-
Posts
129 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sir_chester
-
Projekt "Firestart" V (Kostrzyn n.O., 21-23 czerwiec 2013r.)
sir_chester replied to Eryk's topic in Archiwum
Rok 2009 przyniósł niesłychane odkrycie naukowe. Profesor Erich Orłowski wynalazł wydajne ekologiczne paliwo, które raz na zawsze przyniosłoby kres problemów z pozyskiwaniem ropy naftowej. Niezwykłym odkryciem przede wszystkim zainteresował się Pakt Północno-Atlantycki, który wyłożył niezbędne środki, aby wizja naukowca mogła się urzeczywistnić. Po wielu próbach w pewnym tajemniczym laboratorium miała nastąpić kulminacja badań. Super-paliwo jako jedne z wielu składników zawierało w sobie specjalne glony i mchy, które do całej reakcji potrzebowały fotosyntezy, dlatego również NATO wygospodarowało teren na poligonie w Kostrzynie nad Odrą odpowiednie warunki, aby profesor mógł przeprowadzić ostatnie kroki w produkcji. Niestety o całym przedsięwzięciu dowiedzieli się działacze organizacji eko - terrorystycznej Rainbow Army. Bojownicy o środowisko nie tylko przeprowadzili udany atak na bazę wojskową, ale zdołali porwać kanistry z gotowym paliwem, a samego profesora Orłowskiego zastrzelili w czasie próby jego przechwycenia. Oczywiście straty były po obu stronach, wielu działaczy organizacji zostało zabitych, ranionych, a także pojmanych. Między innymi był z nimi Mike Hawkins, szerzej znany jako Hawkeye. Niestety w czasie działań doznał obrażeń po wybuchu granatu, przez co jego twarz została zmasakrowana, a także nabawił się amnezji pourazowej, przez co nie był w ogóle przydatny w przesłuchaniach przez służby wojskowe. Na szczęście, grono specjalistów zaproponowało metodę, aby przeprowadzić jeńca przez teren działań, aby pobudzić jego zmysły i pamięć, przez co jego przypadłość mogła by się cofnąć i przywrócić mu pamięć. Przez cały rok wywiad wojskowy przygotowywał się do tej operacji. W 2010 nastąpił w końcu dzień misji. Siły NATO były przygotowane na ponowne uderzenie terrorystów, tak też się stało. Znów doszło do krwawych walk na ulicach Starego Miasta, a sam Hawkeye nie został odnaleziony przez swoich towarzyszy z Rainbow Army. Ujawnił co prawda kilka nowych informacji wojsku, jednakże nie wszystkie, ponieważ dostał ataku serca i zmarł w czasie trwającej bitwy. Przez cały następny rok sprawy paliwa zostały przeniesione do magazynu, a personel garnizonu zajął się rutynowymi sprawami. Podczas jednych z ćwiczeń w 2011 roku rozbił się helikopter na terenie poligonu, wojsko od razu zajęło się nagłą sprawą. Podczas rozeznania natrafili oni na działalność pobliskiej firmy paliwowej Eagle Petrol, która niedawno zakupiła liczne połacie ziemi. Nieoficjalnie też koncern zatrudnił pod postacią ochroniarzy najemników, którzy mieli tajne zadanie spotkania się z działaczami RA i dokonać interesu, który przyniósłby biznesmanom nowe źródło paliwa… paliwa, o którym słuch zaginął. Eko-terroryści postanowili sprzedać to, o co walczyli w przeciągu ostatnich lat, ponieważ ich organizacja została znacznie osłabiona na skutek działań podjętych na podstawie informacji od Hawkinga, a zastrzyk gotówki sprawiłby, że znów mogli by wrócić do branży. Losy walk jednak potoczyły całkowicie na korzyść wojska. Przechwycili notatki z dokumentacji produkcji paliwa – zakodowane, a także poszukiwanego najemnika, Charlesa „Charliego” Harleya, który dał się złapać mundurowym, aby ratować swojego przyjaciela, specjalistę komputerowego, Binarka, który był na usługach koncernu. Eagle Petrol natomiast dobiło targu z Rainbow Army i tak zaczęły się ich ciemne interesy. W 2012 roku nastąpił nagły zwrot akcji, ponieważ zarówno wojsko jak i koncern prowadzili badania nad paliwem na własną rękę. NATO na podstawie szczątkowych notatek profesora Orłowskiego, udało się stworzyć jeden z komponentów potrzebny do produkcji tego niezwykłego źródła energii, natomiast Eagle Petrol również nie próżnowało i z informacji z badań nad szczątkowym paliwem uzyskanym od Rainbow Army udało im się stworzyć dwa składniki. Niestety żadna ze stron nie miała wszystkich potrzebnych części ani ludzi do sprawnego połączenia w gotowy produkt. Przez cały rok poszukiwani byli odpowiedni ludzie, aby nie zniszczyć owoców dotychczasowej pracy. Wojsko próbowało uzyskać informacje na temat powiązania EP z RA, niestety z ich więzienia uwolnił się główny świadek – Charles Harley, przez co mają ponownie uwiązane ręce i muszą znaleźć inny sposób na przechwycenie pozostałych komponentów. Eagle Petrol również zamierza doprowadzić produkcję do końca… A Ty po której stronie konfliktu się opowiesz? Pamiętaj, że to właśnie Ty tworzysz historię tego zlotu! -
Dlatego u nas najczęściej stosujemy limit amunicji: 1HC=3MC=9LC Przynajmniej wyrównany jest poziom amunicyjny, HC i tak trzeba podkręcać i nie wystrzeli więcej niż 30-35 kul (przynajmniej te podstawowe HC), Jak ktoś wysieje cały zapas wcześniej, potem już nie ma pestek. PS używam LC - kiedyś spróbowałem i ciągle ich ilość wzrasta ;)
-
Projekt "Firestart" V (Kostrzyn n.O., 21-23 czerwiec 2013r.)
sir_chester replied to Eryk's topic in Archiwum
Spoko Chemik! W miarę wcześnie zauważona kolizja i jak już Eryk wspomniał udało się podjąć odpowiednie kroki :) -
Odwołany PanzerFaust VI, Szczecin, 16-18.08.2013 | PATRONAT WMASG.pl
sir_chester replied to madog's topic in Archiwum
Ten niebieski eliksir dodający nie tylko manę, ale i życiodajny element, który sprawił, że mogły deptać po mnie Goliaty i to nie było stresujące... polecam każdemu, kto jeszcze nie spotkał w boju tych opancerzonych maszyn zagłady... W sumie, po "Królewskiej" to myśmy stawali się "nieśmiertelni" ;) -
Odwołany PanzerFaust VI, Szczecin, 16-18.08.2013 | PATRONAT WMASG.pl
sir_chester replied to madog's topic in Archiwum
I tak będziemy razem "u Bolca" przed i po :P -
Może po prostu Twój ojciec chcę Ci pokazać szacunek do broni, że nie wystarczy powiedzieć "chcę strzelać", a potem nabywasz replikę. Skoro piszesz, że ma wiatrówkę i strzela, a także stara się o pozwolenie na broń, to przynajmniej powinien wiedzieć, że to nie zabawki ;) Dlatego moim zdaniem ciągle Ci powtarza, że broń=śmierć. Repliki asg to nic innego jak zabawki, ale zabawki wzorowane na przedmiotach używanych do walki. Jak pokażesz, tak jak inni już mówili, że to ma same korzyści dla Ciebie i jesteś na tyle dojrzały, abyś posiadał taką replikę to nie będzie problemu.
-
Owszem, że Wolf ma racje jak i Ty również, że do rekonstrukcji masz wyznaczone wszystko tak jak regulaminy wojskowe nakazują i tego się trzeba trzymać. Po prostu chciałem pomóc koledze, który napisał na początku, że nie chce wydawać tyle kasy na odpowiednią ładownice, a szuka tańszej możliwości, były wyżej proponowane ładownice od g3, również nie praktykowane przez prawdziwych żołnierzy z Reichu :wink: Może i dział forum nie jest odpowiedni do wstawiania domowych rozwiązań i z tej racji może to razić po oczach, ale starałem się tylko pomóc, a nie zastanawiałem się czy ten temat jest w odpowiednim dziale. Jak widać sprawa takiego rozwiązania przypadła autorowi tematu do gustu, więc cel się sprawdził. Co do rekonstrukcji, stylizacji i freestyle'u to uprzedzę, że pomimo iż czytam to podforum, ponieważ interesuję się armią naszych zachodnich sąsiadów, mogę znaleźć tutaj wiele przydatnych informacji z pierwszej ręki nie bójmy się słowa ekspertów w tej dziedzinie (Ronin, Wolf i jeszcze parę nicków się tutaj powinno pojawić). Również wszelkie pytania jeśli bym miał to bym zamieszczał na tym forum, ponieważ odpowiedzą mi ludzie co ten sprzęt posiadają lub chociaż go widzieli na żywo, a informacje z neta nie zawsze są wystarczające. Chociaż niekoniecznie. Sam rekonstruktorem się nie mogę nazwać, ponieważ o ile wiedzę zbieram w pierwszej kolejności bowiem łatwiej to sprzęt powoli jest dobierany i tutaj też nie bawię się w półśrodki tylko dążę do 100% odwzorowania, ale to mój prywatny fetysz i staram się nie mieszać tego do airsoftu. W czasie rozgrywek airsoftowych i innych mogę sobie pozwolić na freestyle (co innego jeśli mamy założenia, że nasza grupa trzyma się wzoru danej armii i jednostki, wtedy to już inna para bundeswerek :wink: ) ale w pewnych ramach, czyli nagle do flecktarna nie dobieram rzeczy w marpacie :wink: Po prostu niekiedy potrzeba jest matką wynalazków i patent opisany wcześniej był wywołany potrzebą chwili, kiedy zamówione ładownice nie dotarły na czas i musiałem zaimprowizować. :wink: Nie miałem również na celu wywołania jakiegoś większego zamieszania :icon_biggrin: mogłem co najwyżej mojego postać skierować do Edwina na PW i by było schludniej :wink: Przepraszam za rozgadanie się :wink: ale lubię wyjaśniać temat do końca :icon_biggrin: Jeśli jeszcze jakieś pytania lub chęć wymiany poglądów to zapraszam na PW, a moderatora za ewentualne przeczyszczenie tematu o zbędne posty.
-
Owszem Wolf! I wiedziałem, że pisząc o tym patencie narażę się na "gniew" ;) Jednak jak sam napisałem jest to tymczasowe rozwiązanie do czasu kiedy się nie złapie okazji na specjalną ładownicę pod ten typ magazynka. Jeśli koledze będzie zależeć na pełnej stylizacji potem może i rekonstrukcji to prędzej czy później nabędzie już tą właściwą ładownice. Co więcej mogę powiedzieć, że opłaca się potem zainwestować w taką kontraktową, nawet nie chodzi o sam wygląd, ponieważ komfort użytkowania jest na pewno o niebo lepszy niż w przypadku "pomysłów dobromira" :-)
-
@Edwin jeśli szukasz tańszego rozwiązania i na pewno wygodnego do użytkowania magów w systemie s95 za niewielkie pieniądze, to kup pokrowiec na manierkę ~12 zł. Wchodzą tam spokojnie 2 magazynki od G36, nic nie trzeba piłować czy urywać, nawet jak się postarasz to wejdą trzy szczepione (tylko po co ;) ) Dwa takie pokrowce i spokojnie można działać na polu airsoftowym do czasu kiedy nie natrafimy na jakąś okazję ładownic do g36 za rozsądną cenę.
-
Tylko zależy od tego jak kto podchodzi do zabawy. Znam osoby z HC które po podkręceniu komory z 30 kulkami nie ruszają pokrętła dopóki nie skończą się kulki i dopiero zaczynają nakręcać lub wyciągają magazynek i dopiero kręcą. Znam także osoby z MC, które sieją pełne 120 kul niczym karabiny wsparcia, więc nie ma co dramatyzować, że wszyscy HC są źli i niedobrzy :) Sam miałem HC i mam do tej pory - ale od jakiegoś czasu używam wyłącznie LC głównie dlatego, że nie boję się oprzeć repliki magazynkiem o glebę w czasie kiedy przyjmuję pozycję leżącą.
-
Tak więc nadeszła ta pora, by zaprezentować stronę zlotu, gdzie znajdziecie potrzebne informacje, a jak nawet nie znajdziecie, to pomożemy szukać ;) Projekt "Firestart"
-
Ja jedynie dodam, że ten temat może posłużyć temu, żeby nie zmusić wszystkich airsoftowców do noszenia masek, ale ukazania ludziom, że spokojnie mogą chwytać za taką ochronę jeśli mają na taką ochotę bez szykanowania ze strony środowiska. Ile to się naczytać można (nawet w tym temacie), że maski psują klimat itp. To już było, sam zresztą pisałem więc nie będę się powtarzał, ale jeśli ten temat sprawi, że ktoś chwyci za maskę by chronić twarz bez "strachu" co powie kumpel to już jest sukces!
-
Ja tylko do samej gry: kupiłem jeszcze gdy projekt był w powijakach, ciągłe aktualizacje i gra z update'a na update sprawiała, że coraz więcej czasu mi umykało na jej rzecz. Ostatnio trochę sobie odpuściłem i nawet zaszyfrowałem dostęp do niej na czas sesji ;) Ponieważ mogło by nie być ciekawie pod jej koniec ;)
-
Wyższe rozwiązanie jest jak najbardziej poprawne, a wszystko zależy jakie polimery dobierzemy do uzyskania odpowiedniej wytrzymałości i efektu przyciemnienia i jak te warstwy na siebie poukładamy. Na chwilę obecną najlepiej jest stosować połączenie okularów o jasnych szkłach, a na hełmie gogle z ciemną szybą. Oczywiście, jedne gogle pasują na okulary inne nie i to już trzeba odpowiednio dopasować do użytkownika. Niemniej jednak jest to jeden z najszybszych sposobów przejścia z dwóch różnych warunków oświetleniowych.
-
@Julian257 Sam posiadam ten sam pas i jakoś udało mi się nad nim zapanować. Jeden zaczep przy lufie, drugi w okolicy chwytu pistoletowego i gdy klamra jest złączona to replika przylega idealnie do torsu, gdy zwolnię mam ułatwiony manewr, aby oddać strzał itp. Testowałem to jedynie dla G36, spróbuj u siebie. Jedynie czego się boję, że pewne elementy tego pasa nie wytrzymają zbyt długo.
-
Spokojnie, niektórzy potrzebują więcej czasu na obróbkę zdjęć. Poczekamy i nic nam się nie stanie :) Poza tym organizator ma kontakt z ludźmi, którzy zgłaszali się w formie fotografów więc ich dzieła nie przepadną ;)
-
Impreza pozytywna, wszelkie przemyślenia, które miały trafić do organizatora posłałem już prywatnie, a teraz trochę słów do wszystkich. Wielkie podziękowania dla strony zachodniej, "okrutnych" komunistów, uciskanej ludności cywilnej i jeszcze raz ludziom, którzy to zorganizowali i czuwali nad tym wszystkim. Bez Was tego zlotu by nie było, a naprawdę wywarł na mnie dobre wrażenie. Co do terenu, nie mam porównania z innymi bezetkami, jednak nie był on jakiś wybitny, ale przyjemny. Był rozległy i pomieścił 150 uczestników, a to najważniejsze żeby nie było ścisku. Dzięki czemu nie było praktycznie incydentów z terminatorami (przynajmniej ja się z tym nie spotkałem, ale wszędzie nie byłem) Poza tym zlot to nie teren, a ludzie! Fajnie było zobaczyć znane twarze, poznać nowych ludzi, spróbować być częścią misji pokojowej i najpierw pytać potem strzelać. Serdecznie pozdrawiam snajpera strony przeciwnej, który dość często posyłał naszych do respa. Żałuję tylko, że w trakcie rozgrywki nie udało mi się odwiedzić wioski, ale rozkazy to rozkazy i są ważniejsze od wakacji ;) Szczególnie jeszcze pragnę pozdrowić jeńca ze strony khmerów, który z uśmiechem spędził czas w niewoli :) Do następnego!
-
Nie, nie rozsypie się po 1 strzelance. Sam posiadam swój egzemplarz od maja 2009 i nic złego się z nią nie działo. Nawet przeżyła 8 godzin ciągłej ulewy podczas zlotu, kiedy inne repliki odmawiały posłuszeństwa ona działała. Jak masz możliwość wymień tylko gumę hop-up, a tak to wszystko ładnie działa.
-
Już drugi rok się wybieram na tą imprezę i o ile ostatnio zatrzymały mnie pewne sprawy to w tym roku mam zamiar się pojawić, zwłaszcza, że dość kontrowersyjny paragraf został zawieszony i jest planowana zmiana ;) Więc sobota jak najbardziej odpowiada, ponieważ będzie można następnego dnia zebrać siły i powrócić pociągiem do innego województwa.
-
Tylko musisz uważać, ponieważ często pojawiają się przypadki, że ludzie najpierw to krzyczą, a dopiero potem zaczynają strzelać ;) Co również jest dość niemiłym i wkurzającym czynem. To co napisałeś odnośnie, że lepiej strzelić w twarz niż podejść i przywalić. Z tych dwóch możliwości to masz rację lepiej, ale ja jak jestem w takim dość kłopotliwym położeniu to albo strzelam dalej "bo może faktycznie nie trafiłem", albo jak widzę na lunecie jak kulka odskakuje od celu, a ten biegnie dalej to po prostu idę dalej i kontynuuję zabawę bo i tak nic mi nie da, że się wkurzę czy coś, poza tym, że będę zdenerwowany. Terminator jak był tak będzie, a co więcej oskarżony o to w ogóle się nie przyzna.
-
No faktycznie, utrata dwóch ludzi z TFu którzy błądzili i tropili nas po śladach było miodne ;) Ja najbardziej wspominam akcję, gdy Anduria zaatakowała nasz TF ze wszystkich stron i gdy leżąc w krzakach dostałem w wystający but (pozdro Tuks ;) ) Zabawa była świetna, gdy się już rozkręciła, dużo chodzenia i różne zadania oczywiście były wielkim plusem, jednak brakowało mi pewnej historii, która by to wszystko ładnie wypełniała, zdaję sobie jednak sprawę, że problem (i to dość nagły) z teren zrobił swoje, jednak gratuluję organizacji ponieważ zapanowanie nad tyloma ludźmi wymaga nie lada wysiłku i poświęcenia. Za rok mam nadzieję znów uda mi się dostać na Waszą imprezę i porównam wtedy co i jak :) Pozdrowienia dla wszystkich uczestników. W szczególności do ekip które zapewniły nam dojazd z Żagania, oraz miły wieczór w piątek ;) oraz oczywiśćie TF8 po stronie Orilli ;) Oraz wielki ukłon w stronę naszego radiotelegrafisty, który wykonywał swoje zadanie w 100% W każdym razie mam nadzieję, że zobaczymy się za rok.
-
Dokładnie, ubezpieczenie od głupoty ludzkiej. Normalni użytkownicy dbają o swoje zdrowie i wiedzą, że jak poczytają o danym sprzęcie to potem może śmiało kupić. Jednak są i tacy, którzy przez swoją niewiedzę lub bezmyślność zrobią sobie/komuś krzywdę i potem by się zaczęło, że przecież miało być bezpiecznie.
-
Problemem nie jest gdzie to umieścić by było to dostępne dla ludzi, ale jak przekazać to tym, którym chcemy to przekazać. Nawet najlepsze reklamy i akcje nie pomogą jeśli ktoś po prostu ma gdzieś i z premedytacją sobie robi co chce. Pomimo wszelkich zakazów. W samej instrukcji jest nawet napisane (przynajmniej w moich było), że nie powinno się celować do ludzi i zwierząt.
-
Nie tylko rejestrowana(nabijany znaczek F w pięciokącie na body), ale nawet pozbawiona ognia ciągłego. Rok temu na zlocie w Kostrzynie (więcej informacji w moim podpisie) miałem okazje porozmawiać z maniakami zza Odry, mówili, że u nich nie można mieć jak już wspomniałem ognia ciągłego, repliki mocniejszej niż 7J, strzelanki mogą być tylko na prywatnych gruntach, które zapewniają bezpieczeństwo przed jakimkolwiek opuszczeniem kulek. Tak więc nie sądzę, że są oni szczęśliwi z tego powodu.
-
Pewnie, ponieważ to jest dla nich mniej roboty.