Gearbox ,orginalny, wzmacniany ( tak piszą na stronie ASG shop) CA na 6 mm łożyskach, stokowe zębatki, silnik do sprężyny 130. Miałem poprzednio sprężyne 120 guardera ,ale ubiła się i wymagała wymiany. Zakupiłem więc sprężyne 130 Guardera oraz nowy tłok ze stalowymi zebami ( wszystkimi ), cylider 0 ( Deepfire), lożyskowana wyciszona głowica tłoka, łozyskowana prowadnica sprężyny. Po zamontowaniu sprężyny, wstawieniu łożysk ślizgowych 6mm, pojawił się problem z naciąganiem sprężyny. Tłok szybko naciągał sprężynę ( szybki ruch) dopiero przy samym końcu zatrzymywał się i nie dociągał do końca sprężyny. Zastanawiałem się co może być problemem, przeglądałem forum i znalazłem info ,że możliwe iz prowadnica łożyskowana plus głowica tłoka łożyskowana zabierają dużo miejsca i to nie pozwala silnikowi naciągnąć właściwie spreżyny. Zmieniłem prowadnice sprężyny na inną i udało się tłok zaczął śmigać. Niestety semi gdzieś znikneło oraz na auto cyngiel się blokował zamiast strzelać :/ . Ponadto na strzelance po 1 magu replika zacieła się dokładnie w tej samej pozycji co przed zmianą prowadnicy sprężyny. Replika jest zasilana Lipo 7,4 2100 30C. Pytanie moje jest następujące , jak odzyskać semi w CA ( szukałem na forum wmasga i to co tam napisano nie pomogło) oraz co mam zrobić aby na tym GB chodziła mi sprężyna 130 Guardera bez takich problemów jakie mam. Żeby odblokowac replię wstawiłem silnik systemy dedykowany pod sprężynę 170, w efekcie spalił się bezpiecznik.