-
Posts
236 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SturmFJ
-
Rekonstukcja żołnierza Wermachtu/SS
SturmFJ replied to sylwero's topic in Archiwum - ogólne techniczne
Takie zdanie ode mnie do kolegi Sylwero: I Zdecyduj się, kogo chcesz rekonstruować lub na kogo chcesz się stylizować! Mimo, iż przepisowo formacje Wehrmachtu oraz Waffen SS korzystały z tego samego uzbrojenia, rzeczywistość wojenna i "specyficzne" niemieckie dowodzenie na najwyższym szczeblu doprowadziły do wyraźnych braków w nowocześniejszych egzemplarzach broni w armii w późniejszych latach wojny - większość produkcji trafiała do jednostek SS lub z nimi związanych (Volksgrenadierzy). II Zdecyduj się, jaki okres chcesz rekonsturować (tak najprościej jak się da, żeby trafiło: K98k - cały okres wojny, MP40 - od kampanii we Francji w 1940 (nieliczne egzemplarze) do końca wojny, MP43 - zima 43/44 do końca wojny. Oprócz tego broń specyficzna jak np. niemieckie kopie Sten'a - używane jako broń zastępcza wobec braków MP40 dla "nielotów" z 3FJD w Ardenach w 44/45, być może też w ogólnym galimatiasie uzbrojenia w Berlinie). III Skompletuj najbardziej podstawowe umundurowanie wybranej formacji, dopiero potem pomyśl o broni (może okazać się, że przy skromnym budżecie po zakupie repliki nie będzie Cię stać na najtańsze repliki umundurowania do jako-takiej stylizacji). Pozdrawiam i życzę owocnej pracy na swoją "impresją". Jeśli kolega może, to proszę o link do tych zaiste ciekawych fotek. Na wczesnych wersjach serii Sturmgewehr (MP43/1 i wczesne MP43) testowano celownik optyczny ZF41, który był konstrukcją średnio udaną, czy to używano go na karabinie piechoty K98k czy na eksperymetnalnych egzemplarzach G41 i Mkb42(H). Montowany na montażu "sankowym" na szynach pod szczerbinką (które AGM nagminnie umieszcza na swojej replice StG, robiąc z niej automatycznie wczesne MP43). Model testowany na MP43/1 z tego co mi wiadomo nigdy nie wyszedł poza fazę testów i nie był używany bojowo. Na MP43 i MP44 testowano później zmodyfikowany celownik ZF4 (z innym krzyżem celowniczym dostosowanym do naboju "kurz") na bocznym montażu (takim jak w G43), jednak to rozwiązanie, podobnie jak ZF41 na MP43/1, także nie wyszło poza fazę eksperymentów (sławne zdjęcie niemieckiego piechura celującego z MP43 z lunetą pochodzi z testów tej broni, nie jest to zdjęcie "frontowe", a wszelkie "cuda" typu figurki do sklejania "jager 46" Dragona pomijam...). A i owszem, ale jest taka stara rekonstruktorska zasada - rekonstruuj regułę, nie wyjątek. Broń zdobyczna była zazwyczaj używana w jednostkach okupacyjnych i policyjnych, ewentualnie w nielicznych jednostkach złożonych z wrogich jeńców (znali swoją broń najlepiej). Frontowi dostawali broń przepisową, produkcji niemieckiej. Oczywiście przez całą wojnę przewijały się przypadki Niemców latających z pepeszką na Ostfroncie czy karabinkiem M1 w Ardenach, ale była to broń zdobyczna, którą wg. regulaminu żołnierz musiał zwrócić dowódcy po zakończeniu akcji (nie mógł, tak jak Amerykanin, zabrać jej sobie jako pamiątki wojennej). -
Ostatnio pokazywali gazowe P90 więc problem poziomego położenia magazynka chyba udało im się rozwiązać.
-
Sten BSA (bo o niego tu chodzi) od surowego AGM'a różni się tylko dziwnymi biciami, mechanicznie jest na 99,9% taki sam. Teoretycznie (zaznaczam - TEORETYCZNIE) może mięć o 0,00000001% lepszą kulturę pracy - niby ASG ma jakieś tam wymogi odnośnie jakości. Reasumując - AGM'owski Sten ma pewną przewagę: jest "czysty" (można nabić oryginalne oznaczenia, żadne fabryczne fantazje nie będą kłuły w oczy). PS. A nie lepiej poczekać do wiosny? WE skończyło już prawie High Powera, a że prototyp Stena pokazywali w tym samym czasie co prototyp HP, można liczyć że na wiosnę gotowy Sten MKII GBB trafi do rąk żołnierzy Imperium Brytyjskiego i polskich partyzantów ;)
-
Jeśli ktoś z szanownego grona jest w posiadaniu magazynków do Sturmgewehr'a 44 produkcji AGM i chciałby za niewielką opłatą się nimi podzielić byłbym wysoce zainteresowany (u nas w kraju wszędzie wyprzedane).
-
Czy któryś z kolegów może przerabiał swoję replikę G3 tak, aby dało się założyć oryginalny bagnet?
-
Robiłem u Krakmanów zakupy pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz :) Wszystko szybko, sprawnie i przejrzyście. Szpej kupiony w poniedziałek wieczór był już u mnie w środę rano. Ogromny pozytyw, aby tak dalej!
-
Tak. Replika STTI jest najprawdopodobniej troszeczkę unowocześnioną kopią repliki Lugera firmy Falcon Toys, a to produkt z początku lat 90-tych i w porównaniu z produktem współczesnym (Tanaka i WE) wypada marnie.
-
Tania replika Lugera produkcji STTI. Blowback mechaniczny, nawet w jednej dziesiątej nie oddający efektu pracy kolanka oryginalnego P.08. Do tego wykonany z plastiku, trzymający małą ilość gazu, ciężko dostępne magazynki. Podatność na zabiegi urealistyczniające praktycznie zerowa. Wniosek końcowy - lepiej troszeczkę zaoszczędzić i sprawić sobie Parabelkę od WE.
-
W środku siedzi lufa od AK (455mm), komora hop-up od M4/M16 i gearbox v.2 (z płytką selektora też od M4/M16), także w tuningu tej repliki nie ma nic trudnego. Taka mała porada z mojej strony: nie radzę wiele razy wkładać i wyjmować gearboxa (zrób tuning raz, a dobrze). GB jest wciśnięty w górną część body i wyjmowanie go (jak i wkładanie) dobre dla ZnAl'owej konstrukcji repliki nie jest (w moim pękło body, chociaż i tak cała replika pochodziła z jakiegoś marnego sortu).
-
Odkopię troszkę temat i zadam pytanie z nieco inne beczki - czy da się założyć na tego Mausa oryginalny bagnet ? (spokojnie, potrzebne do rekonstrukcji, nie airsoftu :)
-
http://wmasg.pl/forum/index.php?showtopic=63226
-
No niestety - nasze zabawki (te lepszej jakości) to z której strony by nie patrzeć spore obciążenie dla kieszeni - sam pozbywam się pewnej części kolekcji z powodu domowego braku gotówki :( Zapowiada się ciekawie - z całego serca życzę powodzenia przy projekcie! Gdyby jeszcze udało się zmienić system ładowania kulek (zamiast łusek jakiś wyjmowany magazynek np. z innego chińskiego czterotaktu - a dlaczego to już napisałem w poście o Marushinie i Tanace) to byłoby naprawdę wspaniale (a te 450 fps uważam za jak najbardziej rozsądny wybór - z racji ceny replik niemieckiej optyki z epoki raczej w działania snajperskie nikt się nie będzie bawił, a jeśli stać go na działające repro lunety za 1200$, to kupi sobie Tanakę), także jeszcze raz życzę owocnej pracy i proszę (myślę, że nie tylko w swoim imieniu) o relacje z postępów prac.
-
To, czy warto to kupić, czy nie, zależy wyłącznie do Ciebie. Taki przykład: dla jednych replika Garanda od Marushina jest bezużyteczna (konieczność zbierania wypadających ładowników, zasilany gazem, 280 fps, długi, ciężki, nie ma hi-capa i risów etc.), dla inny jest to replika tak wysoce pożądana ze względu na swój klimat i specyfikę, że są gotowi wybulić ciężką kasę aby ją zdobyć. W zabawie nie przeszkadza im mała moc czy waga, gdyż potrafią wykorzystać replikę w walce na odpowiednim dystansie czy terenie. A więc: - jeśli masz replikę, której ostry odpowiednik wykorzystywał granaty nasadkowe (FAMAS, AK, więcej tu :wink:) i chcesz wczuć się bardziej w klimat strzelania repliką tejże broni, a przy tym masz świadomość nieporęczności takiego rozwiązania (zdejmowanie granatu kiedy chce się użyć ognia repliki) oraz umiesz posługiwać się granatnikiem w taki sposób, że to Ty będziesz zdejmował oponentów, a nie cały czas siedział na spawnie, to tak, opłaca się kupić. - jeśli powyższe Cię nie obchodzi i zależy Ci na jak największej skuteczności repliki przy zachowaniu małej masy i wymiarów, to nie, wywalisz kasę na sprzęt, którego nie będziesz używał. Zaznaczam raz jeszcze: to są tylko i wyłącznie moje wnioski, decyzja czy warto to kupić, czy nie, zależy wyłącznie do Ciebie
-
Masz racje, ale jak sam słusznie zauważyłeś, trzeba wiedzieć jak tego używać. Moja opinia oparła się na prostym fakcie z życia wziętym - większość posiadaczy granatników, z którymi się spotkałem (a byłem też na trochę większych imprezach niż tylko lokalne "szczelania") nie nosiła nawet załadowanego granatu :mrgreen:
-
W takim wypadku został Ci ten jeden.
-
Z tego co wiem, to (oprócz chińskich klonów) nie, ale warto poszukać - możliwe, że coś znajdziesz.
-
http://pl.wikipedia.org/wiki/Granat_nasadkowy Kulka po wyjściu z lufy repliki (na którą założony jest "granat") uderza w spust znajdujący się z tyłu "granatu", powodując wystrzał określonej ilości kulek z luf "granatu". Jeśli chodzi Ci o przydatność na polu bitwy ASG - nie (jak każdy inny granatnik). Jeśli chodzi Ci o lans - tak (zdecydowana większość kupuje granatniki podwieszane, będziesz wyjątkiem).
-
No niestety - w zimę objawia się właśnie największa wada replik na GG. Są różne rozwiązania: można trzymać magi pod ubraniem (jak zaproponował MikoWolf), owinąć je folią termoizolacyjną itd. (przeszukaj forum, znajdziesz jeszcze więcej różnych rozwiązań). W Polsce chyba jeszcze żaden z posiadaczy nie przerobił Mausa na CO2, także raczej nikt swoimi doświadczeniami się nie podzieli. Taki mały OT: Najlepszym rozwiązaniem dla Mausa byłby napęd sprężynowy (do czterotaktu - idealny), wyciągający te 550 fps, ale niestety póki co takie rzeczy tylko w Erze i marzeń sferze...
-
Przerobienie tej konkretnej repliki z green gasu na CO2 miałoby jedną jedyną zasadniczą korzyść - brak spadku mocy przy niskich temperaturach. Sam osobiście uważam, że po wstawieniu precki 6.01 i odpowiedniej gumki te 550 fps naprawdę starczy do zadań snajperskich. Z tego co wiem (a sam kiedyś miałem takową fantazję, żeby sprezentować sobie tego Mausa i napędzać go dwutlenkiem :-F ) magi od Tanaki są z dosyć cienkiej blachy i po cyklicznym napełnianiu gazem o większym ciśnieniu zaczęłyby się wybrzuszać (był o tym wątek). Nie tylko nie dałoby się ich włożyć w gniazdo, ale też stawałyby się coraz bardziej niebezpieczne (zmęczenie materiału). W którymś ze starszych wątków o problematyce gazowych snajperek był link do ciekawego filmiku, w którym prezentowano system zasilania replik snajperskich na GG z 12g kapsuł CO2 (mamba, adapter, reduktor ciśnienia, kapsuła w ładownicy na kolbie repliki), ale naprawdę nie mam pojęcia czy dałoby się to skutecznie, a przede wszystkim BEZPIECZNIE podłączyć do tego Mausa. 550 fps to naprawdę dużo, a jedyna sensowna korzyść wynikająca z użycia CO2 to możliwość strzelania z gazowej repliki w zimę.
-
Jako że miałem przyjemność obcowania 8-) z Mausami obu producentów, podzielę się swą opinią: - strona wizulana: replika Marushina jest naprawdę porządnie wykonana, jednak Tanaka podniosła poprzeczkę o jeden stopień wyżej: nabite oznaczenia są realistyczniejsze pod względem rozmieszczenia jak i wyglądu, replikę w znacznym stopniu da się rozłożyć jak oryginał w przeciwieństwie do Marushina, gdzie niektóre elementy to po prostu odlewy. - realizm podczas strzelania: zamki obu replik brzmią pięknie, replice Marushina dodaje realizmu zastosowanie łusek. Tanaka ma jednak znaczną przewagę nad konkurentem, jako że została zaprojektowana nie tylko jako sprzęt na ścianę, ale i do regularnych strzelanek (zestawienie mocy): * Marushin: ok. 330 fps na 0,27g 8mm, gaz 134a (low pressure). * Tanaka: ok. 430 fps na 0,20g 6mm, gaz 134a (low pressure) * Marushin: właściciel repliki raz załadował ją zwykłem green gasem i poszły mu o-ringi w łuskach * Tanaka; ok. 540 fps na 0,20g 6mm, green gas - zastosowanie 'snajperskie': obie repliki mają montaż pod szczerbinką na celownik ZF41, którego replika produkowana jest zarówno przez Marushina jak i Tanakę. Jeśli ktoś zapragnąłby mieć optykę snajperską z prawdziwego zdarzenia, to musi bawić się w zakup lunety oryginalnej i dwuczęściowego montażu i sklecenie tego w całość w wierze we własne umiejętności. Ze względu na moc replika Tanaki bije na głowę Marushina pod względem możliwych zastosowań, a pomocny jest przy tym nierealistyczny system bezłuskowy: do kilku magazynków ładujesz gaz 134a i nic nie staje ci na przeszkodzie użycia tej repliki w czasie szturmu. Jeśli potem będziesz chciał pobawić się w zdejmowanie wrogów z odległości - wtedy wbijasz magazynek z green gasem i cieszysz się pełną mocą repliki. - łuski vs. magazynek: łuski są niewątpliwie realistyczniejsze, jednak nadają się tylko i wyłącznie do reko lub na ścianę. Rozwiązanie Tanaki jest czysto praktyczne i odpowiednie do warunków airsoftu: * łuski są drogie i łatwo je zgubić, magazynki też są drogie, ale raczej ciężko takowy stracić * po spotkaniu z glebą łuski często ulegają zapiaszczeniu, także przed ponownym użyciem należy je wyczyścić, magazynek przy normalnym użytkowaniu repliki raczej po wyjęciu nie ląduje na ziemi, nawet gdyby to jest bardzo szczelny i wymaga jedynie zewnętrznego oczyszczenia. * gaz w Marushinie ładujesz w kolbę repliki, w Tanace do magazynków - rozwiązanie Tanaki pozwala na używanie repliki w różnych rolach + po wbiciu do gniazda nowego magazynka masz nie tylko pełen mag kulek, ale i gazu. * replikę Marushina trudno poddać tuningowi, sam osobiście nie słyszałem, aby komuś się to udało. Maus Tanaki ma budowę wewn. zbliżoną do innych czterotaktów tej wytwórni (np. R700) i na zagranicznych portalach są dostępne części tuningowe. * wybór kulek do Marushina jest praktycznie zerowy - tylko i wyłącznie 8mm firmy Marushin. Tanaka ma standartowy kaliber 6mm, także można używać kulek dowolnych producentów + wmontować preclufę. Podsumowując - sam osobiście brałbym Tanakę, gdyż za większą kwotę dostajesz lepszą i bardziej użyteczną replikę. Wybór zostawiam koledze. Pozdrawiam!
-
Mam pytanie odnośnie magazynków do MP40 produkcji SRC. Czy są one wymienne z magazynkami produkcji AGM i King Arms? Magów SRC nie idzie nigdzie dostać, poza tym są to (póki co) tylko hi-cap'y. Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
-
Ktoś chętny na operacje specjalne (do wyzwania) ? Jak tak, to pisać na PW.
-
Miejmy nadzieję, że dojdzie - wyszło im z M14, to i prostszy Stenik powinien wyjść. WE szykuje się na poważnego gracza na rynku GBB, co widać było na fotkach z ich zakładów (Browning HP, Sten, M3 "smarownica" + kilka modeli broni współczesnej), także może już niedługo chińskie elektryki nie będą jedyną ogólnie dostępną alternatywą japońskich wyrobów za 1xxxx$
-
Odgrzeję trochę tego kotleta, gdyż szykuję się do zakupu Waltherka i mam takie oto pytanie - czy gazowe P38 Maruzena różni się od gazowego P38 Marushina? Widziałem i jedno i drugie na WGC i, oprócz oznaczeń (słabsze w Marushinie) i możliwości tuningu (precka do Maruzena), nie zaobserwowałem większych różnic. Jak jest z budową? Czy może ktoś miał w rękach obie repliki i mógł porównać? Pozdrawiam!