paint
Użytkownik-
Posts
155 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paint
-
Mam G36KE [JG0838] i powiem ci, że w porównaniu z G36c nie ma aż takiej różnicy w celności/zasięgu. Sam planuję wymienić stockową lufę i gumkę hopkę na markowe, wtedy na pewno precyzja się poprawi. Jak masz możliwość, to porównaj osiągi G36c stock i "precyzyjnej", może się okaże, że niepotrzebnie wydasz sporo szmalu. Jeszcze co do mojej G36KE. Lunetka w chwycie transportowym wygląda i działa fajnie, ale ergonomia użytkowania wypada już średnio. W stocku kulka nie zawsze ląduje tam, gdzie celujesz, stąd moja potrzeba wstawienia precki i hopka. Gieta KE od C różni się właściwie tylko wyglądem (w końcu bebechy te same) i dopiero po tuningu pojawią się (mam nadzieję!) różnice w osiągach. ps. Giety nie mają luzów z powodu swojej zwartej konstrukcji i małej liczby elementów, z których zbudowane jest body. Co do niesławnego pinu we front gripie, to u mnie po włożeniu batki problem znika- batka rozpycha gripa, dzięki czemu pin wchodzi z oporem i zostaje na swoim miejscu. Przy wyjętej batce obklejam pin taśmą bezbarwną, żeby nabrał grubości i też już nie lata. Domowy sposób, ale prosty i skuteczny.
-
Fabuła, fabuła, fabuła! Wspominałem już o fabule? ;) Jak na cRPG, to coś słabe te rozmowy. Wystarczy klikać zawsze górną, albo zawsze dolną kwestię dialogową, żeby zobaczyć jedno z dwóch zakończeń. Ale za to jaka fabuła! Pod tym względem jedna z moich ulubionych gier. Oprócz tego walka jest taka sobie, questy są banalnie proste, właściwie nie da się ich wszystkich nie znaleźć i nie wykonać. Denerwują małe (choć bardzo malownicze) lokacje i niemal zerowa interakcja z otoczeniem. No i oczywiście fabuła :D. Jedna z tych gier, których tytuł powinno się zapisywać dużymi literami. Dwójeczka lepsza gameplayowo, za to z jeszcze mniejszymi lokacjami (i jeszcze bardziej malowniczymi!) i nie aż tak epicką fabułą, choć widać, ze Bioware bardzo się starało. Jedynka przypominała mi swą prostotą i realizmem designu serial Star Trek. Dwójka przypomina niedawny filmowy remake- ładniej, więcej, szybciej. Czekam na trójkę.
-
Dzięki za oświecenie mnie w tej kwestii. Sądziłem, że moje źródła są wiarodajne. Chyba będę musiał się przejść do mojego wykładowcy od ochrony własności intelektualnej... ;)
-
Tu mnie masz. Jeśli ktoś z tej dwudziestki okaże się niekoleżeński i zechce "spucować się" organom ścigania, albo nie daj Boże zagarnie konto dla siebie np zmieniając hasło i mail kontaktowy, to rzeczywiście może być problem. Przy zakładaniu konta i rejestracji gier nie musisz podawać żadnych danych personalnych. Gry zarejestrowane na to konto należą do użytkownika, który posiada hasło i login do konta. Stąd liczne kradzieże kont, bany i afery. "to margines" uznałem za jednoznaczne stwierdzenie, że nie ustawiasz ich wysoko w hierarchii rozrywki. Traktujesz jako dodatek dla zabicia czasu. Nie żyjesz grami. Nie mogłem użyć przypuszczającego tonu i napisać "marginalne znaczenie"? Przykład z konsolami podałem jako kierunek, w którym zmierza elektroniczna rozrywka, nic więcej. Bynajmniej nie chciałem cię zachęcać do grania konsolowego. Sam nie mam konsoli. Tak się składa, że jeśli na dysku nie ma programów stworzonych do udostępniania tego typu zawartości, jak Torrent to nic ci nie mogą zrobić. Nawet klient pobierania przez megaupload, albo rapid są legalne, o ile nie udostępniasz danych osobom nie z kręgu znajomych. Jeśli nie jesteś dystrybutorem piratów, to nie jesteś piratem. "5zł za MP3 i 15zł za film" to mit, straszak na dzieci. Bynajmniej nie propaguję piractwa, piszę tylko, jakie są fakty. Gdyby policja miała pełne prawo karać KAŻDEGO za KAŻDĄ MP3, albo film na HDD, to cały ten kraj trzeba by otoczyć wysokim płotem i wieżami strażniczymi co kilkadziesiąt metrów.
-
A przepraszam, rzeczywiście. Podrobisz zgodność numeru zgłoszenia rejestracji gry przysłanego mailem z tym z bazy danych steam? To ja już podaję listę gier! ;) To nie jest mail zwrotny o treści "owszem, ten użytkownik jest właścicielem gry "xxx"". A przynajmniej nie tylko takiej. Swoją drogą masz konto i jakąś grę na nim? Przykład: gra Machinarium. Wiesz, w jaki sposób autor zabezpieczył ją przed wglądem i modyfikacją plików? Zapisując wszystkie nazwy liczbowo w kodzie binarnym, oraz we własnych rozszerzeniach. I teraz szukaj folderu, gdzie znajduje się ścieżka dźwiękowa w Bóg wie jakim rozszerzeniu, żeby posłuchać muzyki z gry (swoją drogą bardzo dobrej). Tak jak pisałem- nie jest to sposób idealny, ale wystarczający, żeby uniemożliwić łatwą modyfikację programu dla własnych potrzeb nie przewidzianych przez autora. Skoro granie ma dla ciebie marginalne znaczenie, to ułatwienie i przyspieszenie rozpoczęcia rozgrywki ma tym większe znaczenie. Stąd gry casualowe i rozpowszechnienie się konsol- wkładasz płytę i od razu grasz. Zdaję sobie sprawę, że odpowiedź na twoje pytanie już padła, ale nie ma sensu dla przyszłych dyskusji na tematy pochodne rozpoczynać nowego wątku. Co do odsprzedawania mojego maila innym firmom, to jakoś nie zauważyłem wzrostu ilości spamu na mojej skrzynce pocztowej. Jeśli chodzi o reklamy i gierkowe gadżety, to jestem uodporniony i bynajmniej nie wydaję pieniędzy na każdy nowy bajer w "promocyjnej cenie". Choć zapłacić 1$ za klasyka z okazji rocznicy tej czy innej gry, to chyba niezły interes ;).
-
To nie do końca prawda. Jeden użytkownik na raz może być podłączony ONLINE do jednego konta Steam. Sprawdzałem. ;) Kiedy ustawiasz Steam na tryb OFFLINE, nadzór serwera Steam nad kontem z oczywistych względów przestaje być możliwy. Wtedy rzeczywiście offline może być na to konto zalogowane wiele osób. Myślę, że tryb offline ma czasowe ograniczenie, nigdy tego nie sprawdzałem. Co do prawnych pism policji do USA (tak firma ma tam siedzibę), to chyba nie jest to konieczne. Mam swoje konto na Steam, gdzie podaję hasło, login, a informację o tym, że to moje dane i moje konto dostaję na maila podczas rejestracji i podczas podawania cdkeya instalowanej gry. Również w formie gotowej do druku. Pliki steamowych gier mają zwykle format ".gcf", który laikowi ciężko sforsować i wrzucić jako "instalkę" na płytę, choć dla chcącego nic trudnego. To prawda, jestem zwolennikiem steama, ale nie zawsze tak było. Za pierwszym razem zainstalowałem go nie mając żadnej gry. Ot, tak na próbę. Jeszcze w czasach, kiedy był toporny i bardziej przeszkadzał niż pomagał. Wtedy wydawał mi się zbędny. Po latach używania nie wyobrażam sobie grania w gry Multi bez niego. Jest po prostu poręczniejszy niż GG pracujące w tle, albo Skype, bo zawiera w sobie te formy komunikacji. I wcale nie musisz być w trakcie gry, żeby z nich korzystać. A jak masz znajomego, który akurat gra w CS, albo TF2, czy L4D, wystarczy kliknąć odpowiednią opcję w zakładce "znajomi". Automatycznie włącza się dana gra i loguje cię do tego samego serwera, w którym gra twój znajomy. Zdaję sobie sprawę, że to ogromna baza danych użytkowników, ale która platforma społecznościowa nie jest? I nie mam pojęcia jaką zbrodnię musiałbyś popełnić, żeby ktoś chciał cię szukać przez Steam. Wystarczy Nasza Klasa i wiedzą o tobie wszystko: imię, Nazwisko, adres, oceny w szkole, aktualne zdjęcia i bliskich (choć nie zawsze, jak się ma ich 10 000 ;) ) znajomych. Nawet jeśli chcesz zostać anonimowy w stosunku do innych użytkowników, masz taką możliwość- tylko osoby uznane przez ciebie za "znajomych" w opcjach steama mają prawo do wglądu w twoje statystyki.
-
Petycja...
paint replied to Technofilia's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Odpowiednia ochrona= zgodność stanu oraz ilości zębów i oczu po strzelaniu ze stanem wcześniejszym. Czy potrzeba do tego legalizacji i robienia szumu w mediach i opinii publicznej? Bo mi się wydaje, że im mniej w mediach o airsofcie, tym lepiej. Nie daj Boże jakiś dziennikarz podłapie temat w sezonie ogórkowym i nieszczęście gotowe. Zaraz się okaże, że nasza społeczność jest winna "trzepakowym strzelaninom"! -
Co do "pirackich" gier, to sprawa jest prosta: twój profil jest zapisany na serwerach STEAM. Wystarczy zalogować się z dowolnego komputera i w swoim profilu w zakładce "gry" pokazać ile i jakie gry się posiada. Nie muszą być zainstalowane, wystarczy, że je zarejestrujesz; będą napisane szarą "niedostępną" czcionką i widoczną opcją "instaluj". Wiem, bo mam zarejestrowane Left 4 Dead, ale nie mam miejsca na HDD, żeby zainstalować. ;) Zawsze mnie dziwi niechęć do Steam wśród ludzi, którzy nawet go nie zainstalowali, albo zainstalowali na próbę, żeby zobaczyć jak toto wygląda. Steam jest wygodny, łatwy w użyciu i, jak poldeck wspomniał, gry na nim aktualizują się kiedy tylko producent wyda jakąś łatkę.
-
Możesz wyjaśnić, dlaczego trzeba wynik dzielenia: "pojemność/prąd ładowania" pomnożyć przez 1,4? Nic sensownego mi do głowy nie przychodzi, więc pytam.
-
Jak wygląda sprawa z trwałością body i kolby? Ponoć wersje ze ZnAlu lubią pękać i łamać się.
-
Nie zapominajcie o niedocenionej "Codename: Panzers"! Jednym zdaniem: Grywalność jak w Commandos2. Giera w pełni taktyczna, brak nudnej rozbudowy bazy i zbierania surowców. Ograniczona liczba jednostek, których nie opłaca się posyłać na pewną śmierć, gdyż z każdym starciem wzrastają im umiejętności! Mapki są bardzo dobrze zaprojektowane, dają dużą swobodę działania. Za zwyczaj nie ma presji czasowej, dzięki czemu można na spokojnie przemyśleć taktykę i swój kolejny ruch.
-
@kicha29 Miałem podobnie, ale spowodowałem to sam, jak rozkładałem mechanizm "młoteczka" w celu przesmarowania. Prawdopodobnie skrzywiła się ta blaszka, co odchodzi od spustu i popycha mechanizm, żeby młoteczek zrobił "pstryk" ;) Przynajmniej ja tak miałem... Trzeba by cały ten mechanizm rozkręcić (jedna śrubka i jeden pin). UWAGA NA UCIEKAJĄCĄ SPRĘŻYNKĘ przy tym dzynksie, co powoduje, że zamek nie wraca, jak za wolno przeładujesz. Jak już toto rozkręcisz, to przyjrzyj się, jak jest połączony mechanizm tego młoteczka z mechanizmem spustu. Prawdopodobnie popychacz od spustu jest odkrzywiony w prawo. Przekrzyw go w lewo ( nie przesadź, bo będzie się zacinać) i wypróbuj, czy działa. Tak przy okazji: znalazłem powód "fontanny" przy ładowaniu maga gazem. Brakowało uszczelki na zaworze. Założyłem najzwyklejszą uszczelkę zdjętą z zaworu w zapalniczce i od tej pory mag nabija się bajecznie. :] Gloczek przetestowany w zeszłym tygodniu w warunkach bojowych. Upadłem na niego. ;) W temperaturze nie przekraczającej 13stopni dało się strzelać, kulki ładnie i daleko latały, wprawiając w zaskoczenie przypadkową widownię. Wystrzelałem cały magazynek i uzyskałem piękny efekt zamka, pozostającego w tylnym położeniu, co tym bardziej zwiększyło pozytywne wrażenie. Na boczniaka- idealny.
-
Właściwie nie "zamglony". Po prostu nakłada mi się obraz normalny z powiększonym, widzianym przez lunetkę. Wada, to potrzeba przyzwyczajenia się do takiego widoku. Zaleta, to czytelny krzyżyk celowniczy i brak potrzeby równania muszki ze szczerbinką. Jestem lewo oczny, ale praworęczny, łatwiej mi się skupić na celu, patrząc lewym okiem, ale przez to nie mogłem używać przyrządów celowniczych broni długiej. Prawe oko łapie tylko siatkę celownika, podczas, gdy lewym obserwuję otoczenie. Jak składam się do strzału na spokojnie, to celuję tradycyjnie: lewe oko przymrużone, prawym patrzę przez lunetkę na cel. Nie potrafię szybko posługiwać się celownikiem muszka-szczerbinka, patrząc prawym okiem; celowanie przez lunetkę przychodzi mi łatwiej i jest dla mnie wygodniejsze.
-
Wpadłem na to, jak się bawiłem bronią krótką: Obuocz- patrzysz prawym okiem przez lunetkę, a lewym w świat. Prawe oko daje ci elegancką siatkę celownika kosztem zamglonego widoku, kiedy lewym obserwujesz otoczenie o znacznie większym polu. Dzięki temu szybciej złapiesz cel, kiedy jesteś w opałach. Można by powiedzieć: "taki wiejski kolimator", przy czym nie musisz się martwić, że jakaś zbłąkana kulka rozwali ci szkiełko za kilkaset złotych. ;) Jak nosicie swoje giety? Zawieszenie 3 punktowe nie ma sensu przy składanej kolbie, a 2 punktowe wydaje mi się za ciasne. Eksperymentuję z jednopunktowym... ps.: jak się strzela "po kulkach"? Nakładasz poprawki widząc tor lotu wystrzeliwanych kulek?
-
Jestem od niedawna szczęśliwym posiadaczem G36KE i mam uno piko pytanko: czy wszyscy celują na "parę oczu", czy tylko ja jestem jakiś dziwny? Czytając niepochlebne komentarze na temat zintegrowanej lunetki w chwycie można by pomyśleć, że wszyscy użytkownicy tej wersji biegają, patrząc jedynie przez lunetkę i cały czas celując a drugie oko mając przymknięte... Czytałem również opinię, że lunetka nie nadaje się ani do snajpienia, ani do zwiadu. Więc do czego ona w ogóle została tam wstawiona? Dla szpanu?
-
Zastanawiam się poważnie nad zakupem CM.042, albo wersji 's', ale mam pewne wątpliwości. Metalowe body i drewniane elementy dodają AK realizmu, ale czy warto za to przepłacać? CM.028 kosztuje ok. 300zł. CM.042 kosztuje ok. 600! Czy ZnAl i sklejka są warte 300zł i czy naprawdę są tak słabe, jak niektórzy twierdzą? Doczytałem się w temacie stwierdzeń, że GB w CM.042 różni się od tego w CM.028 tylko mocniejszą sprężyną i silnikiem, co oznacza, że trzeba się liczyć z szybkim zużyciem zębatek i innych elementów GB. Może i są stalowe, ale istnieje stal i "stal", prawda? ;) Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie zakupu plastikowego kałasza, choćby był zrobiony z najlepszego ABSu. Z drugiej strony perspektywa słabej jakości materiałów wersji "full metal & wood" wciąż nie pozwala mi na podjęcie ostatecznej decyzji. Nie martwię się o moc i celność, bardziej interesuje mnie żywotność i niezawodność AEGa.
-
Witam. Kupiłem glocka jakieś dwa tygodnie temu. Jeszcze nie widział prawdziwej akcji, na razie jestem na etapie "zapoznawania się" z nową zabawką. Pistolet przesmarowałem i wyczyściłem jak należy. Siedemnastka (nowa wersja ze srebrnym zamkiem i z blokadą spustu, ukrytą pod numerem seryjnym), to mój pierwszy gaziak, chciałem więc zasięgnąć porady odnośnie nabijania magazynka gazem: Używam gaz 'Ultrair' firmy ASG. Idąc za przeczytaną w temacie poradą, nabijam zmrożony mag ciepłym gazem. Za każdym razem uzyskuję efektowną "fontannę" gazu, który ucieka mi w miejscu stykania się zaworu maga z zaworem butli. Gazu wystarcza na wystrzelenie co najwyżej dwóch magazynków. Z postów w temacie wnioskuję, że to raczej mało. Przy pierwszym wystrzelanym magu zamek pozostaje w pozycji tylnej, przy drugim pozostają ok 3 kulki w magu, zamek zacina się w pół drogi do pozycji wyjściowej. Moje pytanie brzmi: Jak nabijać, żeby ładnie i bez efektów specjalnych nabić maga? Oczywiście instrukcję użytkowania przeczytałem i stosuję się do niej, ale jak bym nie ładował, ciągle uzyskuję "fontannę". Co może być tego przyczyną? Magazynek trzyma bardzo ładnie, do tej pory wystrzeliłem bezproblemowo ok 500bb, przy czym zdarzały się podwójne i puste strzały, ale to z mojej własnej winy. Efektu 'full- auto', czy 'syfonu' nie zaobserwowałem.