Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

FA_Jeżyk

Użytkownik
  • Posts

    49
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by FA_Jeżyk

  1. Drogi Regdornie, moglbys chociaz raz swoje EGO na urlop wyslac. Czy fakt, ze na znienawidzonym przez Ciebie zlocie UFO w Krakowie dostalismy jako przedstawiciele ASG z Polski zaproszenie to malo? Tadeusz jest tak mily, ze przekazuje informacje dla szerszego grona. W tym szerszym gronie znajdujesz sie Ty, CAUS i reszta milosnikow AIRSOFTU. Staram sie przelozyc swoje plany i byc moze pojade z paroma osobami. Byc moze niektorych to zacheci, a prawdopodobnie niektorych to zniecheci - i dobrze.
  2. FA i YELNET jada i duzo niezrzeszonych. dobrze, ze nie jedzie za duzo osob. bedzie lepsza zabawa
  3. Servisco nigdy nie wysyla pieniedzy za posrednictwem poczty. nigdy tez nie wysyla pieniedzy 'od razu'. Zwykle trwa to okolo 2ch tygodni i jest realizowane przez przelew bankowy z konta servisco na konto odbiorcy. Jesli ma sie wiecej przesylek, to czasem oni czekaja, lacza przelewy w jeden i dopiero wysylaja. Do tej pory najdluzej czekalismy 3 tygodnie. To normalne, lepiej o tym wiedziec, zeby sie nie denerwowac. Znacznie dluzej mozna czekac na poczte. wiele razy zdarzylo sie, ze pieniadze docieraly dopiero po 2ch miesiacach. w 3 przypadkach nie dotarly nigdy i musielismy zglaszac reklamacje. Dosyc powszechne jest rowniez, ze gubia druczki przelewow (juz wypelnione) i potem nie wiedza, gdzie przelac pieniadze. Wtedy czasem je przynosza w zebach jako przekaz, a czasem czekaja az sie zlozy reklamacje. Najszybciej jest z mBanku do mBanku - od reki. pewnie w innych elektronicznych bankach jest podobnie.
  4. Cybul: czyli (nawiazujac do wypowiedzi z waszej grupy), jak strzelasz do kogos z 10m, a on jest w krzakach i sie nie przyznaje, a 'na pewno' go trafiles, to rowniez z tej odleglosci zauwazasz, jaka ma naszywke??? intrygujaca dalekowzrocznosc. Warszawa stanowila mniejszosc grupy bez opasek. Jak to sie magicznie stalo, ze WSZYSTKIE incydenty sa przypisywane Warszawie. Nawet pod wzgledem statystyki to bujda. Jakos nikt z Warszawy nie rozstrzasa Twojej niesmiertelnosci, ktora widzialo pare osob i do ktorej sie przyznales. Jak ci napisalem na PW - moglo sie zdarzyc, ze nie zauwazyles. Ale Warszafce nie moze sie zdarzyc, bo to sa oszusci, snoby, burzuje i sie wywyzszaja (chyba niewiele pominalem z waszych wypowiedzi). jesli to ma byc kolezenska atmosfera to my dziekujemy bardzo., ale postoimy. Ludzie idzcie na strzelnice, sprobujcie trafic jakis ruchomy cel i zweryfikujcie swoja celnosc. Moze jest to dla was nowosc, ale nie za kazdym nacisnieciem spustu sie trafia przeciwnika. No chyba, ze wy umiecie, to chyle czola po raz kolejny. Rowniez w krzakach nie za kazdym razem sie trafia przeciwnika i pewnie jest to dla was nowoscia, no nie? wypowiedzi: "strzelilem 10 kulek w ten krzak - musial dostac' to kolejna bzdura. Pare powodow, dla ktorych mozna chybic: 1. krzaki maja galazki i liscie ktore hamuja kulke, albo ja wogole odbijaja 2. moglo zajsc trafienie w bron, ktore w swietle zasad sie nie liczylo 3. strzelec wyborowy mogl nie trafic! (ja wiem, takie wyznanie strasznie dziala na wasza psychike) A snajper Gorylasow jakos po pierwszej serii od Gekona sie nie przyznal. Na pewno uczynil to zlosliwie bo to ruda malpa z niego. A Gekonowi to ja osobiscie razem z Ventylatorem pokazalem snajpera palcem, krzyczac glosno : "na gorze drzewa, zastrzel go, bo go Warszafka pokrzywdzila". Zrobilem to oczywiscie dlatego, ze u nas w Stolycy to sie tak robi. Mozna na kazdego wymyslac tysiac bzdur i hakow. Pytanie tylko, kto sie da w to wciagac? Jak juz powiedzialem, my postoimy, szkoda nam czasu na wasze mizerne zagrywki. Jesli ma to oznaczac, ze nie bedziemy przyjezdzac na strzelanki, to niech tak bedzie. Wolimy zostac w domu i sie dobrze bawic zamiast szarpac swoje nerwy w kretynskich przepychankach. A gospodarzom bardzo dziekujemy za udana zabawe i ogolnie porzadna organizacje. Dziekujemy i mamy nadzieje, ze bedziemy wkrotce mieli okazje zaprosic Dzikie Gesi do nas, zeby sie odwzajemnic.
  5. to nie ten sam
  6. jestem przekonany, ze jest to raczej kwestia felernej partii niz kulek. mielismy 'uzytkownika', ktoremu pozyczylismy SPASa na zlocie pod Wroclawiem. Oczywiscie z informacja, zeby uzywal kulek TM. w kazdym razie mial problemy ze sluchem albo z kulkami (najprawdopodobniej i to i to). uzywal zoltych 0,11, o ksztalcie zblizonym do oblego kwadratu (troche przesadzam, ale chodzi o dodanie kolorytu historii). Oddal nam SPASA, ktory wtedy byl juz kompletnie zapchany i oczywiscie stwierdzil, ze nic takiego nie zauwazyl, zeby ten SPAS nie strzelal. rozebralismy spasa razem z GALA z Yelnetu i z kazdej z luf WYBILISMY (metalowym wyciorem i DUZYM mlotkiem) ponad 20 kulek (w sumie ponad 60 kulek). najwyrazniej nasz uzytkownik dlugo 'nie zauwazyl'. po wyczyszczeniu z kulek SPAS dzialal i nadal dziala bez problemu. Jesli taki przypadek nie zepsul SPASA, to nie moze sie on psuc od kulek wiec raczej jeszcze raz sklanialbym sie do wniosku o zlej partii pytanie tylko kto to sprawdzi, czy nowsza partia juz dziala...
  7. Zmienione, dodalem reszte zdjec
  8. dodatkowe fotki: www.airsoft-extreme.pl -> galeria -> imprezy jutro beda dodane jeszcze nowe. ps. dziekuje wszystim za mile spedzony czas
  9. przegladalem ostatnio ksiazke o roznych modelach AK i pochodnych, zeby zidentyfikowac pochodzenie mojego egzemplarza. po doglebnej lekturze doszedlem do wniosku, ze choc najbardziej jest zblizony do AKSU, to jednak nim nie jest. AKSU ma troche dluzsza lufe i przedni chwyt i zupelnie inne urzadzenie wylotowe (patrz tlumik plomienia). niewatpliwie jednak ze wszystkich modeli AKSU jest najbardziej podobny. pozdrawiam wszystkich posiadaczy AK 47 ß Specnaza!
  10. a potem, jesli masz ochote sie zrzeszyc, to rozmawiasz z konkretna druzyna. oczywiscie, jak juz dasz sie choc odrobine poznac
  11. w Wawie, jak juz sie zgrzejemy to tak robimy z elektrykami. Odleglosc DO 10m, ogien ciagly, zasad zadnych, wychodzi bardzo spontanicznie. wiem, ze glupie, ale sie zdarza, z regoly zaczyna sie przez przypadek
  12. cos konstruktywnego - super dostawa i informacja o obecnosci: jesli chodzi o reklame, to naprawde obawiam sie, ze wiekszosc maniakow by nas zakrzyczala, jesli bym umiescil taka informacje (reklame) np. na forum. jesli jest inaczej, to super - ja jestem po prostu przeczulony na nachalnosc sklepow (innych i FA). jestem za apolitycznoscia portalu i musialbym jasno wiedziec, ze taka informacja nie spowoduje perturbacji i nieprzyjemnosci dla nas ze strony Maniakow. jesli bede mial takie info, to na pewno tak bedziemy robic a jesli chodzi o dostarczenie roznosci (w tym kulek) na zloty to nie ma zadnego problemu, zeby sie spytac sklepu (w tym FA) czy ktos jedzie i czy moze ze soba wziac kulki/pistolet itp, itd. System sie sprawdza, wiele osob w ten sposob porozumiewa sie z FA, czego przykladem byly strzelania w Krakowie i Poznaniu. - wymaga to jednak zaangazowania ze strony osob zainteresowanych zakupem wydaje mi sie, ze mozna by rowniez uzgodnic, jakimi modelami Maniacy sa zainteresowani (jesli np. nie ma ich w arsenale innych) i wtedy dac znac do sklepu: 'wezce X-234 w wersji Theta, bo chce obejrzec (jesli to mozliwe)!'. jest to calkowicie wykonalne. natomiast eliminuje to mozliwosc rozlozenia sie ze straganikiem i z szerokim wyborem jesli chodzi o AEGi, wydaje mi sie (nie znam dokladnej indywidualnej sytuacji, wiec nie chce byc w zaden sposob autorytatywny), ze jest mozliwe przygotowanie baterii tak, aby wytrzymala 1 dzien i nie trzeba bylo jej ladowac. oczywiscie sa problemy z malymi bateriami, ale nie powinno byc tez sytuacji, ze ktos przyjezdza na strzelanie z zupelnie rozladowana bateria i zaczyna akcje od ladowania (a to sie zwyklo zdarzac dosyc czesto w Wawie) bezposrednie angazowanie firm w zlot ma te wade, ze grozi ukomercyjnieniem zlotu. do tej pory Maniacy robia zloty dla Maniakow i to dziala. sklepy moga chciec wprowadzac ograniczenia (kulki tylko u nas itp), nie musi sie tak stac, ale moze. jestem przekonany, ze Zloty powinny byc niezalezne, mozna jednak wspolpracowac ze sklepami przy niektorych aspektach. niewatpliwie da sie wypracowac jakies zasady i wytyczne (calkiem dobrze nam idzie), ale nie mozna tez porownywac Polski do Stanow, gdyz rynki sa zupelnie rozne, zasobnosc Maniakow nieporownywalna. Zaangazowanie firm wynika posrednio lub bezposrednio wlasnie z rynku i ilosci pieniedzy, ktore da sie zarobic (Biznes to biznes i nasza wpolna mania ASG niestety tego nie zmieni). Wiekszosc sklepow w Polsce nie jest tez zaangazowana bezposrednio w zabawe, co zdecydowanie ogranicza ich potencjalna chec przyjazdu pozdrawiam Jeżyk
  13. z ta obecnoscia to nie takie proste.... nalezaloby sprecyzowac cel: od strony maniaka: 1. ZAKUPY: wszyscy maja dostep do Internetu i potrzebne rzeczy moga zamowic z szybka dostawa. W wiekszosci przypadkow zakupy sa robione ze znacznym wyprzedzeniem wzgledem zlotu (trzeba sie jeszcze zdazyc obyc ze sprzetem) 2. OBEJRZENIE SPRZETU: w wiekszosci przypadkow maniacy ASG dysponuja wieksza roznorodnoscia ASG niz dowolny sklep - wieksze sa wtedy mozliwosci obejrzenia, jeszcze sie nie zdarzylo, zeby ktos odmowil pokazania swojego cacka komus, kto o to prosi. - razem z mozliwoscia obejrzenia sprzetu dostaniesz wtedy mnostwo praktycznych uwag o broni, ktorych nie uda sie wycisnac ze sklepu (nie z powodu zlej woli, tylko z powodu braku szerokiego praktycznego doswiadczenia) od strony sklepu 1. LOGISTYKA: nie da sie przywiezc ze soba wszystkiego, czym sie dysponuje. 2. ZAINTERESOWANIE: jako FA przywozilismy rozne drobiazgi na zloty (Krakow, Poznan), ale poza osobami, ktore stricte prosily o kulki nic wiecej sie nie sprzedawalo... - jesli chodzi o sprzedaz sprzetu, to zazwyczaj wszelkie zakupy sa czynione PRZED zlotem, a na strzelania nikt nie bierze ze soba wiekszej kasy. 3. NOWOSCI: zdecydowanie mozna pokazac nowosci i nietypowy sprzet, ale wiekszosc (jesli nie wszystko) z tych nowosci da sie zobaczyc korzystajac z uprzejmosci innych maniakow 4. PROMOCJA SKLEPU: (konkursy itp). w naszym srodowisku nie ma strasznie szerokiej konkurencji (za maly rynek) i wszyscy zainteresowani znaja sklepy i ich mozliwosci (m in. z forum WMASG) - znajomosc marki dla istniejacych sklepow jest wysoka - zachecanie do zakupu powinno polegac na jakosci obslugi, a nie na konkursach w trakcie zlotu (nagrody konkursowe nie poprawia sytuacji sklepu, ktory ma kiepska jakosc obslugi i waski asortyment) podsumowujac: warto sie pokazac na zlocie, ale nie jako sklep z reklama, a raczej jako maniacy. latwiej sie pozniej komunikowac w interesach, jak sie wszyscy znaja :-). warto tez zabrac ze soba nietypowe egzemplarze broni, zeby pokazac ja zainteresowanym (ale na ich prosbe, a nie wciskajac je na sile). wydaje mi sie jednak, ze formula straganu z logo, kasa i sprzedawca bylaby bardzo nie na miejscu. mnie osobiscie bardzo by to irytowalo czekam na komentarze, moze uda sie razem wymyslec cos ciekawego pozdro Jeżyk
  14. Jarcher: albo za duzo kucasz, albo musisz jeszcze urosnac :-) a teraz powaznie. 1. w glowe sie dostaje, to tylko kwestia czasu (zaliczylem co najmniej kilkanascie trafien) - czasem glowa jest jedynym punktem do celowania (zza przeszkody) 2. testowalismy podobne okulary z AK (AEG) z 70-100 cm, (nie z 5cm) i wytrzymywaly - nie znaczy to, ze sa cudowne, chce tylko powiedziec, ze byly 'w miare' dobre. wytrzymywaly serie z elektryka z minimalnej prawdopodobnej odleglosci - nie znam nikogo, kto strzela do innych z 5 cm (znam wielu, ktorzy chcieliby, ale na szczescie tego nie robia) 3. oszczedzac tutaj sie zdecydowanie nie oplaca - oprocz ochrony oczu potrzebna jest tez ochrona twarzy (3 tygodnie temu FA_Maciek stracil zeba ...) 4. ja osobiscie najbardziej jestem przekonany do gogli siatkowych, ktore nie paruja i ze wzgledu na konstrukcje sa najbardziej wytrzymale (odksztalca sie, ale kulki nie przepuszcza) pozdrawiam Jeżyk
  15. a tak przy okazji - czy ktos znalazl moze taki drobiazg do trzymania zestawu sluchawkowego od radia w uchu. zgubilem prawdopodobnie przy samochodach. i wielkie dzieki za udana zabawe!
  16. ja cos wezme dla chetnych - ale nie nalezy sie spodziewac elektrykow. moge pozyczyc bron i okulary, kulki trzeba nabyc droga wymiany srodkow platniczych
  17. a tymczasem imprezka juz za 2 dni - hurra
  18. ostatnio, jak bylismy w Czosnowie, to poszedlem do najblizszej pani za plotem, zeby sie wyjasnic. oczywiscie bez sensu (i sie nie da) jest obskakiwac cala wiec. ale jak juz ktos sie na ciebie patrzy to mozna mu przynajmniej wytlumaczyc, co widzi :-) a przechodzenie przed radiowozem - to nie byla prowokacja :-) - przechodzilem na pasach, a oni sie zatrzymali przed skretem w prawo
  19. jak idziesz na pewniaka, to znaczy, ze Ci wolno. w koncu tylko glupek bylby zdolny do noszenia lewej broni na wierzchu. tak jest z wieloma przypadkami. znam goscia, ktory wchodzil do sklepu z Famasem (AEG oczywiscie), zeby kupic pokrowiec. ochroniarz poprosil o otwarcie torby. gosc mu powiedzial, ze chyba tego nie chce i ochroniarz ulegl sugestii. sam przechodzilem z pistoletem (nie ASG) pod koszula zaraz przed radiowozem i nikt sie nie zajaknal, choc na pewno widac ksztalt. jak nosisz widac Ci wolno. poki nie wyjmujesz. kiedys mialem tylko kabure (byla na wierzchu, pistolet wyjalem, zeby sie nie rzucal w oczy) i tylko jakis gostek do drugiego (nastolatki) zaczal glosno mowic 'zobacz, ma kabure, ale pusta, ciekawe, gdzie ma reszte'. nie nalezy sie rzucac w oczy i na pewno nie warto podskakiwac Policji. szkoda czasu. a juz nie daj Boze znajdzie sie nawiedzony dziennikarz, sprawe rozdmucha i zdelegalizuja ASG (to bylby absurd, ale mozliwy) jasne, ze czasem warto pokazac bron, ale bardzo ostroznie. jak kupowalem rowery dla siebie i zony dwoch lysych duzych lazilo w kolko kolo wejscia. wtedy wyjalem pistolet ze schowka w samochodzie i wlozylem do kabury (kabura pod bluza). tak zeby tylko oni widzieli. pomoglo - zmyli sie. taka delikatna sugestia moze nawet podzialac z ASG. mojego znajomego chcieli napasc (jakies pijaczki), nie mial pomyslu, a mial pompke ASG. pokazal, powiedzial ze pracuje dla rzadu :-). i sobie poszli. ale tu tez ostroznie, czasem lepiej oddac kase, niz wyskakiwac z lewym pistoletem. zawsze warto pamietac, ze oni moga miec prawdziwy. a trudno jest powiadomic Policje, bo prewencja/interwecja to nie to samo co najblizsza komenda (nie zawsze), a 112 laczy z KG w Wa-wie. jak gdzies jedziemy, gdzie sa ludzie, to czesto do nich idziemy, mowimy, ze pistolety na kulki, jak paintball itp,itd. wtedy sie uspokajaja i nikt nie alarmuje Policji.
  20. Bukhart: nie w porzadku sa uogolnienia w stylu 'nie ma porzadnej grupy ASG'. grup jest wiele i nawet ich nie znasz. mysle, ze wiele osob z Wawy mogloby sie poczuc dotknietych. nie mozna przerzucac odpowiedzialnosci na inne grupy. moze niedoszlym organizatorom uda sie lepiej nastepnym razem. ale zdecydowanie zgadzam sie z tym, ze zabraklo informacji.
  21. ASG (AEG) jest zabawka i jako taka jest dostepna dla dzieci od 14 roku zycia. w przepisach GUS do statystyki przyjmuje sie, ze jest to 'zabawka imitujaca bron', z odpowiednim kodem SWW i na to sa odpowiednie orzeczenia GUS przy sprowadzaniu ASG (i AEG) kwalifikowane sa one jako zabawki i jako takie sa clone. w tej jednak dziedzinie nie ma jednoznacznosci (ASG podpada idealnie pod opis cennika 'bron inna'). jednak po otrzymaniu specjalnych dokumentow - trzeba udowodnic, ze to zabawka - (nalezy przedstawic ekspertyzy) ASG jest clone i traktowane jako zabawka. w zwiazku ze statusem zabawki, przysluguje im VAT 12% (do niedawna 7%) i odpowiedni kod SWW. w przeciwienstwie do broni gladkolufowej (wiatrowki), dostepnej od 18 roku zycia. na taka bron VAT wynosi 22%. sa odpowiednie ekspertyzy na to, ze ASG jest zabawka. ekspertyzy i orzeczenia z nastepujacych miejsc: - Wojskowy Instytut Techniki Uzbrojenia - Laboratorium KG Policji - Glowny Urzad Statystyczny
  22. oczywiscie, przepraszam, wczoraj nie mialem czasu wlaczyc komputera. dowiedzialem sie, ze Yelnet cos robi, ale nie jest to sprecyzowane. jestem w trakcie ustalania, bo nie tak latwo trafic do osoby zorientowanej. na razie jest zaklepany lekarz wojskowy i ciezarowki. na kiedy - jka jeszcze nie wiem. moze dzis dowiem sie wiecej pozdrawiam Jeżyk
  23. sprawdze co sie dzieje, moze sprobuje popchnac sprawy (ale to nie ja sie zobowiazywalem, wiec nie krzyczcie :-) ) dam znac max. do srody
  24. czesc, shotguny sa i maja sie niezle. osobiscie strzelalem ze spasa 12 (sprezyna) i ma zasieg porownywalny do elektryka (bez upgrade'u). strzelalem tez z itaki i spas mi sie duzo bardziej podoba (i lepiej strzela) do ladowania sa Shellsy, do kazdego wchodzi 30 kulek, co starcza na 10 strzalow (po 3 kulki). w srodku spas ma 3 lufy, do ktorych laduje kulki. jesli wierzyc temu, co jest w instrukcji to ma 3 tloki sprezajace powietrze. oczywiscie nie jest to bron szybkostrzelna, ale widzialem goscia przeladowywujacego spasa jedna reka i robi to wrazenie (na razie znam jedna osobe, ktora to potrafi - mi sie nie udaje) Shelsy mozna dokupic (po 3 w opakowaniu), gromadzac w ten sposob spory arsenal kulek. do Shelsow mozna dodac pas, aby je ladnie ulozyc i robi sie cala atmosferka... Shelle laduje sie do Spasa od dolu do komory (jedna sztuke na raz), oprocz tego 2 shelle mozna przechowywac w karabinie pod lufa. spas kosztuje ok 800 PLN i jest dostepny w Polsce od reki. (shelle ok 70 PLN za 3 szt). jest to zawsze taniej niz elektryk, wiec moze warto... pozdro Jeżyk
×
×
  • Create New...