Mam Tavora od ponad dwóch miesięcy.
Zacznę od zalet;
-Bardzo dobrej jakości body z matowego i twardego materiału.
Jest dość chropowaty, nie wyciera się i nie nabłyszcza w czasie używania.
-Bardzo dobrze spasowany.
-Zwarty i ergonomiczny.
-Długość tylko 68 cm a nie jak podają na Spec Shopie 72.
-Działający zwalniacz sprężyny i bardzo wygodny dostęp do Hopka
dzieki blokowanemu wyrzutnikowi łusek.
-Dość ciężki.
-Przyzwoity roof na baterii 8,4 volt
-Możliwość bardzo szybkiej wymiany sprężyny od strony kolby.
-Oznaczenia jak w orginale.
A teraz wady;
-Kolimator Mars natychmiast do wyjebania!
Trochę mnie to dziwi, że całkiem dobra firma zamontowała
do tak drogiej repliki tego typu szajs.
Kropka jest rozmyta i nie trzyma celu, co znaczy,
że to wogóle nie jest kolimator.
Równie dobrze można sobie namalować kropkę farbką na szybce,
efekt będzie taki sam.
Po zamontowaniu szyny ris i Eotecha 553 jest Ok,
i wygląda lepiej niż z Marsem. Nie koliduje z otwartym celownikiem.
-Chwyt przedni faktycznie jest z czarnego błyszczącego tworzywa
i nie wygląda jak w orginale. Tutaj rozwiązanie jest bardzo proste.
Wystarczy potraktować go ostrą stroną zwykłej gąbki do naczyń.
-Karabinek przeważa trochę na kolbę. Jednak po zamontowaniu drugiej
szyny ris i latarki lub lasera sytuacja znacznie sie poprawia.
-Tłumik płomienia jest z jakiegoś szajsmetalu pomalowanego
na czarno i brzydko się obija. Polecam wymianę na stalowy.
-Magazynki w gnieżdzie siedzą zbyt lużno i kiwają się na boki.
Po wyeliminowaniu powyższych wad uważam, że replika jest super
i przede wszyskim ma swój klimat.
Niestety koszt karabinka wzrasta makabrycznie.
Pozdrawiam.