Kolego biegając spocisz się w każdym mundurze i nieważne czy jest to tylko koszula i kangurka czy sukno . Ja na sukno nie narzekam , biegałem w nim w lato i wbrew pozorom wcale się nie ugotowałem , może zależy to też od organizmu noszącego .
Nie mam zamiaru kłócićsię co jest bardziej komfortowe , bo to subiektywne odczucie każdego użytkownika , nie upieram się też przy stwierdzeniu , że sukno jest jak klimatyzowany pokój , ma swoje wady i zalety . Jednak uważam , że jest jednym z bardziej uniwersalnych części umundurowania i warto je posiadać .