Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

J.K.

Moderator I
  • Posts

    1,034
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by J.K.

  1. Obejrzyj 'Byliśmy Żołnierzami'.
  2. Jeśli mówimy o tej samej minie, to wydaje mi się to cokolwiek dziwne. Wiem, bo też miałem z nimi do czynienia. Może, gdyby nieco dopracować pomysł z czołgiem i poprawić jego parametry, byłby godny uwagi, ale póki co jedna dziura czy wystający korzeń i miniGoliath macha gąsienicami jak bezradny żuczek. A propo ochrony: fakt. Przeciwko zabawie takim czymś nie jest żadnym argumentem. Ale przeciwko jego skuteczności na polu wymiany kulek już tak. Tak samo sprawa sterowania takim czymś. Trzeba by zamontować na nim jakąś kamerę z nadajnikiem, żeby widzieć dokąd w ogóle jedzie, bo rozumiem, że taka zabawka miałaby służyć czyszczeniu umocnień do których nie można się dostać. I owszem. Biorąc pod uwagę to co wymieniłeś AEG jest bez sensu. Z tym, że nie podejdziesz do gracza, który tego AEGa dzierży i nie rozbroisz go, nie przewrócisz go na plecy, ani nie wyjmiesz mu baterii, kiedy nie będzie patrzył.;p A i sam gracz porusza się z nieco większą gracją i siłę rażenia ma nieco większą niż zdalnie sterowany czołg. Jak dla mnie - pomysł interesujący, ale póki nie wymyślimy jak ominąć ograniczenia techniczne - totalnie bezużyteczny.
  3. A według mnie to beznadziejny pomysł. Szczerze. Raz: zasięg takiej zabawkowej Pantery jest na pewno żałośnie mały. Dwa: Sprawdzać się będzie tylko w budynkach, bo większych przeszkód terenowych raczej nie pokona. Trzy: Metodę zwalczania takiej 'broni' opracowaliśmy w ekipie już na samym początku kariery, kiedy to też ktoś sypnał takim pomysłem. Wystarczy ją kopnąć i po krzyku. Zwłaszcza, że wieżyczka ma być zablokowana. Tyle, jeśli chodzi o manewrowanie. Jeżeli czołg miałby być użyty w roli standardowej miny, to biorąc pod uwagę jego cenę, czas potrzebny na przystosowanie go do pełnionego zadania, spore gabaryty i niski przelicznik cena/jakość, to okazuje się, że lepiej zainwestować w airsoftowego Claymore'a.
  4. No i rzecz jasna ebay.
  5. 'Łee... A to płacić trzeba? W euro na dodatek...? A to zapytam się mamy. Może będzie miała... Bo skoro na giwerę kasę mi się udało wysępić...' 'KUWA! JEDNAK MI STARA JĘDZA NIE DAŁA! CO ZA POPEDOLONY ORGANIZATOR! CO ZA POPEDOLONA IMPREZA! KASY SIE KUTASOWI ZACHCIAŁO?! JUŻ JA MU TO ZE ŁBA WYBIJE!' No i mniej więcej tak to wygląda.
  6. J.K.

    Customs.pl

    Bo jeszcze zwyczajnie nie ma ich na stanie. Sklep działa od początku listopada i druga dostawa - znacznie bogatsza niż pierwsza - dopiero parę dni temu wyleciała z Chin. Przyjdzie na początku przyszłego tygodnia, więc fotki pojawią się za jakieś 10 - 14 dni.
  7. Jednak frajerów w naszym kraju nie brakuje. Ktoś to kupił.
  8. Skontaktuj się ze sprzedającym. Jak znam Krzycha (sprzedawcę) na bank ma coś jeszcze na sklepie.
  9. Nooo... To dwa razy więcej niż na Rawiczu 2007 (debiucie RD;p). A Ściana Ognia III... Proszę, po maturze.;]
  10. Jak się sprzęt nie mieści do plecaka, to zapakować się w większą torbę i nie ma problemu.
  11. Poszukaj kabury uniwersalnej. Jak łatwo się domyślić, Ruger bankowo przypasuje.
  12. Podobno prawdziwy twardziel bierze ze sobą do lasu tylko nóż. Ale, ale... - replika, - magi, - kulki, - szybkoładowara, - batka, - zestaw małego majsterkowicza (olej silikonowy, imbusy, śrubokręt), - scyzoryk/nóż, - kompas, - PMR, - czerwona szmata, - ochrona oczu, - zestaw pierwszej pomocy, - kom, kasa, papiery, - zapalara, - psiwór/karimata, - ciuchy na zmianę (t-shirty, gacie, skarpety) - jedzenie (żelki, batoniki musli, babka z biedronki;], cos witaminowanego), - woda, - latarka, - więcej wody, - papier dodupny, - Cyprys, - chusteczki, - farby na twarz To chyba wszystko. Na bank o czymś zapomniałem.;p To zresztą są takie pierdoły, o których człowiek przypomina sobie tuż przed wyjściem, bo mieszczą się do większości kamizelek. A resztę tej drobnicy można bez trudu upchać do każdego plecaka. I tak wszystko zależy od pory roku.
  13. J.K.

    Buttpack

    Specshop generalnie specjalizuje się w sprzedaży replik i akcesoriów do replik. Większość sprzedawanego tam oporządzenia to kopie. Czasem coś fajnego można u nich dorwać, ale niestety przeważnie owe kopie są droższe niż kontrakty.
  14. Hmm... To musi być jakiś rzadki towar. Poszukaj na Miwo, albo zainwestuj w LBV i dorób magpulle.
  15. Niniejszy pokrowiec przeszyłem na modłę wz.2000 i pasuje jak ulał.;p
  16. Najgłupsze co możesz zrobić, to kupić desanty. Jak to mówi mój znajomy żołnierz - zawodowiec: "Zimą jest w nich zimno, latem gorąco, chloernie ciężkie, łatwo nasiąkają wodą, przez co są jeszcze cięższe niż zwykle, łatwo się ścierają i ogólnie są do dupy." A od siebie dodam, że wśród ludzi, których znam skoczki zachwalają wyłącznie ci, którzy nie nosili jeszcze innych butów.
  17. Dokładnie rzecz biorąc - ten model
  18. Nowy wzór BW (bodaj BW2000) nawet ładnie wygląda. O niebo lepiej niż poprzedni model BW. Wodoodporne tak długo, dopóki woda nie przelewa się górą. Swoje buty kupiłem na samym początku. Ot tak, żeby mieć i w tym czasie pozbierać na coś lepszego. Kupiłem używane, ze niecałe 25 PLN jako zwyczajne przejściówki. Nie liczyłem, że wytrzymają dłużej niż pół roku. A tu niespodzianka. Niedługo stuknie im drugi roczek od kiedy je mam i nie mam zamiaru zmieniać ich póki co na nic innego. Regularnie traktowane pastą i inymi środkami konserwującymi powinny mi jeszcze trochę posłużyć. Przypomina mi się tekst pewnego kolesia na zlocie w Rawiczu (no, to brzmiało z grubsza tak;]): Skoro to potrafią buty w cenie dużej pizzy, to jak dobre są ich nowiutkie odpowiedniki?
  19. Pozwolę sobie ekshumować. Za postępowanie ogólnie nieakceptowane możemy uznać takie, które niezgodne jest z tzw. 'Prawem ASG'. Czyli mogące w jakikolwiek sposób zagrozić zdrowiu lub życiu uczestników spotkania bądź też osób postronnych. Zaszlachtowanie oponenta nożem, bo 'skończyły mi się kulki', wyrżnięcie mu w mordę z kolby, bo 'padła mi batka', zapodanie mu kopa w jaja i poprawienie sztachetą, bo 'na wojnie nie ma reguł', paradowanie z giwerą po mieście, strzelanie w miejscach publicznych, używanie niewystarczającej ochrony oczu... Trochę tego będzie. A co? I chwała ci za to. Możesz przynieść nawet szybę z pleksi, albo lornetkę i biegać z nią przed oczami, jeśli ci tak wygodnie. Ale licz się z tym, że strzały padają z różnych kątów. No cóż... Trudno się z tym nie zgodzić. Wprawdzie nie znam na tyle popieprzonego środowiska, poza dresikami, które kupiły pierwsze repliki i robią sobie 'szczelanki', ale niech będzie. Ustalmy jedno. Mówiąc 'środowisko' mamy na myśli środowisko skupione wokół WMASG, bo tak to możemy rozdrabniać się w nieskończoność pomiędzy mniejszymi i większymi grupami.
  20. Po przeróbce prezentuje się całkiem nieźle, jednak w paru miejscach kończy się idealnie z krawędzią hełmu, ergo - jest za krótki i trzeba go podwiązać kocimi oczami albo innym pdobnym badziewiem, żeby przyzwoicie się trzymał.
  21. Nie ma bata niestety. Próbowałem wszelkimi możliwymi sposobami, a i tak musiałem oddać go do krawca (koszt 20 PLNów). Dałem na wzór polski pokrowiec wz.2000 i wszystko jako tako teraz się trzyma. Wprawdzie jak to kobiszcz z wojskiem mający tyle wspólnego co ja z filatelistyką, krawcowa przerobiła go o jakiś 1 cm za krótki, ale lepiej mieć taki niż nie mieć w ogóle.;p A hełmu i tak używam jeno na zimę. No i do CQB.
  22. Chodziło mi o te ogólnie nieakceptowalne, podpadające pod skrajny kretynizm w stylu używania maski do cięcia drewna zamiast gogli czy ładowania aluminiowych kulek do snajperki. To, o ile się nie mylę nie jest tolerowane nigdzie w środowisku, wyłączając margines błędu. Tak było zawsze, niezależnie od dziedziny którą się zajmujemy (a w airsofcie obserwujemy to niemal od samego początku. Patrz: bachor - squady), że pariasi zawsze, lub też prawie zawsze tworzyli jakieś własne ugrupowania czy organizacje. I niech sobie tworzą. Ważne, żeby nam nie bruździli. Chociaż porównując chińskie zabawki sprzed chociażby 2 lat z tym co produkują obecnie, aż strach pomyśleć co zmajstrują za kolejne 2...
  23. Było nie było, czasy, kiedy to airsoft uważany był za 'ekskluzywne' zajęcie, o istnieniu którego wiedziała garstka dobrze wtajemniczonych odeszły w niebyt i nie zanosi się na ich szybki powrót. Czy to dobrze? Jak już wyżej napisał Jack, dzięki 'chińczykom' - które notabene sukcesywnie podnoszą swój poziom - w rynek zostało wpompowane sporo świeżej krwi, która wymusiła na 'starych' producentach obniżkę cen, na taką skalę, o jakiej kilka lat temu nikt nawet nie marzył. A jak wiadomo, wszystko co jest nie na rękę budżetowi Korporacji jest na rękę nam, więc tu według mnie nie ma powodów do narzekań, bo zdrowa konkurencja wymusza nowe rozwiązania i napędza rynek, że tak zaszpanuję znanym i wyświechtanym frazesem. Oczywiście niższe ceny zwiększają grono potencjalnych nabywców, co rzecz jasna skutkuje przekuciem jakości w ilość (aczkolwiek nie wszędzie i nie zawsze), co obajwia się z kolei wzrostem współczynnika debilizmu na naszych spotkaniach, co jednak problemem nie jest. Wystarczy odwołać się do starej, znanej i stosowanej zasady - Nie umiesz się zachować? Wypi...alasz. Więc podług wszelkiej logiki i doboru naturalnego, z owej chińskiej inwazji, nie wyniknie dla nas nic złego, gdyż jednostki niepotrafiące dostosować się do wymogów środowiska zostaną przez nie malowniczo zmiażdżone. Ale co na to producenci długich sprężyn?;p
  24. J.K.

    Buty holenderskie

    Od czasu do czasu pojawiają się na Allegro.
  25. Miltec znany jest z hmmm... wątpliwej jakości swoich wyrobów. Jeśli bardziej zależy ci na Olive, znaczy to że używasz DPMa lub Pantery. W pierwszym przypadku Woodland całkiem zgrabnie przypasuje, a w drugim zamiast Milteca zainwestuj np. w któryś z paneli Miwo. Może i wyjdzie drożej, ale przynajmniej nie wywalisz 120 PLN prosto w błocko na jednorazową kamizelkę.
×
×
  • Create New...