Miałem 0.48 Cymy, po jednej strzelance kolba miała luzy, jakby chciała się pod lufę składać, szczerbinka pękła przy regulacji, pokrywę zgubiłem podczas akcji, bo miała taki luz na korpusie, że nawet izolka i doginanie nic nie dało. :P Na szczęście kolega odkupił na części do swojej, bo u niego po pierwszej strzelance nie było połowy muszki i atrapy suwadła. :P