:hahaha:
Chyba twój.
Ktoś tu stwierdził, że cyma jest do dupy, bo jest do dupy? Wybacz, ale nie zauważyłem.
A może jakieś argumenty?
KONKRETY. Ja wiem, jak działa moja replika i nie mam jej nic do zarzucenia. Ty niestety nie jesteś w stanie przekazać nic konstruktywnego.
Hmm, jakiś kompleks?
Dyskusja była zasadniczo o jakości, a nie o współczynniku cena/jakość. W tym drugim, nie da się ukryć, że cyma zajmuje czołowe pozycje, w tym pierwszym już niekoniecznie. Niestety, niektórzy nie potrafią tego rozróżnić.
Argumenty? A przepraszam, nie ma, to rozpoczynamy atak.
Ktoś tak w ogóle twierdził? No chyba jednak nie:
Kończ waść, wstydu oszczędź, zresztą rozwalasz nam dosyć ciekawy temat swoim fanbojstwem.