Hehe, jako szef sztabu na A10, poległem z moimi ludźmi podczas obrony na E5. 15 minut strzelania, a i tak warto było. Żałuję tylko, że nie miałem swojej eMki na C11 - na górze Marii.
Swoją drogą, zaginęły mi rękawiczki Strike Systems. Te miękkie takie. Zostawiłem je na stoliku, jak zapisywaliśmy ludzi do ONZ, a później o nich zapomniałem. Znalazcę proszę o kontakt (wyjeżdżam, będę za tydzień).
Pozdro
Wasz kasjer i szew sztabu na A10 ;)
Kali