Problemem jest taki, że "smart-opaski" można kupić już za 100-200zł (strzelam, że ma to wyglądać podobnie), a Wy rozważacie spooooro więcej za w sumie urządzenia z jedną funkcjonalnością/apką.
Kolejna sprawa to problemy z dokładnością GPSu w takich małych i raczej tanich urządzeniach podczas łażenia po lesie.
Jak chodziłem na grzyby, to zawsze odpalałem sobie Endomondo do zaznaczania trasy i apka często sama musi zgadywać przebytą trasę, bo telefon traci fixa (dodam, że smartfon to flagowiec).
A idea jest chyba taka, żeby w każdej chwili mieć dokładne wskazanie.
Złym prognostykiem jest też fakt, że Google wycofał już jakiś czas temu Latituda.