hmm, tak sobię myślę, iż można byłoby teoretycznie wykorzystać pewien patent który zaobserwowałem u znajomych z zagranicy, mianowicie:
1. informujemy kolesi w środku, że zaraz będzie bolało i proponujemy bezbolesną kapitulację :D
2. jeżeli to nie skutkuje stojąc np po prawej stronie framugi/okna delikatnie wysuwamy lufę i strzelamy ciagłą serią. Kolega z teamu robi to samo z drugiej strony framugi/okna. 8) 8) 8)
3. Jeżeli jest więcej niż jedno okno/drzwi zapraszamy kolegów do działania.
Cóż mogę powiedzieć, samodzielnie tego nie przetestowałem ale na filmiku zauważyłem iż osoby siedzące w środku bardzo szybko skapitulowały.
i jeszcze jedna rzecz /kwestia bezpieczeństwa/ czytając Wasze wypowiedzi: postrzały w twarz się "zdarzają" - nie odważyłbym się tego zrobić będąc na zewnątrz budynku i mam nadzieje że mnie to nigdy nie spotka jak będę wewnątrz.
Mam więc nadzieje iż moje zbyt długie wywody potraktujecie czysto teoretycznie
pozdrawiam