Ale czy 1-2 podkłatki to to samo co inna silniejsza sprężyna? Raczej nie (no chyba, że wrzucisz tych podkładek 10).
Ba, może się nawet skurczyć w stosunku do pierwotnego rozmiaru i pewnie tak zrobi ;)
Testowałeś ją na dworze? Jeśli tak, to może na zimnie stwardniała gumka hop-up? Widziałem taki przypadek. Kulki blokowały się w na hopku, lub leciały 2-3 m. Wystarczyło replikę trochę ogrzać (podmuchać do lufy :)) i wszystko wróciło do normy.
Fakt, niechby tylko żołnierz spróbował robić coś inaczej niż regulamin każe... Brat kolegi za to, że powiedział "dzień dobry" do oficera dostał bardzo ciekawą karę. Ćwiczenia z obsługi działa czołgu miał wykonywać... w gumowym kombinezonie przeciwchemicznym. Nie muszę chyba dalej wyjaśniać. :wink:
Tak, NiCd nie wymaga takich zabiegów i jest dużo odporniejszy na przeładowanie niż NiMH. Zasilacz nie jest ładowarką z wyższej półki (bo takie ładują baterie impulsowo a nie ciągle) ale też się nadaje.
Poprostu rozumiem, że zamierzasz używać zwykłej baterii 9V do zasilania AEGa, tak?
Pewne ładowarki mają bardziej zaawansowane funkcje i są one czymś wiecej niż tylko zwykłym zasilaczem.
Wybór rodzaju akumultora wiąże się z różnymi metodami ładowania, np. akumulatory Ni-Cd ładuje sie dość łatwo odpowiednim prądem przez określony czas, natomiast NiMH wymagają nieco bardziej skomplikowanej metody ładowania. Dla uzyskania pełnej wydajności ładuje się je w następujący sposób: najpierw ładowanie "główne" (odpowiednim dla akumultora prądem), następnie ładowanie "uzupełniające" (jedna dziesiąta pojemności) a następnie ładowanie "konserwacyjne" (jedna pięćdziesiąta pojemności) przy czym to ostatnie ładowanie możemy kontynuować nieskończenie długo. I dopiero wtedy możemy powiedzieć, że nasze NiMH jest całkowicie naładowane.
Większość ładowarek nie różni się niczym od zasilacza i taka jest prawda. Ładowarka to zasilacz. Jak podłączysz go np. do głośników od kompa, to jest to zasilacz, a jak do baterii to, jest to ładowarka, ot co.
Na "ładowarce" z aukcji z linku pisze "AC/DC ADAPTOR". Tak właśnie po angielsku nazywa się zasilacz.
Może trochę przesadziłem, przyznaję, ale również uważam, że:
Co więcej myśli o tym jak przeżyć, a nie jak ułatwić kolegom sprawę magów w razie swojej śmierci.
Dodam jeszcze, że mag zawierający 5 nabojów wagowo znacznie się różni od takiego co zawiera 30. Co do tego chyba nie ma wątpliwości.
Ale też nikt żołnierza nie opieprzy za to, że wymienił nie całkiem pusty magazynek. Żołnierz dostaje przydziałową ilość, i rządzi się nią sam. Co z tego, że wymienił mag z kilkoma sztukami amunicji? Przecież go nie wyrzuca tylko chowa do ładownicy. Te naboje można w dalszym ciągu wykorzystać.
Small_Hunter, zapomniałeś jeszcze o kimś, kto napisze dla tego wynalazku nowy program (no chyba, że chcesz zostawić budzik, kalkulator i inne pierdoły :))
GustaV, monitor jest dużo za duży, ale kamerka całkiem spox.
Choć sianie zza węgła nie jest zbyt mile widziane przez wielu maniaków to przyznam, że koncepcja jest ciekawa.
Biorąc pod uwagę stopień integracji dzisiejszych "komórek" zbudowanie tego w ten sposób może być trudne. Ale zawsze można tak:
http://kgb.pl/szczegoly.php?kategoria=kamera&id=809d