Nie widzę żadnej mojej wypowiedzi w której kogokolwiek oceniam, co najwyżej tłumaczę, ponieważ jestem w posiadaniu jakiejś tam wiedzy - nie twierdzę jednak że wiem wszystko. Przytocz, proszę, fragment w którym Ciebie lub któregoś z Twoich przyjaciół świadomie obrażam a publicznie przeproszę.
Odnośnie czerwonego koloru, to do Iraku, do Czadu czt gdziekolwiek indziej można pojechać na różnych zasadach, jako fotograf, pilot, lekarz czy inny bardzo potrzebny akurat w tym momencie specjalista, nie koniecznie jako żołnierz. Nie wiem jednak jak się ma to do Narodowych Sił Rezerwowych. Jak sama nazwa wskazuje formacja ta jest przeznaczona dla rezerwistów, czyli trzeba mieć odbębnioną służbę przygotowawczą (kiedyś służbę zasadniczą lub odpowiednią służbę zastępczą np policja, straż pożarna, itp., itd.,), która w tej chwili trwa jakieś 4 miesiące, no i to co wydaje się oczywistym nie jest zalecane bycie w czynnej zawodowej służbie wojskowej. Po tym okresie można wybrać - korpus albo NSR. Najbliższe przydziały do tejże służby są 25 albo 27 (nie pamiętam dokładnie) października 2010, więc jak ktoś chce to niech się zgłasza do WKU z kompletem dokumentów.
thor_, jeżeli armia uznała że mimo specjalności i doświadczenia Twój kolega potrzebuje dodatkowego szkolenia to znaczy że miała ku temu powody i roztrząsanie tego na forum publicznym jest z Twojej strony wbijaniem mu noża w plecy, bo niekoniecznie wszyscy musimy wiedzieć o co faktycznie chodziło. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości co do profesjonalizacji naszej amii to odsyłam Cię do odpowiednich aktów prawnych http://www.warszawazoliborz.wku.wp.mil.pl/pl/1792.html myślę że znajdziesz tam wiele odpowiedzi na swoje wątpliwości.
W tej chwili mamy profesjonalizację armii. Powoli kończy się, przepraszam za wyrażenie, pierdzenie w stołek, od żołnierzy wymaga się coraz więcej i coraz lepiej się ich szkoli (głównie misjonarzy). Dla tego powstają formacje typu NSR gdzie będą skupiani rezerwiści z odpowiednimi specjalnościami nie biorące jednak udziału w misjach typowo wojskowych. PRL w resortach dobiega końca i teraz już batalion ZOMO nie usypie kiepskiego wału przeciwpowodziowego łopatami w czynie społecznym, tylko przyjedzie profesjonalna ekipa złożona z profesjonalistów, takich ludzi jak PYRA, z profesjonalnym sprzętem i zrobi to po prostu lepiej - takie jest przynajmniej założenie wstępne.
Jest to może zbyt amerykańskie podejście ale ja osobiście jestem zadowolony że na straży naszych granic będą stali zawodowcy z odpowiednimi specjalnościami i uprawnieniami a nie jakaś banda nie wiadomo czego (nie obrażając nikogo oczywiście).