Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

NAT_Mastah

Użytkownik
  • Posts

    100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NAT_Mastah

  1. NAT_Mastah

    CA36(K) CA

    OMG! WTF? Pierwsze słyszę. A nie mało już słyszałem :D. A tak serio to straszne herezje pan tu wygłasza panie turntablized. Jeżeli jakaś replika CA ze stockowymi podzespołami w GB "nie trybi" po podłączeniu baterii 8,4 nie jest rozwiązaniem podłączenie baterii 9,6. Kiedy poczytasz forum trochę dokładniej to trafisz na wiele tematów w których przewijał się wątek baterii 8,4 na ogniwach KR-1700AU - największego nieszczęścia w dziedzinie baterii popełnionego przez Sanyo. A jednak mimo to gro osób używało tych baterii (swojego czasu jedyny łatwo dostępny V-shape) w stockowych CA. Powiem Ci, że jeżeli ich AEG'i (w tym też mój) nie działały poprawnie to nie wiem czemu zawsze po naciśnięciu spustu leciały kulki i nawet bolało. A co dopiero na ogniwach o mniejszym oporze wewnętrznym. Także jeżeli w twoim AEG'u występuje taka sytuacja to powinieneś się porządnie zastanowić nad tym czy wszystko z nim ok. Powodów a co za tym idzie rozwiązań może być bardzo wiele, a w pierwszej kolejności shimming. Jednakże ten problem był na tym forum roztrząsany tysiące razy to nie będę spamował :P Pozdrawiam.
  2. Ja mogę ci pomóc - zamieścić zdjęcia z rozbiórki komory HU, wymiany lufy itp. z tą drobną różnicą , że w MP5 z ICS. Jeżeli tam jest tak samo to nie ma sprawy. Możesz zrobić oględziny przynajmniej takie pobieżną żeby sprawdzić czy te komory są do siebie zbliżone. Napisz jak rozwiązana jest u ciebie regulacja HU czy jest to jak w CA i ICS taka plastikowa dźwignia kawałek za upper recieverem. Jeżeli jest tak to myślę że komora będzie tna tyle zblizona że moja pomoc ci się przyda. Daj znać jak wynik oględzin.
  3. Warto także zadać sobie pytanie: "Czy umiem czytać?" Odpowiedź: "Tak, umiem i po przeczytaniu wątku i wywiadu z Kobyashim wiem że lufa gwintowana (w airsofcie) nie ma nic wspólnego z rotacją pocisku. Ma ona na celu tylko usystematyzowanie odbijania się pocisków w lufie co przekłada się na większą powtarzalność strzałów. Ponadto jak można przeczytać lufa ta NIE zastępuje HU. Jest on wciąż potrzebny. Ponadto zanim napisałem posta (przecież nie jestem spamerem) sprawdziłem i wiem że lufy takie dają jakikolwiek efekty przy prędkości wylotowej pocisku nie większej niż 122 m/s, więc nie mogę zadać pytania tak ogólnego pytania jak: "czy ty byś sobie taką kupił" bo jak wiem to zależy od prędkości wylotowej jaką osiąga pocisk miotany przez moją replikę." Pozdrawiam.
  4. Generalnie jak moi przedmówcy powiem: Jest bezpieczne. Ale musisz wiedzieć, że producent założył (chociaż coraz bardziej powątpiewam, żeby chińscy konstruktorzy tak robili :P) Ze wystrzelisz z tej repliki powiedzmy 100K (wartość z kosmosu - tylko dla zobrazowania istoty problemu) kulek podczas bezawaryjnej pracy. Jeżeli będziesz używał baterii 9,6 a nie 8,4 (jak zaleca producent) to wystrzelisz te kulki w krótszym czasie. Czyli generalnie na pewno zmniejszy się żywotność repliki w aspekcie czasu i nieznacznie w aspekcie ilości wystrzelonych kulek (ale dowiedzenie tego jak bardzo wymagało by dłuższego wywodu). Ponadto masz nie najlepszą jakościowo baterie CYMY i nawet jeżeli coś ci się zatnie to jest szansa, że zębatki XYT wytrzymają "stracie" z baterią. Jeżeli zmienisz baterię na jakąś na ogniwach rozmiaru C i prądzie rozładowywania rzędu 30A - 40A przy zacince podczas strzelania na auto (i nie w porę zorientowania się o tym fakcie) możesz zamawiać nowy tłok (a przy braku szczęścia też inne rzeczy :P). Także weź sobie to pod rozwagę. Pozdrawiam.
  5. A baterie masz w gripie? Jak dysza jest na maxa wysunięta to odradzałbym łamanie. A tylnego pinu nie ruszasz. Komora HU nie jest do niczego w ogóle przytwierdzona, Z jednej strony naciska na nią GB a z drugiej sprężynka pcha ją w stronę GB. Mimo wszystko polecam rozłączyć fuse cord (to ten kabelek z bezpiecznikiem) i zdjąć upper reciever, będziesz spokojniejszy, głowicy cylindra na pewno nie popsujesz, ale rób jak chcesz, jednak dla świętego spokoju lepiej spalić trochę więcej tych kalorii.
  6. Lub wyciągnij przedni pin i ściągnij upper reciever, komora hu powinna zostać w lufie zewnętrznej wtedy ją sobie wysuniesz, najlepiej przed tym ściągnij osłonę która imituje zamek (ta blaszka z tłoczeniami), wysuń lufę i komorę hu w stronę gdzie po złożeniu jest kolba. Od spodu lufy ściągnij zatrzask, wysuń lufę do przodu (po wyzerowaniu hu) i voila, jak spadnie Ci dystanser to napisz na PW to udzielę ci dalszych wyjaśnień. Edit: Zapomniałem: ściągając upper reciever naciągnij zamek (dźwignie zamka) bo na szkielecie Gb jest taki pin który się o nią blokuje.
  7. Ehh, FireBurner, proszę o konkretne argumenty. Jak najbardziej nie chce cię obrażać, natomiast ewidentnie widać, że nie za bardzo masz pojęcia na temat ogniw wysokoprądowych. Kiedy podasz jakiekolwiek konkretne argumenty popierające błędność tej teorii (nie używam słowa mojej gdyż informacje te zaczerpnięte są od PROFESJONALISTÓW w tej dziedzinie [tak, nie tylko w airsofcie używa się takich akumulatorów]) to będe wdzięczny. I tak na przykład: http://www.gpbatteries.com/pdf/GP160sck_DS.pdf - ogniwo 1600 mAh gdzie ładować je można prądem C/10 - 1C(zakres). http://www.gpbatteries.com/pdf/GP430schR_DS.pdf - a tu ogniwko 4100 mAh z prądem ładowania do 6A czy nie jest to ponad 1C ??? prawie 1,5C. Dalej mi się nie chce szukać. :P I powiedz mi jeszcze skoro od czego według ciebie zależy współczynnik przedłużenia. No bo według twojego posta to nie prawda jest że jeśli układ (bateria, przewody) emituje np (dane z kosmosu, przykładowe) 1 W ciepła na godzinę i ładujesz baterię przez 10 godzin to wyemitowane jest 10W energii na sposób ciepła (które trzeba pokryć) a jeśli ładujesz przez 5 godzin to wyemitowane jest 5W. Oczywiście w rzeczywistości nie jest to wartość liniowa, podawałem tylko przykład. I pamiętaj że jeśli chcesz kogoś krytykować, zwłaszcza na forum to podawaj kontrargumenty. Z góry dzięki. Pozdro. FLAq
  8. Po pierwsze bardzo ważne jest jakie masz ogniwa. Kiedy wiesz jakie są ogniwa, musisz sprawdzić w specyfikacji maksymalny prąd ładowania. Producent podaje to w następującej formie: aC - w przypadku markowych ogniw ( np 3C) lub C/a - w przypadku ogniw z niższej półki (np C/10, C/6) Najtańsze chińskie ogniwa można ładować tylko prądem C/10 (czyli pojemność baterii przez 10) i wtedy (ale tylko wtedy) ma zastosowanie podany wyżej współczynnik 1,4 przez który mnożymy więc bez żadnej filozofii można policzyć że: X mAh / (X mA/10) * 1,4 = 10h * 1,4 = 14h Ta niska (cca. 70%) wydajność wiąże się z długim czasem ładowania podczas którego dużo energii wydzielane jest na sposób ciepła a także służy pokonaniu oporności. Większość ogniw można bez trudu ładować (co nie wpływa na ich żywotność) prądem C/6 lub C/5 wtedy wydajność wynosi około 80 - 85% więc w powyższym w wzorze stosujemy w miejsce współczynnika 1,4 współczynnik 1,2. No i w końcu najlepsze ogniwa (np. GP RC SS) można ładować prądem aż do 4C wtedy wydajność wynosi 91 - 99 % ale w praktyce stosuje się współczynnik 1,05. Przypadek który podałeś Bateria 600mAh a ładowarka 500mAh to ładowanie prądem C/1,2 (dla uproszczenia 1C) więc najpierw musisz sprawdzić czy twoje ogniwa da się ładować takim prądem. Jeżeli da się to: 600 mAh / 500 mA * 1,1 (wydajność dla prądu 1C) = 1,2 * 1,1 = 1,32 H co daje 60 min + (60*0,32)min co się równa 19,2 (powiedzmy 19) co daje 79 minut czyli godzinę i 19 minut. Jescze raz jednak przestrzegam. Prąd 1C to dość duży prąd i nie każde (ale większość markowych np. Sanyo, GP (NIE G&P), Intellect) da się ładować takim prądem. Pozdrawiam! Proud Member of Nysa Airsoft Team FLAq
  9. Nie doczytałem z ena innych magach jest ok. Sorka :P. Chciałem tylko pomóc.
  10. Strzelając na semi tappet plate ma dużo czasu na działanie. W trybie auto lekko pęknięty tappet (nie musi tak być) zderza się z rozpędzonym sector gearem i odgina się jego skrzydełko o które zahacza pin na sector gear. Co sprawia że tappet nie cofa dyszy do końca i nie podaje kulek. Strzelam, ale sprawdź.
  11. Sector Gear (ta zębatka z niepełnym uzębieniem - naciągająca tłok) od spodu (od strony płytki selektora ognia) ma taki mimośród który po wykonaniu obrotu przez tą zębatke uderza w malutką dzwignie (to czy ta dzwignia jest opuszczona czy podniesiona zależy od ustawienia płytki selektora ognia, jak sie przyjrzysz to zobaczysz taką mała sprężynke wchodzącą do GB z płytki selektora) i ją przesuwa, przesunięcie tej dzwigni cofa styk spustu (przerywa obwód) niezależnie od pozycji języka spustowego. A dzięki w/w spreżynce dzwignia wraca do dolnej (opuszczonej) pozycji i cykl sie powtarza. Przy ustawieniu auto dzwignia ta jest cały czas w górnej (podniesionej) pozycji, i obrót sector gear'a nie powoduje rozłączenia obwodu. W pozycji safe płytka jest przesunięta najbardziej w strone przodu GB (w strone dyszy), styki na spodniej stronie płytki selektora ognia nie stykają się ze stykami styku spustowego (chyba za dużo słowa styk :P) co trwale rozłącza obwód (niezależnie od pracy styku spustowego). Ponadto płytka cofając się podnosi specjalny klin który blokuje górną częsc języka spustowego. (Efekt jak z wersji real steel). Mam nadzieje iż opis jest zrozumiałęy, jeżeli potrzebne ci będa jakieś dodatkowe wyjaśnienia pisz na PW Pozdro!
  12. Forum to nie komis, napisz mu pm :!: - Medi
  13. Ja znam przyczyne - Cyma
  14. Najlepszy tunig twojej "repliki" to: 1. Rzucić na ziemie 2. Skakać równomiernie przez 15 minut 3. Zgarnąć na szufelke 4. Wyrzucić A tak poważnie: customowe sprężyny są tylko do zunifikowancyh GB (np v2, v3, v6) w tej chińskiej kaszanie jest sprężyna "ciocia jadzia" i żeby dorobić mocniejszą (twardszą) musiałbyś robić na zamówienie co przekroczyło by wielokrotnie wartość twojej "repliki". Niema takiej możliwości, a tym bardziej sensu (gb to spory wydatek znacznie większy niż np mp5 WELL'a) Nie uda sie zmienic sprężyny więć nie ma po co zmieniać baterii (a wartośc baterii nawet jeśli sie uprzesz na sprężyne przekroczy wartość "repliki" i może spalić ci sie silnik). J/w, a tak btw to na forum jest gdzies wzór jak policzyć długość lufy w zależności od objętości tłoka. Nawet jesli osiągi po tych zabiegach sie poprawią to nieznacznie. A skoro masz 15 lat to masz jeszcze rok na zbieranie na replike, a chińsczyzne pomaluj matowym sprayem i powieś na ścianie.
  15. Jak napisał NavySeal, nawet dobrze wyszkolony odział który idze do walki z przeświadczeniem że idze na rzeź, albo że został zapomiany - opuszczony przez dowódctwo a jego misja jest bezcelowa (słowem 0% morale) nie poradzi sobie nawet z bandą 13-latków wyspoażonych w repliki z airsoftguns.pl (nawet te "z metalowym GB"). Sam wypowiadam sie jako dowódca, mimo że dowodze 5-cioma osobami (mam przez to lepszy kontakt), uważam że zaufanie (jedna ze składowych morale) wobec dowódcy jest bardzo istotne. Żołnierz który wierzy w słuszność rozkazów wysoczy pod huraganowy ogień, a żołnierz który zwątpił będzie niesubordynowany nawet pod najlepszą osłoną. Nie wydaje mi sie takze żeby wszystko zależało od sytuacj. Dużo tak , wszystko nie. Nie uwzględniłem pod uwage takze czynnika wspomnianego przez Zgedi'ego a mianowicie "przygotowania dowódcy" , tego czy zna teren (nawet jeśli tylko z map), co wiadomo na temat wojsk przeciwnika, ich uzbrojenia, pozycji itp itd. Odjąłbym więc 10% z umijetności dowódcy na poczet w/w. czynników.
  16. Witam. Chciałbym żebyśmy tu przedyskutowali czynniki mające wpływ na zwycięstwo - porażke w wykonywaniu danego zadania przez sekcje/drużyne/pluton (dalej nich będzie sekcja). Przykładową formą wypowiedzi może być: Umiejętności dowódcy - 40% Umiejętności żołnierzy - 20% Wyposażenie i jego zróżnicowanie dostosowane do potrzeb różnorakich zadań - 10% Morale - 20% Szczęście - 10% Mam nadzieje, że temat ten roziwnie się w pożądnanym kierunku i będzie pomocny. Pozdrawiam Oczywiście chciałem dodać, że ten temat jest dość ogólny mi chodzi tylko o jego aspekt w działaniach w terenie zalesionym. (w MOUT to troche inaczej wygląda).
  17. Viru oczywiście czytałeś mojego posta :P. Zresztą nie ma sensu dyskutowac nad truizmami. :P
  18. Tak jak powiedział Izi, patrole piesze nie tylko nie poruszają się po drogach, wręcz uznaje się droge za przeszkode (czy małą czy duża - ocenia dowódca). Natomiast zaproponowana przez cebie sytuacja mogła by mieć miejsce w takich realiach: "Droga nr xx (lub o kryptoniemie/oznaczeniu xyz) bedzie przemieszczał się konwój transportujący dygnitarza/zaopatrzenie/nic (po prostu przemieszczenie sprzetu zmechanizowanego). Dany pluton/patrol/sekcja ma za zadanie sprawdzić przejezdnośc (wliczajać w to aktywność wrogich wojsk) tej drogi w danym terminie)." I tutaj zaczynają się schody. Patrol nie wie czy i gdzie jest zasadzka. Ale nie może (chyba że scenaiusz przewiduje możliwośc wstrzymania konwoju) oderwać sie od przeciwnika w razie konfrontacji (przeciwnik nie podąży [przynajmniej nie całą siłą] za patrolem - jego celem jest konwój". Jeśli patrol czeszący będzie szedł droga bardzo prawdopodobne że wejdzie w "strefe smierci" wtedy więc opcja podróżowania drogą zdecydowanie odpada. Jeżeli możesz sobie pozwolić na rozdzielenie oddziały na dwie częsci to chyba najrozsądniejszą (IMHO) opcją będzie do kontaktu szeroka tyraliera po obu stronach drogi. W momencie kontaktu grupa będąca po przeciwnej niż wróg stronie drogi cofa się w kierunku z którego przybyła (nie będe tu opisywał technik poruszania sie :P), w czasie kiedy grupa która nawiązała kontakt z wrogiem kryje go ogniem. Grupa cofajaca sie wykonuje manewr oskrzydlający i zacieśnia się wokół pozycji wroga aż do całkowitej elminacji. Duża rolę ma tutaj aspekt psychologiczny, przeciwnik któremu wydaje się że jest otoczony (lub zaczyna być otaczany) bedzie dążył do oderwania. Co jest newralgicznym momentem i daje szanse czeszącemu patrolowi. Istotne jest aby grupa cofająca się cofneła się zanim wejdzie do "strefy śmierci" w przeciwnym wypadku dowódca grupy czeszącej (lub jegio za - ca), bedzie miał bardzo trudne zadanie. Natomiast w przypadku kiedy będziesz dysponowął tylko jedną grupa ( brak możliwości podziału np ze względu na brak odpowiedzialnego za-cy dowódcy). Musisz myśleć jak wróg i czesać tą strone drogi poktórj Ty byś zrobił zasadzke. I tu newralgicznym punktem jest kontakt z wrogiem po drugiej stronie drogi. Wtedy tak jak poprzednia musicie sie wycofać (lub przebrnac do przodu jeżeli zabrneliście daleko w "strefe śmierci") i kontynuować probe eliminacji wroga. Niestety często bywa tak że ogólnowojskowa zasada "cel zauwazony - cel zniszczony" się sprawdza. Warto więc zapotatrzyć drużyne czeszącą w "dobrze wszykolonego" :P medyka. Wszytskie te założenia opieram o wroga który także korzysta z przynajmniej minimum taktycznego. Inferno jesli napiszesz coś więcej (głównie jaką strukture ma twoja sekcja/drużyna/pluton) może będe mogł bardziej pomóc. Pozdrawiam.
  19. Ok! Przyjełem, toporek zakopalem nawet już saperke wyczyściłem. :lol:
  20. Tak, tematów o pozyconowaniu jest prawie tyle ile opini na ten temat. Ktoś (chyba ty Pikace) udowadniał nawet matematycznie że pozycjonownanie jest nieistotne. A praktyka pokazuje inaczej. Tak czy siak, jest grono osób - które wcale nie uważają się za guru i mentorskimi radami nikogo nie ośmieszają (Tu głównie do 0l'a) a jednak naprawiają repliki w swoim otoczeniu i co dziwne te repliki działają. O wciskaniu tappet plate dowiedziałem się właśnie od jednej z takich osób (nie będe pisał o kogo chodzi, teraz możecie sobie ze mnie poszydzić a nie z nas 2). Sposób ten o dziwo dał jakieś rezultaty (może to przypadek) tematy na temat dubletów przeczytałem od deski do deski i zarówno w Polsce jak i za granicą ludzi mają na ten temat różno poglądy. Jednakże prawdopodobnie największą role może odegrać zmiana anti reversala na 4 (albo wiecej) dzielny. Aha no i skoro się pomyliłem (nie miałem racji), można było w jakiś kultularny sposób (nie z Waszym mentorskim podejściem) zwrócić uwagę. Ja tylko chciałem pomóc. A ta propos to żadna z dwóch powyższych wypowiedzi nie wnosi nic do tematu - baalp nic więcej się nie dowiedział ponadto, że za mną nie przepadacie (albo mi sie zdaje). :D Ten fragment był zbędny. Medium. Generalnie sprzeczając się marnujemy energie którą moglibyśmy wykorzystać na coś pożytecznego - a nawet mi sie pomysł nasuął. Co wy na to żeby zrobić Airsoftowych Pogromców Mitów - już jeden jest do obalenia (i nawet drugi - "Dłuższa lufa"). Ale to kwestia na osobny wątek. - Ten fragment też jest zbędny "dłuższą lufę" mamy już rozpracowaną. Medium. Ten fragment był zbędny. Medium. Edit: Przespałem się z tym problemem i postanowiłem rano przed pracą rozebrać GB żeby sprawdzić czy istotnie podano mi jakiś debilny sposob i ośmieszyłem sie na forum. Ale co sie okazuje: Jeżeli będziemy składali GB z odsunietym tappetem i ustawioną do niego zębatką to mimośród pod sector gearem jest na początku swojego cyklu (musi wykonać pełen obrót żeby odłaczyć zasilanie). W takim razi nieistotne jest w jaki ped mają zebatki - wiadomo że nie jest on wystarczający żeby naciągnac tlok więc zębatka ztrzymuje się jak pierwszy ząb dotknie tłoka (sporo pędu pochłania też cofanie tappeta). Ta metoda zaczyna nabierać więc sensu. ale to tylko dywagacje.
  21. Do wypowiedzi ola - ten mimośród jest pod spodem także żeby go zobaczyć musisz zdjąć sector gear (zębatka napędzająca tłok i poruszająca tappet plate'm). EDIT: Pamiętaj żeby złożyć GB z "wciśnietym" Tappet Plate'm, naprzykład przyciskając GB do ściany. Jak już wciśniesz tappeta to ustaw sector gear tak żeby pierwszy ząb dotykał swojego miejsca na tłoku. Musisz to robić już po włożeniu sprężyny. Tym prostym sposobem unikniesz dubletów.
  22. Czyli w prosty sposób 0L0 sam udzeliłeś zaprzeczyłeś swojej porzedniej wypowiedzi gdzie to stwierdzaleś że GB Ca jest w 100% kompatybilny z GB ICS - teraz przyznałeś że jednak nie. Widze że ilość samokrytyki wzrasta z upływem czasu. Gb z ICS może wygląda solidniej natomiast solidniejszy nie jest, niedawno w ICSie z niedużym przebiegiem złamał się pin blokujacy styk od spustu, natomiast w CA z dużo większym przebiegiem problem nie występuje. Tak, GB z TM pasuje do bebechów z ICS ten z CA nie. To jak w końcu jest z tym v2 :?: Jest to zunifikowany model GB, bo z tego co widać nie jest. Czyj więc model można przyjąć za standard żeby można było go nazywać wersją ? Może dla ciebie 0,5 mm różnice w rozstawie osi kół żębatych w GB to bagatela - cóż może przez pierwsze 1000 czy 2000 kulek tak jest. Natomiast kiedy mówimy o przebiegu rzędu 10 czy 20 K pocisków taka różnica może doprowadzić do całkowieytego zniszczenia zębatek. Dodatkowo istotnym jest że największa różnica wystepuje na zebatce przysilnikowej a ta nie jest w sposob prosty demontowalna. Pozdrawiam. (a tak btw to porównywałem wlaśnie takie GB jak na zdjęciach od 0L'a) .
  23. Rozstaw osi zębatek jest o kilka milimetrow inny pozatym cylinder ma inną długość, inna jest szerokośc zębu prowadnicy sprężyny i kilka innych różnic. Ale masz racje są PODOBNE.
  24. A kiedy to było ? I czy dalej tak robią ?
  25. Kulki: Firma: KSC; Model / wersja: Perfect; Wagomiar: 0,25 g; Replika: M15A2 CA; Lufa prec.: pół (6.06); Spreżyna: stock; Lot kulki: bardzo dobry, najlepszy z dotychczas spotkanych; Skupienie: 2" na 15m (testowane na prowizorycznej strzelnicy); Polerowane: tak; Woskowane: nie; Uwagi: Wg. maniaków z for zagranicznych środek masy ułożony idealnie w środku pocisku. Cena: 42 zł za 3000 szt; Stosunek cena/jakość (pieciostponiowa skala): 5;
×
×
  • Create New...