Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Aurendil

Użytkownik
  • Posts

    341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aurendil

  1. Co do szkieletu CA to mogę tylko napisać, że trzeci rok katuję swoją replikę w zimę, z lipolem 11 V, ze sprężyną dającą 550-600 fps, z przebiegiem już ponad kilkunastu tysięcy kulek. I szkielet dalej się trzyma. Może mam szczęcie (odpukać :icon_smile: ) ale generalnie CA jest raczej mocne. Jedyna naprawdę poważna awaria (zębatki) związana była z nieumiejętnym złożeniem repliki.
  2. Ja u wujka google znalazłem jeszcze to, że Nikko Stirling występuje w wielu wersjach, z różnymi powiększeniami i krzyżami: http://www.nikkostir.../Nighteater.htm Radzę zwrócić uwagę na kolumnę "Wgt oz." która oznacza wagę w uncjach. Nikko 4-16x50 waży 24.69oz to znaczy 0.69kg Leapers 3-12x44 waży 17.6 oz to jest 0.49kg (też google Ci podpowie i przekieruje do http://www.evi.com/q...t_17.6_oz_to_kg :icon_smile: )
  3. No właśnie A jeszcze co do akcji burza. Pod koniec wojny istniała szansa, że odbędzie się akcja rodem z filmu Valkiria. Nie chodzi mi nawet o dokładnie tą akcję tylko ogólnie o to, że wielu generałów miało dość malarza - wariata nie mającego kontaktu z rzeczywistością. I tych zamachów na Hitlera było sporo i Hitler miał sporego farta, że je wszystkie przeżył.. Ale do brzegu. Wyobraźmy sobie - Hitler zabity, Gestapowcy zamknięci, w rządzie Rzeszy generałowie chcący ugodowego pokoju z zachodem. W takim wypadku od razu należałoby robić akcję Burza. I na taki wypadek trzeba było gotować ludzi pod bronią. I tylko na taki wypadek. Dla tego uważam Powstanie Warszawskie za wielką pomyłkę dowództwa i jednocześnie wkurzają mnie dzisiejsi pismacy obsmarowujący szeregowych powstańców. Żołnierze AK wykonali swoje zadanie i nie ich sprawą było rozpatrywać, czy walka w danymi momencie ma sens.
  4. Jaki fajny oftop :) A poza tym o co się tu w ogóle kłócić? Polska armia została rozbita przez 2 największe potęgi lądowe tamtych czasów. Zaatakowani byliśmy z każdej strony praktycznie. Armia lądowa nie walczyła w umocnieniach, tylko cały czas się cofała, bo miała nie dać się rozbić do czasu pomocy aliantów. A jak się wycofała na wschód to się okazało, że pomocy nie będzie, a do gry weszło ZSRR. Francja miała więcej czołgów, samolotów. Miała linię umocnień, Miała za plecami sojusznika - Anglię. Miała pełną wiedzę, jak wyglądała wojna w Polsce. Jak oni dali d***y to czego się czepiać naszej armii? Albo inaczej. Plan Francji to było sprowokowanie i poświęcenie Polski, żeby Niemcy walczyli z Rosją. Jakby nie patrzeć wyszło im. Więc można mieć żal ale nie do żołnierzy września, tylko do Beka. Poza tym wojna asymetryczna nie polega na tym, że "mały" może pobić "dużego", tylko że "cywilizowany" nie może sobie pozwolić na stosowanie bezpardonowych metod "dzikusa". Gdyby USA mogło sobie pozwolić politycznie i moralnie na stosowanie metod choćby Anglików z wojny burskiej, to by nie mieli problemów w Afganistanie albo bardzo szybko by się ich pozbyli. Tak więc zgadzam się zupełnie z Kubą, że różne "partyzantki" nie mają militarnego znaczenia, chyba, ze walka toczy się z przeciwnikiem który ma "związane ręce" oporami moralnymi i politycznymi. Zupełnie inną sprawą jest znaczenie polityczne ruchu oporu. AK mogła nie mieć znaczenia w walce z armią niemiecką. Ale zabicie Kutschery już miało. Przesłanie danych o V2 przez AK. Misja Jana Karskiego miała i dalej dla nas ma znaczenie polityczne. Moim zdaniem, dobrze, jeśli patriotycznie nastawieni Polacy będą na wszelki wypadek znać zarówno obsługę broni jak i język naszych najbliższych wrog... znaczy chciałem napisać "przyjaciół" :). Ale ubieranie tego w jakieś formalne stowarzyszenia paramilitarno-patriotyczne nie ma sensu. Bo ludzie należący do takich organizacji zostaną zgarnięci w razie okupacji w pierwszym rzędzie, zaraz za oficerami wojska i przywódcami partii politycznych. Jak to już po 17 września widzieliśmy.
  5. Na ich stronie jest, że nie mają pomysłu na butlę zintegrowaną z repliką. A u nas zdaje się ktoś pisał o małych butlach w kolbie.
  6. Ja mam wrażenie, że tutaj dużo różnicy robi konkretny egzemplarz. U mnie, moja lufa PDI pewniej siedzi w KA i łatwiej mi jest ustawiać pokrętłami hopup niż w stoku. Natomiast stokowa komora lepiej uszczelniała. Co do long V2 to oczywiście rację ma slepy tutaj, że w long sprężyna pracuje słabiej. Ale przekonałem się o tym dopiero w czasie składania srki. Wcześniej przeczytałem na forum (zdaje się nawet wmasg to było) że v2 long wzmacnia FPS. Nawet pisałem te bzdury tutaj na forum. Ja byłem nowy i dopytywałem się, czy to na pewno tak działa. Ale nikt mnie nawet nie poprawił. Teraz to wisi na forum, myli ludzi i czeka na miłosiernego moda :).
  7. Czemu czytelnicy wmasg zakładają KA do swoich esrek hm :icon_smile: http://forum.wmasg.p...ng/#entry669421 http://forum.wmasg.p..._20#entry729856 http://forum.wmasg.p...120#entry910857 Mogę napisać dla czego ja ostatnio wymieniłem sobie komorę z CA, na KA. Zależy mi na celności. Lufa w komorze KA siedzi "sztywniej" niż w komorze CA. Postanowiłem przetestować czy w KA będzie "celniej".
  8. Mam bardzo podobnie złożoną srkę. Też początkowo chciałem mieć 550 fps na 150 i też nie dało rady. Mało tego, z komorą KA mam gorsze FPS niż ze stokową komorą.
  9. Ja mam maskalat BW i sobie go chwalę.
  10. Ale po co ta napinka? Ja wiem, że u różnych ludzi różnie z tym jest. Nie mniej jedne modele okularów pomagają bardziej inne mniej. Mają choćby inną warstwę ochronną. Ale ok.
  11. Dla mnie staje się powoli priorytetowa. O antyfogi pytałem się na innym wątku. Tutaj gadamy o okularach więc chciałem się dopytać o okulary polecane ze względu na parowanie. Dex coś pisał, że ma takie które nie parują.
  12. Ok, a jak z parowaniem? Tutaj pisze, że Crossbowy strasznie parują, Ice mniej, ale najmniej parują Uvexy Ivo. Macie doświadczenie, które okulary najmniej parują z tych które "przyzwoicie" zabezpieczają przed kulkami?
  13. Aurendil

    Początek

    1. Jak nie chcesz być "zjedzony" to proponuję podobne pytania zadawać tutaj: http://forum.wmasg.pl/forum/145-jak-zaczac/ 2. Takich pytań i odpowiedzi było już sporo. "Szukaj" Twoim przyjacielem 3. Jak zaczynasz i szukasz swojej drogi to w ogóle nie zaczynaj od zakupu repliki. Nawet wydanie 300 zł na darmo to niepotrzebna strata. Pożycz od kogoś używaną cymę i sprawdź jak Ci się strzela. Jak przymierzasz się do bycia snajperem to skombinuj kawał siatki maskującej (zastępcze ghillie), ustaw tryb strzelania na single i spróbuj "popolować" na wrogów. Snajper to ostatecznie mega-kamper" :) Jak znajdziesz swoją drogę to dopiero inwestuj w sprzęt.
  14. G&P XM110 AEG ( Long Gear Box Version) http://redwolfairsoft.com/redwolf/airsoft/AEG_AEP_G_P_G_P_XM110_AEG_Long_Gear_Box_Version.htm Ma ktoś? Ktoś z was upgradował? Jakieś opinie?
  15. Do czego? Jeśli dla Ciebie luneta służy go tego by "celować i nieco powiększyć" to bierz Multi-X. Choć w takim wypadku pewnie najlepszy był by kolimator w kształcie lunety. Jeżeli zaś jest dla Ciebie ważny "klimat". Chcesz się wczuwać w "snajpera", jeździć na jakieś kursy czy imprezy "dla snajperów" to mildot.
  16. Czy (aby nie mnożyć tematów) mogę się spytać jeszcze o jedno. Czy lepsza jest lekko porysowana PDI czy nówka Prometheus? Ma ktoś jakieś doświadczenia?
  17. Ale wtedy wyceluję z 35 metrów w korpus i przyfasole w głowę. Linia kulki na dalsze odległości jest dość "ostra". Na ostatnich metrach kulka potrafi mieć opad 1 metr na każde kolejne 10 metrów. Tak że celując na 60 metrów celujesz w korpus. A już 70 celujesz metr nad głową, 80 metrów celujesz 2 metry nad głową. Parę razy sprawdzałem to właśnie "na oko". I jedyny wniosek jaki mam to, że potrzebna mi jest "miarka".
  18. Ja generalnie robię tak samo. Ale chciałem "rozkminić" strzelanie na dalsze odległości. Ja rozumiem różne ustawienia hopup, wiatr itp. Ale tym większa była by sztuka jak by się udało jednak jakoś wymierzyć ustawienia na 80 m.
  19. Dex po pierwsze to dla czego traktujesz to w kategoriach jebanki. W ramach treningu polowaliśmy dziś na zaprzyjaźnioną drużynę. Jako snajper z dobrą optyką często robię za obserwatora. Dzięki moldotom mogłem meldować przez radio "2 osoby 200 metórów od nas na drodze" zamiast "widzę 2 osoby gdzieś tam". Nie sądzisz, że to mała różnica. Dobrze, że przypomniałeś mi o mildotach, muszę uszczegułowić moje tabelki. Co do strzelania to masz rację. Jak ktoś 40 metrów to w korpus. Jak dalej, nieco nad głową. Tylko problem ile nad głową. Mildot ma "kropeczki" tylko po środku, a na 80 metrów muszę zazwyczaj dawać nad głową więcej niż 4 "doty". Poza tym mildot jest bardzo "delikatny". Jak skupiam wzrok na celu to nie zauważam kropeczek. Wolał bym mieć od dołu kilka posiomych solidnych kresek. Zrobić sobie "zgrubną" tabelę balistyczną. "65 metrów - jedna poprzeczka pod krzyżem, 80 metów 3 belki pod krzyżem". Eksperyment "czy przyda się w asg" będę mógł przeprowadzić, jak taką lunetę dostanę i przetestuję. "Optisan serii Viper" się nie nada. Ona ma scb: http://www.mtcoptics.co.uk/mtcRets.htm http://www.tamed.pl/lunety-celownicze/1206-luneta-mtc-optisan-viper-6-24x56-ir-scope.html Kreseczki kończą się tam gdzie zwyczajowo kończy się krzyż mildot. A mi potrzebna do "eksperymentu" jest rangefinder rodem z Call od Duty z poziomymi krechami na dole. Tylko w miarę dobrej jakości, a nie "chińczyk"
  20. Tutułem eksperymentu. Właśnie wróciłem ze strzelanki na której wykorzystywałem pomiar odległości mildotem. Nie to, żeby to była jakaś wielka filozofia. Ale jak Dex pyta się, czy ta śmieszna pajęczynka się do czegoś przydaje to dziś mi sie przydała.
  21. No skoro tak twierdzi osoba mająca monopol na rację to widocznie tak jest.
  22. Czy możemy coś ustalić. Możesz być snajperem jakim tylko Ci dusza zapragnie. A ja mogę być snajperem jaki tylko mam na to pomysł. Ok? Odległość liczoną mildotami oceniałem dotąd jedynie "hobbistycznie". Aczkolwiek mam w tym pewien fun, że potrafię. ASG to ostatecznie zabawa. Jednych bawi noszenie kontraktowych wojskowych ciuchów. Mnie bawi nauka wyliczania odległości. Wolno mi, nie? W strzenkach większych i mniejszych biorę udział regularnie od kilku lat. Z ludźmi z którymi się strzelam nie prowadzę takich durnych rozmów jak tutaj z Tobą. Jak ktoś ma swoje teorie to je po prostu testujemy na miejscu. Tutaj nie można się spytać o typ lunety z daną siatką celowwniczą, żeby ktoś nie wyskakiwał z radami "a po co Ci", "a w ASG to nie potrzebne", "a za drogie", "a takie coś to żaden problem, każdu głupi potrafi". Bardzo chętnie spotkał bym się z Tobą kiedyś "w terenie" bo tu na forum możesmy tylko powiększać flame. Nie chcesz pomoc nie komentuj przynajmniej.
  23. Dokładnie. I chciałbym mieć lunetę pomagającą w tym. Założę się, że wiesz o co mi chodzi tylko trolujesz :) Dżizasa, to co robisz na forum? ;) Ok, a co do pytania. Możecie poradzić jakieś solidne, jasne lunety 400 - 1000 zł z siatką crossbow/rangefinder?
  24. W ASG strzela się często "lobem". Jak mam lunete ustawioną na 50 metrów na 70 metrów muszę celować metr nad głową, a na 80 metrów 3 metry nad głową (bo to nie jest zależność linowa). Chciałbym mieć w lunecie poziome linie, tak, żebym na 70 metrów mógł celować "jedną linię nad głową", a 80 metrów "3 linie nad głową". Oczywiście sprawdzę ile linii w praktyce. Myślę, że rangefinder nieprzypadkowo nazywają też crossbow. Zapewne w kuszy jest ten sam sposób celowania co w ASG. Co do mildota to zdażają się imprezy "pro" dla snajperów gdzie organizator stawia zadania w stylu "doczołgaj się, sprawdź odległość mildotami i podaj przez radio". Lubię mildoty w swojej lunecie i nie chciałbym z nich rezygnować :)
  25. A skoro jesteśmy przy siatkach rangefinder. Znacie jakieś sensowne lunety rangefinder i MP-8? Z naciskiem na "sensowne". Czyli normalny solidny mildot. Porządna optyka. Rangefinder był podobno w COD więc jest w internecie trochę lunet - "bajerów dla dzieciarni". A mi chodzi o solidną lunetę ze średniej półki która miała by odmianę jednej z tych siatek. http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=18034 http://bron.iweb.pl/printview.php?t=65438&start=0&sid=864a193d64b2af1966ee9981c0c9c4db
×
×
  • Create New...