Siema.
Niewiele zabrakło, żebym pojechał na tą imprezę z całą ekipą... Miało się widzę szczęście. Współczuje Wam, temat monitoruję od początku.
Nie odpuście im, załatwcie ich na cacy.
Gdybyście organizowali ten list otwarty o którym była wcześniej mowa to dajcie znać.
Goście ewidentnie chcieli zrobić wszystkich w wała. Widać to zwłaszcza na nagraniu. Niby "odpowiemy na wszystkie pytania, po kolei" itd. a na najważniejsze pytania zgrabnie unikał odpowiedzi. To "szczere ubolewanie"...
Chyba jednak nie do końca zdawali sobie sprawę z tego, że w airsoft bawi się wielu różnych ludzi, którzy są w stanie się zebrać i mają wiedzę, by pociągnąć ich za jaja. Mieli szczęście, że trafili na bardziej opanowaną część strzelających, bo jest wielu, którzy "roznieśliby ich na szablach".
Dobrze wiedzieć, że środowisko potrafi się zjednoczyć.
W sumie - typowo polskie :D Jeśli jest wspólny wróg to nic nas nie powstrzyma.
Trzymajcie się!