Aurendil
Użytkownik-
Posts
341 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aurendil
-
Dobra Kuba. W poprzednim poście chciałem napisać "Według mnie atakujący muszą jakoś doskoczyć do okopów w miejscu gdzie obrońców będzie mało. Warto było by tak jak zauważył Kuba pierw zrobić rozpoznanie" ale nie chciałem by zabrzmiało, że się podlizuję. Oczywiście, że należy zrobić rozpoznanie. Traktuję to jak oczywistość, o której nie trzeba koniecznie pisać. A krytykuję tylko sposób opisany przez dexterkrak'a słowami "Walcie na oślep przed siebie długimi seriami, nie zatrzymujcie się, biegnijcie najszybciej jak potraficie (tak, strzelajcie w biegu z grubsza w kierunku przeciwnika). Drzyjcie się najgłośniej jak potraficie, jeżeli organizator zezwala". Ponieważ nie było tu ani słowem o rozpoznaniu, ani o osłonie atakujących. Mało tego nie uważam by atak w stylu dexterkrak'a był zły w ogóle. Ale nie wtedy gdy ma się do dyspozycji 5 osób i atakuje z zupełnie pustego, nieosłoniętego terenu. Zobacz mapkę naszego kolegi. http://imageshack.us/photo/my-images/62/38129728278288842444010.jpg A teraz wyobraź sobie, że to Ty jesteś w tych okopach i z 2 Twoimi kumplami. I widzisz z daleka jak na ura, niecelnie strzelając i potykając się o zagony biegnie dexterak i 4 innych na Twoje pozycje. Zamaskowane, okopane, rozożone na 30 metrach. Bardzo się boisz ataku dexterkrak'a Bo to jest porada co do ataku naszego doświadczonego kolegi. Taki atak mógł by być nawet piękny ale to nie jest wojna :P
-
Ja nie mam dobrego pomysłu dla ludzi którzy w tym przypadku nie górowali by bardzo doświadczeniem i zgraniem. To zależy. Kilka razy rzeczywiście sytuacja zmieniła się w opisaną powyżej na jakiś czas. Ale atakujący mieli nad nami sporą przewagę, przestali iść do przodu. Więc było to chyba zatrzymanie ataku, nie? 1. bzyk36 zadał nam konkretne pytanie o atak na umocnienia, w grze typu "jebankowego". Interesuje nas ta sprawa czy nie? Jako kogoś nie interesuje to przecież nie musi tracić czasu na czytanie wątku. 2. Jak interesuje, to są 3 zdjęcia pozycji i mapka. Na nich widać okopy i górkę obrośniętą krzaczorami, trawą i drzewami liściastymi. Na wiosnę musi być tam na gęsto roślinności. 3. Dookoła są pola i generalnie odsłonięty teren, prócz jednego miejsca stykającego się z lasem, Jak dla mnie to jest wymarzone miejsce do obrony. Oczywiście przy posiadaniu wystarczającej ilości obrońców do obsadzenia pozycji. 4. Obrońców jest więcej ale są mniej doświadczeni i mają gorszą broń. I teraz wszystko zależy od tego co znaczy "więcej". 7 obrońców uzbrojonych w połowie w "sprężynówki" którzy byli najwyżej kilka razy na strzelankach nie będzie dla nikogo wyzwanie. 15 osób uzbrojonych w kałasze cymy to co innego. Według mnie jeśli największym atutem atakujących jest zgranie i jakość uzbrojenia, to atak w stylu "biegniemy na ura i strzelamy niecelnie w biegu" odbiera 2 jedyne atuty atakujących. Według mnie atakujący muszą jakoś doskoczyć do okopów w miejscu gdzie obrońców będzie mało i gdzie się nie będą tego spodziewać. Jak już obie strony będą siedzieć w tych samych chaszczach to szansę będą mieli ci bardziej zgrani i z większym rofem. A teraz jak uważasz, że się mylę to poproszę w punktach, które z moich punktów są błędne.
-
Ale Kuba ja się z tym też zgadzam. Tylko na początku zostało zgłoszone zadanie, "jak wykonać prawie niemożliwe". Temat można olać jako mało istotny i będzie to zrozumiałe. Ale jak już poświęcać na ten temat czas to rada "iść na pałę" to rada zła. Oczywiście moim zdaniem. Jak masz swoich wyszkolonych ludzi którym możesz ufać to są lepsze sposoby niż iść na pałę. Jak masz ludzi objętych "degrengoladą" to atak "na pałę" zapewne się załamie. Ataki na pałę są ok jak atakujesz przeciwnika nawet nieźle okopanego ale mniej licznego.
-
Ależ każdy ma prawo do swojej wersji. :) Każdy ma swoje doświadczenia. Może tak, kilka razy dowodziłem obroną podobnej kępy "krzaczorów" i jeszcze nie zdarzyło się, żebyśmy przynajmniej nie zatrzymali natarcia. Były to tylko "jedanki" ale zdaje się bzyk36 tez pisze o jebance. Ale może macie inne doświadczenia. Chciałbym kiedyś wybrać się na jakieś strzelanki, wspólnie z Tobą. Praktyka daje odpowiedzi na podobne teoretyzowanie. :)
-
dexterkrak, może nie jest to rzeczywiście temat na 2 strony forum czy 2 miesięcy rozważań Ale to co radzisz to prosty sposób na samobójstwo. Broniący się są okopani, osłonięci krzakami, z przewagą wysokości i przewagą liczebną. Zaś przedpole jest puste prócz małego styku z lasem. :)
-
Umocnienia , stanowiska obronne w ASG
Aurendil replied to Szakal69's topic in Taktyka - teren zalesiony
Kuba, po pierwsze biję się w piersi, że pomyliłem ten temat z "Szturm okopu- co zrobić?". Na tekst "dopiero była mowa o 6 ludzi, a teraz już kilkunastu" zacząłem szukać rozwiązania dla dość szczególnego zadania z sąsiedniego wątku. Co do tego jak kończy się dobrze albo źle zaplanowany szturm to widziałem to jakiś czas temu na sympatycznej impresie "Urodziny śnieżnych panter" gdzie były przeróżne szturmy na lepiej lub gorzej okopane pozycje. A co do skradania się, cóż, czasem udaje się nadspodziewanie dużo, jak robią to osoby odpowiednio cierpliwe :). -
Umocnienia , stanowiska obronne w ASG
Aurendil replied to Szakal69's topic in Taktyka - teren zalesiony
Przypadek z początku posta jest w ogóle wyjątkowy. Atakujących mniej niż broniących się, za to doświadczonych i z lepszą bronią. Ja w takim wypadku 4 osoby z bronią o największym zasięgu (i z najpojemniejszymi hicupami :) ) postawił bym na granicy zasięgu i ciągle ostrzeliwywał bym lobem tych nieszczęśników ze "sprężynami". A 2 osoby z drugiej strony starały by się niepostrzeżenie doczołgać na tyły, wykorzystując zamieszanie. Ale to jest pomysł na ten bardzo nietypowy przypadek. Jak masz dodatkowe przeszkody terenowe czyli dodatkowe krzaki/wzgórza blisko samej bazy (zasięg strzału) to posyłasz tam część obrońców.Masz 2 umocnione punkty które mogą się nawzajem osłaniać. A w razie czego obrońcy z drugiego punktu mogą ostrzelać atakujących i wycofać się na właściwe pozycje. Po za tym jak to jest miejsce "strzelanek cyklicznych" to już dawno wszelkie podobne kombinacje są przetestowane na wszelkie sposoby. -
Umocnienia , stanowiska obronne w ASG
Aurendil replied to Szakal69's topic in Taktyka - teren zalesiony
A jak niby sobie wyobrażasz skryte podejście kilkunastu osób w dzień na odległość 40 metrów tak by przeciwnik tego nie usłyszał i nie zobaczył? Co jest bronią obosieczną. Bo do wszystkich "znanych od dawna miejsc obrony" są zazwyczaj "znane od dawna sposoby podejścia" Czasem wystarczy 2 osoby ukryte w "nietypowym" dla danej miejscówki miejscu i strona grająca "na pamięć" zostaje okrążona. Poza tym postawił bym nawet nie na drobiazgową znajomość takiego czy innego szyku ale na zgranie ludzi, zaufanie do dowódcy i do kolegów. Widziałem już ataki robione na "ura" wygrywane psychologicznie. I widziałem też takie ataki które się załamywały i wtedy atakujący byli dziesiątkowani. -
Umocnienia , stanowiska obronne w ASG
Aurendil replied to Szakal69's topic in Taktyka - teren zalesiony
Co do umocnień w ASG. Jeżeli okop to samotny dół to zazwyczaj staje się on celem dla wszystkich replik w okolicy. Każdy z atakujących, kto podczołga się na 50 metrów strzela "lobem" by kulki wpadły do okopu i zazwyczaj im się udaje. Inaczej jest gdy jest system okopów, tak że broniący się mogą niepostrzeżenie przemieszczać się z pozycji na pozycję. -
Dla mnie hamak jest idealnym sposobem na spanie niezależnie od pogody. Pytanie, Jakie hamaki polecacie? Ja używam od jakiegoś czasu: http://military-zone.sklep.pl/p914,hamak-survivalowy-z-teleskopowymi-poprzeczkami-540g.html Szczerze mówiąc można na tym przenocować ale jak dla mnie jest za mały i ma za małe drążki. Szukam hamaka siatkowego "2 numery większego" niż ten Mil-Tec'a. Macie jakieś propozycje\doświadczenia?
-
Jest sobie sympatyczne PMR Intek5050. Ma ono tą zaletę, że normalnie jest legalne. Ale wystarczy zmienić ustawienie jumperów i pojawia się opcja ustawienia mocy na 4W. Jak zresztą pisali wcześniej koledzy w tym wątku. Tu macie opis http://pmr446.info/viewtopic.php?p=7171#7171
-
Wow, ktoś potraktował ten temat poważnie :) Oczywiście, ninja w realu nie używali karabinów, bo ich nie było. Ale stanowili swego czasu odpowiednik dzisiejszych sił specjalnych więc, pomijając samo użycie broni która się zmieniła, mieli prawdopodobnie sporo umiejętności przenikania i działania na terenie zajętym przez wroga. Dzisiejszy obraz ninja został ukształtowany przez sztukę, łącznie z wyglądem Za wikipedią A co do ninja w airsofcie. Jak impreza ma charakter symulacji działań realnych oddziałów czy rekonstrukcji , to wszelkie przebieranki i robienie sobie jaj przeszkadza. Na asgowym larpie czemu nie. :) 5 stron robicie tu sobie jaja z dzieciaka który chciałby być "taki sam jak ninja". Duzi chłopcy udający sealsów czy rangerów i traktujący to z kamienną powagą i na serio też są śmieszni. A jeśli to jest normalne raz na weekend chcemy się oderwać od "realnego życia" i latamy z kałaszami i m16 po lesie, to czemu czepiać się kogoś kto chce latać z nunchako i dmuchawką. Ostatecznie rekonstruować ninja jest większym wyzwaniem. Mniej materiałów, "kontraktowy" staff tylko w muzeum, a nawet porządne repliki jakby niełatwe do zdobycia i drogie. :D
-
Pozwolę sobie odkopać temat. Czy przez 2 lata z hakiem pojawiły się jakieś real/low pasujące do CA25? A może ktoś ma przetestowany "myk" jak dostosować magazynki innych firm niż CA? Czy jest jakiś jednorzędowy magazynek pasujący do CA25?
-
A może ktoś wie dla czego w zasadzie G&P odpuściło sobie jeden z najbardziej rozchwytywanych modeli? Bo przestaję wierzyć w siłę wolnego rynku.
-
[AEG] Karabiny wyborowe seria SR (GB v2 Long)
Aurendil replied to mk29's topic in Karabiny wyborowe - opisy i tuning
Ale kiedyś było tego mniej. -
[AEG] Karabiny wyborowe seria SR (GB v2 Long)
Aurendil replied to mk29's topic in Karabiny wyborowe - opisy i tuning
Dzięki za pomoc Kulki to Blaster Devil i Biovale eko. Karabin właśnie wrócił z naprawy, od faceta który raczej zna się na rzeczy. Zauważyłem coś takiego, jak karabin nie podaje kulek to czasem wystarczy wycelować w dół i strzelić i znów zaczyna strzelać. Po wyjęciu magazynka kilka kulek zazwyczaj wysypuje się z gniazda magazynka. Szukam rozwiązania bo może jest to jakiś znany przypadek na który jest jakiś "myk". -
Miejsce i zadania snajpera w dzisjeszym ASG
Aurendil replied to thor_'s topic in Snajperzy i kamuflaż
Nie da się ukryć, że wydanie sporej ilości kasy jest warunkiem koniecznym. Ale moim zdaniem niewystarczającym. Trzeba umieć przewidzieć, którędy będzie szedł przeciwnik, jakie miejsca wybierze jako dające mu osłonę. Trzeba wybrać pozycje nie tylko pozwalającą dobrze się ukryć ale też wycofać się. -
Miejsce i zadania snajpera w dzisjeszym ASG
Aurendil replied to thor_'s topic in Snajperzy i kamuflaż
Właśnie 700fps. A ja mogę maksymalnie 600 :D. A i tak nie na wszystkie imprezy mogę jeździć bo są takie z ograniczeniami do 550FPS. Te 70 metrów skutecznego na 80% trafiania w zasadzie mi starcza :). Pozwala strzelać i pozostawać niewidocznym. W ogóle dużo pisze się o fps, o rofie itp. A bardzo dużo zależy od zmysłu taktycznego, od doświadczenia. Ludzie naprawdę dobrzy potrafią likwidować przeciwnika z "silent kill". Czasem wręcz go nadepniesz nim zobaczysz. :D I właśnie takie osoby nadają się do bycia "snajperem" bo uzbrojeni w semiauto celną broń strzelającą choć 10 metrów dalej niż reszta mogą "mocno namieszać" nawet liczniejszemu przeciwnikowi. Dasz ta samą broń komuś kto się zwyczajnie nie nadaje, a będzie marudził, że "snajperka się nie nadaje". -
Miejsce i zadania snajpera w dzisjeszym ASG
Aurendil replied to thor_'s topic in Snajperzy i kamuflaż
W zasadzie chciałbym odpowiedzieć na kilka sposoby :D 1. Od jakiegoś czasu chodzę po fachowcach od "ustabilizowania fps", "dobrych luf". Jak możesz pomóc bym miał skuteczny, celny zasięg powyżej tych 70 metrów to bardzo chętnie skorzystam z pomocy. 2. Inne spojrzenie na temat. Ja wiem, że maksymalny zasięg broni jest większy. Ale ja mam na myśli "zasięg skuteczny". Czyli taki gdzie w 80% trafiam w cel. Bez przejmowania się jakimiś drobnymi gałązkami po drodze. Jeśli otwieram ogień i nie trafiam to przede wszystkim zdradzam swoją obecność. "Palę" zasadzkę. Wróg się chowa a za chwilę wchodzi mi na flankę. 3. Z punktu widzenia tego tematu, Jeśli skuteczny zasięg "bardzo dobrze zrobionej snajperki" jest jeszcze większy, na przykład 85 metrów. W takim razie potwierdzasz tym, skuteczność działania snajperów. Z 85 metrów na prawdę można skutecznie się schować, oddać strzał i wycofać na bezpieczne pozycje, nim wróg "ogarnie się", określi dokładny kierunek ataku i wyśle kontratak. Z 85 metrów to nawet dobrze wytłumionej snajperki nie za dobrze słychać. -
[AEG] Karabiny wyborowe seria SR (GB v2 Long)
Aurendil replied to mk29's topic in Karabiny wyborowe - opisy i tuning
Mam podobny problem. Mam magazynki midcap nowe jak i "troszka zużyte". Co i raz magazynek nie podaje kuleki. Jest na to jakiś sposób? Co to może być? Krzywo ustawiona komora hop up? Komora hop up do wymiany? Coś z mocowaniem magazynka? Same magazynki? Miał tak ktoś i sobie poradził? -
A te lanserskie foty BBZ* :D *Batalionu Bosonogiego Zwiadu
-
Miejsce i zadania snajpera w dzisjeszym ASG
Aurendil replied to thor_'s topic in Snajperzy i kamuflaż
Widzę, że temat jest "wiecznie żywy" :) 1. Jeśli w jakimś środowisku obowiązują limity 666 fps :) to nie ma co dyskutować o "różnicy zasięgu" W środowisku w którym się strzelam, większość ludzi ma 2 rodzaje karabinów: Karabinki maszynowe do 450 fps serią (do 50 metrów) i snajperzy do 600 fps na singlu (jak dobrze zrobiona praktycznie do 70 metrów). Zasady większości mazowieckich strzelanek. Różnica jakichś 20 metrów daje jednak przewagę. Jest też zazwyczaj różnica w kasie od 500 stów za cymę do 5 tyś za wszystkie lunety, lufy, zębatki potrzebne do snajperki. Więc tych osób które mają snajperki jest mało. 2. Nawet jak taki posiadacz AEG'a na granicy zasięgu ma szansę w końcu trafić przeciwnika z tych 55 czy 60 metrach to słychać go w połowie lasu. Za chwilę ma wroga na głowie a najczęściej na flance. Ja jak strzelam ze swojej srki na semi auto to kumple nie wiedzą skąd. Znaczy znają ogólny kierunek ale nie potrafią dokładnie określić. Więc 2, 4 strzały i wycofuję się na wstecznym. Zapomnijmy o 1 magicznym strzale. Kilka strzałów na semi auto. Jedna / dwie osoby zdjęte i szybkie wycofanie się. 3. Bycie snajperem jest dla tych ze skrzywionym charakterem :D. Większość ludzi, wszystko jedno z jakim karabinem lubi szybkie energiczne akcje zespołowe. Leżenie na "4 literach" w jednym miejscu i "kampienie" ich szybko nudzi. Snajperstwo jest dla tych którzy lubią czołgać się 200 metrów do wroga. Dla tych którym sprawia radochę samotne, ciche łażenie po terenie wroga. Jak ktoś tak nie ma, to nie zrozumie. Będzie twierdził, że snajperstwa w ASG nie ma i jest nieprzydatne. -
Sęk w tym, że osoba, która miała by bezpiecznie szukać jedzenia w lesie, to osoba która po wejściu do lasu placem wskaże Ci rośliny i powie "to jest roślina X, ta Y jest trująca, a ta Z jest łatwo mylona z ABC ". I to jest wiedza którą może nabyć zapalony miłośnik przyrody często łażący po lesie i uczący się go. A przeczytanie jednego wątku na forum czy nawet książki nie wystarczy. Zobacz ilu ludzi ginie od sromotnika. A nie ma chyba grzyba bardziej "teoretycznie" znanego wśród grzybiarzy.
-
Generalnie masz rację. Mi tylko chodzi o to, że ludzie zazwyczaj rzucają "30 metrów", "70 metrów" i nie zdają sobie sprawy z tego ile to faktycznie jest. Jeśli ktoś pisze, że musi mieć 60 metrów zasięgu bo inaczej nie ma szans w walce to znaczy, że nie za bardzo orientuje się ile to jest realnie. Piszę o miarce bo czasem chodzę do lasu z miarką, bronią i "tarczą" i ćwiczę celność. Staram się unikać miejsc często odwiedzanych by nie budzić sensacji. Pierwsze spostrzeżenie. Bardzo często nie mogę w linii prostej rozciągnąć miarki na więcej niż 30 metrów. To znaczy, że nawet gdyby wróg przemknął w tej odległości między drzewami to najpewniej bym go nie trafił. Bo kulki zatrzymały by się na jakichś gałązkach. Jest to jedna z przyczyn częstych "kwasów" o terminatorkę. Jedna strona twierdzi, że z "tak małej odległości" to musi trafić. A nie widzi, że jest za dużo przeszkód po drodze. Druga sprawa, widoczność. Niezwykle często gdzieś na 50 - 60 metrach kończy się widoczność. To znaczy, że osoba która jest ubrana w ubiór maskujący, leżąca albo klęcząca lub choć minimalnie schowana za jakimś drzewem staje się często niewidoczna. Na takim dystansie często wystarczy cofnąć się 1,5 metra do tyłu by całkowicie schować się wrogowi. Oczywiście masz rację, dużo zależy od lasu. Młodnik albo podmokły las liściasty potrafi w lato dawać dystanse CQB. Z drugiej strony sosnowa monokultura po przecince jest bardzo "rzadka". Tak samo wzdłuż leśnej ścieżki albo na polanie dystanse są większe. Dla tego pisałem "w marę gęsty las" by odrzucić przypadki skrajne. Nim zaczniemy "dyskusje o definicje" proponuję zrobić doświadczenie. Wziąć do takiego "normalnego" lasu rzeczoną miarkę i sprawdzić jak to jest z tym zasięgiem kulek i widzenia u was :D
-
Wiesz co. Weź do w miarę gęstego lasu miarkę i spróbuj odmierzyć w linii prostej 60 metrów, ok? Poza ścieżkami i polanami oczywiście. Jak dla mnie problem jest sztuczny. Większość znanych mi osób które sobie radzą, radzą sobie niezależnie od siły repliki. A dowiadujesz się o ich istnieniu jak poczujesz kulki z 15 metrów :D