Jako student psychologii powinieneś wiedzieć, że nie ma nic gorszego w dojściu do porozumienia i przekonania kogoś do czegoś, niż użycie (szeroko rozumianej) "terminologii". Podstawowym błędem jest zalanie rodzica informacjami w stylu "ale to ma tylko 360 FPSów", "będziemy się STRZELAĆ w zielonej, żadnego CQB", "wymienię springa i będzie mniej FPS niż limit w budynkach". Tu chodzi o samą ideę strzelania w siebie kulkami (ona według rodziców jest "groźna), i jak mówili przedmówcy - my nie znamy jego matki i jej nie przekonamy. Jako student psychologii wiesz sam, że "mur argumentów" nic nie daje przy osobowości "nie, bo nie". A akurat wśród nas, Polaków, większość taką ma ;)