Może zacznijmy od tego, że w lesie to 50-60 metrów to jest zasięgu wzroku. I to nie najgęstrzym.
Zadania snajpera w ASG? Proszę bardzo.
- Eliminowanie medyków wrogiej drużyny. Znaczy trafia wroga. Obywa się standardowe "medyk", "ranny". Przybiega medyk i można jego również trafić. I wtedy zrobiliśmy wrogowi prawdziwe kuku.
- Likwidacja czujek. Zazwyczaj przed większym oddziałem idą czujki. Czujka ma tą upierdliwą cechę, że wykrywa (nadziewa się na) wszystkie pułapki i zasadzki. Zabicie zwiadowców po początkowym zamieszaniu a) zatrzyma/zwolni pochód wroga. b) potem wróg będzie szedł zwartą grupą i nikt nie będzie się wyrywał "na zwiad"
- Pilnowanie punktów kluczowych dla scenariusza. Wiele scenariuszy polega na tym, że trzeba zabrać jakąś flagę. Zanieść jakiś ładunek wybuchowy i potrzymać przez jakiś czas. Snajper może w odpowiednim miejscu zakampować się i z oddalonego, dobrze ukrytego miejsca zabijać każdego kto przychodzi na kluczowy punkt.
- Atakować ostatnie osoby idące we wrogiej kolumnie. Wrogowie zamiast kontynuować marsz wracają się i szukają snajpera. Dodam, że Jeśli do ostatniego w kolumnie wroga dzieli nas 55 metrów. To od czoła kolumny dzieli nas 65 metrów. Jest co najmniej kilka sekund zamieszania więc jest czas na ucieczkę.
Teraz dla czego snajperka a nie zwykły AEG. Zwykły AEG z rzeczonych 55 metrów strzela na granicy zasięgu. Trzeba strzelać serią, nie ma pewności trafienia. Robi się dużo hałasu. Albo strzela się z 30 metrów i wszystkie powyższe sztuczki są bardzo ryzykowne.
Snajper z wyciszoną celną repliką z 55 metrów powinien trafiać 5/5. Jednym cichym strzałem. Jeśli założymy, że 50 metrów to zazwyczaj zasięg widoczności w lesie, snajper może strzelić, cofnąć się kilka metrów i dalej swobodnie, nie dbając za bardzo o maskowanie zmieniać swoją lokalizację. A wszystko nim wróg zdąży zareagować.