Witam!
Sporo czytałem na tym forum o taktyce leśnej i muszę powiedzieć, że dużo się nauczyłem. Szczególnie zainspirowała mnie uwaga, żeby nie patrzeć na przeciwnika, ponieważ obserwując kogoś przyciągamy na siebie jego wzrok. Razem z kolegą zrobiliśmy takie ćwiczenia, że jeden z nas ukrywał się i obserwował drugiego z 20 metrów, a obserwowany miał odgadnąć kierunek z którego jest obserwowany. Na początku szło nam słabo, ale po kilku godzinach mieliśmy skuteczność około 40%. To niesamowite, że takie rzeczy można wyćwiczyć. Teraz na strzelankach prowadzimy nasz oddział jako czujki i dużo łatwiej odnajdujemy ukrytych przeciwników. Naprawdę warto ćwiczyć, żeby usłyszeć "Kurde, jak mnie zobaczyłeś? byłem pewien, że się super ukryłem"
Pozdrawiam
Maj