Witam.Mam dość nietypowe pytanie dla maniaków ASG. Otóż sam robię replikę asg z napędem sprężynowym, mam cały mechanizm który działa bardzo dobrze, została mi tylko obudowa która nie jest problemem.Mój problem tkwi w tym , żę osiąga za małą moc .Kulka leci na jakieś 20 metrów a chciał bym jakieś 50-60m próby odbywały się bez profesjonalnej lufy wewnętrznej (zwykła 10 cm rurka, średnica -7mm,wiem że to nieodpowiednia lufa) i ze zwykłą dość dobrą sprężyną . Zastanawiam się nad tym czy dobra lufa wewnętrzna i sprężyna poprawią zasięg o jakieś 40 m? czy opłaca się kupować ? czym różni sie zwykła sprężyna od spręzyny asg? Proszę o rady i pomoc wobec Was. Dziękuję.(model repliki to Barrett M82A1 -karabin snajperski dlatego zalezy mi na zasięgu)
Opiszę trochę konstrukcję -nie jest ona profesjonalna i nie wydląda jak w innych replikach ale co najważniejsze -działa. Np. szyny po których porusza się tłok i cylinder to plasticard (płyta plastikowa o grubości 2mm) całość jest mocno przymocowana śrubami(oprócz ruszających się elementów) Wykorzystałem także częśći z innych niepotrzebnych replik np.gearbox i mechanizm spustowy z całą rączką. A co do lufy to musi mieć około 70 cm tylko , że takich nie ma w sprzedaży w żadnym sklepie asg.Na dodatek po obliczeniu obiętości cylinder jest zbyt mały w stosuku do lufy.(wymiary cylindra to -wysokość 4cm, średnica 2,7 cm/ objętość cylindra= 23cm sześcienne a lufy 21) Włożyłem w to dużo czasu i wysiłku dlatego nie chce tego tak zostawić. Czy porządna i szczelna lufa oraz dobra spręzya asg może uczynić z tego dobrą replikę?