Nie dam linka, ani skanu bo nie pamiętam tytułu książki, ale jeden z dziennikarzy rozmawiający z Simo po wojnie pytał go o lunety. Finowie mieli dostęp do niemieckich lunet dostarczanych niejako "sojuszniczo" ale nie używali ich z powodu łatwych do zauważenia refleksów oraz braku wazeliny do optyki (warunki arktyczne). Nie bez znaczenia był również fakt, że snajperzy fińscy (a więc myśliwi drwale itp.) byli od młodego uczeni strzelania za pomocą mechanicznych przyrządów celowniczych. Tak masz rację, w dużej mierze jego postać to taka gra propagandy fińskiej podobnie zresztą jak wielu snajperów w wielu armiach czasu II WŚ.
Hajdpark to hajdpark można tu pisać prawie o wszystkim, mogę sobie napisać, że najlepszy karabin snajperski to barret bo strzela największym nabojem i co? (oczywiście to żart i prowokacja;) )