Witam.
W sprawach broni ostrej jestem raczej amatorem, dopiero zaczynam poważnie interesować się wyposażeniem piechoty. Jako, że moim ulubionym typem karabinów są KM'y to wyjątkowo zainteresował mnie temat M27 IAR. Dyskusja na temat jego i ogólnego sensu takich karabinów rozwijała się w innym temacie, ale chciał bym tu ją rozwinąć i przenieść na inne grunty (inne kraje, oddziały itp.).
Tak więc... co o tym sądzicie? Czy za, dajmy na to, 50 lat karabiny wsparcia zostaną całkiem wyparte przez inne, niewiele różniące się od karabinów szturmowych, bronie? Wydaje się to uzasadnione dzisiejszą koncepcją wojny, gdzie coraz bardziej stawia się na lekkość wyposażenia i precyzję ognia. Z drugiej zaś strony historia weryfikuje takie rzeczy: np. F4 bez działek, czy wojna o Falklandy.
I tak, wiem, że nie ma tu jasnowidzów i możemy se gdybać, ale po to właśnie jest ten temat :icon_razz2: