Po co miałby dać się złapać? Trudna do wykrycia działalność szpiegowska nie wyklucza jej funkcjonalności podczas nawet jednodniowego milsima. Skoro ktoś wprowadza do scenariusza taką postać to raczej z myślą, że nie zostanie ona zidentyfikowana przez większość czasu rozgrywki zapewniając w ten sposób zamierzony rozwój sytuacji. Postać szpiega, konfidenta itp jest na pewno dużym urozmaiceniem, ponieważ z jednej strony wydaje się ułatwiać działanie danej stronie konfliktu dostarczając różne informacje, a z drugiej strony te informacje muszą być traktowane z rezerwą, bo przecież nie ma pewności, że szpieg nie został w danej chwili wykryty i nie działa na korzyść przeciwnika dezinformując swoich odbiorców. Chciałoby się zacytować zdanie z GK "See? It's all relative". Tym się różni milsim od strzelanki, że trzeba myśleć, panowie, a nie iść na przysłowiową "pałę" zgodnie z instrukcją. :killer: