white_pl
Użytkownik-
Posts
525 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by white_pl
-
Podbijam pytanie KicpA ;] , Poldeck ale do zębatek może być ten co miałeś/masz ?
-
Teflonowy znalazłem Naskosil 11 lub Naskosil E róznia się ilością teflonu. Nadają się też do cylindra ? Wyczytałem ,że do sprężyn dobry jest smar molibdenowy - stosuje go ktoś w AEGach ? @poldeck To 1s to piszesz o tym orlenowskim ?
-
@ KicpA Ciekawostką jest to co jest na wyswietlaczu tego zasilacza :D bo nie wszyscy wiedzą ile replika pobiera prądu... I tutaj uwaga: to pewnie jest b. dobrze złożona (nasmarowana) replika z niemocną sprężyną i pewnie neodymowym silnikiem , skoro rusza już od tak niskiego napięcia. Stockowe chinskie repliki takie co już mają trochę czasu, cieńsze kable i trochu zaśniedziałe, moga pobierać nieco więcej tego prądu w skrajnych przypadkach.
-
Taka ciekawostka: http://www.youtube.com/watch?v=k5DDJT_lmlI&feature=player_embedded @Snipernr1 a możesz zdradzić tajemnicę po co Ci takie regulator ?
-
Witam. Nie bardzo rozumiem co mają łozyska do trybu ognia i czemu Ci wyłażą ale po kolei: Jeśli przekładasz cały GB bez rozbierania z jednego body do drugiego to jedyna przyczyna może tkwić w selektorze ognia - może się poluzował i to kółko co jest od wewnątrz nie chodzi sztywno - bo rozumiem ,że miedzy safe ,a single przełącza ? I pytanie co się dziej jak przełączysz na auto ? nic czy single ?
-
Fajnie, że zrobiłeś wykład, to ja zrobię ćwiczenia! :) W sumie to robiłem je dwa dni temu ,ale nie publikowałem wyników bo dla większości oczywistą oczywistością jest to ,że kulka odbija się w lufie. Przygotowania do ćwiczenia- potrzebne: Lufa, pocisk, energia - Wziąłem : Szklaną rurkę ,kulke od łozyska i sprężarkę. Kulki od łożysk zamoczyłem w atramencie (dla głodnych wiedzy lepkość kole 8-9 mPs) włożyłem do rurki ustawionej pod minimalnym kątem, tylko tyle żeby nie wyleciała kulka, przyłożyłem pistolet (od sprężarki) i strzeliłem 4 razy. Nie wiem jakie było ciśnienie bo sprężarka jedna ,a pistoletów kilkanaście i nie wiem ile wtedy naraz działało ;] Efekt był taki, że zawsze pierwsza smuga atramentu była po paru cm: 3-5 dosyć długa i im dalej tym były krótsze nizależnie od długości "lufy" ,amplituda odległości smug (plamek atramentu) rosnąca. Lufy miałem 2 długą kole 1,2 i krótką kole 40cm. W długiej lufie miałem 3-4 ślady w krótkiej 1 lub 2 Nie wiem czy ten drugi to ślad bo był na samym koniuszku i możliwe ,że to przypadek ale w miarę by się potwierdzało bo w długiej po mniej więcej 45cm też był ślad. Wnioski z tego takie, że kulka będzie się obijać w lufie bo jak wytłumaczył johny dziłają na nie takie siły jak wymienił, po 2 hopek, po 3 jak zauważyli obserwatorzy doświadczenia - kompozyt z którego strzelamy praktycznie nigdy nie jest idealnie odlany, i ani pewnie nie jest idealną sferą ,ani nie jest idealnie wyważony. Co do tych luf to w sumie doszedłem do takich wniosków: krótko - lufa musi być dopasowana do repliki :D Wraz ze wzrostem mocy ,aby ją wykorzystać powinna rosnąć długość lufy, w drugą stronę niewskazane. Największe zauważalne różnice w celności są do luf ok. 0,5m potem są marginalne zależne od wykonania repliki, ilość fps i jak napisał kocur szczelności. Zasięg zależy od dobrania części (sprężyny, cylindra ,lufy ) i nieszczelności w układzie.
-
Ja cały czas czekam na wasze wnioski i spostrzeżenia. Bingo. Pytanie teraz, jaka jest ta najlepsza długość lufy do pisadanej mocy repliki (czy wogole taka jest) ? Czy jednak więcej znaczy lepiej ?
-
Kocham was chłopaki :D (dżołk) Nie wiem czy zauważyliście ale w 1 moim poście (tak tym otwierającym temat) porównuje mp5k z dowolna bronią szturmową pisząc ,że często nie ma różnicy w zasięgu i celności. Jeśli by było tak jak wy piszecie to mp5k nie ma prawa bytu a Tuksiak pisze herezje :D Cały pic właśnie polega na tym ,że jeśli różnice są to są one śmiesznie małe, że często wydajemy małą fortunę na lufy, adekwatne zestawy bore -up i całą masę reszty części ,a zyskujemy pare cm zasięgu czy minimalnie lepsze skupienie mierzalne w testach na strzelnicy nie mające znaczenia w rozgrywkach. Więc pisanie o nanometrach różnicy w budowie replik to jest właśnie ten "mit długiej lufy". Wszyscy wymieniają wszytko dookoła , to my też tak robimy ,a okazuje się ,że nie uciekliśmy daleko od mp5k z 11cm lufka. Chodzi tu o to czy naprawdę jest sens kombinować jak "koń pod górę" i wymieniać wszytko na jak najmocniejsze i dłuższe. Czy jest jakieś optimum które daje lepsze efekty? To o czym pisał kocur666 na początku.
-
No może rzeczywiście pojechałem z tą armatą, ale sprowadziliście mnie na ziemię . Natomiast ciekawe czemu niewielkie wydłużanie dmuchawki ,aż o tyle zwiększa jej zasięg i jak to się ma do celności...? I czy to można to przekładać na świat ASG ? potwierdza to słusznośc zakładania długich luf ? @ MAJOR762 Czemu należy modyfikować jedną replikę ,a nie porównywać 2 różniące się danym elementem który nas interesuje ? @ Sanders A gdzie był lepszy zasięg?
-
@dexterkrak Proszę Cię nie zrozum mnie źle ale..nie wypowiadaj się tutaj oki ? Nie to ,że może nie masz zawsze racji ale nie czytasz ze zrozumieniem i wprowadzasz chaos do tematu. Ja piszę o jednym Ty o drugim. @ Viamortis Widzisz b. ciekawe jset to co napisałeś, ale dopisz prosze więcej szczegółów. Czy wraz ze zmianą lufy był zmieniany cylinder? Pisząc o M14 tak samo dopisz jaki tam był cylinder. @ MAJOR762 Widzisz taki test byłby ok. pod warunkiem ,że dobierzesz dokładnie cylinder do lufy ,bo jak wiemy jeśli przy długiej lufie wstawisz za mały objętościowo cylinder ,to i tak ta krótsza bedzie miała przewagę. Tak jak podał Marcinek83 link to tematu, w którym nawet ostatnia wypowiedź jest moja :D (czytałem ten temat dokładnie 3 razy :P ) Więc bez różnicy czy będziemy mieli 2 repliki czy jedną modyfikowali. Kluczowe będzie dobranie cylindra do lufy i porównanie 2 luf tej samej jakości i przebiegu. @ Tuksiak Z tego co tu piszesz to zaczyna się wyłaniać taka teza , że nie tylko pojemność cylindra musi być dobrana do długości lufy ale także i moc. Ja to rozumiem tak: Za duża moc i krótka lufa = zbyt duży rozrzut kulek (kwiatek) Za mała moc i długa lufa = kulka nie jest rozpedzana do końca lufy - spadek zasięgu @ buszmen82 a dasz sobie ręke uciąć ,że poprawa nie wynikała z lepszego dopasowania pojemności cylindra do lufy? i że obie lufy miały taki sam przebieg? Czy standardowo starą wytartą zamieniłeś na nową dłuższą ? Bo jak tak to jest to żaden dowód, tylko może kolejny przykład narastania mitu. Sporo dzisiaj myslałem o tym temacie i przyszły mi na mysl takie 2 rzeczy z życia/historii. 1. Armata - stosunkowo krótka lufa jak na przekrój pocisku. Moc można dobrać "prawie" dowolnie wsypując mniej lub więcej prochu (byle by nie rozerwało lufy) czemu więc stosowano je tak krótkie ? czy dlatego ,że dłuższa tylko by zaczęła spowalniać kulę pod koniec lufy, czy dlatego ,że tak stosunkowo krótka lufa i tak wystarczająco stabilizowała lot kuli...fajnie jak by się wypowiedział jakiś expert :] To byłby taki odpowiednik mp5k moc taka sama jak w innych replikach, a te 11cm i tak na tyle stabilizuje kulke ,że nie ma potrzeby wstawiać dłuższej lufy... 2. Pigmeje i ich dmuchawki. Uzywają oni dłuuuugich dmuchawek przez które strzelają zatrutymi strzałkami. Myślę ,że długość ta przydaje się przy celowaniu. Jeśli uzywali by 15cm rurek to myslę ,że ciężko by im było ucelować małpe siedzacą wysoko na drzewie, bo ciężko jest ocenić lot pocisku na podst. 15cm "lufy". Natomiast mając jej 2m (czy ile tam mają :P ) już jest to łatwiej zrobić. To tak jak z bronią, łatwiej jest się "przyłożyć" do strzału ze snajperki niż do mp5k, myslę więc ,że dlatego ta broń uważana jest za niecelną bo raz nikt z niej nie strzela na odległość, dwa nikt się "nie przykłada" do strzału, co wcale nie musi znaczyć ,że jest niecelna.
-
Fakt kulka jest przytrzymywana, na początku przez hop-up ale tylko na poczatku. Czy później się ona odbija czy nie ja tego nie wiem i dowieść nie umiem. Bynajmniej czy tak jest czy nie nie ma to znaczenia dla teorii dlugiej lufy. Tak o lufach TK słyszałem, czytałem, ale wiemy ze one wymagają specjalnych warunków, i takich przypadków tu nie rozpatrujemy - choć też jest ciekawy.
-
@Kocur666 No właśnie co się robi jak się da 500fps i lufę 11mm ? Widział ktoś z was coś takiego ? Być może jest tak, że musi być optymalna moc (spręzyna) do danej długości lufy. Za dużo i za mało będzie źle. Skoro koledzy od VSR uznali jakaś długość lufy za optymalną to właśnie może dlatego ,że jak piszesz są ograniczeni moca sprężyny ;] Apropo Twojej wymiany lufy, może poprawa nastapiła z 2 powodów: 1. Stara była zurzyta (miała rysy etc) 2. Dzięki nowej lufie poprawiłeś stosunek V cynlindra do V lufy. @Viamortis Jeśli mogłbyś coś napisać na ten temat to myśle ,że wszyscy byli by wdzięczni. @johny13 Tak jak napisałem w uwadze pisałem to późno i mogłem zagmatwać, a fakty te w wiekszości są z forum więc nie muszą być w 100% prawdziwe. Nie wspomniałem nic o HU bo róznie się go ustawia dla różnych kulek często tez dla róznych warunków, przyjmijmy ,że do naszego porównania jest on ustawiony identycznie - cokolwiek by to miało znaczyć. O kulkach bardziej chodziło mi o precyzję wykonania i powtarzalność każdego egzemplarza - czyli to jak każda kolejna odlana jest w środku, ale miło ,że zwróciłeś na to uwagę. Apropos energi- tak jak napisałem: mamy IDEALNIE szczelny układ czyli sprawność 99%. moc się zmienia i wynosi X - jest poprostu dobrana do układu. Piszesz że: "Kulka jest stabilniejsza poniewasz ma mniejsza amplitude ( faze ) dgrania, uderzen o scianki lufy " - a skąd wiemy ,że wogóle udeża ? Wg. mnie wcale nie dotyka. Jeśli przez cały czas pobytu kulki w lufie jest odpowiednie ciśnienie za nią, czyli tłok cały czas spręża powietrze to energia ta nie powinna dopuścić do udeżeń kulki o ścianki lufy, bo cały czas się przeciska pomiędzy kulka ,a lufą ,a "efektem ubocznym" tego jest jeszcze to ,że wypycha kulke ;] Piszesz dalej: "Prawda jest taka, ze czas lutu kulki jest znacznie mniejszy przy tym samym zasiegu, a przez to jest wieksza szansa na trafienie." piszesz tu o róznicy między którką ,a długa lufą. Ale czemu jest mniejszy ? Bo zwiekszyła się moc ? Co sprawia, że ten czas się zmniejsza? To jest własnie esencja tych całych moich wpocin. Czy włożenie dłuższej lufy na 100% zmniejsza czas lotu kulki ?!? Jeśłi tak to dlaczego tak się dzieje. Jeśli tak to jaki jest czas lotu luki w mp5k a w snajperce na 40m przy tych samych parametrach i kulkach ? W mp5k bedzie to 3sec później ? Ja wątpię.
-
-UWAGA- Temat ten to tylko czysta teoria, bo nikt nie robił takich testów o jakich za chwilę ,napiszę i proszę się nie czepiać ,że jestem obłąkany lub podobne - tylko po prostu jestem ciekaw i chcę poznać waszą teorię na ten temat - koniec UWAGI - Od czasów powstania airsoftu krąży taka teoria ,że dłuuuuuga lufa zapewnia lepsze skupienie i zasięg. Czy na pewno ? Do tych przemyśleń skłonił mnie temat o mp5k i wypowiedzi m.in. Medium. Otóż posiadacze tej repliki wcale nie twierdzą ,że zasięg tej broni jest jakoś drastycznie mniejszy, ba czasami nawet, przewyższa wydawało by się mocniejsze repliki(!) , a przecież lufa tam zamontowana ma 11cm - długopis jest dłuższy ! Dlaczego więc mp5k ma taki sam zasięg, a mimo to ludzie do swoich AK i eM'ek wkładają dłuższe lufy i zawsze widzą poprawę zasięgu i celności ? Postawię swoją teorię - pewnie z dużą ilością błędów, ale może ktoś mi pokaże światełko w tunelu...:P Wg. mnie na zasięg/celność mają zasadniczy wpływ te elementy repliki (najważniejsze, nie licząc reszty bez których replika by nie działa!): 1. Sprężyna 2. Zespół tłoka-cylindra z lufą 3. Kulka Ad.1) Przez sprężynę rozumiem tylko i wyłącznie moc - czyli to jak szybko zostanie sprężone powietrze w zespole tłok-cylinder (ekwiwalent ilości prochu w broni ostrej) Ad.2) Przez zespół tłoka-cylindra z lufą rozumiem: idealnie dobraną ilość powietrza w cylindrze do V objętości lufy, oraz idealną szczelność między końcówką dyszy,a końcówką lufy. Ad.3) Po prostu kulka :P - jak najlepsza, o idealnej gładkości i bez wad wewnątrz. Teraz zastanawiam się jak modyfikacja drobnych elementów tej układanki wpływa na zasięg i celność - dwa odrębne pojęcia jak dla mnie. Zasięg. Przez zasięg rozumiem moc jaka popycha kulkę od komory HU do końca lufy. Im większa moc (czyli więcej "efpeesów" tym większy zasięg) Aby zwiększyć moc/zasięg repliki wymieniamy ad.1 jak również eliminujemy straty w postaci nieszczelności - zarówno te od dyszy do lufy, ale również możemy zmniejszyć nieszczelność miedzy lufą ,a kulką - czyli wymienić na lufę o mniejszej średnicy. Skupienie. Aby je zwiększyć należy po pierwsze wyeliminować czynnik ludzki :P no dobra tego się nie da. Po secundo zmienić Ad.3) kulki - im precyzyjniejsze tym stabilniej i "powtarzalniej" lecą czyli zwiększamy szanse ,że każda kolejna kulka poleci w to samo miejsce co poprzednia ,dlatego strzelcy wyborowi w ASG używają najlepszych kulek - bo mają jeden strzał i kulka ma się znaleźć dokładnie tam gdzie chciał właściciel palca pociągającego za spust. No ok. ale wymiana lufy na "precyzyjniejszą" też powinna zwiększyć skupienie bo "poduszka powietrzna" powstająca w lufie za kulką jest stabilniejsza (mniejsza/węższa) - ma mniejsze szanse na drgania? Nie wiem. Sama precyzja wykonania lufy (odchyłki od nominału) powinny zmniejszać drgania wylatującej kulki - zwiększać celność. Skąd więc powstał mit długiej lufy ? wg. mnie z 2 powodów: 1. Zawsze wkładając dłuższą lufę wkładamy taką o mniejszej średnicy wew. (jeszcze nie słyszałem ,żeby ktoś robił odwrotnie) i przeważnie niejako wymusza to na większości z nas stosowanie lepszych jakościowo kulek co się nie beędą "zacinać" w wąskiej lufie ,ale dzięki temu zwiększamy też skupienie bo używamy lepszych kulek. :D Przeważnie jeśli wymienia ktoś lufę z precki na preckę o tej samej średnicy np. z 6.03 na 6.03 to nie widzi drastycznej różnicy -chyba ,że trafi na lufę wadliwą. A jak zmieni na mniejszą średnicę to widzi poprawę zasięgu. 2. Być może zwiększając długość lufy ze stocku poprawiamy też stosunek objetości cylinder-lufa - stąd dodatkowa poprawa celności. Pytanie więc po co stosować dłuugalaśne lufy w kałachach i emkach i zakrywać je tłumikami skoro w mp5k na precce mamy podobny zasięg? Czy jeśli przestrzelimy mp5k z sprężyną o mocy jak w snajperkach (np SP 150) i snajperkę z lufą nawet 650mm i taką samą spręzyną na takich samych kulkach, zamontowane w imadłach to czy nie powinniśmy otrzymać podobnych wyników - zasięg/celność ? Różnica między tymi 2 replikami bedzie w Ad.2 zespole tłok-cylinder z lufą - zakładam ,że ich stosunek w obu przypadkach będzie identyczny. Czy to kiedy następuje kompresja powietrza w cylindrze (w mp5k pod koniec ruchu tłoka, w snajperce od samego początku) spowoduje takie różnice ? // mała uwaga na koniec: wszystkie te informacje zaczerpnąłem tylko z tego forum oraz własnych obserwacji. Przepraszam za błędy stylistyczne (piszę to o 3 w nocy). Dziękuję Ci za przeczytanie tych wypocin :P
-
@ johny13 Zapodaj jakiegoś linka do sklepu z tym smarem bo nie mogę znaleźć ,a bardzo ciekaw jestem.... A co sądzicie o lakierach smarujących do zespołu tłok cylinder ? Są wytrzymałe a warstwa nanoszenia to pewnie jakieś 10-15µm
-
No i nie psikaj, ani nie smaruj komory Hop-Upa ;] Za to regularnie czyść lufę.
-
Denerwują mnie na forach tacy ignoranci jak Ty...;/ Nic nie wnosisz do tematu, obrażasz i rzucasz mięsem na lewo i prawo. Chcesz dyskutować to odp. na poprzednie pytanie. Natomiast bzdury jak się już wypowiesz to "PIEPRZYSZ" Ty : "Głośnikowe są do innego rodzaju prądów niż modelarskie" :hahaha: rozbawiłeś mnie. Wstawiam do działu Fun na elektrode ;]
-
Hmm. Pewnie by się dało wrzucić skrętkę i pewnie by działało, ale dużo miejsca stracilibyśmy na izolację każdej żyły i poza tym zwykła skrętka nie jest robiona z miedzi OFC. Nie popadajmy w skrajności... :) Czy ciężko się je układa to już zależy od całkowitej grubości kabla z izolacją, jak dasz za gruby modelarski to też bedzie ten sam problem. A koszulkę termo montuję tak (zdjęcie robione "e speszali for ju" kocur :]) : Jak widać można, działa to i widać grubość moich kabli. Jest na tyle luzu ,że da się regulować silnik. Jak zawsze wszystko należy robić ,z głową. Odpowiadając na Twoje wątpliwości: tak samo jak w replice można by było uzyć drutu od kabla od telewizora tak i telewizor można by było podłączyć kablem głośnikowym....:D Pytanie po co :P Wszytko trzeba robić z umiarem. Na zakończenie i podsumowanie: Nie twierdzę ,że kabel głośnikowy jest najlepszym kablem do zasilania naszych replik, i nikogo nie przekonuję ,że musi go używać. Po prostu jest, jest tańczy, sam go używam i się sprawdza, a co zrobi każdy z nas to już jego indywidualna sprawa. Peace :D
-
@MAJOR762 Jak zwykle nie wniosłeś nic do dyskusji, poza obrażeniem kogoś. Brawo! No ale spróbuj - co jest nie tak z cytatem ? Znam doskonale zależności między temperaturą ,a oporem i nie rozumiem czemu uważasz ,że nie znam ? Skoro tu coś piszę to dlatego ,że mogę coś na dany temat powiedzieć. Poza tym napisałem większość w poprzednim poście - starczy ,że zmienimy aluminium na miedź to zmniejszy i opór i grzanie się kabli. Zgadza się ? Na dodatek zmiana kabla może nas kosztować grosze i to jest jego największa zaletą. Skoro uważasz ,że nie ładnie piszę po polsku to przepraszam, humanistą nie jestem, ale mimo to nieładnie z Twojej strony, że mi zwracasz uwagę, bo to nie forum j. polskiego ,żeby się czepiać ,natomiast świadczy o Tobie. @Kocur666 Tak masz rację, mogą się szybko utlenić jeśli ich nie zabezpieczymy. Wystarczy więc na każde miejsce lutowania nałożyć koszulkę termokurczliwą i po kłopocie. Wcale nie są grube, są rożne, ja trafiłem na b. cieniutkie i nie było to problemem. Nadają się do GB v.2 wszystko zależy od średnicy, całego kabla. Oczywiście ,że kable modelarskie (zwał jak zwał) mają też swoje zalety, tylko szkoda ,że się płaci jak za zboże. Na całkowity opór wew. bedzie się składała zarówno całkowita powierzchnia przekroju wszystkich pojedyńczych linek, jak i materiał z którego został zrobiony, a ile producentów tyle materiałów, więc tutaj różnicy nie ma. No nie widziałem rozgrzanego silnika....a co to ma do kabli ? "Ile razy trzeba powtarzac ze kable glosnikowe przewodza baaardzo male prady, za to modelarski sa przewodami typowo zasilajacymi." - uwierz mi, w samym kablu NIE ma różnicy - jeśli przez 2 takie kable, o takiej samej powierzchni przekroju, puścimy taki sam prąd, to przepalą się w tym samym momencie, różnica między tymi kablami jest w izolacji, silikonowa wolniej parcieje, natomiast obydwie są tak dobrane ,żeby nie powodować przebić - sprawdzone. "Wymiana stockowych na glosnikowe, to mniej wiecej poprawa jak glosnikowych na silikonwe." - masz wszystkie 3 więc zrób prosty test: Batka, po 40cm kabla, większy opornik i miernik . I wstaw tu fotki ile prądu przepływa przez dany kabel, oraz drugi test, po prostu opór tego odcinka kabla. I okaże się ,że nie ma takie ronicy miedzy modelarskim ,a głośnikowym :) Podsumowując, nie trzeba udowadniać które są lepsze, starczy ,że wymieniamy kable na grubsze, które mają mniejszy opór, a czy damy droższe modelarskie czy tańsze głośnikowe to już indywidualny wybór każdego z nas. Jakoś nie czuję się zjedzony :D Ale miło z wami popisać :P
-
Z całym szacunkiem dla Ciebie (bo b. cenię twoje wypowiedzi), nie masz racji. Złotych kabli nie mam-mam grube miedziane- w replice też. Poukładałem 2,5mm w GB v.2 także punkt a) odchaczony. b) lepiej przewodza....a co to znaczy ? ,że lepiej rozpraszają ,krócej są gorące ? ,a czy tu masz takie temp. ,żeby coś się replice stało (nie biorę pod uwagę zwarcia) ? z czego są robione modelarskie ? z srebra właśnie ? które najlepiej rozprasza ciepło ?, straczy ,że wymienimy z aluminiowych na miedziane która to (miedź) ma prawie dwukrotnie lepsze przewodnictwo cieplne i dużo mniejszą rezystancję (aluminium 2,82 · 10−8(Ω·m) miedź 1,7 · 10−8 (Ω·m)) i nie ma znaczenia czy nazywają się modelarskie, głośnikowe czy po prostu kable- ważne żeby były tanie. c) tu się nie popisałeś...jeśli jest drugorzędne ? To po co je wymieniać ?!? :D Zawsze myślałem ,że ułatwienie przepływu prądu, wydłuzy czas pracy baterii i zwiększy napięcie na silniku...no ale widać nie znam się. A co do pradów płynących przez te kable to prosz... http://www.youtube.com/watch?v=k5DDJT_lmlI&feature=player_embedded Już przy 9.6V jest ponad 16 A ...bez komentarza. i tylko słówko dot. ostatniego zdania: tak jak napisałem wcześniej, to że kable mają napisane ,że są "głosnikowe" NAPRAWDĘ nie robi im różnicy do czego są wykorzystywane- ważniejsze jest z czego są zrobione i ile kosztują za mb. Pozdrawiam
-
Nie nie jestem. Co z tym przewodnictwem - rozwiń proszę. Jak mi ktoś zafunduje to z checią przetestuję złote kable glosnikowe i sprawdzę jaki mają wpływ na ROF i grzanie się :D Poza tym nie chodziło mi o to czy bedą się grzać czy lepiej przewodzić tylko o cenę materiału...lepsze by było srebro, ale i tak patrząc na cenę za metr to i tak już przerost formy nad treścią i tu i tu.
-
:icon_biggrin: mm2 ,a mm to jest różnica jeśli chodzi o kable... Ja u siebie w GB v.2 mam kabel 2,5mm i jest na styk. łatwiej by się układał 2mm. skoro masz 2,5mm2 to jest nie wiele grubszy od stockowego kabla.... Pozatym kabel to kabel, widać ,że jesteś z tych ludzi co jeśli jest napisane ,że jest to bezpiecznik do asg to go kupisz mimo to iż kosztuje 2zł/szt. Prąd naprawdę nie jest wybredny..wisi mu czy płynie w kablach w naszej replice,telewizorze czy w kompie. Ludzie nie dajcie się naciągać ! A wracając do tematu: a jeśli założe kable GŁOŚNIKOWE ze złota to co będą gorsze od tych MODELARSKICH ? NIE! ważne jest ,żeby był jak najmniejszy opór danego kabla,a na to składają się 2 rzeczy: średnica i materiał z jakiego jest wykonany. W naszym wypadku starczą kable GŁOŚNIKOWE z miedzi beztlenowej OFC. Do GB v.2 - 2mm, a w V.3 to już prawie dowolna grubość byle by w body weszło ;D Pozdro!
-
Możesz napisać więcej ? Co masz na myśli ?
-
Tak jest, w moim SPR mam 2 różne "styki" i można przyjąć że są 2 miejsca które trzeba zewrzeć aby prąd z batki połynął do silnika, z tym że w v3 (rozbierałem już i G36 i kałacha) są może w innym miejscu ale zasada działania jest taka sama....więc czy w AUG jest inaczej - chodzi mi o to że są osobne styki do semi i auto ?
-
Nie szukam, ale gdyby pił to bym inaczej na taką wypowiedź spojrzał :) Skoro cały mechanizm działa ok, a przerywacz podczas obrotu zębatki tłokowej nie wybija styku, to musi być albo odkształcony przerywacz albo styk. Przerywacza raczej nie da się tak dokręcić ,żeby się nie ruszał ale da się na tyle mocno dokręcić, żeby sprężynka od selektora nie mogła go wepchnąć na miejsce...no ale u Ciebie jest ok.
-
Ja nie o tej sprężynce pisałem....przeczytaj jeszcze raz to zrozumiesz, za specjalistę się nie uważam, ale raz już w ten sposób naprawiłem takiego kałacha,a żeby było śmieszniej to ostatnio u siebie za mocno dokręciłem przerywacz i sprężynka nie "miała siły" go wcisnąć na miejsce. Efekt taki sam. "Sprężynka dociskająca przerywacz nie uczestniczy w przerywaniu ognia, tylko i wyłącznie cofa przerywacz do pozycji początkowej." - Cudo :D