Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

DamieN

Użytkownik
  • Posts

    75
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DamieN

  1. Ja sie nie czepiam, niech wypowie sie Kuba :) Ale Kozi punkt dla Ciebie, miałem marny dzień ale teraz jestem happy.:) Jutro jadę na świeta do domu i pewnie nie bedzie mi się chciało czekać w mojej marnej kawiarence aż otworzy się Forum, więc do nowego roku. p.s czasami Kozi wydaje mi się że masz klapki na oczach i widzisz tylko to co chcesz widzieć - bez obrazy, bo nie to miałem na myśli. wszystko co dzieje sie w wojsku jak i w życiu jest częścią wiekszego planu i nie jest bez znaczenia. Ktoś musi o tym myśleć. Jeśli wiesz o co chodzi ? Weźmy pod uwage sytuacje. Plaża Omaha :) Oddział - cholera go wie jak go nazwać "saperzy" ? :) - miał rozminować przedpole dla barek, nie rozminował. Skutek - inwazja i tak się odbedzie, po prostu zmieni sie sposób dostarczenia żołnierzy, nie w barkach a w pontonach. Zmiana logistyki. Nic wielkiego, tylko straciliśmy 2/3 żołnierzy i cały nasz misterny plan taktyczny w ... wylądował. :) Czasem wydaje mi się że czytasz tylko to co chcesz czytać. Czy bierzesz pod uwage szersze znaczenie moich postów, czy tylko - czasami byc może błędne - przykłady. Bo to nie oprzykłady mi chodzi ale o moja wizjjjjjeeee:) Zdrówko
  2. Zgodnie z wcześniejszym założeniem, nabijam licznik :) Zgadzam się z Tobą Kozi odnośnie tego że myślimy o tym samym, lecz w dwojaki sposób. Dlaczego ? Bo każdy kij ma dwa końce i nie tylko jednym można "rymsnąć" Zgadzam się z Tobą Kuba. Ponieważ brak zaplecza - już wcześniej o tym pisałem i stąd mój pierwszy wywód w ogóle - jest czynnikiem decydującym o ułożeniu taktyki. A taktyka oddziałow specjalnych, to tak naprawde taktyka wiekszej struktury wojskowej dla ktorej ta pierwsza jest w istocie przeznaczona. p.s Pamietacie Fim, A&O Misja Kleopatra ? Dyskusje miedzy Marnym popisem a C+ ? W trakcie bombardowania pałacu przez owe "zaplecze" wywiązała się dyskusja jego roli i wagi, polegajaca na sprzeczaniu się ze sobą w dośc śmieszny sposób :) Za obojgiem przemawiały pewne argumenty - mozna je wywnioskować analizując film - lecz niestety nie potarfili dojść do konsensusu z uwagi na odmienne cele i charakteru preferowanej walki. I stąd właśnie bierze się taktyka. Najpierw zastanawiamy się co chcemy osiągnąć - strategia - a następnie w jaki sposób - taktyka. Jeśli jeszcze ktoś mnie jeszcze nie zrozumiał, odsyłam na FRONT :) Wesołych świąt
  3. Nie chodziło mi dosłownie o savy w ASG i brak zaitreresowania taktyką ponieważ gdyby tak było... Boże, po co jak tak wypacam, Kozi siądziemy kiedys przy piwku nad ogniskiem i dokończymy naszą dysputę o taktyce typu "snajper- strzelec wyborowy" wiesz czym ta dysputa sie skończyła :) Rozgeaniczenie reala z ASG jest bardzo trudne i tu miałby do powiedzenia tyle samo taktyk co psycholog:) A dajcie mi wiarę że jeśli miałbym rozmawiać z tym drugim, to napewno lekarz by zwariował i jego ocena juz nie była by taka obiektywna. Ja kończę w tym temacie nie wypowiadam się więcej. Niczym co może wprawadzić coś do tematu. Chyba że nabujaczem licznika typu " zgadzam się lub nie" :)
  4. Tu masz rację KOzi, oddziały dywersyjne mją swoje zalety, tzn taktykę :) A wszystkiego rozumieć nie musisz, bo ja sam nie rozumiem, ja jestem tylko doręczycielem słowa :) Co ma masa kulki ? A przestrzelisz nia drzewo, krzaki, jakąś zasłonę. To ma tak bardzo duże znczenie że w momencie rozpoczęcia wojny z Belgią, to ja się za drzewem nie chowam :) Powiesz co ma piernik do wiatraka, odpowiem : Taktyka wojskowa zakłada przeżycie na polu walki z równoczesnym wykonaniem zadania, a ja drogi kolego grając na polu ASG mam to w du...ie, bo robie save i wracam do nowego scenariusza. Tak więc zachowanie żołnierza na polu walki jest inne a taktyka zakłada dostosowanie jej do psychiki człowieka. Oczywiście mozna psychikę wzmocnić tak aby wykorzystanie taktyki było jak najbardziej skuteczne.
  5. Choć ja już swoje zdanie przedstawiłem, to muszę zgodzić się z Kubą - nabijanie licznika ? :) - o tym że niektóre realia z życia wzięte nie mogą być przełożone na grunt ASG. Panowie jeden najważniejszy parametr jaki odróżnia ASG od reala, własciwie dwa a może nawet trzy :) - masa kulki - prędkość początkowa - zaplecze :) NIgdy nie dojdziemy do sedna sprawy jeśli będziemy starali utworzyć się z ASG następną paramilitarną grupę :) - raczej w tym złym sensie, bo dobrym tego wyrazem jest to że my tu raczej bawimy się a nie "kombinujemy" :)
  6. Zamówiłem owe gogle 5 dni temu i na razie - po za potwierdzeniem zamówienia - paczki nie widać. Jakaś niesolidna ta firma, bo z kolei firma przekazująca paczki ostatnio poprawiła swoje usługi :)
  7. Do aeg nie polecam używania wielokrotnego kulek, a co do prania mózgów, to sam widziałem przypadki rozpi...nia sie kulek w lufie i to nawet bez uprzdniego ich używania. Co do kulek i ich precyzji, to wytłumacz mi dlaczego magazynki MP5 TM - w wiekszosci przypadków , problem opisywany na Forum - przyjmują tylko kulki TM ?Przyglądałeś się kiedyś kulkom, ich strukturze. Jak Ci się spie...y replika -Aeg - po używaniu używanych kulek, to nie zakładaj tematu " pomóżcie spie... mi się replika " Proponuję żebyś najpierw przeanalizował co dzieje się z kulką w lufie, popytał kolegów, a potem wygłaszał niewiadomo czym poparte teorie. Bo dla mnie - wybacz - twoje teorie są bez sensu. Pozdrawiam
  8. Dla mnie kulka która opuściła lufe jest spisywana na straty. Bez przesady, ale używanie kulek ponowne ? Kulka po przedostaniu się przez lufe, może dostać mikropęknięć i nastepnym razem przepołowić się w hop-upie uszkadzając go
  9. Milion razy było powtarzane przy okazji tematu - pomózcie z wyborem. Powtarzam więc jeszcze raz. WSZYSTKIE AEG mają te same osiągi - w wesji stock - róznica między nimi wynosi +,- 5 metrów zasięgu. Przy wyborze kieruj się tylko i wyłacznie wyglądem. Ewentualnmie mozliwościami rozbudowy. Większa bateria - upgeady. Mocniejszy silnik - szybkostrzelność. Ris - wygląd zewnetrzny - czyli rozbudowa (latarki lasery, kolimatory, itp ). Weż pod uwagę długość AEG oraz linie celowania. Zrób sobie kij z długością AEG - jeśli nie masz mozliwości sprawdzenia tego na replice - zaznacz linie celowania i sprawdz czy dobrze Ci się z niego celuje. MOże to i prymitywny sposób, ale jak jeszcze nie było tyle sklepów z ASG i możliwości przymierzenia nowej kochanki :) to właśnie tak teoretycznie sprawdzaliśmy operatywność interesującego nas AEG'a. Bierz to co tobie się podoba a nie to co myslą inni. Jak bym przejmował się opiniami innych to bał bym się wychodzić z domu z obawy że mnie wyśmieją :), bo może krawat mi nie pasuje do teczki :) Osobiście używam Kurza, nie jest to ograniczenie pieniężne, bo ten gun po prostu mi się podoba i dobrze mi się z nim walczy. To co ogólnie uzywane wcale nie musi być najlepsze.
  10. Twoje sugestie Kozi dały mi dużo do myślenia, szkoda tylko że dział Taktyka będzie się opierać na analizowaniu realnych działań i błedów w ASG. Bo nic nowego z takim podejściem się nie nauczymy. Rozumiem po części twoje obawy względem zdradzania taktyki, choć nikt nie każe nikomu zdradzać swoich najlepszych sztuczek. To tak jak wędkarz nie zdradza swoich najlepszych miejsc, ale czy można nauczyć młodych wędkarzy, że ryby łapie się w jeziorze a nie w kałuży ( chyba że to jest dżungla :) albo tego że małe ryby wpuszcza się z powrotem do łowiska. Oczywiście jeśli wiesz co mam na myśli 8) Kidyś się zgłoszę do Ciebie Kozi po jakieś materiały względem taktyki. Masz racje że na zlotach to ciężko nawet babcie przez jezdnie przeprowadzić a co tu mówić o taktyce :roll: Dlatego razem z kolegą wyznajemy tylko jedno rozwiązanie taktyczne Skuteczne ...
  11. Dobra robota Kuba. Już widzę tworzący się sztab ludzi którzy próbują stworzyć taktykę na potrzeby ASG, rozumiejąc jego chrakterystykę pola walki. Trochę chęci a powstanie coś naprawdę użytecznego, ponieważ najważniejsze są nasze doświadczenia a nie puste gadanie o "wiem ale nie powiem". Masz rację Kuba że jest w moim poście trochę rzeczy nie na temat, ale po prostu wkleiłem je tak jak były ze starego pliku, bo pierwsza część o obronie jak najbardziej mi tu pasowała. Choć mozliwe że trzeba założyć osobny temat -np. Ogólna taktyka zielona.
  12. Napisałem ten tekst jakiś czas temu. Nie miałem po prostu co robić i wymyslałem jak by to mogło być na realnym polu z doświadczeniem jakie wyniosłem z ASG. Jeśli ktoś ma coś do powiedzenia to proszę bardzo bo o to chyba chodzi by dzielić sie doświadczeniammi własnymi a nie jednostek specjalych. Przeczytałem mase ksiązek o taktyce ( no może tylko kilka :) ale jakoś nie bardzo widze to w ASG, dlaczego ? Wyjaśnienie niżej. p.s może ta taktyka jest zła ale jak na razie nie widziałem na Forum żadnej taktyki oprócz linków. MOże tym sposobem zmusze kogoś do napisania czegoś od siebie a nie sprawdzania linków jako odpowiedzi. Pozdrowienia DamieN Zadania w ASG – czyli rola i podział grupy realizującej założenia taktyczne. UWAGA Przeczytaj założenia aby zrozumieć cel wypowiedzi.. Założenia - wszelkie propozycje i działania w niniejszym opracowaniu są wiedzą teoretyczną choć sprawdzoną w działaniu, na polu, zarówno w ASG jak i w paintbalu. Jestem pewien że wielu z odbiorców dysponuje rozległa wiedzą teoretyczną na temat sposobu działania różnych formacji wojskowych, między innymi: ich taktykę i podział ról w grupie taktycznej. Jednak zaznaczam, że opracowanie to ma służyć a przede wszystkim pobudzić, rozpatrzenie kwestii taktycznych na polu ASG a nie na REALNYM polu. Nie interesuje mnie co zrobiłby rambo lub ranger na polu walki, bo jak zreszta pokazuje historia, już nieraz członkowie elitarnych grup, na polu paintbalowym dostali łomot ze względu na odmienność stosowanej taktyki – i innych rzeczy ( np. na pewno nie mieli gumisoku ). A o to przecież nam chodzi ( nie, nie o gumisok ). Czy szkolimy się na wojnę czy staramy się opracować własną taktykę ( poniekąd oczywiście w oparciu o real world ), która pozwoli nam odnosić sporadyczne sukcesy i przy tym jeszcze dobrze się bawić? W każdym scenariuszu rozgrywanym w ramach ASG musi nastąpić podział grupy realizującej pewne cele taktyczne. Biorąc pod uwagę raczej umowny charakter realnych działań standardowej grupy operacyjnej, rozdzielenie zadań pomiędzy członków oddziału musi zostać przeprowadzone w nieco odmienny sposób, niż na realnym polu. Wskazówki dotyczące takiego podziału, możemy wzorować na współczesnych grupach o charakterze militarnym, pamiętając jednak że z uwagi na rodzaj używanej amunicji i braku wsparcia w postaci lotnictwa, ciężkiego sprzętu bądź artylerii, musimy się zastanowić nad charakterem grupy przydzielonej do wykonania konkretnego zadania( zwiad, patrol, grupa uderzeniowo-szturmowa, ochrona, wsparcie). Najczęściej spotykane problemy taktyczne to: 1. działania defensywne a) taktyczna obrona strategicznego obszaru B) obrona obiektów strategicznych 2. działania ofensywne a) wykrycie i zneutralizowanie wroga B) zdobycie umocnionej pozycji wroga c) zniszczenie bądź przejęcie strategicznych obiektów 3. działania defensywno – ofensywne a) urządzanie zasadzek 4. działania ofensywno – defensywne a) zdobycie i umocnienie pozycji na przedpolu działań przeciwnika Nie są to wszystkie zagadnienia z tej dziedziny, proszę więc o uzupełnianie ich w miarę rozwoju dyskusji ( zagadnienie + ( najlepiej)proponowane rozwiązanie problemu ) Grupa taktyczna w ASG tzn. Grupa ludzi realizująca wcześniej założone cele strategiczne. Oczywistym jest iż musi nastąpić tu jakiś podział ról. Częstym zjawiskiem jest brak współpracy miedzy broniącymi, prowadzący w najlepszym razie do przyjęcia ognia krzyżowego, w najgorszym do załamania lini obrony. Wbrew pozorom obrona nie jest taka łatwa. Bez odpowiedniego zaplecza może szybko może się załamać. Dlatego najistotniejsza rzeczą jest odpowiednie przydzielenie zadań poszczególnym broniącym. Ad.1. grupa postawiona jest w sytuacji defensywy, bez możliwości kontrataku, czyli działań ofensywnych. Jednak ze względu na możliwość umocnienia swoich pozycji w sposób utrudniający wcześniejsze rozpoznanie i wykrycie przez wroga, dysponuje elementem zaskoczenia. Pod warunkiem że jej pozycja nie jest znana przeciwnikowi, w innym przypadku zostaje jej tylko dobre jej umocnienie ( i modlenie się o cud J). Niestety w takim przypadku działania grupy są raczej ograniczone, jednak... a) zadanie – obrona pewnego obszaru działań. zakres – w obrębie wyznaczonego terenu Najlepszym podziałem grupy broniącej, będzie oczywiście takie rozdzielenie ludzi, aby oddział szturmujący ich pozycje nie był w stanie wziąć ich w ogień krzyżowy, tzn należy wyznaczyć ruchome wysunięte stanowiska obrony, wspierane przez dwu lub trzy osobowe teamy. Ważną kwestią jest nie uleganie pod naporem przeciwnika - łatwo powiedzieć kiedy naraz walą do ciebie z każdej strony. To właśnie jest powód do wycofania się na z góry upatrzone pozycje. Częstym błędem jest wycofywanie się za daleko w głąb własnego obszaru – o to właśnie chodzi przeciwnikowi, musi zająć pozycje wroga – bez jakiegokolwiek wcześniejszego planu na zajęcie stanowiska, tj gdzie popadnie. w takim miejscu najczęściej załamuje się obrona, ponieważ nagle pozbawieni wsparcia koledzy widząc że w powstałej luce pojawił się wróg. No to oni również zaczynają się wycofywać, aby przeciwdziałać obejściu z własnej flanki. Jak temu przeciwdziałać? Odpowiedz jest prosta i z przyjemnością przedstawię wam wcześniej schowany w rękawie oddział szybkiego wsparcia. Nie trzeba od razu go tworzyć i kisić gdzieś tam w krzakach w oczekiwaniu na kłopoty. Lepszym rozwiązaniem jest umowne stworzenie go z ludzi którzy maja inne zadania ale w wypadku „czegoś” tam, to oni będą tworzyli „lotne” wsparcie. To jest takie oczywiste, ale dlaczego jeszcze nigdy nie widziałem tego w akcji. Może dlatego ze działano naprędce i tak sformowana grupa nie była przygotowana do działania a realizująca jedynie cele bieżące. Istniejąca tylko z nazwy i chwilowa. Jako ze formą obrony jest również atak, dobrze jest przed akcją umówić się że w wypadku załamania obrony na pewnym odcinku, ludzie którzy muszą się wycofać, tworzą wraz z najbardziej wysuniętymi na flankach posterunkami grupę szybkiego reagowania ( jak to ładnie brzmi ), wspierana przez pozostałe na stanowiskach obrony teamy. Niestety teamy te również będą musiały się wycofać, ale tylko celem przegrupowania i zajęcia wcześniej przygotowanych stanowisk obronnych. Taktyka ta oczywiście nie gwarantuje od razu sukcesu, ze względu na obecność rożnych czynników. Ale czy to tak trudno zrealizować? Wystarczy powiedzieć przed akcją - słuchajcie, wy siedzicie tu, wy tu, a wy tam. Pamiętajcie ze osłaniacie się wzajemnie. Jeśli wróg będzie napierał na was, wycofujemy się ale nie wszyscy na raz. Tylko Ci którzy maja największe kłopoty - manewr taki można zastosować jako wciągnięcie wroga w pułapkę – tworzą grupę wsparcia, osłanianą przez was i zajmują stanowiska w utraconej strefie. Wy ich osłaniacie a potem wycofujecie się tu, tu i tu. A jak nie będziecie już mieli się gdzie wycofać, to składacie bron i zapraszam na grochówę. B) obrona tego typu obiektów o tyle jest utrudniona co wręcz upierdliwa z uwagi na to że stanowiska obrony zazwyczaj nie mogą się zmieniać. Tak jest tylko w wypadku gdy grupa broniąca siedzi jak trusie przy/w budynku lub innym obiekcie. Obrona taka jest z góry skazana na niepowodzenie. Broniąc obiektu musimy pamiętać o tym że do obiektu tego prowadzi pewne pole, które jeśli jest nie bronione stanowi łatwy przyczółek działań przeciwnika. O ile obrona budynków jest o tyle łatwiejsza w tym sensie że dysponujemy naturalną osłoną, to obrona np. wyrzutni rakiet jest diabelnie ciężka. W obu przypadkach nie zawsze będziemy dysponować wystarczającą ochroną przed ostrzałem wroga. Dlatego zorganizowanie skutecznej obrony zależy od współdziałania ze sobą kilku broniących oddziałów. Patrol który na początku scenariusza nie ma wyznaczonego konkretnego miejsca obrony w krytycznej sytuacji okazuje się nieoceniony jako szybkie wsparcie, bądź element kontrataku, który potrafi skutecznie odeprzeć nieprzemyślany atak. Obrona powinna przede wszystkim skupić się na wrażliwych do ataku miejscach, tzn. rozpocząć obronę najdalej jak to możliwe od chronionych obiektów, przy czym powoli wycofywać się w ich kierunku, pamiętając jednocześnie o taktyce obrony przydzielonego terenu. Przeciwnik również planuje i nie będzie wybierał miejsc w których atak zostanie odsłonięty. Dlatego obrona takich miejsc powinna skupiać minimalną liczbę broniących, choć z dużym zapasem amunicji. Jeśli mamy możliwość kontrataku na polu przeciwnika, lub zorganizowania małej dywersji to bardzo szybko myśliwy może zmienić się w ofiarę. Dlaczego ? Ponieważ przeciwnik przygotowany do ataku zwykle nie zajmuje stanowisk defensywnych lecz ofensywne. Zawsze dobrze jest nieco zmiękczyć przeciwnika przed praniem. Szybko przemieszczający się oddział obrony w chwili kontrataku potrafi na tyle osłabić flanki wroga że może dojść do załamania natarcia a nawet całkowitego wyeliminowania go z pola walki. Bardzo często obserwowałem stosowanie postkomunistycznego rozwiązania problemu dotyczącego między innymi zdobycia przedpola przeciwnika. Mianowicie taktyka ta ( jak wszyscy wiemy ) polega na rozpoznaniu bojem i uderzeniu w umocnione pozycje wroga tzw. „kupą” – czyli wszyscy na raz i zobaczymy co z tego wyniknie. Formacja ta niestety najczęściej załamuję się pod ogniem i w najlepszym przypadku dalszy atak prowadzony jest przez pojedyncze osoby. Aby uniknąć takich sytuacji trzeba zdać sobie sprawę z tego że nie tylko samym chlebem człowiek żyje i zróżnicowanie oraz rozdzielenie zadań na najniższym poziomie działań jest kluczem do sukcesu. Przyjrzyjmy się raz jeszcze postawionym problemom i spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, jak się do tego zabrać? a) najlepszym przykładem jest urządzenie zasadzki. Podział grupy w takiej sytuacji może być następujący: -strzelec wyborowy wspierający działania oddziału wraz z pomocą, w postaci drugiego strzelca. Podział na dwu osobowe zespoły rozmieszczone tak aby wpadający w zasadzkę oddział nie miał możliwości odwrotu - „czytaj przegrupowania” - logiczne, jednak wykonanie nie jest takie proste, najczęściej wróg stara się przeciwdziałać tego typu działaniom, dlatego najlepsze są zasadzki w które przeciwnik sam wpada. Tzn. potrzebna jest przynęta w postaci na pozór nie umocnionych pozycji a następnie szybkie wycofanie się na z góry upatrzone pozycje – jak ja lubię ten termin wojskowy tzn. kiedy przynęta zobaczy wroga, wciąga go lekkim ogniem do wymiany a następnie ustępuje mu pola, dając możliwość zajęcia jej pozycji a potem po prostu sp.a na flanki. Na czole drogi wroga najlepiej sprawdza się KM. Najczęściej jego rolę grał karabin z hi-capem. To jeszcze nie koniec ale na dzień dzisiejszy nie chce mi sie rozwijac tego wywodu:)
  13. Zamówiłem powyższe okulary i przed uzyciem przeprowadzę stosowne testy a wyniki podam na Forum w tym temacie. Dla niezdecydowanych jestem w stanie przy.. ć w nie ciężkim kształtownikiem płaskich powierzchni CKPP.:) uzywając stosownej dla ich intencji siły. Ponadto w programie przewiduję : :arrow: strzał z AEG z 10 cm - seria 50 kulek :arrow: strzał z upgreadowanej do 450 fps snajperki z 5 m - 5 kulek :arrow: oraz w przyszłości strzał z granatnika gazowego ze 100 m - 108 kulek :arrow: pokuszę się też o rzut kulką - jesli trafię :) - z upgreadowanej na siłowni ręki prawej ok 600 fps - lewą napewno nie trafie, zresztą nie ma takich upgreadów - z ok 3 m - ilośc kulek zalęzy od tego czy trafie i ile razy trafie ale bedę rzucał do upadłego Słowem, wszystko to, co maniacy lubią najbardziej. Houk
  14. DamieN

    Nowe MP5 SD2 ICS

    Moim zdaniem wszelkie modyfikacje tłumika na poziomie ASG w wersji stock dadzą raczej marne rezultaty ze względu na małe ciśnienie jakie jest wytwarzane przez tłok, pisałem o tym tutaj http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?p=38583#38583 A zrobienie dziurek w tłumiku w nieodpowiedni sposób może raczej zepsuć efekt wyciszenia.
  15. Byc może dam rade. zobaczymy pozyjemy, póki co kasa jest więc nie bedę zastanawiał się nad tym za bardzo. Dzięki za pomoc, strona Lightfighter ma rzeczywiście dużo do zaoferowania
  16. Teraz coś z innej beczki. Najlepszą snajperka w wersji stock jest... Uwaga : Wyrzutnik granatów M79 :) Milion kulek lecących w strone wroga na odległość do 120 m. Dla mnie BOMBA 8O To już nie jest snajpowanie ale totalny armagedon. Powiedzcie mi jedno koledzy. Jeśli zobaczę snajpera poruszającego się w moim kierunku na odległości do 100 m z podrasowanym M24 to zgadnijcie jaka bedzie jego reakcja jeśli wyciągnę M79 ?
  17. Ja to nazywam publikowaniem non quertum Medium dobra robota, choć mam jedno pytanie co do tego iż kulka w lufie porusza sie na poduszce powietrznej. Czy to jest teoria czy praktycznie sprawdzona rzecz? Nie czytałem wcześniej twojego postu, bardzo dobrze więc że zwróciłeś uwagę na mój post ponieważ prawdopodobnie nie dowiedziałbym się o twoim ze względu na panujący natłok niepotrzebnych informacji. Wypowiedzi tego typu - które naprawdę coś wnoszą - powinny być zgrupowane w jakimś miejscu na forum - tylko do wglądu, bez możliwości odpowiedzi - przez moderatorów. To oni powinni decydować jakie posty będą tam się znajdować i jak zatytułować miejsce do którego należą. Może zrobić na forum jakiś dział techniczny mądrych wypowiedzi, czy coś w tym stylu. Taka encyklopedia.
  18. Medium twierdzenie jest prawidłowe w założeniu teoretycznym. Co do praktyki to można oczywiście mieć różne zdanie, wpływają na to różne czynniki, takie jak chrakterystyka własna broni. ( to dlatego dla karabinów wyborowych prowadzi się jeszcze selekcję w fabryce, niby tak samo produkowane, z tych samych matriałow ale jeden na tysiąc ma lepszy zasięg, skupienie. Ztakich właśnie egzemplarzy robi się potem snajperki ) NO ale najpierw jest teoria a potem praktyka, która wygląda róznie, choć wszelkie dowody wskazują na prawdziwość założeń ( może się mylę ale patrz na wcześniejszy wniosek ). Jest jeszcze jedno co przemawia za bronią bez kolby. Otóz w ostrych pierwowzorach naszych broni, zaraz za komorą nabojową po wybuchu pojawia się silny odrzut na wskutek wubuchu, jego charakterystyka przebiega - prawie - równolegle do lufy w kierunku strzelca czyli do tyłu. To jest pierwszy negatywny symptom wystrzału, który można zredukować stosując sztywne połaczączenie z ośrodkiem amortyzującym odrzut czyli ze strzelcem. W tym celu stusuje się różnego rodzaju kolby - kolba oczywiście pomaga również w zachowaniu punktu celowania i podparciu głowy. Drugim nieporządanym symptomem jest odrzut podrywający nam broń do góry. Na wskutek wyważenia broni odrzut ten jest mniejszy lub większy ale nie da sie go uniknąc ponieważ pocisk przemieszczjąc sie w przewodzie lufy wydłuża sterfe działania gazów i nagle przechodząc do ośrodka o zmiejszonym ciśnieniu - z około 100 barów do 1 bara ( cisnienie atm) - powoduję uwolnienie i wyrównanie ciśnienia między lufą a atmosfreą i stad właśnie bierze się huk i niekontolowany - czyt nie przewidziany - odrzut broni. Umiejętnościa strzelecka jest opanowanie obu odrzutów a raczej jednego całego którego charakterystykę możemy przedstawić własnie w tych dwóch punktach. Do opanowania pierwszego pomaga nam kolba do drugiego kompensator energii, który możemy podziwiać na prawie każdej berettcie hollywooddziej produkcji. Do czego zmierzam : Zalatuję to trochę hipokryzją ale po co nam w replikach kolby? Oczywiście dla wiernego odwzorowania replik, no ale skoro pomagają zachować tylko linię celowania to czy brak kolby w kurz'u jest główna przyczyną spartolelnia strzału. Nie. Kurza można trzymać jak w chwycie pistoletowym i równie skuteczne prowadzić ostrzał. ktoś powie że to jest nie w klimacie, przecierz rękę nam może urwać ( w broni ostrej ). Niekoniecznie. Sprawdziłem w praktyce iż można strzelać nawet z jednej ręki długą bronia ostrą, beż żadnych konsekwencji zdrowotnych, włączając jedynie w to dośc marny strzał. Nie strzelałem z żadnej MP5 ale nie sądzę żeby istniał problem z prowadzeniem ognia w Kurzu jedna ręką ( oczywiście skuteczność spada na maxa :) To tyle jeśli chodzi o Kurza. Tak jak mówiłem wcześniej, nie mozna porównywać Kurza do innych replik chyba że pomiary dokonamy na takich samych bebechach z jedynie krótsza lufą. lepsze lub gorsze własności modelu mogą wynikać nie tyle z własności jego serii co włąsciwości własnych. Po prostu jakaś replika może mieć bardziej dokładny tłok, lepsze przełożenie wynikające z własniości zębatek, mocniejsza spręzyne. wartości te mogą być bardzo małe ale ich wystąpienie może warunkować te lepsze własności strzeleckie. Nie przekreślajmy Kurza w ASG tylko dlatego że ma krótsza lufę.
  19. Najbardziej realistyczna wizje najemnika przedstawił mi autor George R.R. Martin oto cytat z jednej z jego książek: Rzezc ma się odnośnie relacji klient - najemnik klient - fanatycy mojego brata, posuwają się do zabijania kobiet i dzieci a czy ty zrobiłbyś to dla mnie najemnik - to nie jest kwestia tego czy byłbym do tego zdolny czy też nie. To jest kwestia tego ile musiałbyś mi za to zapłacić. Panowie, nie musimy wymyslać sami wizji najemnika, historia pokazała iż najemnik wykazuje następujące cechy: 1. najemnik unika walki jak ognia, dlatego że walczy dla pieniędzy a nie dla przyjemności, mozna łączyć przyjemne z pożytecznym ale tak długo jak to jest pożyteczne 2. Jedyną rzeczą, która potrafi zmusić najmnika do walki to korzyści z niej wynikające. Tak samo jak jedyną rzeczą zdolną wyrwać rekina z drzemki to okrzyk - człowiek za burtą 3. Walczy tak długo jak w/w korzyści są dostepne 4. jeśli chodzi o lojalność, to pamietajmy że każdy jest do kupienia, nawet najemnik 5. Ideały są tylko wymówką dla brutalnego przedstawienia swojej racji innym, zwykle wymyślają je politycy jako usprawiedliwienie działań wojennych dla spokojnego sumienia żołnierzy, tak by mogli wykonywać tylko rozkazy. Sam należę do Najemnego Bractwa Rycerskiego i moge wam coś powiedzieć o tym że jako Polak na Grunwaldzie walczę dla Krzyżaków. Choć nie za kase to nie zastanawiam się nad tym, bo jestem najemnikiem. P.s proszę nie porównywać Denarda do polskich partyzantów z 2 w.ś bo się kurna zdenerwuje. Mój dziadek walczył w AK w byłym województwie rzeszowskim i ich ideały oraz zachowanie przed, w czasie i po wojnie były całkowicie odmienne od ideału najemników czy ludzi którzy siebie tak nie nazywali a zbijali z tego jakieś korzyści. Nie znam luja o którym wyżej mowa ale wiem że bardzo dużo ludzi obławia się własnie na wojnie i nikt nie musi im nawet bezpośrednio płacić, oni już znajdą sposób samofinansowania się.
  20. MP5 k Poniższy wywód ma na celu tak teoretyczne jak i praktyczne przedstawienia racji iż Kurz ma największy zasięg ze wszystkich elektryków, a nawet jeśli niema to albo mógłby mieć albo ma chociaż taki sam, a juz lepszy co niektóre. Przedstawię też dlaczego Kurz to dobry wybór do walki. Zasada działania broni ostrej. Co łączy broń ostrą i ASG ? Wydawałobu się że tylko wygląd ale jest to zasada działania. W broni ostrej pocisk wystrzeliwany - miotany - z lufy jest za pomocą ciśnienia sprężonych gazów, w ASG jest tak samo. Zmieniają się tylko wartości, rodzaj gazów oraz sposób ich sprężania. Przeanalizujmy oba te procesy aby wyjaśnić dlaczego krótka lufa w ASG - wersja podstawowa 6.08 - jest bardziej efektywna niż długa. Badania te mają nazwę balistyki, to czym się zajmiemy nazywa sie balistyką wenetrzną Ten kto mówi o tym że długa lufa zapewnia lepsze skupienie - czyli balistyka przycelna - najwyraźniej nie wie o czy mówi. Raczej ma rację ale czy wiecie dlaczego tak się dzieje? W broni ostrej długa lufa ma szereg zadań 1. Długa lufa zapewnia a. spalenie całej mieszanki prochu - cisnienie to najpierw rośnie a potem spada na wskutek wydłużania się przewodu lufy tuż za pociskiem. b. poprzez to nadaje dużą prędkość początkową pocisku, większa prędkośc lepsze - z naszego punku widzenia parametry balistyki zewnętrzej czyli tor lotu pocisku - skupienie c. bruzdowanie lufy zapewnia docisniecie płaszcza pocisku do lufy oraz mniejszą stratę cisnienia, czyli w rezultacie energii pocisku W broni ostrej masa pocisku i prochu dobierana jest do długości przewodu lufy. Ogólnymi zasadami są: 1. im dłuższa lufa tym ładunek prochowy musi byc większy - czyli posiadać odpowiednio dużą energię, tak aby cały ładunek spalał się na większej długości przewodu lufy. Im ładunek mniejszy - czyli jego energia jest mała - tym energia pocisku a w rezultacie jego prędkość jest mniejsza. Są oczywiście specjalne ładunki o dużej energi lecz małej masie, pozwalające na dostraczenie dużej energi. Ograniczeniem dla energi ładunku jest konstrukcja lufy. Po za tematem wiedzieliście ze silniki spalinowe najlepsze osiągi miały by gdyby temperatura ich pracy wynosiłaby temperaturę zbliżoną do tempetratury spalania benzyny ( z tą temperaturą to wygląda to tak, że powinna wynosić ok. 300 stopni C a nie tem spalania benzyny ) a jedynym ograniczeniem jest materiał bloku silnika? Dlatego temperatura musi miec ok 90 c. Ok. Taki przerywnik bo mi tez juz sie mózg zagotował. 2. relatywnie im krótsza lufa tym ładunek prochowy jest mniejszy i balistyki tez gorsze. jeśli damy w krótka lufę duży ładunek to może nam lufe rozerwać. Nie jest tak niestety w replikach ASG. Kulka wystrzeliwana z przewodu lufy również za pomocą cisnienia gazów niestety ma słabe parametry. każdy rodzaj balistyki ( wewnętrza, wylotowa, zewnetrza, przycelna) ma słabe osiągi. Dzieje się tak z powodu kilku rzeczy: 1. długa lufa - jest skutkiem większej straty enegi wystrzeliwanej kulki. Niedopasowanie kulki do średnicy przewodu lufy powoduje nieporządany ruch wirowy kulki. Obijanie się zbyt małej kulki w stosunkowo duzym przewodzie lufy powoduje stratę energii kulki. 2. lufa jako taka - niedopasowanie kulki do lufy ma jeszcze jedne bardzo istotne wady. Cisnienie gazów zamiast znajdować się tylko zaraz za kulka swobodnie przechodzi szczelinami pomiedzy nia a lufą i jest stopniowo tracone. AEGi w wersji stock mają zbyt małą siłe sprężania aby wypełnić cały przewód lufy. W rezultacie ciśnienie to na poczatku stosunkowo wysokie relatywnie zbyt szybko traci swoją wartość. W broni ostrej wartości na poczatku to 400 stosunkowo przechodzące w 100 barów. Cisnienie atmosferyczne to ok. 1 bar. Widzimy więc że wartośc ta nie maleje zbyt szybko. A jak to ma sie w AEG ? Nie wiem. Po prostu uważam ze wratość ta jest zbyt szybko wytracana aby nadać odpowiednia energię pocikowi - kulce. Dobrze wywód jest. Ale do czego to prowadzi? Otóż. Długa lufa jak juz zauważyliście w AEG nie sprzyja dobremu wykorzystaniu ciśnienia wytwarzanych gazów. Im jej średnica jest większa tym większe straty ciśnienia i energi toczącej się w niej kulki. Jeśli ktoś na podstawie powyższych danych sam tego nie widzi to znaczy że za balistykę niech się nie zabiera, a ocenę niech zostawi innym. To co widzicie w Kurzu to typowy przykład racjonalnego wykorzystania cisnienia sprężania do długości przewodu lufy. Krótka lufa, lepsze ciśnienie - gazy wypełniają przy strzale cały przewód lufy, dzieki czemu kulka ma wiekszą prędkość poczatkową, również dzięki temu iż kulka przechodząc przez lufę nie traci zbytecznie energii na niepotrzebane obijanie sie w jej przewodzie. A tak zwane skupienie całkowicie nie dotyczy AEG po względem cisnienia sprężania. Lepsze lub gorsze skupienie może być spowodowane, czynnikami takimi jak : masa kulki, stan lufy, inne czynniki własne broni, z wyłączeniem ogólnych właściwości balistycznych. W przeprowadzanych próbach na - niech wam już będzie - skupienie i zasięg Kurz wykazał iż nie odbiega absolutnie od zadnego typu AEG a niektóre z nich nawet przewyższa Badane repliki wszystkie w wersji stock, lufa 6.08 mm masa kulki 0.25 g M4 SR-16 MP5 SD6 P 90 Famas Szybkostrzelność niestety gorsza, ze względu na silnik. Posumowując Kurz to replika z dużymi możliwościami w wersji stock. Bo jeśli chodzi o upgready to ograniczeniem jest na wstepie silnik i bateria. Ja mojego Kurza nazywam mała snajperką, bo kiedy moje kulki dolatują bez problemów do ptrzeciwnika, podczas gdy co niektórzy mają problem z zawirowaniami kulki i jej zmianami lotu - mała masa kulki i jej mała prędkość poczatkowa powoduje że po pokonaniu pewnego odcinka ( dla AEG ok 40 m ) kulka zaczyna lawirować jakby specjalnie bała trafić się w cel :) - to moja zabawka wykazuje bardzo dobre parametry. Nie twierdzę od razu że lepsze ale nikt mi nie powie że Kurz ma zasięg nieco gorszy lub broń boże skupienie, bo jak wyjaśniłem skupienie ASG w wersji stock nie dotyczy. Jeśli któraś z replik ma gorsze skupienie to znaczy że albo chwieje się w niej lufa, albo jest uszkodzona. Skupienie może tu dotyczyć jedynie przypadku gdy jak podałem wcześniej cisnienie wytwarzane przez replikę jest niewłaściwie wykorzystane - długa lufa, uszkodzony tłok, marne kulki. Tak jak w broni ostrej skupienie to efekt wykorzystania cisnienia gazów i mają tu wpływ parametry które w wiekszości nie występują w ASG. Słowem. Mając już kilka elektryków mój wybór padł właśnie na kurz, ale w przeważającej kwestji dzieki połaczeniu wyglądu, parametrów, cech osobniczych oraz stylu walki.
  21. Chodziło mi raczej o wzory uzywane przez U.S głównie do taktyki czarnej. Wzory Omega łapią się w moje kryteria. Mówisz że - Kapral - sprowadzenie takiej kamizeli z U.S cavalrly - www - kosztowałoby ok. 500 zł, skoro cena wyjściowa w U.S to ok. już 480 zł ? Może jakieś szczegółowe dane dotyczące cła ( bo shipment mają chyba podany na stronie ) które trzeba doliczyć do ceny w U.S. Dzięki
  22. Pytanie z rodziny kamizelkowatych. Przejrzałem wszystkie stare topic'i i nie znalazłem interesujących mnie informacji. Otóż wiem juz jaką kamizelkę wybrać i ile kosztuje, ale co istotne to gdzie taką kamizelkę z górnej półki cenowej kupić? Pomińmy sklepy takie jak kajman i military. Sednem pytania jest : 1. gdzie kupić w Polsce wypaśną kamizelkę ? od 400-700 zł ( taktyczna czarna, wzory U.S ) 2. jeśli już za granicą, to jak taki import wygląda. Mianowicie ktoś wie jakie jest cło i inne opłaty przy sprowadzaniu z zagramanicy :wink: ? Może jakaś sprawdzona strona (sklep )?
  23. Pozwolę sobie omówić pokrótce sytuacje w SR-16. Zarzucacie nowemu uzytkownikowi to że porusza temat od dawna wałkowany i przedstawiany wiele razy na forum. Ja natomiast go rozumiem. SR-16 jest gunem z górnej półki cenowej w wersji stock. jeśli ja miałbym wydać 1800 zł na zabawkę to nie sugerowałbym raczej się tylko i wyłacznie oipiniami kilku użytkowników a z całej ilości informacji próbowałbym dowiedzieć sie tylko istotnych rzeczy o interesującym mnie temacie. Spójrzcie na problem jako naukowcy. Najpierw powsatje założenia potem hipoteza nastepnie teoria i twierdzenie. W drodze weryfikacji wielu niezależnych źródeł powstaje prawo. I tego właśnie oczekuję niezdecydowana osoba, abyśmy przekazali nasze doświadczenia, dzięki którym będzie mogła podjąć własną decyzję. Knight's M4 SR-16 Stoner Rifle Posiadam ten model repliki od dość krótkiego czasu, ale zdążyłem wystrzelić z niego ok 20 000 kulek. Wygląd : choć nie widziałem wersji ostrej to uważam że odwzorowanie repliki jest doskonałe. Kolory samego ABS'u są bardziej żywe niż w M4A1 RIS. Wrażenie robi białe logo producenta, tak unikatowe jak uszczerbiony koniec tłumika płomieni, rzecz rozpoznawalna dla SR. Brak rączki transportowej rekmpensuje prezyzyjny celownik mechaniczny. Przydatność bojowa : ze względu na liczne szyny RIS można zamontować na broni co tylko się chce. Rączka taktyczna ułatwia manewrowanie, stała kolba natomiast absolutnie nie przeszkadza w walce. Za to duża bateria gwarantuje dużą ilość zabawy i mozliwośc rozległych upgreadow. Skuteczność : niektórzy twierdza, że SR ma nico lepsze skupienie i zasięg niż reszta elektryków. jeśli tak jest to różnica jest tak niewielka że praktycznie jej nie zauważyłem. Natomiast niewielke wymiary stawiaja ten karabin szturmowy w swojej czołowce odnośnie prowadzenia ognia w pomieszczeniach. ( mam na mysli repliki ze stałą kolbą) Nie jest to karabin który kupuje sie na rok czy dwa, lecz na dłuższy czas pozwalający wprowadzić liczne upgready. Zreszta do M4 i M16 jest najwięcej upgeadów i części. Należy dobrze się zastanowić nad jego zakupem, bo jeśli już sie to zrobi, mozna zakochac sie w nim na zabój i dla takiego maniaka nie ma juz ratunku:) Oczywiście ocena ta nie jest w pełni obiektywna, z jednego prostego względu o jakim wspomniałem juz wczesniej.
  24. Jestem za takim rozwiązaniem ponieważ według mojego odczucia nie jest ważne kto wygrał ale jak kto grał. W mojej pamięci zostaną akcje przemyslane jak i te spontaniczne, takie które zaskoczyły przeciwnika i dały tyle samo satysfakcji mi co i jemu w próbie jego kontrataku. Dlatego nie ma co niesmielterzyć, tylko czerpać radość ze scenariusza, a jak idzie źle to zejść z godnością, przedtem wysyłając kilku na zielona trawkę ( no przecierz samemu to chyba nudno, tzreba z kims porozmawiać w przerwie :twisted: ). Z nieśmiertelności można się wyleczyć nie tyle grając coraz więcej, ale coraz ciekawiej.
  25. Kolor biały zawsze był oznaką pokoju i zawieszenia broni. Po za tym jest ogólnie dostępny ( tani ) i dobrze widoczny w terenie lesistym jak i zurbanizowanym, tak w dzień jak i w nocy
×
×
  • Create New...