Moim zdaniem więcej imprez. Wiem że łatwo pisać z pozycji kogoś kto od lat nic nie zorganizował, myślę jednak, że ktoś kto chce zacząć jeździć, ma dosłownie 5 imprez w toku gdzie jedna wypada w urodziny szwagra, druga w urlop a trzecia ślub kuzynki zaczyna się zastanawiać czy warto kupić sprzęt na jedną góra dwie imprezy w toku.
Kolejna sprawa fotografowie na imprezach, tacy Proo, gdzie ludzie będą się jarali tym przez miesiące. Nawet zrzutę zrobić dla takiego fotografa, mam namiary na takich jak coś.
A czy łączenie larpa z drugą wojną przyniesie nową falę graczy, myślę że nie. Moim zdaniem duże imprezy z frontalnym atakiem to nisza, takie bieganie po krzakach i strzelanie jest co weekend w każdym województwie.