek. Tu na szpicy, tam na warcie z oczami szeroko otwartymi - to mnie kręci. Daleko od podejmowania decyzji i zastanawiania się nad celem misji i jej sensem. Tak już mam. Niestety dałem się zabić, wyleczyć i być przesłuchanym przez Francuzów. Na domiar złego mój dowódca nie zareagował na czas i pozwolił mi zdradzić przynajmniej części wiedzy jaką posiadałem. Na moje szczęście Francuz mnie przepytujący nie był zbyt stanowczy i przebiegły więc trochę lawirując nie zdradziłem naszej pozycji i ważniejszych informacji. Podczas przesłuchania mieliśmy oczywiście piękny widok na płytę lotniska pokrytego grubą warstwą mgły ( zdjęcie z wcześniejszego postu Wisha ), z wnętrza której nagle w totalnej ciszy przerywanej jedynie śpiewem ptaków zaczęli wynurzać się Niemcy, jeden po drugim, w niemalże równych odległościach. Zobaczyć i umrzeć - ja to zrobiłem, niekoniecznie w tej kolejności. Panowie orgowie - jak będziecie myśleć nad kolejną edycją tej epickiej imprezy - to na pewno będę chciał na niej być!
-
Rekonstrukcja i stylizacja - linki i porady
Matt Baker replied to KamilM's topic in Alianci zachodni
W skrócie: naszywka jednostki 2 palce od godnego szwu, stopień pomiędzy górnym szwem a łokciem. -
Zawsze byłem zwolennikiem brudzenia, wyświnienia czy zmoczenia munduru i nie prania go jak długo się da, by wyglądał koszerniej. Myślę, że wielu graczy jest innego zdania.
-
Sikor - zwróć uwagę, że to będzie niedziela. Ludzie zmęczeni będą raczej starali się jak najszybciej dotrzeć do domu.
-
Tak, to ta racja żywnościowa. Ma kilka kilkanaście dań głównych do wyboru. Kilka razy brałem i przydawała się. Nie trzeba myśleć o pierdołach takich jak wspomniany przeze mnie 'cukier' na szybkie doładowanie energii. Na WMSgu jest dział MILSIM - może warto tam zaglądnąć... Co do torby Demolition Bag i M1, właśnie pod tę imprezę chcę je nabyć... : D
-
No i wszystko wiesz ; ) - Cortes nie jedno już widział w Czechach i na Słowacji, więc doświadczenie ma spore. Osobiście zabieram francuską rację żywnościową - jest bogata w różności, które wbrew pozorom mogą mieć znaczenie dla podtrzymania morale. Godzina 4-5 nad ranem, masz dość, bo nie wyspałeś się w ciepłej pościeli, a i długość snu pozostawia wiele do życzenia ( na studiach spałeś dłużej ), to jeszcze wpieniający dowódca każe Ci pilnować perymetru... i w tym momencie zagotowanie kubka gorącej wody, wsypanie do niego kakao i wypicie togo cuda, stawia na nogi i ratuje dupencję przed pójściem na parking. A tak na poważnie - czekolada lub inne słodkości dające kopa energetycznego. Ja zawsze zabieram na kilkugodzinną imprezę baton węglowodanowy jakie można kupić w sklepach dla mięśniaków - teraz tym bardziej. Apteczka - ja ograniczam się do bandaża elastycznego jakbym zwichnął kończynę. Jakieś tam pigułki na głowę, czy niespodziewany ból zęba... ; ) Mam taki śpiwór, który w formie zwiniętej jest wielkości...stopy, więc jak nie do plecaka, to do kieszeni w mundurze M42 zmieści się. No i oczywiście... zabieram kafeterię + kawę - to a propos kakao nad ranem. Mam takiego świra jak gość z 'Helikopter w ogniu'.... będzie czas - robię kawę i na to miejsce muszę znaleźć! Niemniej jednak słowa Wisha jakie ostatnio usłyszałem - nie obwieszaj się Matt jak choinka, dobrze ci radzę - coś w tym jest ;D
-
Mam pytanie - jeśli po wizji lokalnej teren nie będzie 'dość dobry', ale mimo to nie znajdzie się lepszy, to nie oznacza rezygnacji z gry, tylko akceptację mimo wszystko. I drugie pytanie - do kiedy należy wpłacać kaskę - jest jakiś czasowy death line?
-
Super! Dzięki za pomoc : )
-
Nie, nie : ) Ten temat nie do przejścia. Szukam na wyjątkową okazję, nie związaną z Airsoftem... :D
-
Szukam sklepu z odzieżą cywilną damską stylizowaną na lata 40-te. Nie chodzi mi o aktualną modę a'la vintage w sklepach haendem i nie Alledrogo i Oeliks. Jak bywałem na Strefie Militarnej w Podrzeczu pod Gostyniem, to było również stoisko z odzieżą damską typową na lata 40-te ( szyte chyba chałupniczo ). Myślę, że chyba jest jakiś sklep on-line? Może ktoś coś będzie wiedział.
-
Tak, póki Zalmen organizował event gra miała bardzo wysoko zawieszoną poprzeczkę. Ostatnia edycja ( nie ujmując orgowi chęci ) nie wyszła. Pomijam frekwencję jednej ze stron, ale ogólnie mieliśmy odczucie sporego rozczarowania i niedopieszczenia : )
-
Ja uwielbiam, ale muszę sprawdzić jak 'dobry' mam komp. ; ) no i jeszcze znaleźć czas...