madog
Użytkownik-
Posts
154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by madog
-
Przypominam, że terminy wpłat są do 10 lipca. Niektórzy dowódcy rekrutują, więc jest jeszcze szansa na załapanie się :-)
-
Wielka Wojna została rozpoczęta. Dla żadnej ze stron już nie ma powrotu. Ogień już płonie a każda ze stron ma jedynie oliwę pod ręką... We wrześniu ubiegłego roku Wojska Angryku wdarły się ostrym klinem w terytorium Calmlandii, niszcząc węzły komunikacyjne, uderzając w serce regionu. Śród ciężkich strat osiągnęli swój cel. Jednak ich ryzykowna akcja nie przeszła bez echa. Królewska Armia Calmlandii wykorzystała nieuwagę i wykorzystując rozrzucone oddziały zadała Angrykowi ciosy w newralgiczne miejsca. Przecieki do prasy międzynarodowej o niewygodnych faktach dla Angryku, mogą mieć skutki daleko dalej idące niż sztab Angryku zakładał... Na chwilę dzisiejszą oba sztaby intensywnie analizują i planują kolejne kroki, reorganizując wojska, przygotowując się na jeszcze większą eskalację konfliktu. Odcięci od macierzystych źródeł zaopatrzenia postawieni są w ciężkiej sytuacji... Jednak ten konflikt ma jeszcze puste karty które wypełnią się z czasem... Eskalacja konfliktu planowana na: 14-16 Sierpnia 2009 roku. Zostało uruchomione forum PanzerFaust III oraz specjalny mail zlotowy: panzerfaust3@sfora.tox.pl - tak na forum jak i na maila można wysyłać zapytania dotyczące zlotu. Więcej informacji wkrótce... "Kiedy wzburzona woda unosi głazy, to przez swój rozmach." Sun Tzu
-
Na naszej stronie pojawiło się oficjalne zakończenie zlotu. Zachęcamy do czytania gazetek i podziękowań w imieniu organizatorów. http://www.sfora.tox.pl/news.php?id=360
-
Historia i herby jednostek biorących udział w konflikcie PanzerFaust II Wejdź na www.sfora.tox.pl i czytaj więcej!
-
TRAILER - LINK ZAPRASZAMY DO UCZESTNICTWA! Czas: 29-31 Sierpnia 2008 Teren: Szczecin, Puszcza Bukowa (DOJAZD) Limit miejsc: 200 (Impreza tylko na zaproszenie - osoby zainteresowane odsyłam do tematu PUNKT REKRUTACYJNY ) Rejestracja: Do 10 Sierpnia. Koszt: 20zł (LINK DO INSTRUKCJI PŁATNICZYCH) Wiek: 18+ Wszelkie pytania i wątpliwości proszę pisać na FORUM PANZERFAUST II lub też pisać na : panzerfaust2@sfora.tox.pl Harmonogram: 29 Sierpnia: 16.00 - 24.00 - rejestracja uczestników. 30 Sierpnia: 7.00 - Pobudka 8.00 - Zbiórka, wprowadzenie, oznaczenie stron. 10.00 - Rozpoczęcie rozgrywki ok. 14.00 - 14.30 - Półgodzinne zawieszenie broni na posiłek (we własnym zakresie). 20.00 - Zakończenie rozgrywki 21.00 - Impreza integracyjna (jadło zapewniają organizatorzy) 31 Sierpnia 10.00 - Oficjalne zakończenie zlotu. (dla chętnych rozgrywka dodatkowa)
-
Edit: Są to prawdopodobnie kontraktowe. Ale innej firmy niż Red Indian http://sklep.fort.send.pl/photo/817c.jpg Przeszukałem internet by sie dowiedzieć jak nie nadziać sie na podróby. Ponoć są prawie idealnie odwzorowane i cholernie ciężkie do odróżnienia. Z tego co wiem producentów butów jest paru, wiec może to też być po prostu inna firma, ale te oznaczone indianinem cieszą się opinią bycia kontraktowymi. http://ngt.pl/?p=test&nr=94 - tu masz opis, http://ngt.pl/forum/%5Bobuwie%5D-buty-bundeswehry,318,1.html - tu masz 49 stron wypowiedzi z których sobie wyłowisz różnice między kontraktem a niekontraktem. Niestety, allegro miało opinię źródła podrób. "Indiańska głowa na podeszwie, to jeden z producentów dla BW, inni to Kaiman, IR, i jeszcze kilku innych." - Jak sie dowiesz kto wyprodukował te buty, to będziesz miał pewność. Edit: jeśli wierzyć temu zdjęciu, to jednak są to kontraktówki http://img165.imageshack.us/img165/4466/dsc04275smallkd6.jpg, oznaczenie IR
-
Czyli tak własciwie noszą go tam gdzie można i wygodnie :) Uwielbiam taki "regulamin" ;) Ronin: zaintrygowało mnie malowanie oporządzenia na zime. Tzn jak? Specjalne farbki czy też po prostu trzeba mieć "na strate" komplet oporządzenia. Z resztą wydaje się to być zbędne w przypadku S95. Jak sie położy człowiek to białe camo i tak rozbije jego sylwetke, a chlebak i szelki czy co tam innego widocznego na plecach będzie wyglądać jak kamień i patyki (kwestia kontrastu, wątpie by ktoś to zidentywikował z odległości jako zielono-brązowy przedmiot.) Plecak to inna bajka, bo duże i zbyt charakterystyczne - narzuta sie przyda. PS. Widze, że mój artykuł o mocowaniu sie przydaje :) Cieszy mnie to niezmiernie.
-
Witam Z racji, że napisałem w akcie nudy prosty artykuł na temat mocowania szelek i pasa systemu BW - S95. Zawsze były kontrowersje jak to zrobić, jak jest poprawnie i nigdzie nikt nic nie napisał. Więc postanowiłem wypełnić lukę. Zapraszam do czytania >>>LINK DO ARTYKUŁU<<< Mam nadzieje, że wraz z czasem będzie na naszej stronie więcej artykułów na temat ekwipunku.
-
Dziś chciałbym zaopiniować ten wytwór polskiej myśli technicznej Obiekt testów: Pestki 0.23g. Replika testująca: G36, preclufa 506mm 6.04, 6 magazynków lo-cap CA, hop-up guarder silicone bezbarwny. Moc repliki: koło 420 FPS Rezultat: Awaryjność: Wszystkie 6 magazynków naładowanych do pełna źle podawało kulki. Dopiero przy zmniejszeniu nacisku (ładowanie koło 40 kul do magazynka 50 kul) pestki były podawane w miare normalnie (acz zdarzały się puste strzały). w innym wypadku: 5-6 pustych strzałów, po czym chmura kulek z lufy a'la shotgun. Zmiana kul na "inne" (w tym przypadku exele) - magazynki dobrze podają. Gramatura nie ma znaczenia. Celność : Po 20 metrach kule lecą gdzie chcą. Możliwe że był to wynik zbyt lekkich kul do zbyt mocnej repliki, jednak... normalnie strzelam 0.25 extreme. Mam w miare celny ogień na koło 35-40 metrów. Pestki mają rozsiew na tej odległości mniej więcej 2 stojących ludzi. Nawet 0.20 tak mi się wcześniej nie zachowywały... Opinie dodatkowe: U kolegi z SLR CA, 2 magi CA lo-cap, 380FPS, podobne obiawy. Tyle, że jeszcze dodatkowo kule potrafiły się zblokować w magu, tak że patrząc na maga od gory, nie widziało się kulki - trzeba było uderzyć by zaskoczyło coś i wypchnęło kule. Inny kolega miał problem z hi-capem do emki. Acz później problem rozwiązał i więcej podczas tej strzelanki mu się nie zacieło. Opinia ogólna kolegów z oddziału: słabo celne i wadliwe. Ocena końcowa: jeśli nie bedę klepał skrajnej biedy, nigdy więcej nie kupie Pestek. Świat się nie zmienił jednak - za małą cene mamy marny produkt.
-
Ostatnio wzieło mnie na mechwarriora, i postanowiłem odrazu z grubej rury. Istnieje liga, acz troche wymarła z racji czasu, mechwarriora 4: mercenaries. Jest 1GB dodatków do niego zrobionych przez fanów. Liga to właściwie system planetarny - gdzie zdobywa sie planety, podbija, robi rajdy, misje zwiadowcze itd. http://www.netbattletech.com/nbt-hc/ Tak czy inaczej, nie chce budować czegoś od początku, za to mam plan podbudowania pewnego oddziału najemników z którym już nawiązałem kontakt (1st Outreach Red Commandos) - akurat opcja wymagająca najmniejszego wkładu w aktywność (czyt.: nie będzie wymagane od pilotów siedzenie codziennie po 4h przy kompie) ale akurat by sie troche rozerwać. W zależności od odzewu spróbuje coś sensownego sklecić. zainteresowanych zapraszam na maila : madogs@wp.pl PS. Gre można kupić za 30zł więc to śmieszne pieniądze, jest w serii Kolekcja Klasyki Komputerowej, acz słabodostępna - gra już stara.
-
J.S.P. Sfora dziękuje za zlot i mamy pozytywne wrażenia z imprezy. Mogło by być kopke więcej akcji i zmiana oznaczeń stron na przyszłość, bo był chaos. Nasze wrażenia są na naszej stronce ( www.sfora.tox.pl), a że jest to po części w formie opowiadania, nie wkleje tutaj gdyż posty byłby zbyt długi. Pozdrowienia dla KGA i 5B budujących Oralia - TF3. Oczywista pozdrowienia też dla innych ekip z którymi sie bawiliśmy :) Kolegów obok naszego obozu - niemców z vana (cholera... zapominam nazw) Było naprawdę ciekawie. Dziekować za trud. Brakowało mi jeszcze tylko desantu z BWP'a ;) Ale tak to jest co robić za rok :) Na naszej stronce też są zdjęcia więc jak kto chce obejrzeć TF 3 - zapraszam. Aha... chętnie mniej więcej bym zobaczył jak przemieszczały sie walki i poszczególne TF'y. Ot, z ciekawości. Na mapie namalowałem trase TF-3 (mam nadzieje że trafnie). Sugeruje oznaczenia oryginalne (zielony - oralia, brązowy - analia, niebieski - Partyzanci). Jak by chętni oznaczyli trasy swoich byśmy zrekonstruowali przebieg walk :) Za koniec starcia uznaje drugi masowy atak przez płyte lotniska na budynki. Legende na Mapce dałem :) Trasa TF3 - Oralia
-
Właśnie, właśnie... Sfora dziekuje za towarzystwo wszelakich ekip które przez nasz skromny acz wesoły obóz sie przewinęły i w których my sami gościliśmy. Najgorsze jest to że zawsze zapominam nazw oddziałów. Ale pozdrowienia dla kolegi z Warszawy co barmanem jest, jegomościa z którym o rycerstwie gadałem i jego oddziału, całego ogniska obok nas (panowie w pikselozie... cholera... pamiętam, że to jakieś 4 oddziały były... bodaj 4Fun... aaa... starość nie radość) KGA BASTION (za wsparcie w boju). No i całemu szczecinowi za dobre akcje i wyborne towarzystwo. Jeśli ktoś nie pamięta ekipy ze szczecina niech publicznie wyciągnie pepsi, cole, chipsy, żelki...cokolwiek co jest smaczne usłyszy: :mrgreen: Wersja bojowa: DIE, DIE, DIE, DIE, DIE, DIE,DIE, DIE, DIE, DIE, DIE, DIE,DIE, DIE, DIE, DIE, DIE, DIE ! :lol:
-
Dziękuje, to byłem ja 8-) .Rzeczywiście, myślałem że same trupy tylko, że bez czerwonych szmat na głowie (a powinny być obowiązkowe). A nie chciałem do was strzelać bo byliście jak kaczki i żywi mieszali sie z trupami (jedni byli oznakowani, inni nie). Były 2-3 grupki które bym pociągnął serią, miałem też niecny plan podbiegnięcia i "zgubienia" wśród was granatu (ew. rzuciłbym po kolei 3...). Tak czy inaczej uznałem was za martwych, bo tak nie pilnowanych pleców nie widziałem od dawna - ale sie właśnie tego spodziewałem :) . Niestety na moją zgube podbiegłem do Was i widzac zero reakcji (to był szok chyba ;-) ) pobiegłem dalej. Po czym wbiegłem do budynku i skosiłem jakieś 6-7 osób :) Ściągnął mnie ktoś z drugiej strony budynku. Następnym razem będę ciągle biegł, by mnie tak szybko nie namierzono... :-F Co do samego zlotu - uwagi pójdą do Decybela bo dla mnie było wiele zgrzytów których można uniknąć. I niestety, ja będąc pomarańczowym byłem świadkiem (zapewne każdy był) akcji total-non-fair-play po obu stronach. Po co ustalać jakieś zasady skoro wszystko jest ignorowane? Od szczebli dowództwa po szeregowych. Ciągle nie możemy sie nauczyć ,że skoro ktoś oszukuje to ja powinienem wykazać sie czymś wyższym i być uczciwym. A tu zaczęła sie kula śnieżna - zieloni kantują, to my też będziemy. Zapewne z drugiej strony było podobnie. A co tam, i tak mnie nikt nie lubi więc powiem otwarcie: Główny Dowódca pomarańczowych sobie zmienił zasady szpitala "bo zieloni kantują". I nagle z 30 minut zrobiło sie 10. Z Rudą rozmawiałem czy to nie przypadkiem było dla tych co zmarli w starciu z UFO, ale doszliśmy do wniosku, że raczej nie. Podobnie pewien medyk działał na zasadzie "cholera wie o co chodzi". Pan od konwencji genewskiej wie zapewne co robił. Ja rozumiem, że chciał nie psuć mi rozgrywki, ale zasady określają jasno : trzecie trafienie - idziesz do szpitala, a nie "między nami" za 10 minut wchodzisz. Żeby nie było żem jest święty: 2 razy sie nie przyznałem. Bo 2x dostałem od kolesia którego chwile wcześniej zastrzeliłem.I właśnie tak zaczyna sie śnieżna kula terminatorstwa... Nie licze trafień przez szczeliny (które dziwnym trafem były notorycznie wykorzystywane) oraz z wystania broni zza winkla (podobnie powszechna sprawa) bo uznawałem takie zastrzelenie mojej osoby, gdyż preferuje wolną amerykanke w sposobach zabicia mojej osoby. A że i tak sie nie nauczymy nie oszukiwać, jak mówiłem decybelowi: sędziowie. Ale była super grochówka, która naprawiła mi humor :mrgreen:
-
Serwis bomba. Tuningowałem u nich broń -> powiedzieli wszystko co i jak. Gdy przedobrzyłem ponformowali mnie, że może takie coś nie działać lub działać krótko (czego np. pan szanowny z Machinegunu nie zauważył wogóle). Nie tylko szybko odpowiadali na maile ale i uraczyli mnie TELEFONEM (gdzie pan z Machinegunu nie odbiera lub też odkłada słuchawkę gdy do niego wreszcie się dodzwonie...)! Wtedy to pan Marek ustalał ze mną sytuacje mojej broni. Polecał czasem rozwiązania tańsze, czasem droższe (ta spręzyna lepsza acz droższa, ten tłok tańszy i równie dobry, gumka w tej samej cenie ale cieszy się lepszą opinią), co włożyć, czego nie trzeba zamieniać. Po wszystkim dostałem gwarancje z rachunkiem i wykaz z chronometra - 10 testów (czego na Machinegunie oczywista nie uświadczyłem). Moją współprace narazie oceniam na BARDZO DOBRĄ. Do tego mają tam panią Celine która uroczo odpowiada na maile :) PS. Porównuje z MG dlatego, że wcześniej miałem z nimi doczynienia : patrz banner poniżej. PS2. Pozdrowienie dla pani (panny?) Celinki :D
-
Na naszej stronce jest zrobiona Galeria głównie naszej ekipy. W dziale Download są 3 Filmiki ze Zlotu (2x BWP i Filmik z wprowadzenia do scenariusza) oraz do ściągnięcia pełne galerie w 2 wersjach: 230 MB (Baaaaaaaardzo dobra jakość) 10 MB (przeciętna) Zapraszam na www.sfora.tox.pl
-
A właśnie... zgubiłem nóż, taki jak na zdjęciu, wraz z pochwą (moja była ułamana na poziomie 2 cm od jelca). Szczęśliwego znalazce bym prosił o zwrot :) Kontakt na PW.
-
Prosze państwa... wróciłem sobie wczoraj ze zlotu w Tomaszowie (fajna imprezka) patrze... a tu wielkie pudło... co jest do cholery? Prezent? Coś kupiłem i o tym nie wiem... patrze nadawce: MG... W środku liścik z datą i nagłówkiem "Szanowny Panie"... niezły awans z gówniarza i matołka. Pytanie, czy traktować to jako próbe negocjacji, zmiane podejścia czy też może chwilowa zmiana zachowania w perspektywie sądu konsumenckiego. Dla mnie, mającego już doświadczenie z panem Michałem, odpowiedź jest jasna. Dostałem nawet płyte CD z nagraniem testu mojej broni. Ba, nawet sprawdziłem u siebie czy działa, i działa :) Pytanie pojawia się... jak długo? Wcześniej było tak samo... działało...pach... nie działało. Testy pan Michał robił na NiCd i na NiMH, bez komplikacji, czyli wychodzi na to że bateria na ogniwach firmy Forever była zła i dlatego karabin padł. A fakt, że sprawdzałem karabin na około 4 bateriach, w tym Sanyo, nie ma znaczenia...no ale są różne fakty i różne prawdy. Według Machinegunu wszystko było ok. Żadnych problemów. Czemu taki świat idealny nie występował gdy ja miałem broni w rękach? Coś czuje, że pan Michał śledzi ten wątek dość uważnie, bo jego zmiana nastawienia jest conajmniej zaskakująca. W takim razie panie Michale, niech Pan wie, że jestem wybrednym psimsynem i łatwo się mnie ugłaskać nie da. Broń jedzie do innego serwisu, poprosiłem technika tamtejszego sklepu by sprawdził cały karabin. Zobaczymy czy w ogóle pan Michał rozkręcał Gearbox. A do sądu i tak ide. O odszkodowanie. Ta dziecinada jest tzw. czwartą władzą. Jeśli szyld może kogoś odwieść od kupna rzeczy za 1500zł' date=' a przy spotęgowanym końcowym efekcie może spowodować bankructwo firmy, to nie uważam tego za dziecinade.
-
Właściwie i dobrze, bo nie strzelił podczas 1ego scenariusza (źle się wyraziłem). Później nastrzelał się na bezsensie sobotnim.
-
Przyłączam się do zdania AUGUSTyna (może dlatego, że jesteśmy z tego samego oddziału :wink: ) i właściwie potwierdze jego słowa. Plus za logistyke. Ogromny. Nigdy nie organizowaliśmy zlotu, ale się zastanawiałem czy dało by radę utrzymać początkowy klimat (a byliśmy chyba 3 ekipą ,po specnazie, na miejscu) obozu militarnego. Później się to rozlazło, ale nie należy tego traktować jako minus. Ale było wszystko. No... może tego obiecanego wspólnego ogniska nie było, ale dajmy, że nie pisanym było je zrobić ;) Scenariusze dobrze opisał AUGUSTyn. Nasza obrona przez 4h pilnowała hangaru nawet nie widząc wroga...nawet w lornetce. Drugi scenariusz to była dla nas klęska... organizator pokazał: tam jest wróg - wróg był gdzie indziej (bo droga zakręcała), więc właściwie natarliśmy na fikcyjne pozycje po czym okazało się, że tak właściwie nikt nie wiedział co się dzieje i dlaczego... Tzw "bezsens" był dla mnie troche... bez sensu... :wink: taką wyrzywke mogę mieć i u siebie w okolicach. Szczerze powiedziawszy to dopiero wtedy w ogóle kulki zaczęłem wystrzeliwywać. Mój kolega który olał tą rozgrywke, na cały zlot wystrzelił 3 serie, wszystkie jako ogień zaporowy... Kolejny nie strzelił wcale... Żałuje, że nie zadałem na apelu pytania "A jak można wygrać?" Bo tak właściwie los Masturbii jest mi nieznany... Mimo iż wojna to chaos, burdel itp. itd. to jednak jak dowódca legł i przejęłem jego rolę stanąłem w sytuacji: rozkazy: rozpoznanie. wynik: przypadkowe zdobycie. Wyjścia:1)obrona punktu 2)kontynuacja ataku w nieznanym do końca kierunku.3)powrót do bazy w celu złożenia raportu...pytanie komu, bo nie miałem pojęcia gdzie i czy jest dowództwo...nawet gońca wysłać nie mogłem. I nikt nie wiedział... cholera... może odwzorowaliście prawdziwe pole walki. W takim razie ogromny plus :) Po zlocie czuje niedosyt, bo bardzo liczyłem na wielką kampanie na 150 osób, a wyszło jak wyszło... Na szczęście bezsens w niedziele rano podniósł mi morale i wyjechałem wmiare zadowolony. Czekamy na następny zlot i korekcje błędów. PS. Zdjęcia + filmiki za jakiś czas będą dostępne na naszej stronce (dam linka jak już będą). PS2. Wiem, wylazłem na marude, ale taki typ człowieka... :F Ale to jeszcze raz pochwale logistyke :)
-
I tak właśnie robie. Staram się nad sobą nie użalać, lecz informować innych o mojej sutuacji, by mogli ominąć takową. Być może, acz nie uważam, że od samego początku. Ponieważ wybieram się do sądu i musiałem opracować dla niego wykaz naszych rozmów (Ja-MG) zamieniłem stary link i dałem pełną naszą korespondencje. Jest tego jeszcze więcej. Poczytaj to - oceń raz jeszcze. KORESPONDENCJA Z MG Może i jestem upierdliwym, ciekawskim i niecierpliwym kientem, czasem się targuje, ale przez to nie daje sobie wciskać kitu. Nie muszą mnie lubić wszyscy. Płace - wymagam. A jak od samego początku napotykam się na kanciarstwo, pobłażania nie mam. Nie chce by mnie w lektyce nosił. Chce mieć sprawny sprzęt. Sprawnego sprzętu nie mam. Nie będę grzeczny do kogoś (spodobała mi się metafora mojego...znajomego) kto mi pluje w twarz i mi wmawia, że pada. I do tego ciągnie odemnie za to pieniądze... Na początku moje oburzenie starałem się ubierać w sarkazm, później się nie dało. I tu źle zrozumiałeś historie. Ja chciałem zmienić baterie. To, że mam mniej niż 10 postów na WMASG nie oznacza, że dopiero zaczęłem się w to bawić. Chodzi o to, że MG mówiło, że G36 pracuje dobrze na NiCd, źle na NiMH, a na późniejszym zamówieniu tunningu chcieli mi wcisnąć NiMH (poniekąd zawyżają cene baterii prawie o 100%), po czym nie raczyli wyjaśnić dlaczego tak a nie inaczej. I to jest OK? Praw będę dochodził. W poniedziałek ide do sądu, bo już mam wszystkie papiery.
-
Oczywiście. I to w ekspresowym czasie. Jak trzeba zapłacić/dopłacić. Wtedy jest kontakt, odbiera maile itp itd. Ale jak trzeba pomóc to już jakoś go nie ma... Wtedy zaczyna się kantować i oszukiwać.
-
Dobrze więc, ale to będzie dłuuugie. Kupiłem G36 w listopadzie ubiegłego roku. Zamówienie ładnie ślicznie przybyło dość szybko. Okazało się jednak, że przysłali mi złą ładowarkę : 8.4V zamiast 9.6V. Gdy napisałem "co z tym zrobicie" uzyskałem odpowiedź : "prosze nam przeslac ją, wyślemy 9.6v (koszt przesyłki: 11zł,albo możemy wyslac razem z ew. nastepnym zam.)" Czyli ja mam płacić za ich błąd (wysłanie do nich 5.50 + 11zł = 16.50 straty). Tu następuje wymiana poglądów. 3 maile perswaduje mu (serwisantowi) że to ich wina, a oni preswadują mi, że "może pan z następnym zamówieniem" i kilka innych wykrętów. Wreszcie wygrałem ale.... : "ok, wyślemy na nasz koszt. Koszt ładowarki 9.6v w przypadku nie zamawiania stosownego akumulatora i guna (tzn wersji 9.6v) wynosi 30zł." (tajemnicze... 20zł ładowarka + 10zł przesyłka...) Czyli teraz próbuje odemnie wyłudzić dodatkowe 30zł. Czujecie zalążki tupetu tego pana? To nie koniec... Gdy wykazuje im że czarno na białym wciskają mi bajki dostaje odpowiedź: "no dobra, juz dobra.... prześlemy gratis , bez dopłat" Jak miło z ich strony... Nie mija czas długi jak okazuje się że 1)źle podaje kulki magazynek. Mogła to być wina źle zamontowanej przezemnie komory hop-up. Karabin po prostu nie strzela wybiórczo - raz tak, raz nie. 2) Optyka nie daje się wyregulować (celownik mimo wykręconego imbusu ciągle w lewo od linii strzału. Oczywista pisze o tym i dostaje odpowiedź: "1. czy działo sie tak od poczatku, czy problem sie pojawił? 2.-" ??? Tutaj następuje wymiana maili w celu ustalenia usterek. Okazuje się że mam złe kulki (Guardera) i powinienem używać innych... (co jest dziwne, bo strzelałem z nich z innego AEG'a...) W międzyczasie zaczęły się problemy dodatkowe -> karabin padł. Zostawiłem go w kuchni na noc, rano podłączam pod baterie. I nic. Zero reakcji. Sprawdzałem na kilku bateriach. Karabin nie żyje. Finalnie odsyłam karabin... Po jakimś czasie dostaje odpowiedź: "przyczyna usterek było niewłaściwe zainstalowanie lufy precyzyjnej/gumki hu. Po naprawie podawanie kulek wróciło do normy. Nie strierdzilismy tez odchylenia toru lotu od linii celowania. Koszt naprawy: 25zl." - Ok, niewłaściwe zainstalowanie lufy prec. było w takim razie moją winą. 25zł właściwie za ponadgwarancyjną usługę. Ale... OPTYKA OK? Pytam się czy karabin działa poprawnie bo miałem problemy z jego działaniem. dostaje odpowiedź: "Po podłaczeniu naładowanej baterii gun wystrzelil bez problemu. Jeszcze go pomaglujemy, by sprawdzic na 100%." radość w serce... Prosze ich by podarowali mi koszta naprawy hop-up bo nie mogłem sam tego testować, gdyż padł karabin. Odmawiają... OK. Narazie nie jest źle. Zamówiłem dodatkowo cośtam, by wykorzystać przesyłkę. Oczywista: koszt przesyłki : 10zł (ale jak? dlaczego? skąd? przecież to serwis! ładowarke obiecali przesłać za darmo... ale już reszte nie). Nie chciało mi się kłócić... Dostaje karabin. Sprawdzam. Działa. Jestem radosny. Celuje przez cel. optyczny. Krew mnie zalewa. Nie zrobili nic. 2-3mm od krzyżyka kulki lecą.Pisze im soczysty list, z zapytaniem dlaczego nie naprawili optyki? Dostaje odpowiedź: "Nie udało sie nam powtórzyc Panskiego problemu z celownikiem (a korzystalismy własnie z optycznego)." (Cholera? co jest? mam krzywe oczy? może moi koledzy także? Może nieświadomie należe do kółka krzywookich? Może ja azjata jestem?) Wspomniałem że dostałem jakąś dziwną ładowarkę z chamskim napisem markerem 9.6V? Nie? To wspominam... (Jak się później okazuje, łądowarka jest do dupy...) zacytuje reszte listu: "Prosze wziac pod uwagę, że repliki ASG służą wyłącznie do zabawy, w związku z czym ich funkcjonalność, powtarzalność wykonania, parametry, rzetelność, wytrzymałość i niezawodność nie mogą być porównywane z rzeczywistą bronią. Zjawiska takie, jak niemożność uzyskania idealnie płaskiego toru lotu kulki, moc i zasięg różne w poszczególnych egzemplarzach tego samego modelu, niedokładne spasowanie magazynków i korpusu, ograniczona powtarzalność balistyki kolejnych strzałów i inne mogą wystąpić w każdym modelu niezależnie od producenta. Zjawiska te nie są traktowane jako usterki wymagające naprawy, lecz mogą wymagać od użytkownika pewnej inwencji w ich usunięciu i podjęcia czynności o charakterze drobnych usprawnień mechanicznych; mogą też być nieusuwalne." No tak... ziarno prawdy jest. Ziarno w morzu. No i zaczęłem się z panem serwisantem żreć... Wysłałem więc list do dystrybutora. Tam wiedzą jak z klientem postępować. Nagle pan z serwisu ztonował i wysłał mi bez gadania nową optyke. Co ciekawe ta optyka już wymykała się definicji podanej przez pana z serwisu... czyli mogłem ją nastawić. Jest fajnie :) Ale nie na długo... Karabin dziwnie reaguje. Najpierw podejrzenia padły na temperature (-2/0) ale jak doszło do +5/+7 to już przestało być zabawne. Karabin padał szybko, by na czwartej strzelance paść kompletnie. Nie ruszyło go nic. Nawet bateria 12V. To się nazywa skuteczna naprawa... Znowu odsyłam karabin... prosze o wymiane karabinu na nowy, ew. gruntowną naprawe i gruntowne testy. Czekam na odpowiedź... czekam... cisza. Mija koło 1.5 tygodnia. Pytam się "Czy mógłbym prosic o odpowiedć na pytanie co się dzieje z moją bronią? Kiedy dostanę nową, i czy w ogóle? Jaka jest wasza odpowiedź na mój list? Wysłałem paczke w pon. tydzień temu. Doszła do Was w ogóle?" Nie ma co, jak psuje sie zabawka za 1500zł to człowiek jest nerwowy... Dostaje uspokajającą odpowiedź: "tak, doszła. Postapimy tak, by był Pan zadowolony :)" Serwisant pisze że "tak to jest z tymi G36" " inne też są takie a nawet gorsze" (gdy wokół mnie są 4-5 G36, bez takich zachowań...). Ponieważ zgodził się na wymiane repliki, prosze go o to. I tu zaczynają się schody... bowiem za wszelką cene odciąga mnie od tego, pisząc to samo w innej formie. Każdy kto chce może sobie ową korespondencje poczytać (jest zbyt długa by ją tu wkleić -> Czytać od dołu!)KORESPONDENCJA Z MACHINEGUNEM Wreszcie decyduje się na wymiane gearboxu i dodatkowy tunning. Serwisant (jak czytacie korespondencje) ściemnia o winie baterii. Wpierw pisze że NiMH źle współpracują z G36 i trzeba mnieć NiCd. Gdy ja mam NiCd i wielokrotnie o tym pisałem. Zwala później wine na firme ogniw (Forever - są 4 baterie tego typu w mym gronie, wszystkie działają). Na nic fakt że mówiłem, że testowałem karabin na wszelakich bateriach. Wreszcie decyduje się na zestaw części które mi zaproponował serwisant, ale cóż to? Poleca mi... baterie 10.8V NiMH??? (fragmenty zaznaczone pogrubioną czcionką). Przecież sam pisał że poleca NiCd... Pytam się dlaczego? I co mi zostanie na gwarancji po tuningu? Dostaje tylko odpowiedź "tuning anuluje gwarancję" Tajemnica baterii nierozwiązana. Dostaje maila: "Akumulator: 10.8/1400 KAN - 119zł robocizna - 100zł (...)" ile i gdzie wpłacić za reszte części. zaczyna się wymiana zdań: (JA) Akumulatora nie biorę. Dziękuje. O koszcie robocizny pan nie wspominał (co jest dziwne, bo wymiana pełna stockowych bebechów szła pod gwarancje za darmo, a już ta sama wymiana z lepszymi komponentami opawa na sume 100zł...) Tedy ma pan do wyboru: A) Wymienia mi pan karabin na nówke sztuke, dał pan takowe słowo że może. Prosze przełożyć lufe i optyke do nowego karabinu. Nie kupuje w MG żadnej części. Już znalazłem sklep który wymieni mi wszystko za darmo. Prosze przesłać mi replike jak najszybciej. B) Usługe tuningową robi pan za darmo. Wtedy kupuje w MG wymagane komponenty. Wybór należy do Pana. (Machinegun) wybieram zatem C) - odsyłam Panu karabin za opłatą 20zł za sprawdzenie sprawnego modelu zgodnie z punktem 17 Regulaminu Przekracza Pan już nie tylko wszelkie normy przyzwoitosci, ale i zdrowego rozsądku z goracymi pozdrowieniami M. (JA) Przyzwoitości i zdrowego rozsądku? Prosze pana, Pan co chwila próbuje mnie w chuja zrobić. Milczy o skromnej opłacie 100zł do ostatniego momentu, wciska kit że zepsuta optyka "ma to do siebie" i "to jest normalne" dopiero jak się skontaktowałem z dystrybutorem, mi pan ją wymienia, przesyła złą ładowarke, karabin pada mimo iż strzelałem na cudzych bateriach, a pan testy nie robił w zimie tylko WIOSNĄ i mówi mi że jest OK, proponuje mi pan NiCd raz, drugi NiMH. Raz pan twierdzi tak, raz inaczej. Mam panu cytować? Mam pana serdecznie dość. Prosze mi natychmiast odesłać karabin. W ramach gwarancji, za darmo, bo pana serwis jest gówno warty a testy były robione w innych warunkach. Pana regulami i tak jest nieprawomocny więc nawet nie próbuj Pan się za nim kryć. Z resztą to kolejny raz jak Pan mnie okłamał, bowiem zapewniał Pan że może bez problemów wymienić karabin. Więc albo Pan mi prześle karabin, już mam dość i może być mój stary, albo ulegne Panu i zapłace 20zł, lecz pierwszą rzeczą jaką robie gdy nałoże spodnie to jest telefon do kolegi prawnika, po kilka rad, po czym udaje się do sądu konsumenckiego i oskarże pana o możwliwie najwięcej rzeczy które mi przyjdą do głowy. Jest Pan najgorszym w moim życiu serwisantem jakiego spotkałem. Nikt jeszcze nie miał takiego tupetu jak Pan. Według prawa już teraz powinien Pan bez gadania mi wymienić karabin na nowy, bo to jest 3 raz gdy występują usterki. Decyzja należy do Pana. Prosze o szybką odpowiedź. (Machinegun) Szanowny Panie, po to sa sądy i organizacje konsumenckie, by z nich korzystac, a fora internetowe, by na nich pisac. Skoro wykonane przez nas w ramach gwarancji: - bezpłatna wymiana optyki (ŻE CO? WYDARŁEM IM TĄ OPTYKE) - bezpłatna skuteczna naprawa modelu (JAAASNE) oraz proponowane przez nas rozwiązania: - bezpłatna wymiana akumulatora na lepszy mimo braku formalnych podstaw do takiego działania (GDZIE TA BEZPŁATNA?) - propozycja wymiany GB na nowy mimo braku formalnych podstaw do takiego działania (ALE NIE WYMIENILIŚCIE) Pana nie zadowalają może Pan skorzystac z kazdej formy działania dopuszczalnej przez prawo. Jesteśmy na to przygotowani ponieważ działamy zgodnie z nim. Nie odpowiadamy na listy obraźliwe i których treśc narusza dobra osobiste naszych pracowników. Tym razem robimy - ostatni - wyjątek. ---------------- Wysłałem później 5 maili z zapytaniami czy prześlą mi to w ramach gwaracji. Odpowiedzieli na ostatni tylko: gdy poprosiłem o konto. Ale by było ciekawiej: wcześniej do nich zadzwoniłem. Przedstawiłem sprawe. Po czym usłyszałem odpowiedź: "nie będe rozmawiał o tym przez telefon" po czym rozłączył się... i nie odebrał raz drugi. Godzine dzwoniłem. Zagroziłem sądem konsumenckim i oskarżyłem o oszustwo, na co dostałem odpowiedź: "Nasze zdanie Pan zna i nie uległo one zmianie. Bezczelnosc, chamstwo i niebywały tupet jaki Pan prezentuje świadcza tylko o tym, że nikt jeszcze Panu nie dal porządnego kopa w tyłek. Wtedy może cos dotrze do tego otępiałego z zacietrzewienia i nienawiści czerepu. Takich gówniarzy powinno sie na kolano i .... a nie z zabawkami za 1000zł po podwórku biegac." Trzeba komentować? Narazie rozmawiam z dystrybutorem. Miły człowiek. Jak ktoś ma problemy a ma CA - niech uderza do niego. Tak oto mija prawie pół roku...
-
Jak by był taki wspaniały to by nie wyłudzał pieniędzy, a ja bym go nie skarżył do sądu. :evil: To kanciarz, łgarz i złodziej. Jego tupet przerasta ludzkie pojęcie. Niedługo napisze artykuł z cytatami z naszych "rozmów". :evil:
-
Bo zapewne bazuje na jportalu. Dzięki za uwagę. Zobaczyłem że zjadło stopkę z adnotacją (nie wiem dlaczego... musiałem dodać inną drogą) [ Dodano: Pią 10 Mar, 2006 ] Jeśli mogę prosić ekipy z zachodniopomorskiego (a i nie tylko) o zgłaszanie się do naszej strony w dziale linki, o dodanie się do bazy danych (przez dodaj link lub też kontakt bezpośredni ze mną), to robie to serdecznie. Zapraszam.
-
Zapraszamy na premierę naszej strony internetowej. http://sfora.tox.pl/ Miłego oglądania