Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

S3_Max

Użytkownik
  • Posts

    62
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by S3_Max

  1. Oj wydaje mi sie że wezmą. Ja bym zabrał na miejscu policjanta. I jeszcze przetrzymał kilka godzin.
  2. Nie. W akku NiMh nie występuje efekt pamięciowy. Aha, i są bardziej przyjazne dla środowiska :D
  3. 1) Przy ładowaniu NiMh trz być bardziej ostrożnym. A raczej ładowarki musza mieć lepsze zabezpieczenia. 2)NiMh mają mniejszą wydajność prądową. 3)NiMh są mniejsze przy tej samej pojemności (i lżejsze) może i jest wiecej różnic ale teraz nie chce mi sie szukać.
  4. Jaki kawałek, gdzie?
  5. S3_Max

    mp5a5 ICS

    Dokładnie Ci nie powiem po czym poznałem. Takie po prostu odniosłem odczucia kiedy zobaczyłem GB od środka. Nie mogę powiedzieć Ci konkretnie co. To było można powiedzieć pierwsze wrażenie. Później nie zastanawiałem się dlaczego takowe odniosłem, tylko czemu on nie działa, co jest źle. Z konkretnych rzeczy mogę Ci tylko powiedzieć, że jakoś ciężko zakładało mi się z powrotem obudowę GB gdyż zębatki były (znów tylko wrażenie) obluzowane. W moim GB zakładałem tę obudowę, a bolce zębatek same leciutko wskakiwały na swoje miejsce. W przypadku Mp5 Tie'a bolce te musiałem lekko nakierowywać na swoje miejsce. Ale mówię, iż są to tylko moje odczucia i wrażenia. Byłem przecież zajęty naprawą a nie analizowaniem jak on wygląda. Jak również widzisz nigdzie nic Ci nie zarzuciłem (np. napisałem że wygląda jakby był zaniedbany przez poprzedniego właściciela a nie, że jest przez niego zaniedbany i rzeczywiście to pierwsze miałem na myśli). Tak więc nie bierz tego do siebie bo tak samo wyglądająca mogła wyjść z fabryki. A może to po prostu jest starsza wersja GB. Nie wiem. Mówię tylko jak mi to wygląda.
  6. S3_Max

    mp5a5 ICS

    Nie chodzi mi o zużycie zewnętrzne, bo tu jest jak najbardziej ok. Z wewnątrz jednak wygląda to jakby ktoś uczył się na nim konstrukcji gearbox'a. Nie twierdze jednak że tak jest. Możliwe że jest to starsza wersja gearbox'a i dlatego tak wyglada. Prawdziwego powodu nie znam bo nie jestem jasnowidzem. Mówie tylko jak mi to wygląda i nic Ci nie zarzucam. Powiedz mi kto Cię tak straszliwie okłamał. I proszę Cię bez takich textów. P.S. Spoko spoko. W ekipie w której ja jestem żaden ICS nie ma prawa nie działać.
  7. A po co Ci bateryjka 12V? Jeśli chodzi o przekaźnik to wydaje mi się, że bez problemu będzie działał z 9V. Podobnie jak piezo z tym że ciszej jeśli jest na napięcie 12V. Zresztą polecam sprawdzenie empiryczne, ale myślę że nie będzie problemu
  8. Problem w tym że za wszelką cenę chcesz zrobić z człowieka idiotę. Twój ironiczny i wszechwiedzący ton mnie po prostu rozbraja. Czy naprawdę nie potrafisz prowadzić dyskusji bez takiego tonu? Tak się składa że jestem elektronikiem z wykształcenia, zawodu i zamiłowania. I powiedz mi co z tego, bo nie bardzo rozumiem. Skoro oczywiście wiedziałeś lepiej że do buzerkow nie zmiesci sie zaden element zmieniajacy prad staly na zmienny. Otóż buzerki dzialaja w taki oto sposob. kiedy dolaczysz do niego prad to buzerek sie wygina, kiedy zmienisz polaryzacje to wygnie sie w druga strone. Tak więc jeśli podłączysz prąd stały to usłyszysz tylko pykniecie kiedy to buzerek sie wygnie. Można także odciąć mu prad i podłączyć znów, a wtedy usłyszysz dwa pyknięcia. Jeśli będziesz mu przerywał z częstotliwośćią powiedzmy 1000 razy na sekunde to usłyszysz piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii. Tak więc skoro jesteś przypadkowo elektronikiem to powiedz mi czy przerywnik się zmieści? W microsofcie? dlaczego?[/b]
  9. ehhhhhhh foka znów Ci się włączyło. Znów wszystko na nie. Znów wszystko wiesz lepiej. Już nie mam do Ciebie siły ale co tam. przeczytaj jeszcze raz to moze zrozumisz. Ehhhhh wykładu z elektroniki robić Ci nie będę bo mi się nie chce. Po prostu przyjmij że tak jest. Przyjmij również że prądu zmiennego jest wiele rodzajów a falownik zmienia na jeden z nich- sinusoidalny. Niezły masz dar skoro po zastosowaniu znasz cene. Przejdz się do sklepu i zobacz. Kosztują około 3,5-4zł. No ale niech zgadne, że odpowiesz iż to i tak droższe od 9V. Nie interere mnie to. Pytałeś się co to to Ci odpowiedziałem. Tyć mówię przecie.
  10. Buzerki muszą mieć zasilanie prądem zmiennym. Niektóre (chyba większość) mają wbudowane w sobie element, który zamienia prąd stały na zmienny, co pozwala na zasilanie prądem stałym. Tak więc uważajcie co kupujecie :D Tyć to bateryja do aparatów fotograficznych a co za tym idzie dostaniesz ja w wiekszości sklepów tego typu. Zywotność? Jak bateria, dopóki się nie wyczerpie. Wydajność prądowa? Nie wiem, ale śtyknie na wybucha.
  11. Sprawa dośc skomplikowana. Niełatwo zarejestrowac fakt wylotu kulki. Nie bawiłem się jednak jeszcze detektorami ruchu i nie wiem jak teraz wyglada ta technologia. Ale dlaczego nie zsynchronizowac ukladu ze spustem, i dodac minimalne opoznienie? To by było dość proste ale wymaga ingerencji w aega.
  12. S3_Max

    mp5a5 ICS

    Nie chce cię martwić Tie ale powodem Twych przygód moim zdaniem było nieprawidłowe użytkowanie AEG'a przez poprzedniego użytkownika lub starsza wersja. W porównaniu do mojego GB Twój wydawał się być po prostu zaniedbany. Ale teraz jest już wszystko OK i myśle, że długo będziesz się cieszył bezawaryjna pracą wymarzonego AEG'a.
  13. I właśnie dlatego nie dostaniesz pozwolenia na broń ostrą
  14. A nie przypadkie broń palna bojowa? :D :D (Trzeba było sobie przypomnieć ;P ;))
  15. W roli wyjaśnienia. Myślałem, iż prawo to zostało zamieszczone przed opublikowanie, aby wysłuchać każdego kto ma coś do dodania. Moim celem nie była żadna nawet konstruktywna krytyka. Moim celem było wyrażenie SWOJEGO zdania na ten temat, o co wydawało mi się, że zostaliśmy tu poproszeni. Powtórzenie 20 razy tego samego było spowodowane tym, iż czytałem ten spis ciurkiem i z pisałem na temat punktu jaki mi w jakiś sposób nie pasował. Pierwszy komentaż miał na celu zasygnalizowanie, iż to zdanie mi nie pasuje ale jest to moje zdanie. I moim zdaniem wniosło coś. Chciałem w jakiś sposób pomóc a nie do cholery zmieszać Cię z błotem. W jakim celu więc ten projekt został zamieszczony na forum jeśli mieliśmy siedzieć cicho. Ze szczególnym naciskiem na inne. Nie wiem które przepisy regulują jakie mundury są zakazane, dlatego napisałem "kodeks karny i inne obowiązują". Kompletnie nie rozumiem jaki to ma sens. Jedyne co wnosi ten punkt to zakaz używania zastrzeżonych mundurów. Jest to więc powtórzenie któregoś z kodeksów lub rozporządzeń. W takim razie chcesz również zacząć określać, iż zaciukanie kogoś kolbą jest zabronione? Piszesz iż w każdej regulacji prawnej, niezależnie od innych, obowiązujących przepisów, zamieszcza się w miare szczegółowe regulacje. Ja jednak nigdzie czegoś takiego nie zauważyłem jeśli się mylę to wskaż mi proszę przykład. Wyjątkiem jest kiedy rozbudowuje się inne przepisy, określa się je bardziej szczegółowo, a ten przepis napewno nie jest rozbudową przepisu regulującego noszenie mundurów przez cywili. Otóż kodeksy nie działają sobie same. Gdyby było inaczej w kodeksie prawa cywilnego mielibyśmy powtórzone przepisy prawa karnego. Zawsze obowiązują przepisy wyższego rzędu, póżniej jeśli nie jest w nich napisane coś z danego tematu to można to uregulować w przepisach niższego rzędu. Ten zbiór jest najniższego rzędu i wydaje mi się bardo sensowne nie powtarzanie przepisów które i tak obowiązują
  16. Z kilkoma punktami "Prawa" się nie zgadzam. Tak więc czytając to zdanie poczułem się jakbym nie miał honoru. Także nie brzmi mi ten punkt gramatycznie i także jestem za usunięciem słów "umundurowania i oporządzenia" gdyż moim zdaniem nie na tym polega ASG. Tak jak już wspomniałem nie uważam, iż mundur lub jakiekolwiek oporządzenie (prócz ochrony oczy) jest konieczne aby bawić się w ASG. Moim zdaniem jest karygodne dyskryminowanie osób, których nie stać na mundur. Punkt moim zdaniem całkowicie zbędny Definiujemy tutaj amunicję, a nie stwierdzamy jaka jest dozwolona. Ostatnio widziałem amunicję o wadzę 0,43g, zdaje się iż porcelanowa. To także jest amunicja ASG a pod ten punkt niestety nie podchodzi. Szczególnie nie podobają mi się tutaj słowa "Oprócz certyfikatu producenta". Ja posiadam gogle z hipermarketu z założoną (własnoręcznie) siatką. Te gogle nie podchodzą pod ten punkt a jednak zapewniają mi dobrą osłonę oczu. Zmieniłbym ten punkt w następujący sposób: Srodki ochrony oczu muszą byc na tyle wytrzymałe aby zatrzymać każdy strzał z najmocniejszej broni ASG z bardzo bliskiej odległości. Lub podobnie. Ten punkt zmieniłbym na: Walki airsoft mogą być prowadzone tylko za zgodą właściciela terenu na którym się odbywają. Moim zdanie taki punkt jest całkowicie zbędny gdyż (prawie) zawsze prawo wychodzi z założenia, iż co nie jest zakazane to jest dozwolone. Moim zdanie punkt zbędny, gdyż jak ktoś już zdążył zauważyć kodeks karny i inne obowiazują i jest to jak najbardziej oczywiste. Nie jest dla mnie tylko jasne czy muszę uzyskać zgodę wszystkich uczestników, większości, czy dwóch uczestników. Tu także zgodzę się z kolegami, iż chyba dozwolone jest wydobycie noża np. do ścięcia trawy, ale szczerze mówiąc to nie mam pomysłu jak sformułować ten punkt aby jasne było, że niedozwolone jest tylko do walki czy straszenia innych uczestników. Moim zdaniem powinien być zamieniony na: Trafiony uczestnik ma obowiązek zasygnalizowania w sposób widoczny i oczywisty, iż jest wyeliminowany z rozgrywki. Lub podobny Najlepiej połączyłbym jeszcze ten punkt z następnym i widziałbym to w następującej postaci: Trafiony uczestnik ma obowiązek zasygnalizowania w sposób widoczny i oczywisty, iż jest wyeliminowany z rozgrywki. Wyjątkiem jest sytuacja gdy taka sygnalizacja mogłaby ujawnić skryte działanie osoby, która oddała celny strzał. Absolutnie wyeliminowałbym słowa "kładąc się na plecach". Nie mam zamiaru i nigdy nie będe miał leżenia poł godziny na plecach (a możliwe jest, że walka nie przeniesie się dalej przez taki okres). Poza tym cały punkt jest moim zdaniem wprowadzaniem na siłę LARPa, a pomimo iż jestem jego zwolennikiem to bardzo mi się to niepodoba i wyeliminowałbym kompletnie cały. Jeśli już staramy się stworzyć coś na wzór np. kodeksu karnego to moim zdaniem pierwsze zdanie tego punktu jest najzwyczajniej zbędne i nie wnosi nic do tego punktu. Wydaje mi się iż ten punkt również jest zbędny i jest on oczywisty. Wiem iż został on wprowadzony po dawnych sporach, ale teraz wydaje mi sie to jasne i oczywiste. Prawo wydaje mi się stworzony po to, żeby nei było sporów. Ale nie spotkałem się i nie słyszałem o sytuacji a żeby gdzieś ktoś powiedział "czemu ty grasz? przecież nie masz amunicji". Nie bardzo rozumiem czy to ma być załącznik do regulaminu? A jeśli nie to ten punkt wydaje mi się całkowicie bez sensu. Albo na tym dokumencie organizator opiera regulamin albo ma własny. Wątpie aby jakikolwiek organizator wydrukował ten zbiór na żywca i doczepił karteczki z własnymi zasadami a jedynie w takim przypadku istnienie tego punktu uważam za sensowne. Punkt zbędny opierając się na zasadzie, iż co nie jest zakazane to jest dozwolone. Inaczej musielibyśmy zawrzeć w "Prawie" punkty regulujące używanie na polu walki kubka, szczoteczki do zębów, pluszowego misia, itp. Zastanawia mnie jeszcze jedno: dlaczego "prawo" nie reguluje używania alkoholu i środków odurzających? Zaznaczyłbym także wyraźnie, iż strzelanie przez martwych jest często mylące dla innych uczestników, pozostających jeszcze w grze. Zaznaczyłby także jasno i wyraźnie, iż trupy nie mogą włazić pod lufę grającym. Zdarzyło się bowiem mi ostatnio (dwukrotnie podczas jednej rozgrywki), iż trupy gadały sobie na linii mojego strzału i zasłaniały mi cel.
  17. Az mi slow szkoda. Po pierwsze jeśli nie ma sensu jej powtarzac to po co ciągniesz ja dalej? Po drugie Tobie klimat może psuć ktoś w dresach a mi ktoś ze sprężynką ponieważ przeładowanie po kązdym strzale nie jest realistyczne. Takich tęż wykluczysz z gry? Dyskryminowanie kogoś z powodu braku pieniędzy jest niedopuszczalne i po prostu kompromitujące.
  18. Nie można dyskryminować kogoś z powodu nieposiadania odpowiedniego stroju. Brak munduru nie jest spowodowany chęcią popsucia "klimatu" lecz brakiem środków finansowych lub jakimkolwiek innym (prywatna sprawa takiej osoby). Jedni mają do nich niechęć a drudzy okazują zrozumienie. Dlatego takie coś absolutnie nie powinno znaleźć się w tych przepisach (moim zdaniem). Swoje uwagi przekaże później gdyż jestem w trakcie analizowania przedstawionego zbioru przepisów.
  19. Zamiesciłem drugą część swojej relacji z Wędrzyna- opis trzech kolejnych akcji. www.asg.szin.pl podaje link do głównej gdyż jest kilka nowych rzeczy, na które warto zerknąć. :D
  20. Dla mnie generalnie respawn to zly pomysl. Nie podoba mi sie to bardzo. Byłoby to bez sensu, gdyż Gwardia na Wędzynie czesto miała misje, gdzieprzez 10- 30 min. nic nie robiliśmy. Odłączaliśmy się od akcji bo np. mieliśmy założenie żeby nie wdawać się w walkę. W takim przypadku nie widzę tej powiedzmy "śmierci". Nie ma strachu, że się zginie, nie ma satysfakcji że ten którego ściągneliśmy nie powróci do gry, i tak dalej. Ja tego klimatu po prostu nie czuje. Bez dreszczyka emocji to nie jest to. Wiem, że przynajmniej jest wrażenie, że przy 50 osobach jest ich 200. Lecz dla mnie to za mało żeby zrezygnować z dreszczyka emocji i satysfakcji. Nie przekonuje mnie również ograniczona ilość żyć. Ze szpitalem? Jasne. Nie odpuszcze tego pomysłu :D :D
  21. Jak ktoś chce oszukać to i tak oszuka. Nic na to nie zaradzisz. Jeśli nie za pomocą ominięcia kolejki to znajdzie inny sposób. Ja osobiście czekałbym bo kiedy bym oszukał to: 1. czuł bym się z tym źle 2.nie czułbym już pewnego klimatu o który mi chodzi. Na wędrzynie jak pewnie na każdym innym zlocie byli nieśmiertelni i inni oszuści. Osobiście ja to olałem i bawiłem sie swoją drogą nie zważając na nich. Po prostu przyjołem że tak bedzie i już. Pozwoliło mi to nie denerwować się z powodu nieśmiertelnych. Nie można zaniechać moim zdaniem świetnego pomysłu z tego powodu że ktoś mogłby go wykorzystać do oszustwa. Nie pozwólmy aby takie osoby zapsułyby nam zabawę.
  22. Chyba czegoś tu nie rozumiesz. Albo ja :D. Dostałeś to dostałeś, i tak czekasz do następnego scenariusza. Z tego co mówisz wynikałoby, że przyjeżdzasz, dostajesz i wracasz do domu na każdym zlocie. Tu ja bym chciał wprowadzić jeszcze jakąś szansę wejścia do gry w danym scenariuszu. Po zakończenia scenariusza wszyscy wchodzą do gry. To wszystko zależy tylko od Ciebie. Ważniejsza jest misja czy życie jednego z członków ekipy? Twoja decyzja. Sam mówisz, że Ty nie podjąłbyś się przeprowadzenia rannego człowieka do szpitala ryzykując, że oddział transportujący rannych polegnie. Czyli podjołeś już decyzję o pozostawieniu go na śmierć bo istniałoby ryzyko że więcej ludzi zginie. Może słuszna decyzja a może nie, ale napewno Twoja. Więc ty byś życia nie poświęcił. I dobrze, pewnie masz racje. :D Ale tu w takim przypadku wprowadzamy element myślenia, podejmowania często trudnych decyzji, a nie suchej strzelanki byleby mieć najwięcej fragów. I pięknie. Jeszcze o tym nie wiesz ale już załapałeś klimat :D. Ja Cię widzę jako zimnego, bez uczuć, ale za to zwyciężającego dowódcę. Podejmujesz decyzje myśląc tylko o zwycięstwie, nie angażujesz w to uczuć. Zołnierz to dla Ciebie nie człowiek ale siła, którą można poświęcić jeśli jest to konieczne. My natomiast graliśmy ludzi broniących swojego miasta, gdzie walczyliśmy często ramię w ramię z ludzmi z którymi się wychowaliśmy. Zimni i bezwzględni dla wroga, lecz nie dla swoich ludzi, my ich nie poświęcamy. :D Czyż to nie jest piękne? :D:D
  23. I o to chodzi, o to chodzi. Nie każdy kto trafi do szpitala otrzyma pomoc bo lekarze mogą nie wyrabiać się z przeprowadzaniem operacji. To nie ma być tak że kto tylko wejdzie ten ma pewność, że zostanie uzdrowiony. Niekoniecznie. Jak dla mnie rozwiązanie, że każdy może trafić do szpitala nawet jeśli otrzymał headshota, wydaje się całkiem niezłe. Szczerze mówiąc to ja też jestem przeciwko rozdzielaniu na rannych i zabitych. Oj nie dla gwardii. W gwardii każdy z nas poświęciłby życie dla dowódcy, była to najważniejsza osoba. Marnotrawstwo? Coż, nie dla nas. Poza tym nawet nie wiesz jakie dobrze spisało się dowódctwo Gwardii. Więc ja bym poświęcił dla nich życie. Zdecydowanie. Hehehehe. Gwardia na Wędrzynie była w znacznie gorszej sytuacji. Nas było 20 a obie armie liczyły po około 50 osób. Mimo to uważam, że wyśmienicie sobie poradziliśmy. Dlaczego? A właśnie dlatego, że dowódctwo spisało się wyśmienicie i chwytało się spisków, zdrad oraz intryg. Dla mnie osobiście manewry które rozgrywaliśmy były po prostu piękne. Poza tym PB pokazało co się robi ze zbrodniarzami wojennymi a nie zdrajcami, a ci zbrodniarze zostali schwytani ponieważ Gwardia ich zdradziła i pojmała. :D
  24. Osobiście uważam, że jeśli szpital byłby neutralny to nie był by to szpital tylko jakiś dziwny punkt respawn. W momencie kiedy każda ekipa miałaby swój szpital nie byłoby już zabawy. Ja osobiście chcę zabijać (na kulki oczywiście) i nie chciałbym być w sytuacji gdy już wybiliśmy prawie całą armię, już zwycięstwo blisko a tu kukułka zakukała i zwala się 50 osób. Szpital to nie punk z którego wychodzą posiłki, tylko szpital. Dwa szpitale spowodowałyby, że nie byłyby ona już takim punktem strategicznym, bo po co odbijać szpital kiedy ma się swój. Pewnie powiecie: po to żeby wróg nie mógł się uzdrawiać, ale ja myśle że i tak wtedy szpital zostałby zwyczajnie i po prostu olany. Ja to widzę tak: Szpital jest jeden i w przypadku wędrzyna tam gdzie przewidział to projektant Nowego Muru (a raczej gość z puszką farby :D). W szpitalu jest jeden chirurg. Jest to ktoś z organizatorów (świetnie nadawałaby się ta pani w rosyjskiej czapce i białym kitlu :D). W szpitalu jest jedna sala operacyjna. W tej sali urzęduje lekarz i tam pojedynczo wchodzą ranni, którzy muszą odsiedzieć w tej sali z lekarzem 20min. (czas tylko przykładowy). Po tym czasie wychodzi i wchodzi następny. To spowodowałoby, że szpital nie będzie jakimś dziwnym miejscem, gdzie teleportują się posiłki ale szpitalem. Lekarze mogliby nie nadążać z leczeniem rannych, uzdrowieni nie wychodziliby całą chmarą ale pojedynczo. I teraz wyobraźcie sobie takie coś (dla niezorientowanych bank na wędrzynie znajdował się spory kawałek drogi od szpitala): <larp_klimat_on> Chroniliśmy banku ale po szturmie zostało nas dziesięciu. Atak został odparty ale ponieśliśmy ciężkie straty, dowódca jest ciężko ranny i jeśli szybko nie otrzyma pomocy medycznej niewątpliwie umrze. Ekipa podejmuje ciężką decyzję: niesiemy dowódce do szpitala, on musi żyć. Szpital jest opanowany przez zaprzyjaźnioną z nami armię, lecz zostaliśmy od niego odcięci. W budynkach po drodze umocnił się wróg. Nasza mała grupka musi się przedrzeć. Najsilniejszy zadeklarował się, że przeniesie dowódce na plecach, reszta ekipy ochrania. Po ciężkich walkach dochodzimy jednak do szpitala. Kilku zginęło w drodzę. Poświęcili się dla uratowania życia dowódcy. W szpitalu jednak jest wielu rannych, długo czekali na swoją kolejkę do lekarza. My musimy czekać. Nasz dowódca już długo nie pociągnie a kolejka długa. Nagle jakiś bezimienny bohater mówi "on jest ważniejszy, niech idzie za mnie". W ostatniej chwili dowódca trafia na stół operacyjny. <larp_klimat_off> Albo chronologicznie ale: <larp_klimat_on> Szpital jest w rekach wroga, nas gwardzistów jest dziesięciu. Nie zdołamy go odbić. Co tu robić? Dowódca podejmuje decyzję: próbujemy się dogadać z wrogiem. Negocjatorzy biegną i dogadują się, iż dołączymy do wrogiej armii w zamian za wyleczenie naszego dowódcy. Wróg długo się nie zastanawiał gdyż za wyleczenie jednego otrzymuje wsparcie dziesięciu. Jednak łączność w szeregach wroga nie zawsze działa prawidłowo i jego grupy, które okupują budynki po drodzę nic nie wiedzą o naszej umowie. Należy więc wyznaczyć grupy rajdowe wraz z negocjatorami, które budynek po budynku poinformują jeszcze do niedawna wroga o zawartym pakcie. Jednocześnie ekipa transportująca dowódcę musi i tak mieć ochronę bo komandosi drugiej armii zrzuceni na tyły wroga nie śpią. Udało się. Wpadamy do szpitala, wszyscy wiedzą już, że mamy pierszeństwo, ich dowódctwo tak zadecydowało. Dowódca jest już na stole operacyjnym. Będzie żył. <larp_klimat_off> Jeeeezu. Ja tak chcę :D. I po to ma być szpital, a nie dla wypuszczania chmary ludzi o pełnej godzinie.
  25. Filmował to Tie. Ten film jest w moich łapkach i nie zostanie wypuszczony. <larp_klimat_on> Ja bym raczej powiedział, że mamy reputacje najemników: zimni, bezwzględni, gotowi strzelić w plecy oraz ten kto się z nami ugaduje wie, że musi na nas uważać. Rzeźnikami były raczej armie. To oni bez przyczyny weszli do naszego miasta, to oni zaczęli mordować mieszkańców. My broniliśmy naszego miasta, to nasza sprawa była słuszna. Sprzeciwiam się nazywaniu nas rzeźnikami. Nie mieliśmy wyboru, walczyliśmy bo byliśmy patriotami- w imię wolności i niepodległości Nowego Muru. Naszą jedyną bronią był podstęp i spryt ponieważ mieliśmy niedobór sprzętu i żołnierzy. Jak możesz nazywać siebie rzeźnikiem? Przecież to ty zginąłeś w obronie naszych kobiet. <larp_klimat_off> :D
×
×
  • Create New...