Nabyłem właśnie 100:300 z najdroższej serii SHSa (brand na opakowaniu - Super Shooter). W skrócie - dziwki, koks i lasery. Łożyska wsadzone wszędzie, gdzie tylko się dało (ośka środkowej i tłokowej, ośka ciągnąca popychacz), oprócz połowy zębatki tłokowej wszystko wyraźnie robione na maszynach i skręcane/zbijane kołkami. Jakość wykonania bez zastrzeżeń.
Jak działanie, to jeszcze wyjdzie w praniu, ale zapowiada się naprawdę nieźle.
Mam jeszcze do porównania 18:1 z tej tańszej serii (ale dalej jeszcze "CNC") i tam jakość wykonania jest odrobinę gorsza, chociaż nadal ok - aczkolwiek zębatki są oczywiście bardziej standardowe, bez żadnych bajerów.