Wątpię. Wątpię też, że te dzieci miały więcej niż 16 lat. Wątpię również, że myślały "na trzeźwo".
[edit Sugeruję tu patologię młodzieży]
Mam pytanie do Largo-W, co by mieć lepszy obraz sytuacji (można powiedzieć, że w HD)
- jakie mieli repliki?
- ile, mniej-więcej, mieli lat?
- jak zachowywali się ich rodzice?
- możesz dokładnie opisać reakcję policjantów? Czy mówili, dlaczego nie przyjmą zgłoszenia?
Bo widzicie, sytuacja w Polsce jest lekko... hmmm... niedociągnięta (nie mogłem znaleźć właściwego słowa).
A co do kwestii etycznych, nie dodałbym tego do kategorii "KRADZIEŻ".
Sprawa zupełnie z innej beczki, co do pełnoletniego ASG (mowa o broni). Nie da się. Po pierwsze, zamawianie przez internet, po drugie, co to za problem wziąć (wziąść?) osobę dorosłą ze sobą do sklepu. Wiem, że GunFire nie sprzedaje replik nieletnim, więc przychodzą oni z rodzicami lub znajomymi.
Inna sprawa, że byłaby to głupota. Sam w okresie młodzieńczego trądziku wykształciłem u siebie zamiłowanie do militariów i patriotyzm (tak, tak patriotyzm może być związany ze strzelaniem do siebie plastykowymi kulkami)
Nie mniej, jednak, uważam za słuszne to co zrobiłeś i twoje zamiary. Temat można by ciągnąć tak długo, że uhuhu.
Pozdrawiam
RV
PS Mój pierwszy post. Żółwik.