Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Czozen

Użytkownik
  • Posts

    33
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czozen

  1. Nie widzę żadnej mojej wypowiedzi w której kogokolwiek oceniam, co najwyżej tłumaczę, ponieważ jestem w posiadaniu jakiejś tam wiedzy - nie twierdzę jednak że wiem wszystko. Przytocz, proszę, fragment w którym Ciebie lub któregoś z Twoich przyjaciół świadomie obrażam a publicznie przeproszę. Odnośnie czerwonego koloru, to do Iraku, do Czadu czt gdziekolwiek indziej można pojechać na różnych zasadach, jako fotograf, pilot, lekarz czy inny bardzo potrzebny akurat w tym momencie specjalista, nie koniecznie jako żołnierz. Nie wiem jednak jak się ma to do Narodowych Sił Rezerwowych. Jak sama nazwa wskazuje formacja ta jest przeznaczona dla rezerwistów, czyli trzeba mieć odbębnioną służbę przygotowawczą (kiedyś służbę zasadniczą lub odpowiednią służbę zastępczą np policja, straż pożarna, itp., itd.,), która w tej chwili trwa jakieś 4 miesiące, no i to co wydaje się oczywistym nie jest zalecane bycie w czynnej zawodowej służbie wojskowej. Po tym okresie można wybrać - korpus albo NSR. Najbliższe przydziały do tejże służby są 25 albo 27 (nie pamiętam dokładnie) października 2010, więc jak ktoś chce to niech się zgłasza do WKU z kompletem dokumentów. thor_, jeżeli armia uznała że mimo specjalności i doświadczenia Twój kolega potrzebuje dodatkowego szkolenia to znaczy że miała ku temu powody i roztrząsanie tego na forum publicznym jest z Twojej strony wbijaniem mu noża w plecy, bo niekoniecznie wszyscy musimy wiedzieć o co faktycznie chodziło. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości co do profesjonalizacji naszej amii to odsyłam Cię do odpowiednich aktów prawnych http://www.warszawazoliborz.wku.wp.mil.pl/pl/1792.html myślę że znajdziesz tam wiele odpowiedzi na swoje wątpliwości. W tej chwili mamy profesjonalizację armii. Powoli kończy się, przepraszam za wyrażenie, pierdzenie w stołek, od żołnierzy wymaga się coraz więcej i coraz lepiej się ich szkoli (głównie misjonarzy). Dla tego powstają formacje typu NSR gdzie będą skupiani rezerwiści z odpowiednimi specjalnościami nie biorące jednak udziału w misjach typowo wojskowych. PRL w resortach dobiega końca i teraz już batalion ZOMO nie usypie kiepskiego wału przeciwpowodziowego łopatami w czynie społecznym, tylko przyjedzie profesjonalna ekipa złożona z profesjonalistów, takich ludzi jak PYRA, z profesjonalnym sprzętem i zrobi to po prostu lepiej - takie jest przynajmniej założenie wstępne. Jest to może zbyt amerykańskie podejście ale ja osobiście jestem zadowolony że na straży naszych granic będą stali zawodowcy z odpowiednimi specjalnościami i uprawnieniami a nie jakaś banda nie wiadomo czego (nie obrażając nikogo oczywiście).
  2. @PYRA, z tymi wartami to tak napisałem bo z czasem mają być ale nie koniecznie na bramie tylko np przy sprzęcie podczas jakiejś tam akcji. Tu jest jakaś tam broszurka online http://www.wojsko-polskie.pl/articles/view/14726 a więcej znajdziesz w gazetce w swoim WKU. Dla tych co się interesują informuję że gazetki są do pobrania w Waszych WKU za free :smile: Masz fajne kwalifikacje i NSR jest właśnie dla Ciebie i takich jak Ty a przede wszystkim dla ludzi którzy wiedzą o co w tym chodzi, żadnego lansu tam nie będzie, tylko ciężka praca. Z tymi trepkami to trochę przesadzasz, w ogóle strasznie pesymistyczny jesteś. Gwarantuję każdemu że ta formacja tak jak każda inna, nie będzie od samego początku super fajna, metodą prób i błędów będzie dochodzić do coraz wyższego poziomu ale nie zmienia to faktu że jest to zarąbiste rozwiązanie w tej całej profesjonalizacji armii. NSR istnieją od paru miesięcy dopiero, nikt nie jest w stanie określić czy to fajne czy nie. Co się tyczy strachu przed zwolnieniem z pracy to nie ma takiej fizycznej możliwości bo jednostki wyposażone w łopaty będą mało zależne od tych wyposażonych w broń - troszkę inne zadania. Możliwe że pisałeś z jakimś żołnierzykiem frustratem ale prawda jest taka że nawet ci co wymyślili NSR do końca nie wiedzą co z tego będzie po 10-20 latach.
  3. Narodowe Siły Rezerwowe to takie żołnierzyki w mundurach tyle że zamiast karabinu mają łopatę, bo nie ma komu liści grabić a isafom nie wolno zaprzątać takimi rzeczami głowy bo mają inne zadania. To tak w bardzo telegraficznym skrócie. NSR to nie żadni komandosi, bohaterowie czy partyzanci tylko profesjonaliści od napełniania worków z piaskiem i stania na warcie pod czyś lub obok czegoś. Ponieważ w naszym narodzie panuje przesąd że bezinteresowne pomaganie innym to wielka hańba i poniżenie dla tego MON wypłaca NSRowcom uposażenie. 70PLN dziennie + wszelkie dodatki przez minimum 1 miesiąc w roku (jak jest jakiś zawodowy na forumie to można łatwo orientacyjnie wyliczyć). NSR na razie zaczyna się rozwijać i zapewne nie będzie to super fajna formacja ale bardzo dobrze rokuje. W związku z zagrożeniem klęskami żywiołowymi jest to bardzo potrzebna formacja stworzona z ochotników i specjalistów którzy będą podwyższać swoje kwalifikacje na koszt pracodawcy w cywilu. To nie Afryka, nikt nie będzie brał 10 letnich dzieci i nie będzie ich wysyłał w bój po godzinnym szkoleniu, jeżeli nie byłeś w wojsku to musisz odbyć służbę przygotowawczą, bo mimo że masz jakieś tam papiery to nie armia Cię przeszkoliła i dla armii nic nie umiesz. Służba przygotowawcza otwiera Ci natomiast dwie drogi w tej chwili, pierwsza to korpus szeregowych (podoficerów i oficerów nie chcą w ogóle ale jak ktoś jest sprytny i zdolny to sobie w 8 lat zostanie z szeregowego kapitanem) oraz NSR. Tak to wygląda, oczywiście bardzo pobieżnie napisałem, nie wrzuciłem żadnych podstaw prawnych bo szkoda bazy danych na coś co można sobie wygooglać.
  4. Niestety temat pewnie przepadnie z powodu "dziwnego" tytułu ale odpowiem. Nie spotkałem się z magazynkami większymi niż real-cap. Myślę że jest to spowodowane tym że przy większej ilości kulek magazynki były by jedno razowe. Z resztą na forum jest dużo tematów o ciśnieniu i właściwościach poszczególnych gazów a nawet wyliczenia i wzory można znaleźć. Myślę że chodzi o to, że uszczelki by zamarzały przy serii np 100 kulek - ale mogę się mylić.
  5. Nie ma na forum tematu dotyczącego opisu KAC PDW WE a w szczególności szczegółowego opisu tejże repliki z konwersją Ra Techa. Są jedynie szczątkowe informacje i to: http://forum.wmasg.pl/index.php?/topic/94355-kac-pdw-we/page__p__1380457__hl__kac+pdw+we__fromsearch__1#entry1380457 w dziale "Problemy i serwis". Możliwe że dla tego, ponieważ technicznie to to samo co M4 WE ale ja osobiście będę miał do końca wątpliwości do puki ktoś kto miał to w łapkach nie napisze tego wyraźnie. Ja googluję od miesiąca na temat tej repliki, coś tam znalazłem ale nie na tym forum, ciągle czekam na kogoś wylewnego.
  6. Temat przeczytałem raczej uważnie ale oczywiście jako Polak od przynajmniej 14 pokoleń zastrzegam sobie prawo do tego że mogłem czegoś nie zrozumieć. W każdym razie chcę pomóc. Jest taka stronka: http://www.arniesairsoft.co.uk/?filnavn=/articles/fps_limits/fps_calc.htm Tu jest wersja offline oraz kod źródłowy: http://www.fileimport.com/vdbsil7o3fdf/My_Documents.zip.html Jak nie mamy mobilnego netu to wrzucamy wersję offline razem ze screenem ze sklepu gdzie są podane fpsy na jakiegoś laptopa, liczymy przy Panu celniku wszystko a jak będzie miał wątpliwości to odpalamy plik z kodem źródłowym kalkulatorów i mówimy "Oto kod źródłowy kalkulatorów, proszę sprawdzić, są na 100% poprawnie napisane" Myślę że to powinno chyba wystarczyć. Ale jak mówię jestem Polakiem i mogę nie mieć racji a wręcz się mylić. Znając życie mój wywód i starania i tak zostaną uznane za jeden wielki OT a temat przypomniał mi historię która z perspektywy czasu jest dość zabawna. Kiedyś tam dawno temu lecieliśmy we 3 samolotem do Hiszpanii z karabinami skałkowymi, zgłosiliśmy sprawę naszym celnikom ale jak to u nas nie pomyśleliśmy o tych w miejscu docelowym (karabiny były oczywiście w luku), przylatujemy a tu nas zgarniają faceci w kominiarkach z automatami i prowadzą do małego pomieszczenia gdzie kazali nam podpisać jakieś kwity w nieznanym nam języku. Jak się później okazało podpisaliśmy oświadczenia że wwozimy do ich kraju coś na co u nich trzeba pozwolenia a u nas nie i że jesteśmy odpowiedzialni przez 2 dni za wszelkie zbrodnie dokonane ołowianą kulą, takie bzibzi ale każdy znas, mając za sobą uzbrojonych facetów z lufami skierowanymi w nasze plecy był pewien że przepisuje swój majątek na rzecz facetów w kominiarkach - pamiętam że strasznie się wtedy spociłem - OT moja przygoda z celnikami :wink:
×
×
  • Create New...