od 2 dni jestem szczesliwym posiadaczem "Ingrama" z Tajguna. Jako ze jest to moja pierwsza sprezyna i dopiero zaczynam kariere, napisze troche subiektywnie :D
- wyglad i porecznosc - bardzo dobra, fakt ze wyglada jak niewiadomo co w ogole nie przeszkada
- kolba - brak blokady hmmm, mału minus. Na dodatek jest takw wygięta że nie ciężko jest przyłożyć broń do ramienia i spojrzeć przez szczerbinkę jednocześnie - jest to dość niewygodne i wymaga ostrego skrętu karku. Na
- przeładowanie - kategorycznie nie zgadzam się z przedmówcą który pisał że leworęcznemu ciężko ładować - porównywałem z innymi sprężynami kumpli - będąc mańkutem spokojnie ładuję przekładając po prostu dłoń nad obudową. Robię to nawet szybciej niż niejeden praworęcznyi :D
- osiągi - jak na potrzeby początkującego bardzo zadowalające. z 20 metrów na dworze spokojnie trafiam w człowieka (mimo że w zasadzie strzelam od niedawna i żaden ze mnie snajper). W budynku bedzie pewnie jeszcze lepiej :D
- wada - magazynem bez blokady wiec ładowanie jest dosc niewygone i kulki moga eelegancko wystzrzelic podczas ladowania :D