Co do postrzałów w twarz, seria idzie-rozumiem, tylko głowa wystaje-rozumiem, przypadek-rozumiem, ale człowieka który dostał w twarz i przez to rozpacza nie rozumiem, jak sie boi o twarz to niech nosi namordnik. Ja nie raz dostawałem w twarz i nigdy nie miałem o to pretensji, no cóż zdarzyło się sam sobie jestem winien ze nie mam na ryju maski, bardziej mnie denerwuje jak dostaje jeszcze 50 kulek po tym jak wymachuje czerwoną szmatą, karabinem i dre sie w niebogłosy ze dostałem.