gunmaniak
Użytkownik-
Posts
147 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gunmaniak
-
STTI Beretta 92F bez BB
gunmaniak replied to Regin's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
W sprawie Beretty ,być może trafił mi się marny egzemplarz,ale jeżeli jedne są dobre a inne nie to nie świadczy dobrze o STTI. -
STTI Beretta 92F bez BB
gunmaniak replied to Regin's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Hej,mialem to Berette w rękach i strzelalem z niej,1-topornie dzialający spust,2-problemy z wysypującymi się kulkami podczas wkadania do pistoletu magazynka,3-slaba jakość wykonania mechanizmów(sprężyna podpierająca belkę spustową wyskakiwala z rowka w belce i bez demontażu okladek chwytu nie można byo jej znowu ustawić na waściwym miejscu),zasięg i celność mila niezle(kulki 0,12,niebieskie),Beretta KWA jest lepsza. -
Hej,pocisk 4.6mm i nowa broń tylko po to aby przebić kamizelkę kuloodporną na 100m.Pocisk 5,56 mm osadza się w łusce od 10 mmAUTO i całkiem nieżle to przebija pancerze osobiste.A może któryś z producentów wpadnie na to aby w łusce od 9mm Para osadzić pocisk ostrołukowy np 6mm,pocisk6mm przy wadze 4-5gram miałby ok 600J energii i mógłby nieżle penetrować wszelkie hełmy kamizelki i osłony.Aby zastosować taki pocisk w pistolecie trzeba by było wymienić tylko lufę(w niektórych wypadkach też sprężynę powrotną)ale wtedy po co komu by były takie konstrukcje jak MP7.
-
Hej,sprawa kurka którt po strzale nie zatrzymuje się w pozycji napiętej,przyczyną tego może być wytarcie częściowe zęba na kurku,wytarcie zapadki która podtrzymuje kurek w pozycji napiętej lub wytarcie szyny spustowej ,powinna ona być rozłączana po każdym strzale (zamek podczas cofania naciska na występ szyny i wciska ją w dół,może ktoś spiłował ten występ w celu przerobienia pistoletu na full auto) Jaki stąd wniosek?należy wziąść sprawny pistolet blow back ,z mechanizmem kurkowym oczywiście,rozłożyć go i porównać części,lub z braku takowego należy wziąść z jakiegoś czasopisma lub książki przekrój pistoletu z mechanizmem kurkowym(tam jest ząb kurkowy i zapadka)a póżniej kawałek metalu ,na frezarkę lub pilnik w dłoń i jedziemy z tym koksem.A teraz wersja optymistyczna,mechanizmy w blow backach są w większej części kopiowane z prawdziwych pistoletów to może wystarczy wysłać go do serwisu i tam wprawią części mechanizmu KWC lub TM.
-
Hej,przejżałem odpowiednią literaturę i znalazłem USASa-12,szybkostrzelność to350strz/min plus duży odrzut przy strzelaniu i częste zacięcia spowodowane wrażliwością na ilość pobieranych gazów potrzebnych do uruchomienia automatyki broni,znalazłem też DRAGONA,producent to Sky-Media LTD,DRAGON ma bęben na 12 naboi które można wystrzelić (ogniem pojedyńczym)w 3 sekundy.Bęben ma sprężyne którą się nakręca specjalnym kluczem i która to obraca tenże bęben po każdym strzale(problem niewypałów i za małej ilości gazów prochowych nie istnieje)2 lub 3 strzały na sekunde to duża chmura śrucin ,może nie warto konstruować śrutówki która strzela seriami. DRAGONA można zobaczyć w filmie z Bondem"Świat to za mało"(pościg na łodziach motorowych)i pewnie w jakichś serialach których nie oglądam.
-
Hej,z USASa Steven Seagal w filmie "Na zabujczej ziemi"położył wielu wrogów,i jest to jedyny mi znany przypadek użycia USASa.
-
Hej,w latach 1998-2001 miałem L85A2,kilka moich uwag,po wyjęciu z pudełka karabin grzechotał,winą grzechotania były lużno osadzone ołowiane obciążniki.Rozłożyłem go,troche kleju i po sprawie.Celownik optyczny-beznadzieja,wyciołem krążek z plastiku i nawierciłem w nim 3 mm otwór,zamontowałem ten krążek z tyłu optyki i już było lepiej,celownik po walce rozregulowywał się w poziomie,dzisiaj odkręcił bym 4 wkręty i w miejscu w którym pozostała prostokątna platforma przykleił bym samodzielnie zrobioną szynę i na niej umieścił kolimator. Awarie-oprócz tłoka który mi kilkukrotnie spadł i ułamanej zapadki bezpiecznika(przez to bezpiecznik zbyt lekko się przesuwał)nie było żadnych innych awarii.Celność-na 10 metrów puszka,pełna sylwetka człowieka 20 i kilka metrów,w moim hop-upa nie było.Czy można strzelać z jednej ręki?tak,ale to nie praktyczne.Czy opłaca się go kupić-kolekcjonersko jak najbardziej tak(robi wrażenie)bojowo-to zależy przeciw komu walczymy i w jakim terenie,20 i parę metrów skutecznego zasięgu to może być w niektórych warunkach za mało,w ciasnych pomieszczeniach mimo że to bull-pup to jest za długi.
-
Hej,czytałem o tym karabinie(SAR-21) chyba w Komandosie,jak się dowiedziałem nie można przestawić w nim wyrzutnika łusek z prawej na lewą stronę(problem dla leworęcznych)ale wyrzutnik jest tak skonstruowany że leworęczny strzelec nie dostanie łuską w twarz bo ta poleci do przodu.Wcześniej nigdy nie spotkałem się z takim rozwiązaniem w bull-pupie,ciekawe jak się strzela kiedy łuski wylatują z pod nosa?
-
Hej,ostatnio przy temperaturze powietrza po niżej 10stopni C chciałem użyć przeciwko swoim kolegom Micro Uzi,pojedynczy strzał następował ale zamek nie był odpychany do tylnego położenia,w domu w temperaturze powyżej 20stopni C Uzi działało dobrze,czyli strzelało pełnymi seriami.Pytanie,czy gren gaz mam zmienić na inny,czy tylko modele uzi mają taką przypadłość,a może inne też,a może po prostu poczekać na wiosne?
-
Hej, w sprawie szarżowania na "TIGERA" to całkiem udanie można było to zrobić czołgiem IS-2,armata 122mm była już skuteczna na 2500m,a co do świetnego niemieckiego sprzętu to Me 262 miał za dużą prędkość lądowania(300 km/h) i często zapalały mu się silniki ,w rezultacie dużo pilotów zgineło w wypadkach.Czołgi Tiger miały też swoje wady takie jak częste awarie układu napędowego i silnika który miał 600km mocy i musiał poruszać prawie 60 ton masy,a wszystko razem było skomplikowane w naprawie.Twierdze że radziecki sprzęt dorównywał niemieckiemu już w drugiej połowie 43 roku , a napewno w 44.Dowódcy Stalina też się uczyli na swych błędach i stosowali taktykę zmasowanych uderzeń pancernych wzorowaną na niemieckiej i chociarz ponosili duże straty w ataku to po przerwaniu frontu i uderzeniu na tyły to niemcy ponosili ogromne straty.Nie ma powodu aby lekceważyć rosjan i twierdzić że zwyciężyli tylko przewagą poganianych do ataku ludzi.
-
Hej,ostatnio czytałem coś o pistolecie WIST(nowa Technika Wojskowa 5/98)wynika z textu że próby po których pistolet zaakceptowano to 5800 strzałów i 3000 strzałów pierwszej wyprodukowanej serii pistoletów,w porównaniu do konkursu XM9 gdzie testowano różne pistolety w różnych warunkach i wystrzelono z nich więcej amunicji to trochę mało,wygrała Beretta M92,wywodząca się z Beretty 1951.Polska ma też sprawdzony pistolet na nabój 9 mm Para,jest nim VIS,VIS ze spustem DA/SA,z 15 nabojowym magazynkiem,z bezpiecznikiem wewnętrznym,zwalniaczem kurka po obu stronach zamka i powiększonym kabłąkiem spustu mógł by być najlepszą propozycją dla wojska i na eksport(bo VIS jest pistoletem dobrze znanym za granicą)o ile prace nad ulepszeniem WISTa niewiele dadzą,o z Browninga HP 1935 w cztardzieści kilka lat zrobiono BDA,też niezły pistolet.
-
Odpowiadam Navy Sealowi,sprężone powietrze miota pociski,ślepaki poruszają tłok do tyłu(samoczynność -samopowtarzalność)właśnie poto żeby nie trzeba było zezwolenia jak na broń w której gazy prochowe miotają pociski.
-
Hej Giersik,sprawa pierwsza ,sprężanie w cylindrze następuje już od początku ruchu tłoka do przodu,przy końcu ruchu tłoka już kulki niema w lufie a dopiero wtedy zostaje odpalony nabój ślepy. Pocisk uderza częścią zaokrągloną w cel(tak jak kulka)nie będzie to wywoływało większych skutków niż udeżenie kulki,pocisk się nie odkształca,wypływa tylko z niego farba.Energia pocisku zależy od sprężyny która porusza tłok,czyli była by to odmiana asg. Chyba nie będzie tak żle.
-
Hej,ja też tak jak Pinky zastanawiałem się czy jakieś lasery wyprą ASG,siadłem pomyślałem i wymyśliłem że nieżle by było gdyby karabin wydawał odgłosy jak prawdziwy,strzelał pociskami z farbą(nie chodzi mi o system FX)i był traktowany jak pneumatyczna zabawka przez ustawodawcę. Oto wnioski(rysunki dośle mój kolega Beo,ja nie potrafie tego zrobić) 1-spust 2-tłok i zamek 3-lufa do pocisków z farbą 4-lufa do ślepych naboi 11-obudowa pocisku 12-krążek zamykający obudowę pocisku 13-kulka z farbą 14-ruchomy krążek(ciężki) po wystrzeleniu pocisku z gwintowanej lufy i uderzeniu w cel ruchomy krążek (14)siłą bezwładu naciska na kulkę z farbą(13) a ta zostaje nakłuta przez ostry element w obudowie pocisku,farba wypływa przez otwory w obudowie pocisku(11)i znaczy cel. działanie karabinka-po recznym przeładowaniu i nacisnięciu na spust(1)tłok i zamek poruszają się do przodu(2) wystrzeliwując pocisk z lufy(3) gdy tłok i zamek znajdują się prawie w przednim położeniu,zamek wybiera z magazynka ślepy pocisk i odpala go w lufie(4),zamek i tłok powracają do poprzedniego położenia,karabinek jest pneumatyczny a gazy prochowe zapewniają tylko jego samoczynność i samopowtarzalność (i tak przyjemny dla ucha dzwięk) Próbowałem moim pomysłem zainteresować firmy produkujące ASG, odpowiedziało STTI,menager Erin Tsai,ale po paru mailach kontakt się urwał,no cóż nie postrzelamy sobie.
-
Hej,G11 jest świetnym karabinem którego nikt niechce kupić,G11 ma niezłą legendę ale skoro nigdzie nie jest używany śmiem wątpić w jego zalety(proszę pomyśleć że G11 jest pralką która jest reklamowana jako najlepsza na świecie,ale nikt nie chcę zakupić ani jednej sztuki.Pralka której nikt niechcę mieć jest niewypałem i nie będzie miała takiej legendy jak karabin)Co do dużej szybkostrzelności to nie jest tak trudno ją osiągnąć,przykład to karabiny lotnicze z 2 wojny światowej(do 1800strz/min)pozatym słyszałem o australijskim prototypowym karabinie na amunicję pośrednią ,jest zasilany z 30 nabojowego bebna jednorazowego użytku ,po każdym strzale bęben jest obracany o 12 stopni i w ten sposób uzyskuje 2000strz/min i nie ma kłopotu z wyrzucanymi łuskami,jeżeli zostanie odpowiednio rozbudowany hamulec wylotowy to kłopoty z odrzutem też się zmniejszą(niestety mój angielski jest ledwo ledwo ,więc nie mogę podać żródła informacji)Są różne drogi aby uzyskać taki efekt jakiegi chcieli konstruktorzy z HK.
-
Hej,zdjęcie na stronieHK wyrazniejsze,i nie wygląda to na M4.
-
Hej REMOV,oj brakuje mi nie tylko chwytu przedniego ale i latarki oraz lusterka na na wysięgniku,tak tak lusterka,ostatnio wychylając głowę z za muru dostałem,gdybym miał lusterko było by inaczej,niby nic a jednak są nabywcy którzy lubią nowinki i gotowi są za nie płacić,a wtedy załoga Łucznika mogła by zaoszczędzić na wyjazdach do Warszawy. G 36 w wersji hiszpańskiej ma lunete o powiększeniu 1.6,a nie kolimator, a pozatym WESOŁYCH ŚWIĄT.
-
Hej REMOV,znam artykóły z komandosa ,noszą tytuł"Gra pozorów",nie uwierzysz mi ale sam też doszedłem do podobnych wniosków. Co do szczegółów takich jak zatrzask suwadła,kolba,szyna montarzowa,to takie szczegóły są ważne,jeżeli nie dla WP to dla tych odbiorców którzy mają pieniądze inne niż złotówki. Co do AKM to jest też ceniony nie tylko przez sentyment ale też za większą trwałość i niezawodność. Co do nowo opracowywanej broni to mamy nieciekawą sytuację ekonomiczną a konstruktorzy wiedzą że użytkownikiem będzie tylko WP,miejmy nadzieje że wyjdzie im coś lepszego niż Beryl PS.uwielbiam radosnych optymistów którzy nie dbają o szczegóły a póżniej całość sypie im się w rękach.
-
Hej,drogi Janie S,masz rację ,chociaż niezupełnie. Nowa wersja FA MASa (chyba nazywa się G2,muszę sprawdzić) jest zasilana z magazynka od M 16,a G 36 ma gniazdo magazynka przymocowane do komory zamkowej na dwóch kołkach montażowych i po szybkiej wymianie gniazda karabin może być zasilany z magazynka od M16,właśnie dlatego że magazynek od M16 jest standardowym magazynkiem NATO zrobiono to wymienialne gniazdo w G36. Chciałbym nawiązać do wypowiedzi REMOVa o pieniądzach na projektowanie nowego karabinu(3 z kilkoma zerami),chodzi o polski system broni strzeleckiej który obejmuje karabinki Beryl,Mini Beryl oraz karabinek wsparcia zasilany z magazynka i z taśmy,czyli taki polski FN MINIMI.Znając "doskonale dopracowanego" Beryla można się domyśleć co to będzie za "cudo".Można mieć nadzieje że za następną sumę, 3 z kilkoma zerami poprostu kupią MINIMI.
-
Hej,przeczytałem wypowiedzi i chcę stwierdzić że też mam nie najlepszą opinię o polskich konstruktorach,podobnie jak Pinky,zgadzam się z jego opinią że o przyjęciu broni do użytku nie decydują względy merytoryczne lecz inne,nie związane z bronią.Zainteresowała mnie konstrukcja karabinka"Beryl"i wniosek jaki wyciągnełem po zebraniu o niej informacji jest jeden,można to było zrobić lepiej i to bez dokonywania wielkich zmian.Karabinek przystosowano do amunicji 5.56 mm NATO,świetnie ,można było pójść o krok dalej i przystosować karabinek do magazynka od M16 który jest standardem w NATO oraz można było zrobić też szynę montażową zgodną ze standardami natowskimi,wystarczyło zerknąć do norm STANAG. Dalsze zniany w karakinku które podniosły by jego walory użytkowe to; zastosowanie zatrzasku zamka przy pustym magazynku,połączenie przełącznika rodzaju z bezpiecznikiem,powleczenie metalowej kolby tworzywem sztucznym,takim który by nie powodował przymarzania policzka do kolby oraz nałożenie na stopkę kolby dużego dobrze wyprofilowanego gumowego trzewika,natomiast pod łożem lufy przydała by się szyna montażowa . Niestety nie strzelałem z Beryla,ale zbierałem opinie tych którzy to robili, Beryl jest celniejszy od AKM i to tyle co mogłem od nich usłyszeć dobrego, dwie główne wady to przełącznik rodzaju ognia który się zacina się i sam przełącza na różne tryby pracy podczas strzelania,oraz marne wykonanie zwracano mi uwagę na złe zabezpieczenie przed korozją i słabe sprężyny, po ręcznym przeładowaniu powracający zamek nie był dopychany do końca i trzeba było to robić ręcznie. Beryl nie ma najlepszej opinii w ocenie użytkowników,wolą AKM,wyżej wymienionych wad można było uniknąć przed wprowadzeniem karabinka do użytku,a jest jak jest.
-
Hej,czy G11 jest niewypałem tylko dlatego że skończyła się zimna wojna? nie,on jest niewypałem pomimo tego(oj ,czuje że mi się dostanie) Prace nad karabinem o podwyższonym prawdopodobieństwie trafienia rozpoczeły się pod koniec lat 60-tych,na poszątku lat 70-tych firmu Waltehr i Mauser odpadły i H&K kontynuowało prace. Pod koniec lat 70-tych G11 przechodził próby przed przedstawicielami NATO,próby wypadły fatalnie,ze względu na rodzaj zastosowanej anunicji (G11 strzela amunicją bezłuskową,czyli jest to sprasowana bryła prochu w której wnętrzu znajduje się pocisk oraz spłonka,nie posiada łuski i dlatego jest podatna na samozapłon w wysokiej temperaturze,np w rozgrzanej komorze nabojowej,brak łuski powoduje też konieczność bardzo dokładnego uszczelnienia wlotu lufy tak aby gorące gazy nie przedostawały się do magazynka z bardzo wrażliwą na samozapłon amunicją)karabin po nagrzaniu sam strzelał a amunicja w magazynku wybuchała.Zaczęto doskonalić naboje i teraz są one zrodione na bazie prochu i oktogenu,posiadają dwie warstwy ,jedną zewnętrzną o wysokiej temperaturze zapłonu i wewnętrzną o niskiej,są klejone specjalnym rozpuszczalnikiem i powleczone materiałem wodoodpornym. W latach 80-tych z tak udoskonaloną amunicją G11 wzią udział w konkursie Combat Riffle Advenced który miał wyłonić następcę M 16, jak można się domyślić nie wygrał,a amerykanie nadal używają różnych wersji M 16.Wraz z zakończeniem zimnej wojny ogłoszono że armia niemiecka nie ma pieniędzy na zakup G11.W połowie lat 90-tych pieniądze się znalazły i zakupiono G36,karabin skonstruowany kilka lat wczesniej,o klasycznych rozwiązaniach konstrukcyjnych.Dlaczego nie ma tego karabinu w żadnej armii?,powód pierwszy,karabin i amunicja nie są jeszcze dopracowane,powód drugi karabin i amunicja są dopracowane ale są bardzo drogie(czytając opisy G11 spotkałem tam pokrywę pyłoszczelną łożyskowany zespół zamka lufy i magazynka oraz zamek który bez pośrednictwa łuski uszczelnia wlot lufy,wszystko to musi być bardzo precyzyjne czyli drogie oraz obsługa wymaga bardzo dobrego wyszkolenia i delikatnego użytkowania,użytkownik G11 może zapomnieć o czołganiu się w błocie i wybijania dżwi przy pomocy karabina,a kolbą AKM-a można to zrobić)powód trzeci karabin i amunicja są niedopracowane i są drogie.
-
Hej,trochę nowych wiadomości o OICW (na podstawie nowej Techniki Wojskowej 10/2000),mam przed sobą zdjęcie na którym żołnierz celuje z granatnika pod którym znajduje się karabinek M 4.Ma być w użytku w 2007 roku,w 9-io osobowej drużynie 4 żołnierzy będzie uzbrojonych w ten granatnik ,waga to 8.2 kg z 8-ma nabojami(nie podano w tekscie czy wlicza się w to masa karabinka),trwają pracę nad zmniejszeniem masy do 6.4 kg,prototypy buduje firma Alliant Techsystems,w produkcji seryjnej mają kosztować 8-10 tys USD za sztukę.w armii amerykańskiej też są przeciwnicy tego granatnika powątpiewający w jego niezawodność w trudnych warunkach użytkowania i niezawodność tak skomplikowanego systemu i powołujący się na wypadek podczas testów w kturym zostało rannych 2 żołnierzy od wybuchu granatu w lufie. Teraz kilka moich opinii o granatniku;aby granatnik o tak małym kalibrze był skuteczny na dystansie do 1000 m musi być bardzo celny,aby bardzo mały ładunek wybuchowy mógł razić przeciwnika schowanego za rogiem budynku,aby być celny musi mieć dużą prędkość początkową czyli duży odrzut przy strzelaniu, a to nie jest możliwe ze względu na strzelanie z ramienia,czas eksplozji granatu musi być precyzyjnie zaprogramowany aby rozerwać się nad głową żołnierza , a na czas lotu mają wpływ takie czynniki jak siła i kierunek wiatru ,temperatura i wilgotność powietrza,temperatura komory nabojowej i temperatura ładunku prochowego.W tekscie nie ma nic o tym aby System Kierowania Ogniem mierzył te wartości,można te czynniki zminimalizować przez zwiększenie prędkości początkowej,czyli zwiększyć odrzut.Można zminimalizować odrzut poprzez dodanie odpowiednich mechanizmów, ale to oznacza zwiększenie masy granatnika,a trwają pracę żeby ją zmniejszyć.Prace nad tą bronią będą się przedłużać a koszty rosnąć,czy i kiedy zostanie wprowadzony do użytku ?,niewiem ale napewno nie w 2007 o ile w ogóle będzie używany.To następny niewypał,taki jak H&K G11.